Dodaj do ulubionych

MADAME Libery

IP: 193.0.74.* 17.01.02, 19:36
ta ksiazka powraca tu w niemal wszystkich watkach.
jakis dziwny bumerang ;-)

powiem jedno
MI SIE NIE PODOBALA.

Mialem wrazenie, ze jedynym powodem popelnienia tego dzielka byla chec
popisania sie erudycja.
Szkoda, ze autor nie chcial powiedziec czegos bardziej istotnego niz to jego
PATRZCIE JAK JA PIEKNIE PISZE...

szkoda.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kaja Re: MADAME Libery IP: 217.11.141.* 17.01.02, 21:33
      mnie też się nie podobała
    • petelka Re: MADAME Libery 18.01.02, 12:23
      No niby czytało się nieźle, ale w trakcie tego czytania męczyła mnie myśl, że
      autor koniecznie chce udowodnić sobie i innym koniecznośc opuszczenia przez
      niego kraju. Przy tym - nie mam nic przeciw emigracji, ale czy koniecznie
      trzeba aż pisać książkę, żeby to usprawiedliwiać?
      • Gość: m@ Re: MADAME Libery IP: *.swiebodzin.sdi.tpnet.pl 20.01.02, 20:45
        Dobrze sie czyta,mam właściwie tylko jedno zastrzeżenie-bohater jest nieprwdziwy,nie ma takich chłopaków,nie wiem nawet jak bardzo byliby zakochani w swoich nauczycielkach.Poza tym mało to wszystko prawdopodobne biorac pod uwagę realia tamtych dni.Ale pisze Libera dobrze.
        • Gość: Słońce Re: MADAME Libery IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.02, 22:45
          Dołączę do grona sceptyków - NUDA!!! Spotkałyśmy się ze dwa lata temu - ona
          powędrowała na najwyższą półkę, zeszła mi z oczu:-))) Nie potrafie wyjaśnić
          dlaczego, ale czułam się wyjątkowo rozdrażniona przy jej lekturze. To napewno
          nie mój ulubiony klimat
          pzdr
        • Gość: kubu Re: MADAME Libery IP: 193.0.74.* 22.01.02, 12:57
          nawet jezeli dobrze to jest to forma samonapedzajacego sie zadowolenia
          (samozadowolenia?)
          nie cierpie tego
          nie zebym wybitnie faworyzowal formy krotkie
          kocham literature XIX wieku wlasnie za te opasle tomiszcza
          ale tam przynajmniej jest CO przeczytac
          zdecydowanie opowiadam sie za trescia
          dla mnie forma to drobiazg
          dla libery na odwrot
          niestety
        • kasia-s Re: MADAME Libery 24.02.02, 12:15
          Gość portalu: m@ napisał(a):

          mało to wszystko prawdopodobne biorac pod uwagę realia t
          > amtych dni.Ale pisze Libera dobrze.

          Ludzie, którzy w tamtych czasach uczyli się w Żmichowskiej lub Sempołowskiej
          twierdzą, że przypomina im się młodość, że tak było w tych szkołach.
          Mnie się ksiązka bardzo podobała.
        • Gość: qwerty Re: MADAME Libery IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 13:21
          Gość portalu: m@ napisał(a):

          >Dobrze sie czyta,mam właściwie tylko jedno zastrzeżenie-bohater jest nieprwdziw
          >y,nie ma takich chłopaków,nie wiem nawet jak bardzo byliby zakochani w swoich n
          >auczycielkach.Poza tym mało to wszystko prawdopodobne biorac pod uwagę realia t
          >amtych dni.Ale pisze Libera dobrze.
          ja postac glownego bohatera odebralem bardziej jako kreacje autorska, blamaz
          raczej niz rzeczywista postac. wydaje mi sie, ze kluczowa rzecza dla
          interpretacji tej postaci jest jedna z ostatnich scen, kiedy to mlodziutki
          licealista z zaaferowaniem opowiada doroslemu juz bohaterowi historie jakie o
          glownej postaci i jej wyczynach krazyly wsrod owczesnych uczniow liceum.
          opisane przez chlopca wyczyny sa jeszcze bardziej niewiarygodne i nierealne niz
          te przedstawione wczesniej w ksiazce, ale nasz bohater bez zastanowienia
          potwierdza prawdziwosc tych opowiesci. w ten chyba sposob nalezy odczytywac
          cala ksiazke: wielki blamaz, ale jakze uroczy!
          • Gość: qwerty Re: korekta IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 16:15
            drobna pomylka: chodzilo mi oczywiscie o blage, a nie blamaz ;)
    • Gość: Błękitek Re: MADAME Libery IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 17:30
      Okropne nudy i magalomaństwo, nie mogę zrozumieć tych zachwytow ( patrz. wątek
      MADAME).
      B.
    • hanula Re: MADAME Libery 16.02.02, 06:53
      > Mialem wrazenie, ze jedynym powodem popelnienia tego dzielka byla chec
      > popisania sie erudycja.
      > Szkoda, ze autor nie chcial powiedziec czegos bardziej istotnego niz to jego
      > PATRZCIE JAK JA PIEKNIE PISZE...

      Większość pisarzy pisze dlatego, że chce się czymś pochwalić... Libera jest
      pięknie piszącym erudytą i tym się chwali, a ja to z przyjemnością czytam i
      podziwiam! :-) Eco w porównaniu z nim jest jeszcze gorszy (uwielbiam!), a
      Żeromski to wręcz istny grafoman... A "Popioły" to i tak kawał wielkiej
      literatury (czemu w szkołach przyczepili się do cholernych "Szklanych domów"???)
      • Gość: Lechu Re: MADAME Libery IP: 192.168.111.* 25.02.02, 11:15
        Brawo, Hanula!

        Są ludzie, których erudycja innych wystawiana na widok publiczny gorszy.
        Trudno uniknąć pytania o motywy.

        Nie nadążają?
        Męczy ich intelektualna zabawa?
        Już mama mówiła im, że to niedobrze jest błyszczeć?

    • Gość: noico Re: MADAME Libery IP: 217.153.47.* 28.09.02, 23:01
      Może i jest to popis erudycji, ale poparty bardzo fajną fabułą. Mnie się
      książka podobała, nawet za trzecim razem. Ciekawe czy komuś udałoby sie zrobić
      z tego film?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka