Dodaj do ulubionych

Bez mojej zgody - Picoult

15.05.07, 00:04
a jednak nie.
ostatecznie ksiązka mnie rozczarowała.
oczywiscie, sam pomysł napisania historii dziecka powołanego do życia 'na
części' jest niesamowity, postac matki momentami powalająca z nóg, ale rozwój
opowieści do zaziewania poprawny: przemiana głownych bohaterów-blablabla,
jakieś nadęte, nie pasujące do wczesniejszego portretu psychologicznego
wygłaszających mowy, zaskakujące zakonczenie, które wnosi dziwny niesmak i
zamieszanie, czy aby pani P wiedziała, o czym pisze (żałoba? jaka żałoba?!
toż ich powinno poczucie winy zeżreć!)
Straszny wyciskacz łez. o tym, ze nic nie jest czarno-białe i nie ma dobrych
i złych wyborów. i o tym, jak trudno jest byc rodzicem. i inne oczywistosci.

ale dało mi to jedno do myślenia: czy istnieją kobiety takie jak Sara, zdolne
do używania reszty rodziny do ratowania za wszelką cenę życia jednego z
dzieci?
Obserwuj wątek
    • staua Re: Bez mojej zgody - Picoult 15.05.07, 03:06
      Na podstawie tej ksiazki byl film, i to ten film pamietam. O ile wiem, Jodi Picoult wlasnie takie ksiazki
      pisze. Nie jest to wybitna, a nawet dobra literatura, ale literatura grajaca na emocjach.
      Co do Sary, to mysle, ze takie osoby istnieja. Przynajmniej pojawiaja sie tu czesto jako temat seriali czy
      filmow fabularnych, wiec pewnie w rzeczywistosci tez, choc z mniejsza czestotliwoscia.
      • formaprzetrwalnikowa Re: Bez mojej zgody - Picoult 15.05.07, 08:27
        ha, nie oglądam seriali, filmy raczej w kinie albo na dvd, więc pewnie dlatego
        nie miałam pojęcia, ze takie osoby istnieją.
        a przeciez 'na żywo' nikt się nie przyzna...
        kolejny klocek do mojej układanki o kobietach.

        jesli pani picoult własnie takie ksiazki pisze, to ja juz nie będę czytac.
        :)
        • kaaarolinkaa Re: Bez mojej zgody - Picoult 15.05.07, 09:24
          poczytaj inne jej powiesci-IMO kazda jest inna, blizej jej do kryminału
          psychologicznego.
        • staua Re: Bez mojej zgody - Picoult 15.05.07, 17:12
          Porozmawiaj z onkologami dzieciecymi, na pewno maja takie przypadki...
    • izabelski Re: Bez mojej zgody - Picoult 19.05.07, 23:31
      o ile pamietam, to jedno dziecko autorki mialo bialaczke - wiec emocje
      opisywane w tej ksiazce moize nie sa tak wydumane

      przeczytalam wiekszosc ksiazek tej autorki i podoba mi sie, ze potrafi ona
      znalezc ciekawe zakamarki ludzkich emocji do ktorych ja jeszcze nie dotarlam
      • pluskotka Re: Bez mojej zgody - Picoult 22.05.07, 13:52
        Ja przeczytałam tylko ,,Bez mojej zgody'', oglądałam też film na
        podstawie ,,Świadectwa pawdy''. Mnie się jej twórzczość podoba, ale może jestem
        młoda i głupia, a może się nie znam. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka