zakładanie wydawnictwa

IP: *.elblag.sdi.tpnet.pl 28.08.03, 16:19
Witam!
Chciałbym się dowiedzieć trochę o zakładaniu
wydawnictwa. Otóż mam pomysł na książkę i zastanawiam
się czy lepiej wydać ją w jakimś wydawnictwie czy może
samemu spróbować. Może jest tu odpowiednia osoba, która
mogłaby mi opowiedzieć troszeczkę o tym. Ile to
kosztuje, jak z dystrybucją, drukiem, składem.
    • niech Re: zakładanie wydawnictwa 28.08.03, 16:45
      Raczej nie zaklada sie piekarni by zjesc kajzerke.
      • Gość: Martika Re: zakładanie wydawnictwa IP: 213.77.32.* 28.08.03, 17:03
        Mam super autora, mam super ilustratorów, mam własny skład, doskonale znam się
        na poligrafii ale... wydawnictwo to poważna sprawa i trza mieć dużo dudków :)
        jedną książkę to może i w hurtowni ci wezmą ale kasy to ty nie zobaczysz :)
        Dystrybucja rozłoży wszystko. Znam takich co sami jeżdżą po księgarniach i
        sprzedają po kilka sztuk. Inna sprawa, że wydawnictwa też cie oszukają.
        Sytuacja patowa. Moja rada to jednak szukaj wydawcy a jak znajdziesz takie cudo
        co ci wypłaci tantiemy to go po piętach całuj (wiem co piszę, miałam do
        czynienia z kilkoma wydawcami małymi i dużymi)... A najlepiej wymyśl coś
        lepszego niż pisanie książek (wiem co piszę, jestem żoną autora książek, które
        ukazały się szacujemy w ok. 200000 egzemplarzy i guzik z pentelką a nie kasa)
        • agata_edziecko Re: zakładanie wydawnictwa 28.08.03, 22:30
          Hmmm, na moje oko powinniście zarobić minimum 200.000 zł przy średniej cenie
          książki 20 zł, a więc dość niskiej. To jeśli nie korzystacie z pośrednictwa
          agenta. Oczywiście brutto. Wyszło mi to ze stawki, jaką płaci duże wydawnictwo,
          a stawka jest uważana za niewysoką. No, chyba, że trafialiście dotąd na
          oszustów, którzy w ogóle Wam nie wypłacali.
          pozdrawiam
        • Gość: ciekawski Re: zakładanie wydawnictwa IP: *.elblag.sdi.tpnet.pl 29.08.03, 00:55
          Martika dzięki! Mogła byś mi jednak powiedzieć co nieco o
          kosztach. Ja poważnie myślę o wydawnictwie. Tak jak ty
          mam grupę grafików i ludzi od składu bo ja sam się
          głównie tym zajmuje.
          Do końca nei chce mi się wierzyć z tymi tantiemami, że
          przy 200000 nei ma pieniążków z tego. Albo kręcisz albo
          to jest brutalna rzeczywistość.
        • Gość: gaba Re: zakładanie wydawnictwa IP: *.chello.pl 29.08.03, 10:28
          To jest zawsze to najcieńsze ogniwo - pisarz praktycznie jest zdany na łaskę i
          niełaskę wydawnictwa. Nie ma szansy sprawdzić, czy go nie oszukują - bo jak?
          Ile w rzeczywistości wydrukowali 2000 czy 20000 egzemplarzy. Stąd pokusa
          nadużyć. Wydawnictwa nie boją się już nawet robić wznowień ze zmienionymi
          okładkami, przy tempie pracy naszego sądownictwa... Stąd moje pytanie - w jaki
          sposób wyszło Wam te 200 000?
          • niech Re: zakładanie wydawnictwa 29.08.03, 16:32
            Czyli jednak piekarnia do bulki. No wiec nic prostszego - idziesz do urzedu
            dzielnicowego (lub analogicznego), rejestrujesz prowadzenie dzialalnosci
            gospodarczej, wpisujac w jej zakres wydawanie ksiazek. A potem wydajesz
            ksiazke (opracowanie tekstu + sklad + drukarnia = proste jak drut), idziesz do
            hurtowni - powiedzmy do 5 najwazniejszych - oddajesz im swoja ksiazke - i
            tyle. Po jakims czasie zapominasz o wszystkim, ale zawsze mozesz znajomym
            opowiadac jak to byles/las wydawca.
            • Gość: aha Re: zakładanie wydawnictwa IP: *.va.client2.attbi.com 01.09.03, 16:52
              Żałosne są twoje komentarze. To nie pierwszy przypadek w Polsce, że ktoś chce
              założyć wydawnictwo próbując wydać swoją książkę - na pewno nie słyszałeś (-
              aś) - Izabela Zych - Dragon.
              I to wcale nie jest takie bezpodstawne. W Polsce trudno wydawać książki, rynek
              też nie jest zbyt duży.
              W Stanach ludzie piszący po angielsku dostają gotowca, jak wydać własne książki
              (oczywiście rynek nieporównywalny) i nie muszą myśleć o własnych wydawnictwach.

              Co do wydawnictwa - radzę kontakt z Panią Izabelą. Może (choć nie musi) pomóc.

              Pozdrawiam
              • niech Re: zakładanie wydawnictwa 01.09.03, 20:08
                "To nie pierwszy przypadek w Polsce, że ktoś chce założyć wydawnictwo próbując
                wydać swoją książkę - na pewno nie słyszałeś - Izabela Zych - Dragon."
                Nie, nie slyszalem - czego spodziewaz sie po takiej zalosnej kreaturze jak ja.
                "I to wcale nie jest takie bezpodstawne. W Polsce trudno wydawać książki, rynek
                też nie jest zbyt duży."
                Wydawanie ksiazek nie jest bezpodstawne bo trudno jest wydawac ksiazki. Wlasnie
                zagotowala mi sie lewa polkula.
                "W Stanach ludzie piszący po angielsku dostają gotowca, jak wydać własne książki
                i nie muszą myśleć o własnych wydawnictwach."
                A ludzie nie piszacy w Stanach po angielsku? Dostaja gotowca jak nie wydac
                wlasnej ksiazki i musza myslec o wlasnych wydawnictwach? Teraz zagotowala mi
                sie prawa.
                PS. Pani Izabela pewnie nie bedzie chciala mi pomoc. No chyba ze ma zbedna
                gasnice.
                • Gość: niech co Re: zakładanie wydawnictwa IP: *.va.client2.attbi.com 01.09.03, 20:53
                  sam jesteś żałosny.
          • Gość: Martika Re: zakładanie wydawnictwa IP: 213.77.32.* 01.09.03, 15:51
            Książki a właściwie książeczki dla dzieci około 40 pozycji, pierwszy nakład no
            minimum po 5000, nie licząc dodruków. Pierwszy nakład zapłacony o dodrukach nie
            słychać. (Wydawca twierdzi, że żyje tylko z dodruków :)))) ). Frycowe w postaci
            kilku tytułów puszczonych bez tantiemów, tak mniej wiecej pół na pół. Dziwne
            zjawisko sprzedają się tylko te, na które nie ma tantiemów. Jednym słowem
            zostaliśmy wykolegowani. Drugie wydawnictwo (Duże) chciało teksty bez tantiemów
            za 400 zł (całkowite przekazanie praw) Połączyliśmy zlecenie ze składem aby
            dostawć większe pieniądze. Jak były ilustracje i właśnie chcieliśmy składać
            dowiedzieliśmy się, że rezygnują ze składu i zostalismy na 400 zł (książeczki
            chodziły po 20 zł za sztukę). 3 wydawnictwo najuczciwsze zapłaciło przyzwoite
            pieniądze ale też jednorazowo. Może ktoś zna uczciwe wydawnictwo dla dzieci?
            • szwedzka Re: zakładanie wydawnictwa 01.09.03, 18:03
              Gość portalu: Martika napisał(a):
              > Książki a właściwie książeczki dla dzieci około 40 pozycji, pierwszy nakład
              no
              > minimum po 5000, nie licząc dodruków. Pierwszy nakład zapłacony o dodrukach
              nie
              >
              > słychać. (Wydawca twierdzi, że żyje tylko z dodruków :)))) ). Frycowe w
              postaci
              >
              > kilku tytułów puszczonych bez tantiemów, tak mniej wiecej pół na pół. Dziwne
              > zjawisko sprzedają się tylko te, na które nie ma tantiemów. Jednym słowem
              > zostaliśmy wykolegowani.

              Polecam artykuł 44. ustawy o prawie autorskim. A z tego, co podajesz, wynika,
              że pisanie książek nie jest niedochodowe same w sobie, a jedynie wówczas, gdy
              się kompletnie nie dba o własne interesy.

              Paweł
Inne wątki na temat:
Pełna wersja