Ratunku BARDZO WAZNE

IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.09.03, 23:34
Nie wiem jak mam napisać refleksje, skojarzenia, odczucia na ten wiersz:

"Tak
Przeplywali przeze mnie mężczyźni
statki obłe okręty
byłam ich łódką z marzeniami, bramą może nawet portem- nie pamiętam
Odkąd wyniosłeś się z deszczu i mgły, oswajam skwer."

Każde zdanie się liczy. Pomóżcie. To dla mnie bardzo ważne !!!
Z góry dzięki :) POZDRAWIAM
    • Gość: ryża małpa Re: Ratunku BARDZO WAZNE IP: *.szel-sat.com.pl 13.09.03, 23:45
      Nie znam sie na poezji , od razu zaznaczam.
      Wszystko rozumiem oprócz ostatniego wersu gdzie mowa o skwerze. Zreszta nie
      wiem tez dokąd on sie wyniósł z deszczu i mgły.

      • Gość: kaska Re: Ratunku BARDZO WAZNE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.03, 00:19
        to bardzo piekny wiersz o milosci i nieuzaleznianiu sie i braku.az w koncu o
        spelnieniu
    • Gość: hen-han Re: Ratunku BARDZO WAZNE IP: *.avamex.krakow.pl 14.09.03, 20:14
      Gość portalu: tomek238@wp.pl napisał(a):

      > Nie wiem jak mam napisać refleksje, skojarzenia, odczucia na ten wiersz:
      >
      > "Tak
      > Przeplywali przeze mnie mężczyźni
      > statki obłe okręty
      > byłam ich łódką z marzeniami, bramą może nawet portem- nie pamiętam
      > Odkąd wyniosłeś się z deszczu i mgły, oswajam skwer."
      >
      > Każde zdanie się liczy. Pomóżcie. To dla mnie bardzo ważne !!!
      > Z góry dzięki :) POZDRAWIAM


      Chyba nie mężczyzna zadał Ci taki temat, a i kobiecie łatwiej go zanalizować.
      Jednak spróbuję.
      Gdyby po słowie "tak" pojawił się przecinek, świadczyłoby to o przyznawaniu
      się do jakiejś winy, potwierdzeniu zarzutów, ale też próbie obarczenia winą
      kogoś innego. Przecinka jednak nie ma. Wygląda więc na to, że jest to treść w
      formie luźnej relacji, ale kierowana do bardzo konkretnej osoby; mężczyzny,
      który odszedł dość dawno, a którego autorka darzyła bezgraniczną miłością.
      Prawdopodobnie, zanim czałkowicie zniknął jej z oczu, dawał znać o sobie będąc
      w związku z inną kobietą. Stąd widzenie go poprzez "deszcz i mgłę", atmosferę
      nikogo chyba nie nastrajającą radośnie.
      Bywa tak, że kobieta porzucona przez ukochanego popada w apatię, stan
      kompletnej rezygnacji i rozdaje swoje wdzięki wszystkim, którzy tego pragną,
      nie odczuwając przy tym żadnych doznań, żadnych emocji. I tak chyba działo się
      z autorką. Jednak zdawała sobie sprawę ze swojej atrakcyjności. Wiedziała, że
      jest odskocznią dla tych, którzy w kobiecie szukają czegoś więcej niż znajdują
      u swych żon, że mogłaby być żoną dla wielu, którzy poszukują kojącego
      ustabilizowania. I tak upływa jej życie, a w sercu ciągle żal po tym
      jedynym...
      To jedna z analiz. Dość krótka, jak na tego rodzaju temat. Nasuwa mi się
      jeszcze krótsza: usprawiedliwienie kurtyzany. Ale takie uproszczenie, zważywszy
      na ładną formę wiersza, może nie być wskazane.
      Ciekaw jestem, jak do tematu podejdzie płeć piękna?
      Pozdrawiam
    • Gość: supreme Re: Ratunku BARDZO WAZNE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.03, 20:30
      zwracam uwage na wode(przed odejsciem) i susze(po odejsciu), ponadto na cala
      rozbudowana metafore wody i wszelkich jej frazeologicnzych i semantycznch oraz
      kulturowych konotacji(mezczyzna jak marynarz z kobieta w porcie, woda zycia,
      byc czyims okretem, byc dla kogos brama, portem). Jak dla mnie to faktycznie
      wyznanie jakiejs aktywnej seksualnie kobiety skierowane do partnera, ktory
      dowiedial sie o calym "deszczu" jej przeszlosci...mi sie nie podoba
    • Gość: Nu! Re: Ratunku BARDZO WAZNE IP: *.bmj.net.pl 14.09.03, 22:56
      "Tak
      Przeplywali przeze mnie mężczyźni
      statki obłe okręty
      byłam ich łódką z marzeniami, bramą może nawet portem- nie pamiętam
      Odkąd wyniosłeś się z deszczu i mgły, oswajam skwer."


      Nie jestem dobry w takich interpretacjach, więc prosze nie bić za bardzo...

      Ja sobie wyobrażam, że to było tak:

      Siedzi jakas staruszka na ławce, na skwerze, i rozmawia (w duchu) ze sobą
      i z mężem, - też człowiekem starszym, tzw. staruszkiem.
      Opisuje swoja obecną sytuację, niejako ją podsumowując.
      Opisuje ją metaforycznie, określając swoją rolę w zyciu napotkanych mężczyzn,
      stwierdzając (chyba z dumą), że potrafiła przyjmować rózne role (czasem
      karkołomne)
      dla nich, że potafiła być różna i ważna dla wielu z różnych powodów.

      Ten ostatni - (staruszek obok) jest na koncu tego męskiego łańcucha.
      "Odkąd wyniosłeś się z deszczu i mgły" odnosi się do sytuacji, w której
      z faceta para uszła, już nie jest bohaterem, "marynarzem", "okrętem"...
      Chce tylko odpoczynku, spokoju, wytchnienia.
      I ta pani stwierdza z satysfakcją, że nawet w tej sytuacji potrafi
      potrafi stawić czoła nowemu wyzwaniu, i "oswoić skwer", tj, wieść
      życie trybem emeryta. I że to jej wychodzi. Traktuje rzecz pogodnie,
      mając świadomość, że życie to gra, przyjmowanie kolejnych ról,
      a rzecz w tym, żeby grać dobrze i nie zatracać się w tych rolach.
      Zachować dystans, a może złapać dystans na stare lata? nie wiem...

      p.s.
      Nie róbcie z niej kurwy na litośc B.
      Przecież to normalne, że kobieta mogła mieć okoliczność (niekoniecznie
      seksualną) z wieloma panami.


    • alfika Re: Ratunku BARDZO WAZNE 15.09.03, 09:21
      najpierw kontakty z meżczyznami -
      być może pod wpływem jakiegoś bólu,
      kobieta nie pamięta (czyli nie było to istotne dla niej), ile znaczyła dla
      tamtych mężczyzn.
      Odciśnięte piętno - deszcz i mgła - być może to jej poczucie winy, a może jego
      brak akceptacji - być może po prostu nieumiejętność wejścia w czystą relację
      opartą na zaufaniu i wzajemnym oddaniu -
      związek pełen miłości, ale nieumiejetność? niemożnosć? spełnienia -
      on odszedł z tego układu -
      ona "oswaja skwer" - nie ma już mężczyzn, nie ma deszczu i mgły -
      dla mnie jest oczekiwanie i oczyszczenie - zrozumienie - odkrycie lub
      odkrywanie sensu życia i wartości miłości
      • Gość: hen-han Re: Ratunku BARDZO WAZNE IP: *.avamex.krakow.pl 15.09.03, 22:49
        Przemawia do mnie interpretacja alfiki.
        Pozdr.
    • Gość: vin Odkąd wyniosłeś się z deszczu i mgły, oswajam skwe IP: *.w81-51.abo.wanadoo.fr 15.09.03, 10:52
      "Odkąd wyniosłeś się z deszczu i mgły, oswajam skwer."

      Skwer symbolizuje oczekiwanie na statek, na milosc z ktorej utrata
      wlasnie "oswaja" sie nasza bohaterka.Ta ostatnia milosc(on), jak pisze
      bohaterka ,"wyniosl sie z deszczu i mgly" , z milosci, ktora cierpiala na
      brak "pogody" - nie byla to szczesliwa milosc.Milosc ciaglych pozegnan i
      powrotow, w ktorej on pojawial sie tylko - na chwile - zeby zniknac w deszczu(
      lzach tesknoty, we mgle( z ktorej nie wiadomo czy i kiedy wroci).
      Bokaterka oswaja sie z mysla, ze to nie byla ta milosc, ze juz tak dlugo nie
      moze na niego czekac - podejmuje probe rozstania, ale wciaz jest na skwerze,
      jakby chciala jego powrotu. Nie moze pogodzic sie z wlasna decyzja.
      Kobieta.Prawdziwa.Juz nie kocha,ale wciaz teskni za ta miloscia,przez mgle i
      deszcz - trudna to byla dla niej milosc.Bohaterka nie chce juz cierpiec....

      pozdrawiam
      vin
    • Gość: vin Zlota Jesien...juz bez Ciebie IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 15.09.03, 14:18
      "Przepływali" - żadna z miłości nie zadomowiła się na stałe.
      Powracają wspomnienia - " nie pamiętam".
      "Odkąd wyniosłeś się z deszczu i mgły, oswajam skwer"
      Deszcz przestał padać,opadły mgły( juz nie będę więcej płakać przez Ciebie,
      wypatrywać Cię z nadzieją, we mgle, w której pojawiasz się i znikasz).
      Ja - "łódka Twoich marzeń, brama może nawet port " - " oswajam skwer " -
      oczyszczam się z Ciebie, stajesz się tylko kolejnym statkiem.

      Jaka pogoda jest teraz na skwerze ? :
      - nie jest to wiosna pierwsej milosci ( "Przepływali przeze mnie mężczyźni ").
      Jest jesień - "oswajam skwer" - już bez Ciebie.
      Jesień niespełnionych miłości miłością jest
      kobiety gotowej wciąż kochać
      od nowa i jeszcze raz, po raz kolejny ...
      Jesień jest wiarą...
      że jeden z okrętów osiądzie na mieliźnie życia
      jej zycia
      ze pozostanie na "skwerze"
      tym razem na zawsze.

      pozdrawiam
      vin
      • Gość: Kawka Re: a ja to widzę całkiem inaczej... IP: *.avamex.krakow.pl 16.09.03, 19:25
        Kobieta przemawia do swego wybranka,opowiada mu o sobie.Jest wreszcie
        szczęśliwie zakochana.Dawne związki z mężczyznami nie były dla niej ważne i
        istotne,niezależnie od tego,czym były dla jej partnerów.Ona - wciąż czekała na
        swoją Wielką Miłość,na tego jednego,jedynego ,który był gdzieś "w mroku i
        mgle".I wreszcie marzenie się spełniło : pojawił się ten wytęskniony, mężczyzna
        z marzeń -ale jak najbardziej rzeczywisty ("odszedł z deszczu i mgły " -stał
        się realny ,a wraz z nim -jest nadzieja na realne szczęście).Kobieta jest
        szczęśliwa,spokojna , "oswaja skwer" . Skwer jest dla niej symbolem
        stabiblizacji ,spokojnego życia we dwoje.
        Pozdrawiam.
        • Gość: vin Ja juz sam nie wiem jak to widze:)) IP: 213.56.66.* 16.09.03, 21:53
          Tak
          Jestem Twoim marzeniem, brama, portem – teraz juz wiem
          Odkąd wyniosłeś się z deszczu i mgły, oswajam skwer
          Plyn przeze mnie
          Plyn

          Tak
          Plyn…

          - Dziekuje Ci – to bardzo ladne – powiedzial.
          - Chcialabym zebys wiedzial, ze ja caly czas czekalam – na Ciebie,
          czy Ty to rozumiesz… jak bardzo Cie kochalam, jak bardzo Cie kocham ?
          - Wyjal z kieszeni list i podal jej w milczeniu.
          - Co to jest ?
          - Otworz prosze – zobacz.
          - Zaczela czytac,po czym szybko przerwala .Przytulila sie i pocalowala go
          w policzek. Siedzieli w milczeniu.
          - List :
          "Tak
          Przeplywali przeze mnie mężczyźni
          statki obłe okręty
          byłam ich łódką z marzeniami, bramą może nawet portem- nie pamiętam
          Odkąd wyniosłeś się z deszczu i mgły, oswajam skwer."

          - Wiesz - ten list - ja go tylko raz czytalem, i nie do konca –
          « Parzeplywali przeze mnie mezczyzni » - dalej nie moglem.
          - Nie mow juz nic, prosze – wyszeptala przytulajac sie do niego jeszcze
          bardziej.
          - Prosze Panstwa, zamykamy juz – oznajmil szorstko kelner.
          - Chodz, zaprowadze Cie wreszcie na ten skwer…

          pozdrawiam
          vin
          - vin
          • Gość: sam Re: i z rymem nawet! ladnie IP: PHLPROXY* / 216.7.23.* 17.09.03, 09:09
            Prosze Panstwa, zamykamy juz – oznajmil szorstko kelner.
            - Chodz, zaprowadze Cie wreszcie na ten skwer…
        • Gość: Nu! Re: a ja to widzę całkiem inaczej... IP: *.bmj.net.pl 16.09.03, 22:40
          Ale dlaczego nie traktować tego skweru dosłownie?
          Wcześniej to były symbole, metafory, które odnosiły się do
          jakiś sytuacji realnych (metafory jakby konwencjonalne - okręt, morze)
          a teraz jest konkretny skwerek, który ona rozumie też metaforycznie...
          konkretny - niepoetyczny skwer (nawet samo to słowo jest "niepoetyczne").
          A przesiadywanie na skwerze (konkretnym) to domena emerytów...
          A więc wybranek jest facetem, z którego para uszła, i "odszedł z deszczu i
          mgły". A więc opadły go "mrzonki" - skonkretyzował się na tym skwerze.
          Upieram się.
          Nu!
      • Gość: thaliena Re: Zlota Jesien...juz bez Ciebie IP: 212.76.37.* 16.09.03, 20:16
        brawo dla vina. wyjal mi to z ust :)
        • Gość: sam Re: i do zwierzen doszlo IP: PHLPROXY* / 216.7.23.* 17.09.03, 09:12
          intymnych
          coraz ladniej
    • Gość: critique Re: Ratunku BARDZO WAZNE IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 09:31
      to brzmi jak grafomania jakiejs nastolatki z gimnazjum
      • Gość: Kawka Re: Ratunku BARDZO WAZNE IP: 212.244.186.* 17.09.03, 11:06
        My tu analizujemy,interpretujemy,dyskutujemy - a autor wątku
        milczy.Ciekawe,czy skorzystał z naszych przemyśleń.A może to była tylko
        taka "przynęta na rybkę" ? Pozdrawiam.
      • Gość: vin Chyba masz racje, IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 17.09.03, 16:16
        bo pan Milosz wyjechal na wakacje i nie ma teraz dostepu do internetu.
        To napewno nie byl on - ten wiersz pisany jest w imieniu(przez?) kobiete. Masz
        racje, to nie pan Milosz jest autorem tego "tekstu".

        pozdrawiam
        vin
Pełna wersja