rookie.feller
12.12.07, 03:39
jak zaczhwycał się Piotruś na swoją szkapą. Myślę ze postać ta jest wzorcem
zachowan i konwersacji dla wielu krajowych europejczyków - komentują na
bieżąco i jeszcze pytają jakiego radia ktoś słucha a jak gdzies jada to alb
gubią dowod (bo jak to tak nie miec zadnych przygod) albo pamietaja ze nie
bylo wozkow na lotnisku (bo juz czekala na nich limuzyna) - jedzenie, picie i
wybor stacji sa czynnosciami swiadomymi o determiniacji pomijanej gdy
zajmujemy sie bardziej skomplikowanymi sprawami - choc sa powody ze robimy to
w taki a nie inny sposob w danym dniu. Niektorzy mowia ze ida kupe (bo chca
sie wyrozniac i prowokowac) a inni ida wtedy kiedy ktos (bo boja sie nawet z
kupa wyroznic). I kto mi powie ze mialo mnie niebyc miesiac (wszystkie moje
prawdziwe podroze powiem ze byly zmyslone - ty glupi kto by jezdzil; i
przepytam z tego co mi opowiedziano o swoich) - moge zrzumiec profesorow
psychologii spolecznej ktorzy mowia, ze nie kupuja gdy cena przekreslona jest
wieksza od prawdziwej o duzy procent bo to obraza ich inteligencje (i wysylaja
umyslnych jesli sie oplaca).