przemsw
13.06.03, 09:52
reptar napisał:
>>> Kiedyś w "Wiedzy i Życiu" (rok 1990) drukowano w odcinkach
>>>Krótki kurs szybkiego czytania (autor: Zdzisław Szkutnik).
>>>Wiele mi to nie pomogło, ale przynajmniej potrafię zdiagnozować,
>>>dlaczego tak wolno czytam. Oto stosowny fragment:
>>>(...). Jeśli zatem uda się przełamać tę "barierę foniczną",
>>>a więc przestanie kojarzyć znaczenie słowa z jego brzmieniem,
>>>a oprze się na postrzeganiu wzrokowym, to szybkość czytania
>>>znacznie wzrośnie. Straci się wprawdzie odczucie kolorytu
>>>i odcieni żywej mowy - intonacji, rytmu, wyrazistości,
>>>lecz w wielu procesach myślowych nie gra to istotnej roli,
>>>zwłaszcza gdy trzeba coś szybko zrozumieć i przyswoić. [KONIEC CYTATU].
Jednak czy wtedy czytanie (nie piszę o nauce, czy innym przyswajaniu
informacji) nie traci swojego uroku? Po co wtedy czytać?
Ja bynajmniej czytam, żeby BRAĆ udział w historii, a nie ją tylko POZNAĆ!!!