Dodaj do ulubionych

A czy czytacie ksiazki o ksiazkach?

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.05.03, 14:36
Bardzo fajne i interesujace sa te wszystkie watki lecz ciekawa jestem, czy
ktos czyta ksiazki o ksiazkach? Eseje pisarzy o innych pisarzach i o sobie,
rozmowy z pisarzami, opracowania krytyczne etc? Lubicie to? Co Was
szczegolnie zainteresowalo? Dla mnie np. najciekawsza czescia "Imienia rozy"
jest komentarz autora czyli poslowie, bedace jednoczesnie nader przystepnym
mini-wykladem o postmoderznizmie (gdzie Eco stwierdza zreszta, ze autor
powinien umrzec po napisaniu powiesci). Bardzo sympatyczna jest wydana kilka
lat temu ksiazka-zbior wywiadow p. Łopienskiej (?) "Ksiazki i ludzie",
gdzie "znani i lubiani" (lecz nie w telewizji:))) opowiadaja o swoich
ksiegozbiorach i uczuciach do ksiazek. Naprawde przyjemnie sie czyta!
Ksiazkowi mole powinni sie tez rozpoznac w bohaterce-narratorce ksiazki
pt. "Ex-libris. Confessions of a Common Reader" Ann Fadiman. Ja czytalam w
oryginale lecz wiem , ze ma sie ukazac nakladem Świata Literckiego.
Przepyszny drobiazg, w ktorym autorka opisuje m.in. jak dopiero po kilku
latach jej malzenstwa doszlo do "poslubienia ksiegozbiorow" jej i meza
(mieliscie podobny problem?:))) David Lodge popelnil byl szerego krociutkich
i interesujacych felietonów o pisaniu, ktore wydano pt. "Write On", a polsku
chyba "Sztuka pisania". Inne typy?
Obserwuj wątek
    • Gość: Lala Laleczna Re: A czy czytacie ksiazki o ksiazkach? IP: 212.69.77.* 08.05.03, 15:37
      Uwielbiam książki o Marcelu Prouście - biografie i "Pan Proust" Celesty Albaret
      (w opracowaniu autora, którego nazwiska nie jestem w stanie zapamiętać).
      Nietypowo o książkach wypowiada się Robert Stiller, głośny tłumacz "Lotity"
      i "Mechanicznej pomarańczy". Obie książki przetłumaczył doskonale, a
      przy "Pomarańczy" pobił rekord: udowadnia, że jego tłumaczenie jest znacznie
      lepsze od tekstu oryginalnego, ponieważ Nabokov lepiej zna angielski niż
      rosyjski, którym to rosyjskim Stiller posługuje się biegle. Ba, myśli w tym
      języku! Co najdziwniejsze, opinie znawców są w tym wypadku zbieżne ze zdaniem
      tłumacza...
      • reptar Re: A czy czytacie ksiazki o ksiazkach? 08.05.03, 15:56
        Gość portalu: Lala Laleczna napisał(a):

        > a przy "Pomarańczy" pobił rekord: udowadnia, że jego tłumaczenie jest znacznie
        > lepsze od tekstu oryginalnego, ponieważ Nabokov lepiej zna angielski niż
        > rosyjski, którym to rosyjskim Stiller posługuje się biegle. Ba, myśli w tym
        > języku! Co najdziwniejsze, opinie znawców są w tym wypadku zbieżne ze zdaniem
        > tłumacza...


        Stiller to jest specjalistą w udowadnianiu, że jego tłumaczenie jest lepsze.
        Na przykład zmieszał z błotem Słomczyńskiego, bo On, Stiller, lepiej wie, jakie
        imiona nadawano w tamtej epoce pieskom, a jakie kotkom. Itp. (Chodzi o "Alicję
        w Kraninie Czarów").
        • Gość: juna Re: A czy czytacie ksiazki o ksiazkach? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.05.03, 17:50
          A ja Stillera cenie, m.in. za tlumaczenie "Lolity" (i przypisy do niej,
          lubie "dialogowanie" z ksiazkami i autorem), a przede wszystkim za "Antologie
          wierszy o milosci." Krytyka Slomczynskiego faktycznie nie na miejscu, w koncu -
          o ile mnie pamiec nie zawodzi-jako bodaj jedyny czlowiek na Ziemi zdobyl
          translatologiczna koronę Szekspira, czyli przetlumaczyl dziela wszystkie (czy
          cos pokrecilam???zwatpilam:) lecz pamietam jeden passus w jego tlumaczeniu z
          wzmiankowanej "Alicji...", ktory rzucil mnie na kolana: ... nie bede z pamieci
          cytowac, bo to subtelne bardzo...musze sprawdzic... A propos tlumaczen i
          ksiazek o ksiazkach, bardzo fajna jest ksiazka Tabakowskiej o tym, jak
          tlumaczyla Normana Daviesa "EUROPĘ". pzdr
          • reptar Re: A czy czytacie ksiazki o ksiazkach? 08.05.03, 18:03
            BTW: ja bardzo lubię sobie czytać to, co Stiller napisał o swoim i innych
            tłumaczeniach Alicji, bo to jest naprawdę ciekawe. Ale bufon to chyba z niego
            straszliwy...
            • Gość: juna Re: A czy czytacie ksiazki o ksiazkach? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.05.03, 18:16
              sie zdarza niestety panom ( i paniom:), ktorzy co nieco soba reprezentuja.
              vide: Łysiak. megaloman do szescianu, a dorobek niezaprzeczalny. acz oczywiscie
              przyjemniejsi sa ludzie klasy Kopalinskiego na przyklad, ktorzy po cichutku i
              nie komentujac innych robia swoje (to jeden z moich ulubionych bohaterow XX w.)
              lub Zofii Chadzynskiej - uwielbiam jej poczucie humoru, ktore zachowuje do
              dzis, lat 90. Tez gigant tlumaczenia. I legenda...
            • Gość: mik Re: okropniasty stiller IP: *.nwrk.east.verizon.net 25.05.03, 14:00
              masz racje, sto proc, ze bufoniasty jest Stiller
              ale bywa kapitalny w tlumaczeniach
              czy nie on tlumaczyl Kalewale?
              szukalem za nim kiedys po sieci i znalazlem straszny jego esej
              nawet sie nie staralem zapamietac, jakis straszliwy "niulejcz", zaraz tam
              zagladne, podam szczegoly
              • Gość: niech Re: okropniasty stiller IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.03, 14:11
                Jerzy Litwiniuk. Tlumaczyl Kalevale. Stiller pewnie tez by mogl, gdyby byl
                nabyl slownik finsko-angielski.
                • Gość: mik Re: okropniasty stiller IP: *.nwrk.east.verizon.net 25.05.03, 14:16
                  dzieki
                  kiedy Litwiniuk to zrobil?
                  masz jakies daty?
                • Gość: mik Re: okropniasty stiller IP: *.nwrk.east.verizon.net 25.05.03, 14:19
                  sprawdzilem jeden adres
                  Litwiuk jak widze zrobil to niedawno
                  ale bylo pare innych tlumaczen przed nim
                  a moze Stiller mial ten slownik?
                  • Gość: niech Re: okropniasty stiller IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.03, 14:22
                    A przedtem zrobil to Jozef Ozga Michalski. Stiller mi sie tu jakos nie placze.
                    • Gość: niech Gilgamesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.03, 14:25
                      To zrobil Stiller.
                • Gość: mik Re: litwiniuk jest OK IP: *.nwrk.east.verizon.net 25.05.03, 14:28
                  Przepraszam ze nie calkiem w temacie ksiazek o ksiazkach
                  ale taki przykladzik z Liwiniuka wlasnie wyszperalem



                  Mimi

                  "Nie mieszczańskie ja kociątko,
                  Co mrucząc grzecznie zachwyca.
                  Jam sobie na dachu wolna
                  I niezależna kocica!

                  Kiedy w letnią noc po rynnie
                  Rozmarzona spaceruję,
                  To muzyka wzbiera we mnie,
                  No i śpiewam, to co czuję."

                  Tak rzekła. Z jej piersi bucha
                  Pieśń rozkosznych krzyków, szmerów,
                  I ściąga ten luby zew
                  Wszystkich kocich kawalerów.

                  Całe towarzystwo kocie
                  Mrucząc, fucząc mknie w porywie,
                  By pomuzykować z Mimi
                  Lubieżnie a pożądliwie.

                  To nie wirtuozi, którzy
                  Przed mamoną bijąc czołem
                  Muzykę bezczeszczą. Tu
                  Każdy jest jej apostołem.

                  Instrumentów im nie trzeba,
                  Sami są altówką, fletem,
                  Za bęben im służy brzuch,
                  Nos jest trąbką lub kornetem.

                  Dziś zbiorowy dają koncert
                  I już tchu nabrały nieco.
                  Oto fugi godne Bacha
                  Albo Gwidona z Arezzo!

                  Wściekłe, dzikie ich symfonie,
                  Jak kaprysy Beethovena
                  Czy Berlioza, które bije
                  Mruczących, miauczących wena.

                  Czarowna potęga tonów!
                  Siła dźwięków bezprzykładna!
                  Wstrząsasz niebem! Aż z pobladłych
                  Gwiazd się nie ostanie żadna!

                  Słysząc te cudowne dźwięki,
                  Tony, co tak brzmią wspaniale,
                  Selene zatula twarz
                  W powłóczyste chmur woale.

                  Tylko starej Filomele
                  Występ Mimi coś nie wzrusza,
                  Kręci noskiem, cmoka, świszcze,
                  Primadonna, zimna dusza!

                  Kichać na to! Niech trwa koncert,
                  Choć zazdrości im signora,
                  Aż uśmiechem zaróżowi
                  Nieba skraj wróżka Aurora.

                  Harold Monro (1879-1932)
                  tłumaczenie Jerzy Litwiniuk

          • Gość: mik Re: co cie rzucilo na kolana? IP: *.nwrk.east.verizon.net 25.05.03, 13:54
            A czy zechcialabys,juna, poszperac w ksiazce i znalezc ten
            fragmencik “Alicji” ktory Cie rzucil na kolana? Bo jest chyba taki nie jeden,
            zreszta mobilizujesz mnie do nastepnego w tym sezonie powrotu do obu tlumaczen
            i oryginalu, zabawa jest przednia, zwlaszcza jak sie widzi, gdzie Stiller
            probowal byc lepszy od Slomczynskiego. Czasem mu wychodzi, ale czasem zenada
            pelna.
            Ja poszukam swoich typow, przed ktorymi kucnalem i podesle tutaj.
            Mialas pomysl z tym watkiem, a juz tracilem wiare w “ksiazki”.
            • Gość: juna Re: co cie rzucilo na kolana? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.03, 00:24
              Gość portalu: mik napisał(a):

              > A czy zechcialabys,juna, poszperac w ksiazce i znalezc ten
              > fragmencik “Alicji” ktory Cie rzucil na kolana? Bo jest chyba taki
              > nie jeden,
              > zreszta mobilizujesz mnie do nastepnego w tym sezonie powrotu do obu
              tlumaczen
              > i oryginalu, zabawa jest przednia, zwlaszcza jak sie widzi, gdzie Stiller
              > probowal byc lepszy od Slomczynskiego. Czasem mu wychodzi, ale czasem zenada
              > pelna.
              > Ja poszukam swoich typow, przed ktorymi kucnalem i podesle tutaj.
              > Mialas pomysl z tym watkiem, a juz tracilem wiare w “ksiazki”.

              Czesc,

              fajnie, ze sie ktos jeszcze odezwal na temat. Poszperam i znajde moje lubione
              fragmenty, niestety nie mam przy sobie rzeczonych egzemplarzy:) Interesujesz
              sie tlumaczeniami w ogole?
              A propos Twojego ostatniego zdania: ja forum "Ksiazki" uwielbiam (moze to
              odruch neofitki?). Bardzo pozdrawiam, do nastepnego postu.

              juna

              P.S. Dorzucam jeszcze jeden tytul na dole watku.
      • ada08 Re: A czy czytacie ksiazki o ksiazkach? 08.05.03, 16:51
        Gość portalu: Lala Laleczna napisał(a):

        > Uwielbiam książki o Marcelu Prouście - biografie i "Pan Proust" Celesty
        Albaret
        >
        > (w opracowaniu autora, którego nazwiska nie jestem w stanie zapamiętać).
        >

        Georges Belmont nazywa się ten autor :-)
        a.
      • ada08 Re: A czy czytacie ksiazki o ksiazkach? 08.05.03, 16:56
        Tak na szybkiego :-) przychodzą mi do głowy:
        - '' Rozmowy z Josifem Brodskim'' - przeprowadzone przez kilka osób
        (m.in. Tomas Venclowa, Natalia Gorbaniewska, Jerzy Illg). Świetne !

        Nabokova ''Wykłady o literaturze'' i ''Wykłady o literaturze rosyjskiej''
        Niektóre z jego wykładów mocno zachwiały moimi, jak mi się wydawało,
        ugruntowanymi opiniami o niektórych pisarzach.
        a.
        • Gość: Nu! Re: A czy czytacie ksiazki o ksiazkach? IP: *.bmj.net.pl 08.05.03, 18:40
          ada08 napisała:

          > Tak na szybkiego :-) przychodzą mi do głowy:
          > - '' Rozmowy z Josifem Brodskim'' - przeprowadzone przez kilka osób
          > (m.in. Tomas Venclowa, Natalia Gorbaniewska, Jerzy Illg). Świetne !
          >
          > Nabokova ''Wykłady o literaturze'' i ''Wykłady o literaturze rosyjskiej''
          > Niektóre z jego wykładów mocno zachwiały moimi, jak mi się wydawało,
          > ugruntowanymi opiniami o niektórych pisarzach.
          > a.
          >

          hihih
          A moimi o literaturze w ogóle...
      • absurd Re: A czy czytacie ksiazki o ksiazkach? 08.05.03, 21:59
        Gość portalu: Lala Laleczna napisał(a):

        > Nietypowo o książkach wypowiada się Robert Stiller, głośny tłumacz "Lotity"
        > i "Mechanicznej pomarańczy". Obie książki przetłumaczył doskonale, a
        > przy "Pomarańczy" pobił rekord: udowadnia, że jego tłumaczenie jest znacznie
        > lepsze od tekstu oryginalnego, ponieważ Nabokov lepiej zna angielski niż
        > rosyjski, którym to rosyjskim Stiller posługuje się biegle.

        Albo mam omamy wzrokowe, albo czegoś nie zrozumiałem. Do tej pory wydawało mi
        się, że autorem "Mechanicznej pomarańczy" jest Anthony Burgess. Pozdrawiam ;)
        • Gość: Lala Lalaeczna Re: A czy czytacie ksiazki o ksiazkach? IP: 212.69.77.* 09.05.03, 10:13
          To ja mam problemy z pisaniem :(((, Nabokova chciałam podpiąć do Lolity ...
    • absurd Re: A czy czytacie ksiazki o ksiazkach? 08.05.03, 22:30
      Trzeba też wspomnieć o takich książkach jak "Karafka La Fontaine'a" Wańkowicza
      czy "Alchemia słowa" Parandowskiego. Z ciekawszych książek o książkach
      należałoby wymienić: "Moje fascynacje" Grahama Greene'a, "Książki mojego
      życia" Henry'ego Millera i "Moją historię literatury" Andrzeja Kuśniewicza.
      Bardzo dobrze czytało mi się też "Pół wieku czyśćca. Rozmowy z Tadeuszem
      Konwickim" S. Nowickiego. Nie mówiąc już o dziesiątkach biografii,
      autobiografii, dzienników czy wywiadów. Z ciekawszych książek o pisarzach
      polecałbym: "Eliksir papy Hemingwaya" Moniki Warneńskiej, "Króla życia"
      Parandowskiego (to o Oskarze Wildzie) oraz arcyciekawą książkę
      wspomnieniową "Niepospolici ludzie w dniu swoim powszednim" Adama Grzymały-
      Siedleckiego (m.in. o Sienkiewiczu, Reymoncie, Przybyszewskim) i genialnie,
      moim zdaniem, napisaną biografię Przybyszewskiego autorstwa Stanisława
      Helsztyńskiego.

    • Gość: castorp7 Re: A czy czytacie ksiazki o ksiazkach? IP: 168.140.227.* 09.05.03, 04:47
      Chyba najbardziej ksiazka o ksiazce jest "Jak powstal Dr Faustus" T.Manna.
      Sporo w tym megalomanii ale jednak co Thomas Mann to Thomas Mann.
    • Gość: monika_kot Re: A czy czytacie ksiazki o ksiazkach? IP: 195.216.116.* 09.05.03, 08:14
      Bardzo lubię książki o książkach. Ponieważ gustuję w literaturze brytyjskiej i
      irlandzkiej to np. moje kultowe w tym temacie są: Lista nieobecności. Szkice o
      dwudziestowiecznej prozie brytyjskiej i irlandzkiej- Jerzego Jarniewicza i
      Współczesna powieść brytyjska (autorki nie pamiętam). Za jedne z ważniejszych
      elementów ksiązki uważam wstępy, wprowadzenia czy notki o autorach i opisy jak
      powstawało dzieło. Lubię jeśli książka zawiera takie informacje. Poza tym
      czytam ksiązki będące rozmową z pisarzem (np. Rozmowy na koniec wieku z
      Stanisławem Lemem). Trochę takich opracowań o literaturze wydał Rebis (seria
      Konstatacje), są tam też książki pisarzy o ich twórczości lub rozważania na
      temat w ogóle pisarstwa. Polecam!
    • Gość: juna sporostowanie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl / 192.168.0.* 10.05.03, 12:39
      Zbior tekstow Lodge'a, o ktorym pisalam w pierwszym poscie nosi tytul "The Art
      of Fiction", a nie "Write On".
    • Gość: ae Re: A czy czytacie ksiazki o ksiazkach? IP: *.acn.pl 11.05.03, 17:32
      Lubie - szczegolnie eseje i rozprawy Marii Janion.
      Genialna ksiazka o ksiazkach jest dla mnie "Szekspir wspolczesny" Jana Kotta.

      :-)
    • jimka1984 Re: A czy czytacie ksiazki o ksiazkach? 13.05.03, 22:33
      Tak, oczywiscie. Dla mnie jest to wielka frajda. Ostatnio czytam "Gombrowicz i
      nadliteratura" Głowińskiego, a muszę sie zgodzić,ze "Szekspir współczesny" to
      świetna książka. czytam tez sporo o dramacie np. "dramat wspolczesny" Styana.
    • Gość: juna Re: A czy czytacie ksiazki o ksiazkach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.03, 12:20
      "Szekspir współczesny" genialny, pamiętam, że po przeczytaniu tego w liceum
      marzyłam o tym, żeby być szekspirologiem (dziecinne marzenia...). Czy to w tym
      tomie Kott zastanawiał się, jaką książkę czytał Hamlet ("smutny chłopiec z
      książką w ręku", cytat niedokładny). Ciekawam, co czytałby teraz, w 1. połowie
      XXI w. "Podręcznik młodego przedsiębiorcy"?
      • Gość: ae Re: A czy czytacie ksiazki o ksiazkach? IP: *.acn.pl 16.05.03, 14:44
        Gość portalu: juna napisał(a):

        > Czy to w tym tomie Kott zastanawiał się, jaką książkę czytał Hamlet ("smutny
        chłopiec z książką w ręku", cytat niedokładny).

        Dokladny! :)

        "Hamlet w krakowskim przedstawieniu pozna jesienia roku 1956 czytal tylko
        gazety. (...) Hamlet w roku 1959 jest juz pelen watpliwosci. Znowu
        jest 'smutnym chlopcem z ksiazka w reku'...
        Jakzez latwo mozemy go sobie wyobrazic w czarnym swetrze i granatowych
        jeansach. Ksiazka, ktora trzyma w reku, nie bedzie Montaigne, ale Sartre albo
        Camus, albo Kafka."

        > Ciekawam, co czytałby teraz, w 1. połowie XXI w. "Podręcznik młodego
        > przedsiębiorcy"?

        Byc moze :), bo "'Hamlet' jest jak gabka"...




        • Gość: juna Re: A czy czytacie ksiazki o ksiazkach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.03, 15:08
          Gość portalu: ae napisał(a):

          > Gość portalu: juna napisał(a):
          >
          > > Czy to w tym tomie Kott zastanawiał się, jaką książkę czytał Hamlet ("smut
          > ny
          > chłopiec z książką w ręku", cytat niedokładny).
          >
          > Dokladny! :)
          >
          > "Hamlet w krakowskim przedstawieniu pozna jesienia roku 1956 czytal tylko
          > gazety. (...) Hamlet w roku 1959 jest juz pelen watpliwosci. Znowu
          > jest 'smutnym chlopcem z ksiazka w reku'...
          > Jakzez latwo mozemy go sobie wyobrazic w czarnym swetrze i granatowych
          > jeansach. Ksiazka, ktora trzyma w reku, nie bedzie Montaigne, ale Sartre albo
          > Camus, albo Kafka."
          >
          > > Ciekawam, co czytałby teraz, w 1. połowie XXI w. "Podręcznik młodego
          > > przedsiębiorcy"?
          >
          > Byc moze :), bo "'Hamlet' jest jak gabka"...
          >
          > Szczerze mówiąc, miałam na myśli raczej fakt, że współcześni młodzi mężczyźni
          zastanawiają się głównie, jak zrobić karierę i pieniądze. Gdyby uznać, w myśl
          Kotta, że Hamlet i jego dylematy są uosobieniem współczesnego mężczyzny...:)))
          >
          > Ach, ten Kott!
    • Gość: juna Re: A czy czytacie ksiazki o ksiazkach? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.05.03, 12:42
      Do watku dopisuje jeszcze "Lektury nadobowiazkowe"
      Szymborskiej (w trzech tomach), drukowane swego czasu w
      GW zreszta. Zakladajac watek nie myslalam oczywiscie o
      pracach naukowych, bo tego jest mnostwo, a ja szukam
      raczej wypowiedzi pisarzy o sobie i innych pisarzach.
    • Gość: dortu Re: A czy czytacie ksiazki o ksiazkach? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.03, 21:10
      Moją ulubioną książką o książkach - właściwie o warsztacie pisarskim i
      dziennikarskim - jest "Karafka La Fontaine'a" Wańkowicza. Chociaż nie jestem
      filologiem, od czasu do czasu podczytuję sobie "lektury polonistyczne" (seria
      wydawnictwa Universitas).
    • Gość: gava Re: A czy czytacie ksiazki o ksiazkach? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.03, 22:19
      Znaczną część mojej biblioteki stanowią właśnie książki o książkach.
      Niedawno "odkryłam" dwóch krytyków amerykańskich: Alfreda Kazina i Isaaca
      Rosenfelda. Polecam z czystym sumieniem wszystkim, którzy znają angielski. Z
      jeszcze czystszym polecę wczesnego George'a Steinera ("Język i milczenie"
      oraz "W zamku Sinobrodego") i wczesnego Harolda Blooma.
      • Gość: mik Re: A czy czytacie ksiazki o ksiazkach? IP: *.nwrk.east.verizon.net 25.05.03, 14:14
        bardzo sie ciekawie (brrr!) czyta o Alfredzie Kazin np na stronie
        Czwartej Miedzynarodowki, znasz to? W samym tekscie nic wielkiego, ot typowe
        losy nowojorskiego intelektualisty z polowy XXw. Ale ten kontekst...
        na MSN fajne o nim wspomnienia
        no i oczywiscie NYRofB, wielki wybor tekstow
        • Gość: gava Re: A czy czytacie ksiazki o ksiazkach? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.03, 18:19
          Nie znam, a powinnam? Prawdę mówiąc bardziej niż biograficzne informacje
          interesowało mnie to, co Kazin miał do powiedzenia o literaturze (amerykańskiej
          w szczególności). O jego życiu wiem w sumie niewiele, tj. niewiele więcej niż
          on sam napisał w pierwszej książce autobiograficznej ("Walker in the City"),
          drugiej części już mi się czytać nie chciało, bo pierwsza nie jest napisana
          najlepiej. Stanowczo lepiej wychodziła mu eseistyka. Myślę przede wszystkim o
          tekstach zebranych w tomie "Contemporaries" (1962), a szczególnie o znakomitym
          moim zdaniem eseju "The Function of Criticism Today". Niby rzecz stara, a
          niejeden krytyk dzisiejszy powinien ją przeczytać.
          Pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka