Dodaj do ulubionych

Miasto sniacych ksiazek

26.10.07, 00:38
Wszystko, co znalazlam w wyszukiwarce na temat tej ksiazki, jest juz
zarchiwizowane, wiec sie poprodukuje na nowo.

Skonczylam wlasnie. Niniejszym pragne podziekowac Dobroczynnemu Opiekunowi za
polecenie mi jej onegdaj. Czytalo mi sie swietnie, mimo niezbyt licznych, ale
dosc regularnych niezrecznosci stylistycznych - ale moze to wina tlumaczenia.
Mimo tego, ksiazka jest slicznie plynna, niezwykle plastyczna - och, te
wszystkie jaskinie, potwory, zywe ksiazki, to wszystko sie po prostu WIDZI
czytajac :-) Klimat jest fantastyczny i pochlaniajacy, drobiazgowa wyobraznia
autora fascynujaca. Od polowy lektury co prawda w zasadzie konczy sie
napiecie, fabula jest momentami latwa do rozgryzienia, ale to nie przeszkadza.
Opis nienasyconego glodu ksiazkowego w Bibliotece Orma niezwykle prawdziwy :-)
(nie spac, nie jesc, nie myc sie, tylko pochlaniac, pochlaniac i jeszcze raz
pochlaniac). Ilustracje - bomba.
Wielkie dzieki, Brejnie! :-)
Obserwuj wątek
    • braineater Re: Miasto sniacych ksiazek 26.10.07, 10:57
      to teraz 13 i 1/2 życia Kapitana Niebieskiego Misia. :) Chyba jeszcze lepsze - tak w ogóle zaczynam żałować, że przez całe lata szkoły nie nauczyłem się, mimo wysiłków nauczanek ani słowa po niemiecku, bo sa jeszcze komiksy Moersa i animacje, których nikt nie przetłumaczy zapewne :(

      A tu masz na deser fajny wywiad z Tłumaczką:
      www.literatura.gildia.pl/wywiady/wywiad-z-katarzyna-bena

      P:)
      • eeela Re: Miasto sniacych ksiazek 26.10.07, 12:52
        Dzieki :-) Wywiad ciekawy, a dziewoja ladna, co nastraja mnie do niej pozytywnie ;-)
      • padma Re: Miasto sniacych ksiazek 26.10.07, 13:26
        Ja się zabieram powoli do Niebieskiego Misia, z obawami trochę, że
        jak nie o książkach, to już aż takm nie ten klimat nie wciągnie, ale
        może niesłusznymi. We mnie nacieplejsze uczucia wzbudziły buchlingi,
        po prostu uwielbiam tego, kto je wymyślił:)
        • eeela Re: Miasto sniacych ksiazek 26.10.07, 14:54
          W ogole pomysl, zeby z cyklopow zrobic takie slodkie rozczulajace stworzenia,
          jest nie do pobicia :-)
        • nchyb Re: Miasto sniacych ksiazek 26.10.07, 15:09
          > Ja się zabieram powoli do Niebieskiego Misia, z obawami trochę, że
          > jak nie o książkach, to już aż takm nie ten klimat nie wciągnie,
          ale
          > może niesłusznymi.
          Hm, z tego co wiem, obie książki są tłumaczone przez dwie różne
          osoby i nie ma zachowanej ciągłości wspólnego nazewnictwa. Proszę
          zajrzeć chociażby tu:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16375&w=64479579&v=2&s=0
    • a.adas Re: Miasto sniacych ksiazek 05.07.08, 23:51
      Miasto w ogólnym rachunku mnie jednak trochę znużyło (trochę długo Smok idzie
      tymi korytarzami do góry, trochę dłuuuugo), ale Miś jest rewelacyjny. Świetna
      zabawa, no i przynajmniej teraz już wiadomo co się stało z Atlantydą. Ale
      kolorowe niedźwiedzie gdzieś się schowały i nie chcą pisać dalej. A trochę żyć
      zostało.
    • nobullshit Re: Miasto sniacych ksiazek 06.07.08, 00:32
      Hmmm.
      Czyżby odbiór był kwestią kolejności, w jakiej się czyta? "Misiem"
      byłam absolutnie zachwycona i turlałam się ze śmiechu - a przekład uważam za
      świetny (tzn. nie wiem, jak się ma do oryginału, ale czyta się znakomicie.)
      Natomiast "Miasto" mnie znużyło - choć myślałam, że będzie lepsze od "Misia", bo
      o książkach :)) - i od pewnego momentu kartkowałam, a nie czytałam.
      • eeela Re: Miasto sniacych ksiazek 06.07.08, 01:07
        Nie czytałam 'Misia'. Do diaska, liczba książek na półce do przeczytania mi
        rośnie, a ja zupełnie nie mam na nie czasu :-(
    • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Miasto sniacych ksiazek 06.07.08, 09:30
      koszmarna książka, nawet dla dzieci. grafomaństwo
      • lis888 Re: Miasto sniacych ksiazek 06.07.08, 12:06
        Popieram - ale najwyższych lotów;)
        • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Miasto sniacych ksiazek 06.07.08, 16:15
          miło mi niezmiernie :-)
          • Gość: luzmarija Re: Miasto sniacych ksiazek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.08, 12:53
            hehe, z tłumaczki robi się w sumie takiego autora, któremu zazwyczaj
            serwujemy photointerview, czyli ściślej przedstawienie sylwetki
            autora. zamiast z autorem wywiad z tłumaczem, hehe, dopre.
            • nobullshit Re: Miasto sniacych ksiazek 07.07.08, 13:28
              He he, gdyby nie tłumacz, to by tej książki w Polsce nie było.
              A gdyby schrzanił tłumaczenie, to by się książka nie podobała, he he.
              I czy nie jest ciekawie poczytać o "kulisach" jego pracy?
              • lira_korbowa Re: Miasto sniacych ksiazek 07.07.08, 15:18
                Otóż to, he he.
                Może warto wyraźnie napisać, że tłumacz JEST autorem.
                • panna_a Re: Miasto sniacych ksiazek 10.07.08, 09:46
                  mmm.... szkoda, że nic więcej nie zostało przetłumaczone na język polski... w
                  takich chwilach aż płakać się chce :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka