kaska82
23.02.09, 20:03
Jestem właśnie w trakcie czytania tej książki i powiem ylko, że
jeżeli podobał wam się klimat "Dziewczyn z Portofino" Grażyby
Plebanek to musicie koniecznie sięgnąć po tę pozycję. Przedział
czasowy ten sam, szkolne przyjaźnie, PRL. Książka Anety Kozłowskiej
jest może miejscami bardziej mroczna, bohaterki częściej ze sobą
rywalizują i targa nimi większy atlas negatywnych emocji w stosunku
do siebie nawzajem (choć "Dziewczyny..." też wylukrowane nie były),
ale z całą pewnością warto. To literatura jakże inna od
grocholopodobnych (bez urazy i wdawania się w dyskusję z miłośnikami
Grocholi, bo nie o to mi chodzi). Nie pożałujecie tych 30 złotych.