15.02.08, 16:32
Celowo użyłam cudzysłowu, bo ostatnio jest to określenie mocno
nadużywane.
Co jakiś czas pojawiają się pisarze, którzy osiągają ogromną
popularność, ich książki wchodzą na szczyty bestsellerów, zdobywają
miliony "wyznawców", ale krytycy i hmm, niektórzy czytelnicy kręcą
nosem, a nawet chwytają się za głowy ;-)

I nie mam tu na myśli tzw. literatury popularnej, ale tej
poważnej, "aspirującej" ;-)

Przychodzi mi do głowy nieśmiertelny Coehlo i nasz rodzimy
Wiśniewski. Kto jeszcze?
Obserwuj wątek
    • Gość: Lebiega Re: "Kultowi" IP: *.anonymouse.org 16.02.08, 07:27
      Zaba Pelagia
    • zgryz41 Re: "Kultowi" 16.02.08, 12:06
      > I nie mam tu na myśli tzw. literatury popularnej, ale tej
      > poważnej, "aspirującej" ;-)
      >
      > Przychodzi mi do głowy nieśmiertelny Coehlo i nasz rodzimy
      > Wiśniewski

      No to rzeczywiście nie pozostaje nic innego, jak tylko chwycić się
      za głowę.
      • morgen_stern Re: "Kultowi" 16.02.08, 12:58
        Pijesz do mnie? Mam nadzieję, że wyczułeś ironię w słowie "poważnej"?
        • rozmowy-z-monitorem Re: "Kultowi" 18.02.08, 13:49
          Jeszcze Whortona bym wrzuciła do tego worka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka