mema
27.10.03, 14:58
Własnie skończyłam czytać. Re_We_La_Cyj_Na!
Świetnie napisana, mówiąca o ważnych sprawach bez moralizowania, bez
wskazywania jedynego_słusznego_rozwiazania, wspólczesna a jednocześnie
mówiaca o odwiecznych konfliktach, wyborach, marzeniach... Wartka akcja,
ciekawie sportretowani bohaterowie, soczysty język (i nie mam tu na myśli
wyłacznie wulgaryzmów, od których zreszta autorka nie stroni- a także
dostosowanie jezyka do postaci, co czyni postać wiarygodniejszą, ciekawe
metafory, niebanalne porównania, dowcipne pointy), całkiem spora szczypta
filozofii - podana w "strawny" sposób, okraszone poczuciem humoru.
Myslałam, ze kombinacja miłości, fanatyzmu religijnego (z jakiejkolwiek
religii by się nie wywodził), konfliktu pokolen, problemow nastolatów
i "pożycia małżenskiego" w jednej ksiazce to mieszanka wybuchowa- po
przeczytaniu "Białych zębów" zmieniłam zdanie.
A inni czytelnicy?