Gość: nowa
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
09.10.03, 18:02
Znam trzy:
1. Hajduk jest sierotą, ale w "Imieninach" okazuje się, że jedzie do matki.
Co prawda w "Tygrysie i Róży" Hajduk mętnie tłumaczy, że chodzi o matkę jego
ucznia, ale od razu widać, że pani M. po czasie się skapnęła i dopisała takie
sztuczne sprostowanie.
2. W "Opium w rosole" małych Lelujków jest czworo: Jacek, jego siostra
(zdawała maturę u Dmuchawca), i "dwoje małych Lelujcząt". W "Imieninach" jest
wymieniony Jacek i troje chłopaków. W "Tygrysie i Róży" pojawia się wzmianka
o siostrze, a więc w "Opium" mama Lelujkowa musiałaby być w zaawansowanej
ciąży (skoro "dwoje małych Lelujcząt roiło się w M4", to nie mogły to być
noworodki, a między Wiktorem, Darkiem i Luckiem jest tylko po roku różnicy).
Jakoś tej ciąży nie widać, gdy Ewa Jedwabińska przychodzi na skargę. Przecież
otworzyła jej "drobna kobieta".
3. W "Nerwusie i Nutrii" Natalia jest (w czasie fatalnego spotkania z Tuniem)
na pierwszym roku FP. Tymczasem dowiadujemy się, że dorabia sobie do
stypendium w bibliotece TPN. No to co to jest za stypendium? Przecież nie
naukowe, bo jest na 1szym roku. Socjalne chyba też nie dostała, skoro posiada
stałe zameldowanie w Poznaniu (sama studiuję na polonistyce w Poznaniu, to
wiem, jak to jest ze stypendiami). No chyba, że dostała zapomogę od premiera,
ale jakoś mało w to wierzę.
Znacie może jakieś inne wpadki pani M.? Od razu zaznaczam, że nie kieruję się
żadną złośliwością - bardzo lubię Jeżycjadę i chętnie wierzę, że po którymś z
kolei tomie można się mylić w szczegółach...