Dodaj do ulubionych

'O je, o pije'

12.12.07, 03:39
jak zaczhwycał się Piotruś na swoją szkapą. Myślę ze postać ta jest wzorcem
zachowan i konwersacji dla wielu krajowych europejczyków - komentują na
bieżąco i jeszcze pytają jakiego radia ktoś słucha a jak gdzies jada to alb
gubią dowod (bo jak to tak nie miec zadnych przygod) albo pamietaja ze nie
bylo wozkow na lotnisku (bo juz czekala na nich limuzyna) - jedzenie, picie i
wybor stacji sa czynnosciami swiadomymi o determiniacji pomijanej gdy
zajmujemy sie bardziej skomplikowanymi sprawami - choc sa powody ze robimy to
w taki a nie inny sposob w danym dniu. Niektorzy mowia ze ida kupe (bo chca
sie wyrozniac i prowokowac) a inni ida wtedy kiedy ktos (bo boja sie nawet z
kupa wyroznic). I kto mi powie ze mialo mnie niebyc miesiac (wszystkie moje
prawdziwe podroze powiem ze byly zmyslone - ty glupi kto by jezdzil; i
przepytam z tego co mi opowiedziano o swoich) - moge zrzumiec profesorow
psychologii spolecznej ktorzy mowia, ze nie kupuja gdy cena przekreslona jest
wieksza od prawdziwej o duzy procent bo to obraza ich inteligencje (i wysylaja
umyslnych jesli sie oplaca).
Obserwuj wątek
    • kai.zerka Re: 'O je, o pije' 12.12.07, 05:24
      Gdy uda mi się gdzieś wyłudzić złotówke i grajek uliczny ładnie gra to mu ją
      (zlotowke)wrzucam i nic mnie nie obchodzi ze to zlości grajka (bo on nie gra dla
      zarobku) i zołści to innych (bo mogłabym miec te sama gramature pieczywa ale o
      jakosci wyzszej polki) - jest pelno miernot ktore nie wykorzystuja mozliwosci
      ale prowadza excela z wydatkami miesiecznymi i moga porzucic swoje
      przyzwyczajenia albo zintesyfikowac - zobaczymy co wybiora ci na ktorych
      oddzialwywuje slowo internetowe.
      • rookie.feller Re: 'O je, o pije' 12.12.07, 05:54
        Teraz wiecej wydarzen jest prawdopodobnych - bo mamy demokracje i miernoty sie
        zbiesily i wydarzenia czyjes jako swoje opowiadane przez znajomych mi si enie
        podobaja (i probuje sprawdzic i le forsy wydali na to o czym opowiadaja) a
        wydarzenia nieprawdopodobne w opowiadaniu nieznajomych mnie smiesza (chcialbym
        miec czas na ich wykonanie bo wyobraznie na wymyslenie to juz mam). Czy np.
        Afrykanskiemu pilkarzowi pomoglibyscie wypelnic karte pobytu (przypuszczalnie
        podniesie poziom pilki i bedzie konfrontowany z rasizmem) a czy czeskiemu
        pilkarzowi byscie pomogli (tez ma podniesc poziom ale nie bedzie mial dyskofortu
        innego koloru skory) a czy wyjezdzajac z obcego kraju wypelniacie karte
        opuszczenia (zeby statystyki dla naszego kraju poprawic)?
        • kai.zerka Re: 'O je, o pije' 12.12.07, 07:47
          A co z tymi co idą poboczem zeby niebyc potraconymi przez samochod ale ida w te
          samo strone co samochody (zamiast zgodnie z zaleceniami po przeciwnej) i z
          rozsypuja im sie pieniadze - pomagacie (bo z takimi pieniedzmi to powinny
          jezdzic samochodami) czy nie ruszacie bo prowokatorki (pieniadze to falsz a
          podrywaja na litosc)?
          • rookie.feller Re: 'O je, o pije' 12.12.07, 08:02
            Ja nigdy nie lekcewace hierarchii i stażu i uwazam zeby one nie probowaly
            lekcewazyc samych siebie w mojej obecności - przyczyny szkody sa obojetne (moze
            bys alanskanki los) a sposoby usuniecia jesli sa smieszne to moge posluchac
            udajac ze mnie to nie dotyczy.
            • kai.zerka Re: 'O je, o pije' 12.12.07, 08:31
              Niektorzy bardzo uwazaja zeby samochody ktorymi jezdza nie uchodzily za srodek
              trwaly, a koszty eksploatacji byly racjonalnie niskie - nic tak jak samochod nie
              ma wartosci uzaleznionej od innych samochodow wiec to benchmark dla innych
              inwestycji i zachowan.
              • rookie.feller Sascha Baron Cohen (Borat) 13.12.07, 09:20
                Każdy jakoś zaczyna, a Borat zaczynał jako Turek ktory zrobił stronę o sobie, ktorą ktoś mu ukradł a jego pozniej zapraszano do USA - kto pamieta poczatki kariery Borata - mnie zastanawialo czemu to sluzy bo wiarygodnosc historii wydawala sie niska. Wiec przyczyny puszczam mimo uszu jesli skutki sa atrakcyjne a glaby krajowe przerabiaja na LPG przez zakonczeniem gwarancji lub nie przerabiaja mimo ze duzo jezdza - nikt za nimi nie bedzie jezdzil z ktorego dystrybutora i ile tankuja ale wraz z z rozwojem demokracji powinno byc coraz wiecej rzeczy do kupienia, po ktore nie wybieramy sie ze znajomym (uzywany laptop - tracisz moj czas a ja ci nie dam gwarancji ale kupie sobie pirata na gieldzie przy okazji) a uzywany samochod warto kupic od znajomego - zapamietales sie zle (byc moze to byl two cel bo takie cos sie dluzej pamieta) wiec potraktuje Cie bardziej bezwzglednie niz nieznajomego (neutralnego).
                • kai.zerka Fenomen filatelistycznej serii z błedem 13.12.07, 09:44
                  Z czasem nabiera wartości bo oprocz małej liczby są jeszcze błedy ale jak
                  odrożnić błedy niechcacy (Hugo) od błedów wprowadzanych celowo z myślą o zysku
                  (wydarzenia grupowe - ogladanie telewizji, ekstrapoluja na wydarzenia
                  indywidualne (ogladanie monitora i szukanie dziury w formie wydarzen zapodanych
                  przez portale)
                  • rookie.feller Re: Fenomen filatelistycznej serii z błedem 13.12.07, 10:13
                    Uciekaja wtedy kiedy ja nie uciekam ale to oni o sobie mówią bohaterowie (ja nie
                    mowie bo też uciekam ale wtedy juz nikogo innego nie ma) - na filmach klna i sa
                    zabawy jezykowe (vide vesre ktore jest kojarzone z lunfardo), a glaby powtarzaja
                    cytaty, naduzywaja zabaw jezykowych i spie..ja wzacniajac mit sarmacji polskiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka