morgen_stern
15.02.08, 16:32
Celowo użyłam cudzysłowu, bo ostatnio jest to określenie mocno
nadużywane.
Co jakiś czas pojawiają się pisarze, którzy osiągają ogromną
popularność, ich książki wchodzą na szczyty bestsellerów, zdobywają
miliony "wyznawców", ale krytycy i hmm, niektórzy czytelnicy kręcą
nosem, a nawet chwytają się za głowy ;-)
I nie mam tu na myśli tzw. literatury popularnej, ale tej
poważnej, "aspirującej" ;-)
Przychodzi mi do głowy nieśmiertelny Coehlo i nasz rodzimy
Wiśniewski. Kto jeszcze?