Gość: też
IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
27.11.03, 05:24
Julia Hartwig jest wielką poetką. Ale nie sądzę, by do sukcesów
tej wspaniałej pisarki należało zaliczać oklaskiwanie jej przez
ponad setkę uczestników wieczoru autorskiego w Brukseli...
Wieczór jak wieczór. Gdyby "Gazeta" miała opisywać wszystkie
wieczory autorskie naszych (nawet tych najwybitniejszych)
literatów - zabrakłoby jej miejsca na łamach. Swoją drogą -
sądząc po wypowiedzi p. Karasek - nędznie wygląda program
placówek zagranicznych przeznaczonych do tzw. krzewienia
kultury. Czyżby zawiezienie Pilcha do Brukseli wymagało aż
takiego wysiłku, że trzeba o tym informować całą Polskę?