Dodaj do ulubionych

Michael Cunningham: "Godziny"

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.03, 17:25
Obserwuj wątek
    • Gość: aga Re: Michael Cunningham: IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.03, 17:29
      Po pierwsze dziękuje autorowi! jestem studentką filologii
      polskiej i pisze właśnie pracę roczną "GODZINY Cunnighama a MSR
      DALLOWAY Woolf". Dziękuję za świerzy punkt widzenia, gdyż po
      paru miesiacach spędzonych na badaniach źródłowych dotyczących
      tych dzieł ta recenzja poddała mi zupełnie świerze pomysły!
      Pozdrawiam!
      • Gość: kubu Re: Michael Cunningham: IP: *.chello.pl 02.11.03, 19:16
        rozumiem, ze to wlasnie na polonistyce kazali Ci pisac SWIERZE, tak?
        :)
        • Gość: grazynka-lubicz Re: Michael Cunningham: IP: *.acn.pl 02.11.03, 19:45
          Rany boskie, jakim cudem tę babę przyjęli na polonistykę jak ona nie zna zasad
          ortografii ?
    • ada296 Michael Cunningham: "Godziny" 02.11.03, 20:58
      czy ktoś czytał tę książkę ??
      film bardzo mi się podobał a książka leży i jakoś nie mogę się zabrać za
      czytanie
      pozdrawiam :-)
      • Gość: davos03 Re: Michael Cunningham: "Godziny" IP: 168.140.227.* 03.11.03, 03:42
        Czytalem.
        Ksiazka podoba mi sie duzo bardziej niz film.
        A dlaczego?
        Bo opowiada nam co bohaterowie mysla.
        Np w filmie jest scena gdy Laura schodzi rano do kuchni a tam juz maz
        przygotowal sniadanie. W jej oczach jest jakis przestrach. To jest nawet dobre
        w filmie bo buduje napiecie ale wlasciwie nie wiadomo o co chodzi.
        Ksiazka to wyjasnia.
        Godziny zachecily mnie do przeczytania Mrs Dalloway. Mysle ze bez takiego
        przygotowania bym przez to nie przebrnal, a tak czytalem ze spora
        przyjemnoascia.
        No i na dodatek Msr Dalloway wyjasnila mi wiele watkow w Godzinach, wlasciwie
        powinienem przeczytac je jeszcze raz.
        Zachecam do przeczytania obu ksiazek.

        • ada296 davos03 04.11.03, 00:33
          dziękuję za wpis
          może teraz będę miała większą motywację do przeczytania książek (!!)
          pozdrawiam
          • amadeo13 Re: davos03 05.11.03, 10:53
            Ja uważam, że film był lepszy niż książka. Ta mnie trochę znużyła. Film był
            impresją,wymagał abyw czuć sie w to, co przeżywają bohaterowie. W książce zaś
            kawa na ławę.
    • Gość: P-ola Re: Michael Cunningham: "Godziny" IP: *.rejtravel.com / *.waw.cdp.pl 11.11.03, 21:45
      Agnieszko z UAM, proszę o kontakt.

      Mój email p-ola@gazeta.pl

      Mam do Ciebie parę pytań a propos Pani dalloway, jeśli masz czas proszę odezwij
      się.
    • karodzaj Re: Michael Cunningham: "Godziny" 12.11.03, 10:07
      "Godziny" to genialna powieść.
      Cunnighma z pewnością jest kobietą, bo przecież facet nie potrafiłby w taki
      sposób przedstawić kobiecych myśli. to co on pokazał w tej książce to tyle, że
      żadna babka by się chyba nie odważyła.

      przeczytałam cztery raz.1- bo był szum, 2- by zrozumieć, 3i4- bo mi się podoba.
      będa jeszcze następne czytania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka