Dodaj do ulubionych

ADIEU. Przypadki księdza Gosera

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.03, 23:21
Przypadkiem natrafiłam na tę książkę w domu rodzinnym i zamierzałam jedynie
przejrzeć, bo sporo się o niej pisało w prasie. Zaczęłam czytać o 17,
skończyłam o 23 (co prawda mam wakacje:). Jestem bardzo pozytywnie zdziwiona!
Kawał sprawnie napisanej prozy o współczesnej Polsce, która przybliża dość
egzotyczne dla mnie środowisko księży w Polsce. Myślę, że to jedna z
najbardziej interesujących książek o Polsce ostatnich lat. A Wasze opinie?
Obserwuj wątek
    • szwedzka Re: ADIEU. Przypadki księdza Gosera 03.07.03, 00:24
      Gość portalu: juna napisał(a):
      > Kawał sprawnie napisanej prozy o współczesnej Polsce, która przybliża dość
      > egzotyczne dla mnie środowisko księży w Polsce. Myślę, że to jedna z
      > najbardziej interesujących książek o Polsce ostatnich lat. A Wasze opinie?

      Dokładnie odmienna. Moim zdaniem to sezonowa powieść, wokół której było dużo
      szumu i która szybko zostanie zapomniana.

      Polemizowałbym z ową sprawnością:
      1) Na początku ksiądz Groser informuje, że nosi się z myślą, żeby wycofać się
      ze stanu kapłańskiego, i co? Ten wątek nie zostaje rozwinięty, za to ksiądz
      pomaga wszystkim dookoła. Niby ma problemy, ale nie przeszkadzają mu one być
      ideałem; całkowicie papierowa postać, nudna i niewiarygodna.
      2)Dużo ciekawsza jest reszta księży, tyle że książka omawia problemy
      duchowieństwa sprzed kilkudziesięciu lat, bo wtedy alkoholizm księdza mógł
      szokować. Zachwycanie się, że ktoś ze środowiska mówi otwarcie o problemach
      księży jest obłudne, skoro Grzegorczyk ani słowem nie wspomina na przykład o
      pedofilii wśród księży.
      3)W książce są rażące błędy językowe np. "przysłowiowa dupa nie taternik"
      (ciekawe do jakiego przysłowia nawiązuje autor, z zawodu redaktor, który takie
      błędy powinien sam wyłapywać).

      Paweł
      • Gość: juna Re: ADIEU. Przypadki księdza Gosera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 00:49
        szwedzka napisał:

        > Dokładnie odmienna. Moim zdaniem to sezonowa powieść, wokół której było dużo
        > szumu i która szybko zostanie zapomniana.

        Sezonowa, niesezonowa, przedstawia wycinek Polski współczesnej, a to cenne. I
        dla mnie ciekawe, bo nie znam środowiska kleru, a autor owszem.
        >
        > Polemizowałbym z ową sprawnością:
        > 1) Na początku ksiądz Groser informuje, że nosi się z myślą, żeby wycofać się
        > ze stanu kapłańskiego, i co? Ten wątek nie zostaje rozwinięty, za to ksiądz
        > pomaga wszystkim dookoła. Niby ma problemy, ale nie przeszkadzają mu one być
        > ideałem; całkowicie papierowa postać, nudna i niewiarygodna.
        Mnie Goser nie nudził, uważam, ze jest po prostu sympatyczny. Czy to, że ktoś
        ma problemy oznacza, ze nie może pomagać innym? Czy Goser jest ideałem? Wg mnie
        jest normalny.



        > 2)Dużo ciekawsza jest reszta księży, tyle że książka omawia problemy
        > duchowieństwa sprzed kilkudziesięciu lat, bo wtedy alkoholizm księdza mógł
        > szokować. Zachwycanie się, że ktoś ze środowiska mówi otwarcie o problemach
        > księży jest obłudne, skoro Grzegorczyk ani słowem nie wspomina na przykład o
        > pedofilii wśród księży.

        Czy wg Ciebie alkoholizm wśród księży to faktycznie problem już nieaktualny,
        sprzed kilkudziesięciu lat???? O pedofilii nie wspomina - jego prawo. To mimo
        wszystko powieść, a nie wyczerpujący spis grzechów kleru. A sprawa Paetza też
        nalezy do aktualnych, a nie sprzed kilku dekad.


        3)W książce są rażące błędy językowe np. "przysłowiowa dupa nie taternik"
        (ciekawe do jakiego przysłowia nawiązuje autor, z zawodu redaktor, który takie
        błędy powinien sam wyłapywać).

        Zgodzę się, że styl nie jest mistrzowski i zdarzają się redaktorskie potknięcia
        (w którymś momencie np. autor używa dwóch nazwisk pisząc o Krystianie) lecz
        akurat ww. sformułowanie mi nie przeszkadza. Był zdaje się dowcip zakonczony
        taka puenta.

        Podsumowując, nie twierdzę, że to arcydzieło acz ogólnie jestem za.
        Pozdrawiam!

        juna



        • szwedzka Re: ADIEU. Przypadki księdza Gosera 03.07.03, 01:51
          Gość portalu: juna napisał(a):
          > Sezonowa, niesezonowa, przedstawia wycinek Polski współczesnej, a to cenne.

          Ten wycinek przedstawia wiele książek, więc w samym przedstawianiu nie ma nic
          cennego.

          > dla mnie ciekawe, bo nie znam środowiska kleru, a autor owszem.

          A jakie to informacje o środowisku kleru, o których nie byłoby powszechnie
          wiadomo, autor podaje?

          > Mnie Goser nie nudził, uważam, ze jest po prostu sympatyczny. Czy to, że ktoś
          > ma problemy oznacza, ze nie może pomagać innym?

          Może. Ale te problemy tę pomoc determinują, ją ukierunkowują. Człowiek, którego
          dziecko zachorowało na białaczkę, angażuje się w pomoc chorym na raka, a nie w
          budowę pomnika pomordowanym w stoczni. Problemy Grosera, o których właściwie
          nic się nie dowiadujemy, mają się nijak do jego pomocy. On pomaga wszystkim we
          wszystkim, co więcej ta pomoc jest zawsze nader skuteczna. Zero w tym
          prawdopodobieństwa psychologicznego i prawdziwego życia.

          >Czy Goser jest ideałem? Wg mnie
          >
          > jest normalny.

          A według mnie ta postać jest zupełnie nieprawdopodobna.

          > Czy wg Ciebie alkoholizm wśród księży to faktycznie problem już nieaktualny,
          > sprzed kilkudziesięciu lat???? O pedofilii nie wspomina - jego prawo. To mimo
          > wszystko powieść, a nie wyczerpujący spis grzechów kleru.

          Dokonałem pewnego skrótu myślowego. Recenzenci zachwycali się "odwagą" autora,
          że ktoś ze środowiska katolickiego mówi otwarcie o problemach księży.
          Oczywiście, że księża dalej piją, ale poruszanie tej tematyki w książce i
          uważanie jej za odkrywczą jest spóźnione o kilkadziesiąt lat. Oczywiście, że
          Grzegorczyk jak nie chce, o pedofilii pisać nie musi, ale skoro o tym nie
          pisze, twierdzenie, że książka jest niejako przełomowa i demaskatorska, jest po
          prostu nieprawdziwe.

          >A sprawa Paetza też
          > nalezy do aktualnych, a nie sprzed kilku dekad.

          Sprawa Paetza jest w książce wspomniana ledwie mimochodem.

          > 3)W książce są rażące błędy językowe np. "przysłowiowa dupa nie taternik"
          >
          > Zgodzę się, że styl nie jest mistrzowski i zdarzają się redaktorskie
          potknięcia
          >
          > (w którymś momencie np. autor używa dwóch nazwisk pisząc o Krystianie) lecz
          > akurat ww. sformułowanie mi nie przeszkadza. Był zdaje się dowcip zakonczony
          > taka puenta.

          Zapewne bez słowa "przysłowiowy". Nie ma przysłowia o dupie i taterniku, więc
          jest to błąd językowy.

          > Podsumowując, nie twierdzę, że to arcydzieło acz ogólnie jestem za.
          > Pozdrawiam!

          Uważam, że spokojnie można sobie tę książkę odpuścić.

          Też pozdrawiam
          Paweł
          • Gość: vesna Re: ADIEU. Przypadki księdza Gosera IP: *.torun.mm.pl 05.07.03, 21:17
            Nie pamietam dokladnie, ale czy slowa o przyslowiowej dupie nie taterniku nie
            padaja w dialogu? Wtedy bylby to blad jezykowy bohatera a nie autora. Jesli
            sie myle, przepraszam.

            A co do alkoholizmu wsrod ksiezy to temat jednak jest goracy - ostatnio
            radiomaryjne klimaty wyklely o. Oszajce ze artykul w "TP" o tym problemie. A
            tak naprawde - gdyby ta ksiazka traktowala o pedofilii wsrod ksiezy bylaby
            nachalnie skandalizujaca. Problem jest na tyle drazliwy, ze nadaje sie glownie
            do publicystyki, a jako jeden z elementow "tla" powiesci burzylby proporcje,
            nie uwazasz? Musialby byc glownym tematem, ale wtedy bylaby to juz inna
            ksiazka...
            • szwedzka Re: ADIEU. Przypadki księdza Grosera 05.07.03, 23:59
              Gość portalu: vesna napisał(a):

              > Nie pamietam dokladnie, ale czy slowa o przyslowiowej dupie nie taterniku nie
              > padaja w dialogu?

              Nie.

              >Wtedy bylby to blad jezykowy bohatera a nie autora.

              W dialogach używane jest "domyśleć się" zamiast "domyślić się". W
              kontekście "przysłowiowej dupy" zastanawia mnie, na ile jest to świadoma
              stylizacja na błędne wypowiedzi, raczej skłaniałbym się ku wersji, że jest to
              nieporadność językowa autora.

              > A co do alkoholizmu wsrod ksiezy to temat jednak jest goracy - ostatnio
              > radiomaryjne klimaty wyklely o. Oszajce ze artykul w "TP" o tym problemie.

              No ale umówmy się, że Radio "Maryja" jest gdzieś na etapie średniowiecza. Kogo
              tak naprawdę oburza alkoholizm księży? Na pewno nie ten niewylewający za
              kołnierz naród. Poza tym alkoholizm to choroba, a pedofilia przestępstwo.

              > tak naprawde - gdyby ta ksiazka traktowala o pedofilii wsrod ksiezy bylaby
              > nachalnie skandalizujaca. Problem jest na tyle drazliwy, ze nadaje sie
              glownie
              > do publicystyki, a jako jeden z elementow "tla" powiesci burzylby proporcje,
              > nie uwazasz?

              Nie zgadzam się. Wszystko zależy od zręczności autora, umiejętności
              przedstawienia drażliwego tematu. Dlaczego niby drażliwe tematy można poruszać
              w publicystyce, a w książkach nie?

              >Musialby byc glownym tematem, ale wtedy bylaby to juz inna
              >ksiazka...

              Na pewno, ale dopiero wtedy byłaby to książka, wokół której warto robić szum i
              zasługująca na miano demaskatarskiej.

              Paweł
    • Gość: Europejczyk Re: ADIEU. Przypadki księdza Gosera IP: 80.51.247.* 07.07.03, 02:32
      Nikt nie zwrócił uwagę na 1 rzecz: czy Radia Maryja nie irytuje nazwisko
      głównego bohatera? Macierewiczowi to się może kojarzyć - przecież goj się tak
      nie może nazywać! :-)
    • mamalgosia Re: ADIEU. Przypadki księdza Gosera 07.07.03, 13:13
      Fajnie się czyta, lekko i przyjemnie. Tylko chyba trochę zbyt jednostronna
      • Gość: wilcza25 Re: ADIEU. Przypadki księdza Gosera IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.09.14, 11:14
        Po 11 latach znalazłam ten wątek i zaczynam szukac książki. Podobno ciagle aktualna..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka