vilya1 Re: 'Madame' Antoniego Libery - co sadzicie? 11.08.03, 21:18 Przeczytałam cztery lata temu. Po raz pierwszy. Zrobiła na mnie olbrzymie wrażenie, sama nie wiem czemu. Była dla mnie jedną z ważniejszych lektur. Odpowiadał mi jej klimat, atmosfera, etc. Szczególnie wszelkie tropy literackie - lubię, gdy jedna książka kieruje mnie ku następnej. Trochę później przeczytałam ją ponownie. Nadal mi się podobała, ale bez rewelacji. Pamiętam, że oburzył mnie kiedyś zarzut, że nie jest to dzieło wybitne. Co najwyżej bardzo zgrabnie napisana, interesująca książka. Teraz może bardziej rozumiem tamtą opinię, chociaż nadal myślę, że przeczytać warto. :) Może nawet trzeba. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
panchovilla Re: 'Madame' Antoniego Libery - co sadzicie? 13.08.03, 12:53 Nie czytać, po co? Za rok, czy dwa nakręcą film i będzie można obejrzeć w kinie. Szkoda czasu na ślęczenie nad taką grubą książką, w której autor tak beszczelnie się mądrzy! p.v. Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: 'Madame' Antoniego Libery - co sadzicie? 13.08.03, 12:55 chwilke, skąd wiesz??? oszust Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: 'Madame' Antoniego Libery - co sadzicie? IP: *.acn.pl 14.08.03, 00:10 niezła, szzególnie podobał mi się w kompozycji książki lejtmotyw, atmosfera i nastrój ksiązki wpływał na mnie relaksująco, była przez pewien czas oczarowana - al e bez przesady i nie na trwałe , do lektury nie wracałam, choć to dobra książka Odpowiedz Link Zgłoś
panchovilla Re: 'Madame' Antoniego Libery - co sadzicie? 15.09.03, 16:15 kolega mi opowiedział przy piwie p.v. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Szelman Re: 'Madame' Antoniego Libery - co sadzicie? IP: *.isko.net.pl / 10.0.2.* 13.08.03, 18:33 panchovilla napisała: > Nie czytać, po co? Za rok, czy dwa nakręcą film i będzie można obejrzeć w kinie > . > Szkoda czasu na ślęczenie nad taką grubą książką, w której autor tak > beszczelnie się mądrzy! > p.v. Mi przeszkadzała właśnie ta wyleniała pseudo-erudycja. Brrrrrrrrrr... Z drugiej strony pomijając Schopenchaueryzm zgrabnie się czyta i można uronić łzę. Oto jak można cudownie pisać o pozornie małych rzeczach... Jednak polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubu Re: 'Madame' Antoniego Libery - co sadzicie? IP: *.chello.pl 13.08.03, 18:39 to nie jest pseudo-erudycja to erudycja pierwszej klasy tyle, ze przez nia dla mnie ta ksiazka stala sie niestrawna :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vesna Re: 'Madame' Antoniego Libery - co sadzicie? IP: *.torun.mm.pl 13.08.03, 20:58 bardzo bardzo dobrze wspominam ;) swietna ksiazka. glowny bohater - bystry inteligentny oczytany erudyta z klasy maturalnej moze wydawalby mi sie mocno przerysowany i niewiarygodny... ale sama z podobnym do klasy chodzilam ;) zreszta on mi te ksiazke polecil jako lekka lekture na wakacje. moze tez dlatego czuje taka sympatie do tej powiesci? przez mile skojarzenie? ale z pewnoscia nie tylko dlatego. "Madame" ma swietny klimat, jest napisana pieknym jezykiem, polyka sie ja jednym tchem. Lektura jest latwa i przyjemna, ale nie pozostaje po niej wrazenie "pustki" (jak po wielu lekkich i przyjemnych lekturach). No i nabralam motywacji do nauki francuskiego ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emcia Re: 'Madame' Antoniego Libery - co sadzicie? IP: *.icpnet.pl / *.cache.icpnet.pl 16.09.03, 13:05 Pisze się "bezczelnie" A książkę polecam - przyjemna lekturka, wciagająca i zostawiająca jakiś ślad po sobie. Jedna z tych, o których się potem pamięta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Syrena Re: 'Madame' Antoniego Libery - co sadzicie? IP: 217.153.45.* 14.08.03, 07:10 Drażni mnie zakładanie wątków już od dawna istniejących. Moi Drodzy forumowicze - nie idźcie na łatwiznę, czytajcie starsze wątki również. Po co powielać tematy, skoro można się do nich dopisać. A ksiązka dobra. Pozdrawiam Syrena Odpowiedz Link Zgłoś
e998 dobra książka 15.09.03, 16:21 raz nawet miałem erekcję rzadko się zdarza przy książce :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taniej votum separatum IP: *.bv.pl 16.09.03, 11:30 pojawiły się w tym wątku zarzuty, że w książce jest za dużo popisów erudycyjnych. dziwnie to brzmi. a nawet śmiesznie. to po co czyta się książki? chyba właśnie dlatego, żeby się czegoś dowiedzieć! narzekania na przeładowanie wiedzą w książce przypominają mi scenę z filmu amadeusz, w której cesarz józef skrytykował muzykę mozarta mówiąc, że jest w niej za dużo nut :). jeśli komuś wystarczy papka to może poprzestać na lekturze cohello. ale czy to naprawdę wystarczy?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ergo Re: votum separatum IP: *.big.pl / 195.94.207.* 16.09.03, 12:27 amen albo dać mu wódki bo dobrze gada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lechu Re: "Madame" Antoniego Libery - co sadzicie? IP: *.dsl.vianetworks.de 16.09.03, 14:40 Znakomita, cudowna powieść. Gdyby było takich więcej, częściej bym wracał do literatury. Zawsze miałem wrażenie, że prof. Libera (w końcu krytyk literacki)po prostu chciał powiedzieć niedorobionym literatom: "Ja wam pokażę, barany, jak się pisze książki!". Poza tym Libera zadał oczywisty kłam twierdzeniu, że krytycy literaccy dobrej prozy pisać nie umieją, a już na pewno prozy poczytnej. Spora jej część napisana jest heksametrem, co tylko obrazuje skalę wyzwania, które autor stawia interpretatorom. To "zagęszczenie znaczeń" jest cudowną rozrywką, jeżeli ktoś lubi wyzwania. Myślę, że wielu ludzi w Polsce nie docenia skali sukcesu tej książki: wydano na świecie już chyba 13 tłumaczeń. Np. wydanie amerykańskie jest kompletnie wyprzedane, jeżeli zrozumiałem sens informacji w amazon.com Panie Antoni, czekamy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś