Gość: EWOK
IP: *.acn.waw.pl
14.07.03, 21:05
Ja ostatnio przeczytałam dwie bliskie kuzynki Bridget Jones (nie pytajcie
dlaczego :)). Jedna się nazywa "Cel matrymonialny", a druga coś
jakby "Życiowy bezradnik Alicji K" (nie mogę sprawdzić, bo już wyniosłam
śmieci). Jakkolwiek książka o Bridget ubawiła mnie przez nawiązanie do Jane
Austen to to coś, co właśnie wylądowało w śmieciach doprowadziło mnie do
szewskiej furii z powodu skandalicznej maniery grafomańskiej, braku
jakiegokowiek wdzięku czy nawet jego namiastki i jakiegokolwiek pomysłu na
to, co właściwie chce się czytelnikowi przekazać. A na dodatek było to
dołożone jako gift do Cosmopolitana. Dlaczego, mój Boże, dlaczego ktoś
myśli, że kobiety mają aż tak fatalny gust???