Gość: blesia
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
22.01.08, 13:04
pamiętam książkę o żaku w Krakowie, który był biedny, chodził od
odmu po domu po jedzenie (taki chyba był zwyczaj) i miał rózne
wesołe przygody. Nie pamietam tylko czy książka kończyła sie w jego
młodości czy ciągneła się dalej. Może komus się kojarzy?