Dodaj do ulubionych

co-byłoby-gdyby.....

IP: 62.29.248.* 21.08.07, 07:28
a może trochę pogdybamy....?

Załużmy, że żyjemy w świecie w którym nigdy nie narodził się dajmy
na to taki Bułhakow.
Nie narodził się więc nie istniał, nie istniał więc nie tworzył...
Załóżmy też, że jesteście w posiadaniu jedynego egzemplarza "Mistrza
i Małgorzaty". Nikt oprócz Was nie wie, że taka książka isnieje,
nikt nigdy nie słyszał o Wolandzie, mieszkaniu na Sadowej itd, itd...

co robicie?
zatrzymujecie ją tylko dla siebie, próbujecie nagłośnić,
rozpowszechnić, a może wysyłacie do wydawcy i zgarniacie tantiem..?
Obserwuj wątek
    • yanga Re: co-byłoby-gdyby..... 21.08.07, 12:27
      Skoro Bułhakow nie istniał, to kto napisał MiM?
      • Gość: booboo Re: co-byłoby-gdyby..... IP: 62.29.248.* 21.08.07, 13:43
        obojętne....

        załużmy, że znależliśmy maszynopis na poddaszu dziadka w starej
        zakurzonej skrzyni...
        • Gość: Sonia Re: co-byłoby-gdyby..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 14:17
          załóżmy, że znajdujesz słownik ortograficzny...
        • michalwujo Re: co-byłoby-gdyby..... 21.08.07, 14:45
          a którą wersje??
          pierwszą zniszczoną przez Bułhakowa czy drugą powszechnie znaną??
          bo skoro załOżyliśmy że jest MiM bez Bułhakowa to możemy załOżyć że
          mamy tą pierwszą wersje której tak naprawde nie ma.
          Sytuacja jest teraz ciekawa gdyż mamy powieść którą znał tylko autor
          który załOżyliśmy że nie istniał.
    • aurelia_aurita Re: co-byłoby-gdyby..... 21.08.07, 16:28
      zaczęłabym namawiać wszystkich w koło do przeczytania. i bym się wkurzała
      nieziemsko, że ciołki nie chcą czytać ;)
    • Gość: jj Re: co-byłoby-gdyby..... IP: 62.29.248.* 27.08.07, 13:48
      ja tam bym ją spalił.....
      :))))

      mógłbym wtedy spokojnie powiedzieć że jestem jedyną osobą która ją
      zna...
      samolubne...?
      wiem - i co z tego...
      ale za to co za perwersja.... :))))
      • Gość: anka Re: co-byłoby-gdyby..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.07, 13:59
        wcale nie samolubne,wręcz bardzo pożyteczne
        dzięki tobie nie powstałaby ta cała masa konfliktów na forum (między wielbiącymi
        i gardzącymi ..)
        • Gość: rasto Re: co-byłoby-gdyby..... IP: *.hochtief.de 01.04.08, 16:05
          jak bym spalił...
          a co!!!
          :))
          • nobullshit Re: co-byłoby-gdyby..... 01.04.08, 18:06
            Gość portalu: rasto napisał(a):
            > jak bym spalił...

            Przypominam, że "rękopisy nie płoną".

            • Gość: rasto Re: co-byłoby-gdyby..... IP: *.hochtief.de 02.04.08, 09:03
              a założymy się...?

              rękopisy może i nie, ale papier na których są zapisane jak
              najbardziej... ;)))
    • yanga Re: co-byłoby-gdyby..... 01.04.08, 18:07
      Ja jak Aurelia. Nie mogę znieść, że ludzie nie chcą czytać dobrych
      książek. Ale pożyczyć jedyny egzemplarz? No nieee... Ostatecznie
      skserować, ale wypuścić z domu? I narazić na zaginięcie? W życiu!
    • mamarcela Re: co-byłoby-gdyby..... 01.04.08, 19:43
      jak powszechnie wiadomo jestem wredna i gruba więc sprzedałabym kopię tego
      jednego jedynego egzemplarza dobremu wydawnictwu za bardzo dużo pieniędzy, a
      potem jeszcze przed premierą wpuściłabym e-booka w emule.
      A sama z jednym jedynym egzemplarzem i furą pieniędzy udałabym sie w cieple
      kraje i tyle by mnie widzieli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka