yukka
28.10.03, 13:13
uporałem się z kolejnym tłumaczeniem, trochę czasu mi to zajęło. Sam tekst
wydaje mi się piękny w swej prostocie i żałuję, że nie jest wstępem do
żadnej większej całości. Od razu przyznam się do pewnej chochsztaplerki -
Chorkchaim w oryginale nie poslugiwał się sowem "fraktal", używał
określenia "samopowtarzalne struktura". Nie dziwi mnie to specjalnie, wszak
Mandelbrotowski fraktal pojawił się dopiero w latach siedemdziesiątych, a i
to w wąskim gronie specalistów. Uznałem jednak, dla urody tłumaczenia, o ile
cechuje się ono urodą, że słowo fraktal nie zaburzy całości odbioru, a wręcz
może go wspomóc.
Pozdrawiam serdecznie,
Yukka Hakkinen