majka9616
15.02.06, 11:12
NA POCZĄTKU CHCIAŁAM WSZYSTKICH SERDECZNIE PRZYWITAĆ. ja jestem tutaj nowa
nie mam internetu w domu, a od teraz moge uzywac go w pracy. I właśnie dziś
znalazłam strone o ludziach majacych bardzo podobne problemy. moja mała
córcia w maju 2005 r dostała skierowanie od lekarza rodzinnego do kardiologa
zrobiono jej echo i okazałao sie ze ma dziurke w przegrodzie
miedzyprzedsionkowej 10mm.skierowano nas do katowic i wczercu trafiłam do
doc. Szydłowskiego. zabieg odroczono. majcia dobrze sie rozwija wada nie
powoduje jak na razie żadnych skutków ubocznych. kolejna wizyta w maju tego
roku.nie wiem od czego zacząć, wszyscy jesteście tutaj świetnie zorientowani
a ja mam tyle pytań. życie moje i mojego męża skupione jest tylko na sercu
naszej córci, strasznie się o nią boimy, boimy się wady, boimy sie operacji,
boimy sie tego czy bedzie mogła normalnie życ. lekarz mówi ze postaramy się
poczekać az Majeczka bedzie starsza, moze wtedy uda się "załatać" dziurke
metodą naczyniową w Zabrzu. ale sa zwolennicy i przeciwnicy tej metody, a ja
nie wiem co myśleć.