Gość: yaga
IP: *.chello.pl
19.11.03, 10:38
Czy ktoś jeszcze czyta ich wyłącznie dla przyjemności? Czy uczycie się na
pamięć wierszy tak sobie, z zachwytu? Pamiętam, jak jeszcze w liceum uczyłam
się grudniową nocą wstępu do "Grażyny" i do dziś go sobie czasem powtarzam.
Po wielu latach miałam okazję zobaczyć na własne oczy "zamek na barkach
nowogródzkiej góry" (niestety smętne resztki)i Świteź, która "jasne
rozprzestrzenia łona w wielkiego kształcie obwodu" - niezapomniane przeżycie!
A wczoraj po raz kolejny zabrnęłam w "Dziady" i nie mogłam się oderwać.