14.07.15, 14:23
ziś są zgodni co do tego, że Kościół nie mógł zaakceptować takiej Konstytucji cywilnej kleru". Stwierdzenie to było rozwinięciem myśli P. Gaxotte'a, który napisał: "Uległość równałaby się niewoli, bunt zaś sumień wywołałby wojnę domową".

Eksterminacja duchowieństwa

Uchwalenie skrajnie antykatolickich praw dało formalną podstawę do rozpoczęcia na terenie całej Francji polowania na księży. Komisarz republiki na departament lioński Chalier w czasie jednego z publicznych wystąpień podarł obraz przedstawiający Chrystusa Ukrzyżowanego, wołając przy tym: "Nie wystarcza, że zginął tyran ciał [mowa o zgilotynowanym przez rewolucjonistów królu Ludwiku XVI - P.S.]. Należy także zniszczyć tyrana dusz". Na innym wiecu mówił: "Księża są jedyną przyczyną nieszczęść we Francji. Rewolucja, która jest triumfem oświecenia, tylko z obrzydzeniem może spoglądać na zbyt długą agonię tych niegodziwców".

W logice przywódców rewolucyjnej Republiki każda osoba duchowna była wrogiem - nie wyłączając nawet sióstr klauzurowych z zakonów kontemplacyjnych... G. Kucharczyk pisze: "Według rewolucjonistów ich stała obecność za murami klasztoru i ciągła modlitwa (czego wymagała reguła), podobnie jak 'zaczarowany chleb', była równoznaczna z antyrewolucyjnym spiskiem. Najbardziej znanym epizodem martyrologii francuskich zakonów kontemplacyjnych podczas rewolucji była kaźń szesnastu karmelitanek z Compiegne 17 lipca 1794 roku. Zostały osądzone przez Trybunał Rewolucyjny w Paryżu za 'spiskowanie przeciw Republice'. Na ich procesie oskarżyciel publiczny Fouquier-Tinville wśród wielu zarzutów wymienił wystawienie przez karmelitanki Najświętszego Sakramentu w monstrancji, która była przykryta welonem 'w formie królewskiego baldachimu'. Innym punktem oskarżenia był rzekomy 'fanatyzm'. Gdy jedna z sióstr, Maria Henrietta, zapytała prokuratora, co rozumie przez to pojęcie, Fouquier-Tinville odpowiedział: 'Przez fanatyzm rozumiem wasze przywiązanie do waszych dziecinnych wierzeń, do waszych śmiesznych praktyk religijnych'".

Męczennice za wiarę

Kucharczyk przejmująco opisuje: "Sposób, w jaki szły na śmierć karmelitanki z Compiegne, przywodzi na myśl czasy pierwszych męczenników. Podczas gdy bydlęce wózki wiozły je na miejsce kaźni, wszystkie zakonnice śpiewały 'Miserere' i 'Salve Regina'. Gdy ujrzały szafot, odśpiewały 'Veni Creator' i na głos odnowiły swoje przyrzeczenia chrzcielne i śluby zakonne. Na szafot wstąpiła jako pierwsza nowicjuszka siostra Konstancja od Jezusa. Nim pochyliła głowę pod nóż gilotyny, uklękła przed swoją przełożoną siostrą Marią Teresą od Świętego Augustyna, aby prosić o ostatnie błogosławieństwo. Otrzymawszy je, zbliżyła się do gilotyny, śpiewając Psalm 96 'Laudate Dominum omnes gentes'. Scena ta powtórzyła się jeszcze czternaście razy. Jako ostatnia, pobłogosławiwszy wszystkie swoje podwładne, zginęła przeorysza. W 1906 roku Ojciec Święty Pius X beatyfikował szesnaście karmelitanek z Compiegne jako męczennice za wiarę.

Podczas rewolucji francuskiej za wyznawanie wiary chrześcijańskiej prześladowano pod byle pretekstem. I tak 15 października 1794 roku Trybunał Rewolucyjny w Paryżu skazał na śmierć księdza Fran˜oisa Beauges'a z Saint-Christophe-sur-Loire. Jego jedyną winą było uroczyste obchodzenie święta Trzech Króli i wygłoszenie kazania do parafian, w którym zachęcał ich do oddawania czci Trzem Monarchom. Przez Trybunał zostało to odczytane jako nawoływanie do spisku przeciw Republice (wiadomo, dla rewolucjonistów każdy król był 'tyranem', nie wyłączając Trzech Króli). Nie pomogło tłumaczenie księdza, że chodziło o święto stricte religijne (Objawienie Pańskie). Nie pomógł także fakt, że ksiądz Beauges był księdzem 'zaprzysiężonym' (zaprzysiągł wcześniej schizmatycką konstytucję cywilną kleru). Został zgilotynowany".

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka