Dodaj do ulubionych

"Czerwony rower" A. Kozłowska

23.02.09, 20:03
Jestem właśnie w trakcie czytania tej książki i powiem ylko, że
jeżeli podobał wam się klimat "Dziewczyn z Portofino" Grażyby
Plebanek to musicie koniecznie sięgnąć po tę pozycję. Przedział
czasowy ten sam, szkolne przyjaźnie, PRL. Książka Anety Kozłowskiej
jest może miejscami bardziej mroczna, bohaterki częściej ze sobą
rywalizują i targa nimi większy atlas negatywnych emocji w stosunku
do siebie nawzajem (choć "Dziewczyny..." też wylukrowane nie były),
ale z całą pewnością warto. To literatura jakże inna od
grocholopodobnych (bez urazy i wdawania się w dyskusję z miłośnikami
Grocholi, bo nie o to mi chodzi). Nie pożałujecie tych 30 złotych.
Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: "Czerwony rower" A. Kozłowska 23.02.09, 20:47
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=151&w=91015164&v=2&s=0
      Przy okazji - Kozłowska ma na imię Antonina :)
    • brightwitch Re: "Czerwony rower" A. Kozłowska 23.02.09, 20:58
      I jeszcze tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63251&w=87959513
      Mam ją na liście "do przeczytania".
      • aadsz Re: "Czerwony rower" A. Kozłowska 24.02.09, 10:25
        Czytałam "rower" i również mam dobre zdanie na temat tej powieści.
        Wzruszenie, wspomnienia, ale także ciekawość losów bohaterek...
        Warto, polecam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka