Gość: booboo
IP: 62.29.248.*
21.08.07, 07:28
a może trochę pogdybamy....?
Załużmy, że żyjemy w świecie w którym nigdy nie narodził się dajmy
na to taki Bułhakow.
Nie narodził się więc nie istniał, nie istniał więc nie tworzył...
Załóżmy też, że jesteście w posiadaniu jedynego egzemplarza "Mistrza
i Małgorzaty". Nikt oprócz Was nie wie, że taka książka isnieje,
nikt nigdy nie słyszał o Wolandzie, mieszkaniu na Sadowej itd, itd...
co robicie?
zatrzymujecie ją tylko dla siebie, próbujecie nagłośnić,
rozpowszechnić, a może wysyłacie do wydawcy i zgarniacie tantiem..?