Dodaj do ulubionych

pobyt i praca

16.03.04, 18:07
witam wybieram sie w polowie maja do londynu ale mam pewne pytania dotyczace samego pobytu no i pracy mianowicie interesuje mnie koszty jedzenia ( skromnego) w supermrkecie wiem ze najtansze, koszt biletu (dzienny,tygodniowy ,miesieczny) no i sprawa pracy bo jade szukac jej, moj angielski jest slaby(ale szybko sie ucze)-gdzie w takim razie moglbym zaczac szukac ,znam sie na drobnych robotach budowlanych(malowanie,szpachlowanie,kladzenie plytek,tapetowanie,obsadzanie okien i drzwi) mam prawo jazdy to moze jakis kierowca tylko mam ten jeden maly problem malo znam jezyka angielskiego (znam niemiecki ale to raczej nie pomocne).jakie sa moje szanse na znalezienie czegos niekoniecznie budowa moze jakies farmy co kolwiek .na miejscu pokoj zalatwi mi znajomy i ile on moze kosztowac mniej wiecej?? za wszelkie informacje bylbym wdzieczny i pozdrawiam----HAWI@WP.PL
Obserwuj wątek
    • ulkaula Re: pobyt i praca 18.03.04, 01:38
      pokoj jedno osobowy kosztuje przecietnie £50, dwuosobowy £45 a wieloosobowy
      raczej taniej nie znajdziesz chyba ze bedziesz mial fart i za £45 ale musisz
      sie liczyc ze znikaniem jedzenia ktore bedziesz mial w lodowce i innych
      wartosciowych lub mniej rzeczy, ciagle zajetya lazienka, brudem itd wiec
      polecam dwupokojowe lub jednopokojowe, jesli chodzi o jedzenie to najtaniej
      jest w supermarkecie chocby TESCO gdzie mozna za pare funtow tygodniowo
      przebidowac nie pamietam co do pensa ile te produkty kosztuja ale mniej wiecej
      te ekonomiczne towary to: chleb 0,20; maslo0,20 ; szynka £1,50 za 450g
      wody kolorowe i zwykle ok 0,20, maaron, ryz 0,20 jakies zupy puszkowe tez za
      kilkanascie-dziesiat penow zapytaj o cos konkretnie to napisze ale da sie
      przezyc. jesli chodzi o bilet na aotobus to dzien£2.00 tydzien£9.50 pracy
      jesli znasz sie na tym co piszesz to szukaj w firmach budowlanych, ogloszenia w
      gazetach i na oknach sklepowuch no i sciana placzu ale musisz uwazac bo bardzo
      oszukuja i ludzi. szkoda ze wczesniej nie przyjechales bo dopiero dom kupilam i
      caly prawie byl w remoncie wiec bys mial prace , no a teraz coz choc planuje
      pare jeszcze przerobek np postawienie plotu zamiaszt siatki, zrobienie malego
      grila z cegly, itd zbicie jakiejs szafki, obicie innej takie domowe prace jesli
      nie znajdziesz innej pracy a bedziesz zainteresowany napisz na moj adres, moze
      wzajemnie bedziemy mogli sobie pomoc, aha i uwazaj z tymi farmami tyle bebnia w
      tv o tym raczej wupusc sie na miasto i do dziela i jeszcze jedno pytanie moze
      umiesz spawac?
      esmad@estecadd3.fsworld.co.uk
    • kingaolsz Re: pobyt i praca 18.03.04, 13:07
      Z supermarketow to jeszcze Asda jest tania ( nawet czasem tansza od Tesco) ,
      oczywiscie jest jeszcze Netto, z ktorego moj szwagier co tydzien za dyche
      wynosi tyle ze ledwo uniesie, ale ja bym tego nie tknela, w najlepszym razie
      wszody za 10 lat ;)
      Z prawem jazdy, to tutaj sie jezdzi po innej stronie i trzeba potrenowac troche
      zeby normalnie jezdzic a jako zawodowy kierowca to chyba trzeba miec pelne
      brytyjskie prawo jazdy.
      W budowlance nadal jest malo ludzi i to jest dobry sposob, tyle ze trzeba sie
      piac zeby cos osoagnac, no i byc gotowym i chetnym do nauki jezyka.
      Farmy tez bym odradzala, jeszcze nie slyszalam nic dobrego o nich.
      Pokoj jedynka od £60 w wieloosobowym roznie, ale takie wyjscie chyba jest
      najtansze.
      Bilety autobusowe jak wyzej a metro zalezy od ilosci stref, ale jest dosc
      drogie.

      Teraz musze konczyc. Mam nadzieje, ze odrobinke pomoglam.
      Pozdrawiam
      Kinga
    • ulkaula Re: pobyt i praca 20.03.04, 01:43
      dostalam kilka wiadomosci z polski, byc moze jedna jest od ciebie ale niestety
      kktos mniej lub bardziej umyslnie podeslal mi wirusa i nie moge niestety
      odczytac ani jednej wiec prosze o cierpliwosc poniewaz wpierw musze sie go
      pozbyc aby moc odzczytac wiadomosci a musze czekac az moj maz mi pomoze czyli
      jak bedzie mial czas a stanie sie to w sobote lub niedziele, pozdrawiam i do
      poniedzialku
      • hawii Re: pobyt i praca 20.03.04, 15:53
        dzieki wam za informacje. z tym spawaniem to spawalem tylko elektryczna spawarka! co do jedzenia to widze ze niejest takie drogie ale mam jeszcze pytanko ile bilet na metro tygodniowy kosztuje i 1dniowy.a ztym poszukiwaniem pracy po firmach budowlanych z moim slabym angielskim to mam cien szansy ,troche oczywiscie z poczatku mi znajomy pomoze ale niemoge tylko na niego liczyc.chcialbym glownie wyjechac aby jezyka sie na uczyc no i przy okazji popracowac chociasz na utrzymanie tam na miejscu.planuje wyjazd w maju tak po 15 czy to dobra pora na poszukiwania pracy. jeszcze raz dziekuje za zainteresowanie sie,jakby wam sie cos o uszy obilo o jakims malym remoncie lub jakims niedrogim pokoju 2 osobowy to dajcie znac na adres: hawi@wp.pl Pozdrawiam
        p.s - ja zadnego maila nie wysylalem.
        • kingaolsz Re: pobyt i praca 20.03.04, 20:43
          Metro zalezy od ilosci stref. Wiem ze tygodniowy bilet na 2 strefy to £23 a
          dzienny jakos okolo £5 ( zalezy czy kupisz przed 9:30 czy po, godziny szczytu
          rano sa drozsze).
          Na budowach jest bardzo duzo Polakow niemowiacych po angielsku i nie maja
          problemow, mysle ze to najmniejszy problem. A nauczyc sie tez mozna tak
          pracujac, wystarczy chciec. Moj maz jak przyjechal tez nie mowil, a teraz po 13
          latach gada tak ze ja po dobrych 15 latach nauki jezyka wysiadam ;) a i tez
          pracowal na budowach , teraz ma wlasna firme. I stad wiem , ze to jest praca z
          przyszloscia dla kazdego, bo Londyn to jest stare miasto i budynkow do remontow
          generalnych jest zatrzesienie. Jesli jest sie obrotnym to naprawde duzo mozna.
          Znam goscia , ktory po 8 latach od przyjazdu, zarabia 3 tys tygodniowo, bo
          potrafil sie ustawic ( ma chalupe, zmienia auta itp). Tez nie znal jezyka. Ale
          trzeba miec samozaparcie.
          Pozdrawiam
          Kinga
          • izabelski Re: pobyt i praca 21.03.04, 14:03
            zgodze sie,ze dlachetnycg jest duzo pracy i sa agencje, ktore pomocnikow
            budowlanych zatrudniaja po 4,5/godz
            najtrudniej znalezc zawsze pierwsza prace
            a jesli chodzi o tych zarabiajacych po oplaceniu podatkow 3 tys na tydzien, to
            musialby zarobic brutto ponad 60000/rok - osobiscie znam ale to sa dyrektorzy
            firm lub osoby na wysokich stanowiskach czy tez w IT

            nie watpie, ze ci nie placacy podatkow tez moga tak wyciagnac - ja ich po
            prostu nie znam, tych ktorych znam a sa tuatj 5-7 lat to zarabiaja ~10/godz
            jesli pracuja dla Polakow, wiecej, jesli w angielskich firmach i najczesciej
            traca na tym, ze nie znaja jezyka
            • izabelski Re: pobyt i praca 21.03.04, 22:38
              przepraszam, jesli mowimy o zarobkach 3000/tydz to osoba owa zarabia cwierc
              miliona rocznie przed zaplaceniem podatkow
              • kingaolsz Re: pobyt i praca 22.03.04, 10:14
                A dlaczego Ciebie to tak dziwi?
                Chlopak zaczynal jako pomocnik na budowie, a ze jest bardzo obrotny, to z
                czasem zalozyl swoja firme, zdobyl duzego, dobrego klienta i tyle zarabia. Ile
                oprowadza podatku to nie wiem, bo nie wiem jak sie rozlicza, ale ze tyle
                zarabia "na reke" to wiem na pewno.
                Pozdrawiam
                Kinga
                • izabelski Re: pobyt i praca 22.03.04, 17:18
                  nie dziwi - tylko stwierdzam fakty
                  • justinn Re: pobyt i praca 23.03.04, 19:23
                    izabelski, ona przelicza w zlotych a ty w pounds, not worry
                    • kingaolsz Re: pobyt i praca 24.03.04, 12:25
                      "Ona" mowi o funtach. I nie rozumiem o co chodzi? Dlaczego Polak nie moze tyle
                      zarabiac? Ja sie ciesze ze nasi radacy tez maja szanse na kariere tutaj, a nie
                      zastanawiam sie ile rocznie im wychodzi, nie zagladam ludziom az tak do
                      portfeli. Niestety wiem, ze takie sa "polskie klimaty" ze pierwsze pytania w
                      rozmowach to jest, a "ile zarabiasz? a ile wydajesz?", co dla mnie takie
                      osesyjne liczenia kasy sobie i wszystkim jest bez sensu. Dodam ze ten znajomy
                      to naprawde bliski znajomy mojego meza i dlatego wiem ile zarabia.
                      I dlaczego od razu "not worry" ( a propos wspolczuje tak kiepskiej pamieci do
                      jezyka ojczystego) czym Izabelski ma sie martwic?

                      Kinga
                      • justinn Re: pobyt i praca 25.03.04, 19:05
                        Zwracam honor. Co do polskiego to nie slaba pamiec tylko przesiakanie angielskim
                        pozdrawiam;))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka