gumpel 26.07.07, 22:29 Czy ktoś czytał ? Przepraszam, że pytam o staroć (2004 w RP), ale właśnie przeczytałem "Instynkt gry" Juli Zeh i coś mi mówi, że powinienem przeczytać tę książkę by zrozumieć, a strasznie mi się nie chce ... Czy muszę ??? G. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
glos_z_offu Re: R Mosil: "Człowiek bez właściwości" 26.07.07, 22:43 Może Musil jednakże? Odpowiedz Link Zgłoś
gumpel Upss ... 26.07.07, 23:00 glos_z_offu napisała: > Może Musil jednakże? Musil, Musil ... czytałeś może ? G. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no name Re: Upss ... IP: *.4web.pl 26.07.07, 23:11 Fajny ten "Instynkt gry" ? Po co ci Musil do niego? Odpowiedz Link Zgłoś
gumpel Re: Upss ... 27.07.07, 11:06 Gość portalu: no name napisał(a): > Fajny ten "Instynkt gry" ? Po co ci Musil do niego? "Instynkt gry" jest książką pobudzająca do refleksji. Po mojemu autorka opanowała trudną sztukę zabawy z czytelnikiem :-) Balansuje na bardzo cienkiej linie pomiędzy głębokim przesłaniem a pretensjonalnością. Dość powiedzieć, że mimo zapowiedzi, że to powieść o relacja prawa, sprawiedliwości i moralności, jest polemiką z Nietzsche, że autorka jest nowym wcieleniem Grassa rozprawiającym się ze współczesnymi Niemcami po przeczytaniu połowy książki zaklasyfikowałem ją jako powieść ... dla młodzieży (taką którą chętnie przeczytałbym w ogólniaku by poszpanować trochę zaczerpniętymi z niej politycznymi bon motami i pokazywać kumplom co pikantniejsze strony pod ławką na matmie). W tym sęk, że ona (autorka) chyba to robi umyślnie, żeby coś czytelnikowi powiedzieć. Unaocznić mu banalność, kiczowatość świata zanim wyjaśni mu co chce tak naprawdę przekazać. I tu pojawia się problem. Autorka po wielekroć nawiązuje do "Człowieka bez właściwości". Musila przeczytali wszyscy istotni bohaterowie "Instynktu" - jeden nawet jest nim zafascynowany. Poza tym autorka nawiązuje do pewnych obrazów z Musila co wyłapała redakcja (przypisy), ale nie wyjaśnia o co chodzi. No i budzi to podejrzenie, ze żeby zrozumieć "Instynkt" trzeba przeczytać Musila ... P.S. Z krótkiego info na stronie pewnej księgarni przeczytałem, że „Człowieka bez właściwości” rozgrywa się w CK Austrii w 1913 r. Rzuca to pewne światło na niektóre wątki „Instynktu”. Kurde, musze chyba jednak tego Musila przeczytać … Odpowiedz Link Zgłoś
zdanka1 Re: Upss ... 27.07.07, 11:33 No to sie zaloguje :) Zaintrygował mnie ten "Instynkt gry" , ale poczekam az go ktoś na allegro puści za 5 zł:) Uprzedzam lojalnie, że "Człowiek bez właściwości" liczy sobie 4 tomy i Musil nigdy go nie dokończył - IV tom to fragmenty, szkice, warianty, plany. Jesli chcesz go przeczytać, to czytanie w miarę dokładne obejmuje ze 2 miesiące:)))) Ksiązka odsyła w gigantyczną przestrzeń - z jednej strony to narracja o micie (miłosnym:)- od niespełnienia przez jedność po przesyt -----> i dosłowna, i platońsko-gnostycka, narracja o antropologii i symbolice, kryminał, powieść o poszukiwaniu wtajemniczenia, powieść "historyczno-obyczajowa" o rozpadającym się świecie tradycji i rytuału, powieść o erotyce i róznego sortu ideach typu idea fix:) W zasadzie większość jej bohaterów stoi na skraju szaleństwa ------> rózne są jedynie formy tego szaleństwa i do róznych celów ono prowadzi, niekiedy dość zreszta zaskakujących. "Człowiek bez własciwości" nie jest ksiązka , którą łatwo sie czyta - tzreba przyzwyczaić sie do narracji, ktora stopniowo oblepia, pozornie nic sie nie dzieje i w tym zawieszeniu tkwi spora perwersja. Jakby całokształt odbywał sie w "międzyczasie" i "odsłonach" pozornie normalnego zycia. Bardzo zresztą zmysłowa i erotyczna ksiązka - trudno byłoby mi chyba wskazać pisarza, który tak lepko wydobywa zmysłowość jak Musil. Odpowiedz Link Zgłoś