Dodaj do ulubionych

veni, vidi, miser fui :/

31.05.08, 00:17
czyli Narnia w drugiej, smutnej odsłonie :/

owszem, Narnia została najechana, podbita i zdominowana przez Telemarczyków,
ale wieksze szkody robi im Hollywood, oraz rezyser z kompleksem Władcy
pierścieni :/

ok, "Książe Kaspian" jet chyba najsłabszym tomem w całej serii. Jak już tu
kiedys pisalem, sam w sobie nie jest wystarczajacym materialem na film, ale
jak podejrzewalem, prawie wszystkie odstępstwa od pierwowzoru są rozczarowujące:
- masakra Narnijczyków na zamku
- relacje Kaspian - Zuzanna
- elementy głównej bitwy
- zredukowanie doktora Korneliusa do epizodu :/

Jedyne co się broni to lodowe lustro Jadis. Tilda nawet w 3-minutowym
epizodzie wbija sie w pamiec :)
Niestety Sergio Castellitto nie dorasta jej do pięt, przez co brak w tej
części wyrazistej (i nieprzerysowanej) negatywnej postaci. A moze to tylko
efekt mojej niecheci do tego aktora.
Brak też odpowiednika pana Tumnusa. Zakladam, ze mial nim byc Trumpkin, ale
chyba nie do konca im to wyszlo.
chlopiec grający Kaspiana jest przystojny i... na tym mozna zakonczyc jego
opis, bo ciezko powiedziec cos wiecej. Jezeli on byl najlepszy do tej roli, to
strach pomyslec o tym, jak kiepscy musieli byc ci, ktorzy odpadli :/
Czworka naszych bohaterow ładnie wyrosła. Zuzanna odkryła makijaż (oczywiscie
wodoodporny), a Łucja ma wyregulowane brwi i wyglada jak lolitka ;) I cudownie
było usłyszeć ich brytyjski akcent. Duzo bym dał, żeby mówić takim angielskim,
a nie tym plebejskim American English ;)

na koniec chaotycznej relacji kilka pozytywów:
- niezmiennie piekne plenery (nasze Błędne Skały zagrały wręcz oscarowo)
- dopieszczone efekty specjalne
- Ryczypisk, który jest absolutnie cudowny, niestety w tej części jest jeszcze
mało istotną postacią
- dobrze nakręcony pojedynek Piotra z Mirazem
Obserwuj wątek
    • mmaupa Re: veni, vidi, miser fui :/ 31.05.08, 02:46
      Z IMDB, jako Personal quote Bena Barnesa (Kaspiana):
      I got involved [in "Caspian"] very late, very late, literally a couple of weeks
      before they had to start shooting. I think they were desperate, at this point.
      'Whoever walks in the door next, THAT'S the guy.' And it was me.

      Duzo to wyjasnia.

      Ale nie moge nic powiedziec, bo jeszcze filmu nie widzialam, a tu pojawi sie
      dopiero pod koniec czerwca.
    • ewa_anna2 Re: veni, vidi, miser fui :/ 01.06.08, 18:11
      Według mnie ta bójka na dworcu byłą zbędna.
      Co do plenerów - rzeczywiście piękne.
      • siostra_m Re: veni, vidi, miser fui :/ 23.06.08, 21:38
        Według mnie też była zbędna ale pokazywała, że ze strony Piotra
        wystarczy jedno szturchnięie do bójki. Potem było tak z Kaspianem,
        jak na siebie wpadli to od razu chcieli się bić.

        ewa_anna2 napisała:

        > Według mnie ta bójka na dworcu byłą zbędna.
        > Co do plenerów - rzeczywiście piękne.
    • wampuka Re: veni, vidi, miser fui :/ 08.06.08, 12:35
      Cóż... Ja sie wzruszyłem tyle razy, że właściwie wszystko jestem w
      stanie puścić w niepamieć. Prawie wszystko - poza kilkoma ohydnie
      oczywistymi ściągnięciami z Jacksona.
      Barrrdzo podobała mi się w pysznych dwóch czy trzech wejściach
      aktorka w roli żony Miraza. Prosta, dyskretna, skromna.
      Poza tym - nie umiem chyba konkretniej wartościować, bo przez
      wzruszenie mniej się dostrzega ;)
      • kubissimo Re: veni, vidi, miser fui :/ 09.06.08, 10:23
        no i nie wiem, co napisać.
        Bo skoro przy pierwszym widzeniu film Cię zauroczył, to może warto podtrzymać to
        uczucie. Ale mam wielką ochotę wysłać Cię jeszcze raz do kina, żebyś już
        chłodnym okiem zobaczył, że film jest nieudany :/
        ehhh
        • senseeko Re: veni, vidi, miser fui :/ 12.06.08, 23:25
          Kubissimo, a skoro jest masakra Narnijczyków, to czy film Twoim zdaniem nadaje
          się dla dzieci? Bo my się chcemy wybrać cała rodziną i nie wiem czy nie będzie
          za "mocny"
          Już LCiSS mały bardzo przeżywał, zwłaszcza scenę śmierci Aslana, mimo, że
          wiedział, co będzie - jaka jest ta masakra?
          I co za bójka na dworcu? W książce niczego takiego nie było. I nie powinno być.
          • ewa_anna2 Spoiler 21.06.08, 19:53
            Nie wiem, jak opisać tą masakrę. Ale Kaspian wraz z ekipą wdziera
            się w nocy na zamek wuja Miraza. No i potem nie wszyscy zdążyli
            uciec. Most i brama zostaje zamknięta.
            Twoje dziecko pewnie jest już dojrzalsze, ale to Ty musisz
            zadecydować, czy może obejrzeć ten film. A nie masz możliwości
            obejrzenia najpierw filmu, i zadecydowania, czy możesz iść z
            dzieckiem??Ech, trudno jest mi to dobrze opisać, film widziałam
            tylko raz.
            Bójka - Piotr bije się z kimś na dworcu. Nie pamiętam, o co poszło.
            Ale tą scenę uważam za zbędną.
            Kubissimo wyraził swoją krytyczną opinię. Chociaż według mnie film
            nie jest taki zły. Harry Potter jest zrobiony dużo gorzej, połowa
            scen jest wycięta.
            Tak samo jest z filmem "Przeminęło z wiatrem". Też reżyser dokonał
            wielu zmian w stosunku do książki.
    • loocas94 Re: veni, vidi, miser fui :/ 23.06.08, 14:14
      Moim zdaniem mniejsze dzieci mogą iść na ten film. Co prawda jest
      tam dużo scen walki, ale krew sie nie leje i nawed jej nie widać, a
      dla dziecka będzie to fajne wspomnienie. :-)
      • mmoni Re: veni, vidi, miser fui :/ 29.06.08, 22:54
        To ja wkleję link do recenzji British Board of Film Certification:

        www.parentsbbfc.co.uk/filmDetail.asp?filmID=965
        Dokładnie opisują, co może być kontrowersyjnego w filmie (w odróżnieniu od
        polski, gdzie kategorie wiekowe przyznają dystrybutorzy "pa uważaniu").
    • mmaupa Re: veni, vidi, miser fui :/ 03.07.08, 11:02
      Ech, poszlam wczoraj... Film byl ok, az do ostatniej sceny (jakby zywcem
      wycietej z jakiegos hollywoodzkiego chick-flicku - w dodatku ta piosenka, no
      tragedia).

      Ryczypisk rzeczywiscie rekompensuje duzo niedociagniec, jest uroczy. Krajobrazy
      piekne. Sceny walki jak dla mnie troche zbyt brutalne, jako dziecko bym sie
      chyba przerazila.
    • randybvain A tam, lepszy był niż poprzedni. 10.07.08, 23:24
      Pamiętajmy, że w poprzedniej wersji starczyło akcji na trzy odcinki
      serialu. Atak na zamek rzeczywiście był zbędny, a podobieństwa do
      LoR tragiczne. Bardzo mnie jednak ujęło zhiszpańszczenie Telmarów i
      ich akcent oraz pewne uczuciowe akcenty (dialog Miraza z żoną
      podczas sceny w zamku, czy ci uwięzieni na dziedzińcu. Dostaliśmy
      dzieci centaurów, skaczące po koziemu fauny i kwiatolistne driady.
      Nie wiem tylko, czemu Disney uwziął się na Moseleya. Z książek nie
      wynika ani jedna z wad prezentowanych w filmie - że czuje się
      traktowany jak dziecko, że chce dominować nad bratem czy Kaspianem,
      że może ulec Białej Czarownicy. W filmie jest on zdecydowanie
      negatywną postacią w przeciwieństwie do Edmunda.
      A kot był boski.
      • direta Re: A tam, lepszy był niż poprzedni. 27.08.08, 20:28
        Na Moseleya?
        A kto to taki? Chyba juz pamięć nie ta, czy co?
    • direta Psiakość! Co jest grane! 27.08.08, 20:26
      Chcieliśmy się w końcu wybrać na KK, bo wcześniej nie mieliśmy czasu a tu
      nigdzie nie grają! Skandal!
      U Was też, czy tylko Poznań taki antynarnijski?
      • ewa_anna2 Re: Psiakość! Co jest grane! 10.10.08, 18:16
        direta napisała:

        > Chcieliśmy się w końcu wybrać na KK, bo wcześniej nie mieliśmy czasu
        a tu
        > nigdzie nie grają! Skandal!
        > U Was też, czy tylko Poznań taki antynarnijski?

        Może tu nie chodzi antynarnijskość. W moim niedużym mieście przez 2
        tygodnie leciały niemal tylko "Opowieści z Narnii". Albo i ciut
        dłużej ;)
        Popularniejsze filmy puszczają miesiąc - dwa po premierze jako film na
        życzenie widzów.
        Mam nadzieję, że film już widziałaś. Jeśli nie - trzeba czekać na
        DVD ;)
        • direta Re: Psiakość! Co jest grane! 10.10.08, 22:38
          ewa_anna2 napisała:


          > Mam nadzieję, że film już widziałaś. Jeśli nie - trzeba czekać na
          > DVD ;)
          >
          Niestety - nie widziałam :((((
          jak to mówił "książę, co lgnął do ożenku" (kabaret "Potem")
          - Nie ma! Nie ma! Nigdzie nie ma!!!!

          Jedyna nadzieja, że na Wigilię puszczą.
          Ale szkoda.
          A żeby puścili film na życzenie, to ile osób minimum musi być?
          • ewa_anna2 Re: Psiakość! Co jest grane! 19.12.09, 22:25
            W święta tego filmu nie będzie. Ale chyba już widziałaś...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka