eeela
26.10.07, 00:38
Wszystko, co znalazlam w wyszukiwarce na temat tej ksiazki, jest juz
zarchiwizowane, wiec sie poprodukuje na nowo.
Skonczylam wlasnie. Niniejszym pragne podziekowac Dobroczynnemu Opiekunowi za
polecenie mi jej onegdaj. Czytalo mi sie swietnie, mimo niezbyt licznych, ale
dosc regularnych niezrecznosci stylistycznych - ale moze to wina tlumaczenia.
Mimo tego, ksiazka jest slicznie plynna, niezwykle plastyczna - och, te
wszystkie jaskinie, potwory, zywe ksiazki, to wszystko sie po prostu WIDZI
czytajac :-) Klimat jest fantastyczny i pochlaniajacy, drobiazgowa wyobraznia
autora fascynujaca. Od polowy lektury co prawda w zasadzie konczy sie
napiecie, fabula jest momentami latwa do rozgryzienia, ale to nie przeszkadza.
Opis nienasyconego glodu ksiazkowego w Bibliotece Orma niezwykle prawdziwy :-)
(nie spac, nie jesc, nie myc sie, tylko pochlaniac, pochlaniac i jeszcze raz
pochlaniac). Ilustracje - bomba.
Wielkie dzieki, Brejnie! :-)