Dodaj do ulubionych

Chce zdradzic czy nie chce???

14.12.09, 21:39
Jakis czas temu przylapalam meza ze przeglada ogloszenia
towarzyskie, a co gorsze odpowiedzial na jedno z nich... jak kazdy
facet chyba w takiej sytuacji zaprzeczal na calego, ale ja wiem co
widze i swego dopielam - przyznal sie. Wtedy stwierdzil ze chcial
tylko sie dowartosciowac poniewaz ja jestem jedyna kobieta z jaka
byl, ze zalezalo mu tylko na sprawdzeniu czy wciaz jest atrakcyjny
dla innych kobiet. Zajelo mi to troszke ale wybaczylam i prawie
zapomnialam. Minal jakis miesiac i przypadkiem natrafiam na jego
ogloszenie w internecie ze szuka kochanki, przyjaciolki.
Odpowiedzialy na ogloszenie dwie kobiety z czego do jednej i on
odpisal z propozycja spotkania sie. Kiedy juz wydobylam z niego
przyznanie sie do winy dalej ta sama spiewka, ze nie chcial sie z
nikim spotykac, ze tak tylko chcial sprawdzic czy ktos mu odpisze,
ze nie mial zamiaru i nie ma sie z nikim spotykac a tym bardziej
mnie zdradzac... Chyba znowu dalam sie urobic... zostalam z nim, ale
ciagle o tym mysle, ze moze jednak wcale nie jest taki szczery ze
mna, ze moze gdybym mu nie przerwala tego mailowego "romansu" to
moze jednak by sie z kims umowil i przespal... Nie wiem juz co o tym
wszystkim myslec, czy ja powinnam sie tak zadreczac? moze powinnam
polozyc krzyzyk na nim i odejsc? warto ciagnac taki zwiazek?
jestesmy mlodymi ludzmi choc ze soba 10lat. Co sadzicie o takim
postepowaniu mojego meza? on twierdzi ze jest mu dobrze ze mna,
zarowno w lozku jak i poza nim wiec o co chodzi??? czy ktos
kiedykolwiek zrozumie faceta? no to sie pozalilam troszke :)
Obserwuj wątek
    • minusten Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 14.12.09, 22:01
      Jeśli faktycznie nie miał innej kobiety to szanse że jednak będzie
      miał są spore. Scenariusze imho są trzy możliwe:
      1. Zaliczy raz, zobaczy ja to jest i wróci.
      2. Zasmakuje i będzie tak robił częściej i więcej, aż do rozpadu.
      3. 1+2, zaliczy raz, przerwa i znowu.
      Oczywiście mogę się mylić ;)

      P.S. czy tylko mi się wydaje, że ludzie tu zaczynaja wątki dla
      jaj?? :/
      • niezasluzylam Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 14.12.09, 22:06
        dlaczego nie zakladasz optymistycznego scenariusza jak ja ze moze
        rzeczywiscie nie mial zamiaru mnie zdradzac? ale dzieki za wyrazenie
        swojej opinii. oto wlasnie mi chodzilo.

        P.S. nie zalozylam tego watku dla jaj.
        • minusten Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 14.12.09, 22:57
          napisałęm, że szanse są spore. Nie że tak będzie :)
          I to moim zdaniem zaledwie.
          • anula36 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 14.12.09, 23:17
            albo sprobuje kilku i do ktorejs z nich sie ewakuuje bo uzna ze dla tamtej jest bardziej atrakcyjny.Juz 2 moja znajoma przerabia takie klimaty.
            • kag73 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 14.12.09, 23:44
              Mnie sie wydaje, ze raczej chce zdradzic. Hmm, ale co Ci pomoze ta
              pewnosc? Bedzies go pilnowac czy jaki masz plan?
              • urquhart Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 00:10
                Jak jest niewarty zachodu to po co się rozwodzić o tym co i jak zrobił.
                Jak jest warty zachodu niech wykorzysta wciągnie go do gry, w końcu wie
                co lubi, niech uda nieznajomą i pozwoli mu się pobawić kontrolując
                sytuację do końca, może na końcu odnajdzie inną, nową i odsłonę własnej
                żony. Pare filmów o tym już było w koncu z hapyendem.
                • bekerel Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 13:48
                  Taak, a pierwszy z tych filmów to opera "Cosi fan tutte".
        • fomica Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 15:35
          Skoro nie miał zamiaru zdradzać to po co robi ten cyrk? Zamieszcza ogłoszenie że
          "szuka KOCHANKI" i twierdzi że tak naprawde wcale nie szuka? Wiesz, nie
          przekonuje mnie to. Jesli człowiek nie planuje zdrady, to nic nie robi w tym
          kierunku, a jeśli dokłada tyle wysiłku żeby poznawac kobiety to trudno mi
          uwierzyć, że robi to tylko dla zabicia czasu.
          • niezasluzylam Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 18:50
            Wiec przyjmijmy, ze faktycznie szukał tej kochanki. Wylaliśmy wiele
            łez, było wiele godzin rozmów itd. nie wierzysz, że może żałuje?
            ujrzał ile mi to sprawiło cierpienia i że on na tym też dużo straci
            więc byc może szczerze postanowił odpuścic? mydle sobie oczy czy
            jest taka szansa???
            • empeczy pytasz sie czy wiesz. 21.12.09, 19:51
              bo w kazdym poscie bronisz swojego meza, ktory EWIDENTNIE ma zamiar zdradzic
              Ciebie. Jak pisano wczesniej - sam prowokuje sytuacje, wiec ma zamiar - 100%
              logiki. Może zdradzi, może nie, ale na pewno bardzo go interesuje ten temat. powo
            • cimokinio Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 20:50
              moze i nie zasluzylas ale sama sie prosisz
              • niezasluzylam Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 20:53
                cimokinio napisał:

                > moze i nie zasluzylas ale sama sie prosisz

                Dlaczego tak uważasz??? jakies uzasadnienie?
                • cimokinio Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 22:14
                  Miłość(?) przesłoniła ci rozum, ogarnij się i rzuć go zanim będzie za późno
            • kag73 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 21:04
              Uwazam, ze to calkiem normalna reakcja. Ludzie zawsze wierza/probuja
              wierzyc w to co chca, Ty podobnie, w koncu kochasz go. Mozliwe, ze
              maz zaluje i "sie poprawi", nie wiadomo, jest taka szansa. Skoro
              jednak nie wyobraza sobie i nie godzi sie na przygodny seks rowniez
              z Twojej strony, rzecz jest powazna. Jest nie fair.
              Trzeba przyjac konkretne stanowisko, rowne prawa dla wszystkich.
              Powiedz mu, ze jest wolnym czlowiekiem, jezeli uwaza, ze chce/musi
              pojsc do lozka z kims innym, owszem moze to zrobic. Co nie zmienia
              faktu, ze Ty masz prawo wyciagnac konsekwencje, to gra we dwoje. Z
              tym musi sie liczyc. Jego wybor. I niech nikt mi bzdurek o meskiej
              naturze nie opowiada, bo juz zdazylam sie przekonac, ze mezczyzni
              rowniez potrafia trzymac instynkty na wodzy i myslec logicznie(w
              kazdym razie do czasu). To wbrew pozorom nie zwierzatka:))
            • fomica Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 22:05
              Nie znam twojego męża, trudno obcym osobom zgadnąć czy on odpuścił czy nadal
              planuje zdradę. Moim zdaniem z boku to wygląda tak: facet bardzo intensywnie
              myśli o skoku w bok. Zaplanował sprawę, podjął kroki, przeprowadził i - w
              ostatniej chwili przeszkodziła żona. Uważam, że myśl o zdradzie ciągle w nim
              jest, może na chwile przycichnie ale za jakis czas powróci.
              Co zrobić? Ja bym zrobiła tak: oświadczyłabym kategorycznie że nie ma takiej
              opcji żebym to zaakceptowała, z cała żelazną konsekwencja, a jak trzeba to nawet
              ostrą wymiana zdań. No chyba że układamy reguły na nowo - nowoczesny związek,
              każda ze stron sypia z kim chce. Nie może byc tak, że on cię będzie zdradzał bo
              to "nic nie znaczy", bo wie, że ty sobie popłaczesz, pogderasz i w końcu
              wybaczysz. Niech wybiera - albo ty albo wszystkie pozostałe kobiety świata.
              • niezasluzylam Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 22:17
                Tak wiec dalam ta ostatnia "szanse na poprawe" ze sporym
                przekonaniem, że sie przejade na moim zaufaniu do niego, ale tez z
                nadzieja, ze moze mnie pozytywnie zaskoczy i bedzie jak dawniej. Juz
                cos we mnie peklo i nawet za tym drugim razem zabolalo inaczej.
                Sadze, ze w glebi duszy ja wiem, ze on to zrobi i sadze tez, ze
                jestem na to przygotowana duchowo i znacznie latwiej wyciagne tego
                konsekwencje. Tak jakby czesc mnie juz go spakowala i tylko czeka na
                wystawienie jego walizek za drzwi. Tak to czuje teraz.
    • noxnegra Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 09:00
      niezasluzylam napisała:
      > Jakis czas temu przylapalam meza ze przeglada ogloszenia
      > towarzyskie, a co gorsze odpowiedzial na jedno z nich...

      Moim zdaniem to ten gorszy rodzaj zachowań okołozdradowych. Rodzi się w głowie,
      a nie w spodniach. Facet ma jakieś wydumane, lub prawdziwe braki i wymyśla sobie
      romans. Następnie uruchamia narzędzia, które pomagają mu znaleźć obiekt.
      Łatwiej mi zrozumieć faceta, na którego leci koleżanka z działu drażniąc jego
      popęd bodźcami działającymi na zmysły. Koleś reaguje jak to samiec i zaczyna
      snuć się wątek prowadzący do zdrady.
      Roboczo nazywam pierwszy przypadek zdradą dedukcyjną (cholera, jest mi źle,
      szukam przyczyny i lekarstwa - cycatej blondyny) i redukcyjną (cholera,
      zdradziłem z cycatą blondyną, widocznie jestem nieszczęśliwy i zaniedbany).
      Jakkolwiek obie są draństwem, szukanie z rozmysłem okazji jest mimo wszystko
      gorsze niż bezmyślna realizacja popędu. Błąd na skutek zmyłki biologicznej to
      coś co jakoś tam zrozumiem, uzasadniania nikczemnych planów - nie.
      • urquhart Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 09:55
        noxnegra napisała:

        > Moim zdaniem to ten gorszy rodzaj zachowań okołozdradowych. Rodzi się w głowie,
        > a nie w spodniach. Facet ma jakieś wydumane, lub prawdziwe braki i wymyśla sobi
        > e

        Niektórzy których znam na podobnej zasadzie przeglądają oferty pracy a nawet
        umawiają się na rozmowy po to żeby upewnić sie że ich wybór był dobry i są
        docenieni bo inni dostają gorsze warunki przy podobnych wymaganiach.
        Inna sytuacja jest gdy z porównania wyjdzie faktycznie są bardzo niedocenieni
        przez pracodawcę...
        • kwiatek2-1 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 13:18
          Mój mąż po 20 latach małżeństwa (ok 4 lata temu) zaczął odwiedzać serwisy
          randkowe. Parę razy go na tym złapałam; były rozmowy, tłumaczenia, z jego strony
          wyjaśnianie, że to tylko ciekawość. Nie tak dawno okazało się, że od ponad dwóch
          lat ma kochanki poznane właśnie przez taki serwis. Spotykał się z nimi przy
          okazji swoich wyjazdów służbowych. Panie chętne, spragnione super seksu. Dodam,
          że w tym czasie nasze pożycie wyglądało nijako; mąż nie wysilał się, myślałam,
          że to wynika z kryzysu wieku średniego. Tak więc radzę Ci: zrób wszystko, by nie
          było kontynuacji tych praktyk. Jak? Nie wiem.
          Dodam, że zdecydowałam się ratować nasz związek, choć boli niewyobrażalnie.
          Wciąż nie umiem sobie poradzić z zawodem, zazdrością. Staram się nie wypominać,
          zamknąć drzwi za tym, co było. I co ważne: odzyskaliśmy świetny seks; oboje się
          staramy, chcemy i w tej dziedzinie jest znakomicie.
          • bi_chetny Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 14:01
            starajcie się dalej - z czasem te wspomnienia zblakną i będziecie się z tego
            śmiać. powodzenia :)
            • kwiatek2-1 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 14:05
              Śmiać to się chyba nigdy nie będę, ale na zblaknięcie wspomnień liczę.
              • bi_chetny Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 14:46
                to ja byłem ten zdradzający. moja żona częściej z tego powodu żartuje niż ja
                • kwiatek2-1 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 16:05
                  Bi_, powiedz czy naprawdę możliwa jest zdrada (powtarzająca się), przy
                  równoczesnym kochaniu żony? Czy mężczyźni umieją to pogodzić? Bo że niszczy ona
                  związek, to pewne (gdy wspominam te parę ostatnich lat, widzę, że było źle - nie
                  wiedziałam wtedy, dlaczego), ale chodzi mi o sposób myślenia faceta.
                  Przepraszam autorkę wątku, że się jej wpakowałam z moimi problemami...
                  • glamourous Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 16:11
                    kwiatek2-1 napisała:

                    > Bi_, powiedz czy naprawdę możliwa jest zdrada (powtarzająca się), przy
                    > równoczesnym kochaniu żony? Czy mężczyźni umieją to pogodzić?


                    Heh, skoro nawet kobiety potrafia to pogodzic (z obserwacji oraz,niestety,
                    autopsji), to co dopiero faceci... ;-))
                    • kwiatek2-1 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 16:16
                      Bardzo mnie zaskoczyło, że kobiety potrafią to godzić; właśnie na portalach
                      randkowych pełno jest mężatek szukających przygód. Wszystkie kochanki mego męża
                      to właśnie mężatki. Ja akurat tego nie rozumiem. Ale chcę wierzyć - ze względu
                      na moje małżeństwo- że faceci potrafią pogodzić przygodny seks z kimkolwiek z
                      miłością do żony.
                      • uniwr Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 22:53
                        Ano potrafią. Jest to jedna z wyraźniejszych różnic między płciami - faceci
                        potrafią łatwo i bardzo wyraźnie oddzielić seks od miłości. Udany seks bez
                        głębokiego uczucia to dla nich całkiem wiarygodna sprawa, dziewczyny mają tu
                        dużo gorzej bo mimo zmiany obyczajów wciąż jest tak że sporo dziewczyn
                        musi(chce?) czuć wyraźne uczucie zanim pójdzie z facetem do łóżka.
                        O tyle mogę pocieszyć i ciebie, i autorkę wątku - okazjonalne skoki są jak
                        najbardziej do pogodzenia ze stałym uczuciem w małżeństwie.
                  • bi_chetny Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 16:13
                    wszystko jest możliwe - ale jeśli zdrada bardzo żonę bolała, to jeśli facet
                    kocha, nie powinien zdradzać. wszystko zależy jak to wygląda, co jest powodem.
                    • kwiatek2-1 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 16:20
                      To chyba jasne, że zdrada boli. Tylko ja wcześniej nie myślałam, że aż tak.
                      • bi_chetny Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 16:34
                        pewnie, że to jasne. boli też wiele innych rzeczy, odrzucenie na przykład. może
                        boleć równie mocno.

                        co do godzenia - jest to bardzo ludzkie
                  • mujer_bonita Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 17:42
                    kwiatek2-1 napisała:
                    > Bi_, powiedz czy naprawdę możliwa jest zdrada (powtarzająca się), przy
                    > równoczesnym kochaniu żony? Czy mężczyźni umieją to pogodzić?

                    Co człowiek to definicja miłości. Są tacy co zdradzają i uważają, że kochają są tacy co biją i uważają, że kochają :) I chyba od samej definicji ważniejsze jest jak TY chciałabyś być kochana.
                • swojski_fr_1 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 12:22

                  Smieje sie z tego, bo teraz to ona sie w to bawi a Ty chodzisz w
                  kolo i nisko przed nia chylisz czolo ;-)))

                  Lepiej przypatrz sie, komu puszcza oko, jak tak sobie z tego
                  bezstresowo zaruje, hihihihihi !

                  bi_chetny napisał:

                  > to ja byłem ten zdradzający. moja żona częściej z tego powodu
                  żartuje niż ja
                  >

          • janznepomuka Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 21:25
            I masz odpowiedź, dlaczego on zdradzi.

            Taki lajf.

            Ale decyzja należy teraz do Ciebie. On już swoją podjął. Za szybko,
            czy nie za szybko
    • glamourous Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 14:10
      Twoj nick, ze niby "nie zasluzylas" jest troche nieadekwatny. Kobiety zazwyczaj
      mysla, ze u ich facetow pojawia sie chec na zdrade dlatego, ze one czyms sobie
      "nagrabily". A to wcale nie tak musi byc. Pewnie, facet moze zdradzac dlatego,
      ze zone ciagle boli glowa, ale w wiekszosci przypadkow ochota na nowa kobiete do
      seksu bierze sie z czystej meskiej potrzeby odmiany. A nie dlatego, ze zona
      sobie na to czyms "zasluzyla".

      Na Twoim miejscu mialabym sie na bacznosci. Co z tego, ze maz MOWI ze nie mial
      zamiaru zdradzic? A co innego mialby Ci powiedziec? "Tak, kochanie, po tych
      wszystkich latach z Toba mam ochote na "swieze miesko"? Moim zdaniem, jezeli
      facet zadaje sobie tyle trudu i podejmuje takie ryzyko, ze pomimo dezaprobaty
      zony nadal przeczesuje te ogloszenia i pisuje do panienek, to nie wyglada to
      zbyt optymistycznie.
      I nie porownujmy tego do umawiania sie "na pusto" na rozmowy kwalifikacyjne.
      Moim zdaniem nie ma to nic do rzeczy.

      Im dluzej czytam to forum i obserwuje w realu perypetie znajomych mi par (na
      czele z moim wlasnym zwiazkiem), to tym bardziej odechciewa mi sie zycia w
      dlugofalowej monogamii. Po prostu widze, jak bardzo sie ona nie sprawdza i jak
      wielu ludzi cierpi z jej powodu. Jest postrzegana jako jedyny sluszny modus
      vivendi, a tymczasem to nic innego jak uswiecony przez tradycje, religie i normy
      spoleczne kolos na glinianych nogach :-/
      • anula36 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 14:37
        jesli nie chialby zdradzic po co sie umawia? Moglby pozostac z wlasna rekapo tej stronie monitora.
      • bi_chetny Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 14:44
        zdrada jako kara ? bez sensu
      • zakletawmarmur Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 16:37
        > Im dluzej czytam to forum i obserwuje w realu perypetie znajomych
        mi par (na
        > czele z moim wlasnym zwiazkiem), to tym bardziej odechciewa mi sie
        zycia w
        > dlugofalowej monogamii. Po prostu widze, jak bardzo sie ona nie
        sprawdza i jak
        > wielu ludzi cierpi z jej powodu. Jest postrzegana jako jedyny
        sluszny modus
        > vivendi, a tymczasem to nic innego jak uswiecony przez tradycje,
        religie i norm
        > y
        > spoleczne kolos na glinianych nogach :-/

        Mam takie same przemyślenia na ten temat:-) Zresztą myśle, że
        małżeństwa powoli odchodzą do przeszłości.
        • bi_chetny Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 16:44
          to prawda 0 teraz w związkach są ludzie, którzy są bo chcą, bez kwestii typu
          dzieci, kasa - można to mieć i bez związku
        • glamourous Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 16:45
          zakletawmarmur napisała:

          > Mam takie same przemyślenia na ten temat:-) Zresztą myśle, że
          > małżeństwa powoli odchodzą do przeszłości.

          No, Zakleta, wreszcie sie w jakiejs kwestii zgodzilysmy ;-) Bo odkad pamietam,
          to nic tylko polemiki i polemiki ;-)))

          Co wiec pozostanie? Monogamia seryjna (na Zachodzie juz wlasciwie tak to wyglada
          prawie u 100% wiazacych sie w pary ludzi) Albo zwiazki oparte na "ukladzie",
          gdzie ludzi na dluzsza mete laczy przyjazn i szeroko pojete wspolne interesy -
          ale seksu nie traktuja na wylacznosc i kazdy sobie rzepke skrobie wedlug
          wlasnych potrzeb.

          Zastanawiam sie wlasnie, czy istnieje jeszcze jakis inny wariant...
          • zakletawmarmur Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 16:54
            "Układ Prawie Idealny":-)
            Myśle, że kobiety z natury mają już większe skłonności do "seryjnej
            monogamii" a panowie do wersji z "układem". Znowu ta biologia
            wychodzi:-)
          • kag73 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 17:54
            Co wiec pozostanie? Monogamia seryjna (na Zachodzie juz wlasciwie
            tak to wyglada
            prawie u 100% wiazacych sie w pary ludzi) Albo zwiazki oparte
            na "ukladzie",
            gdzie ludzi na dluzsza mete laczy przyjazn i szeroko pojete wspolne
            interesy -
            ale seksu nie traktuja na wylacznosc i kazdy sobie rzepke skrobie
            wedlug
            wlasnych potrzeb.

            Zastanawiam sie wlasnie, czy istnieje jeszcze jakis inny wariant..."

            Nie wiem skad te dane. Cale lata mieszkalam na Zachodzie. Mam nawet
            meza z Zachodu, ale potwierdzic tego nie moge. Zdarza sie tam
            wszystko, tak samo jak i w Polsce, ale az tak bardzo, jak myslisz,
            ludzie sie od siebie nie roznia. Roznica polega przede wszystkim na
            tym, ze na Zachodzie inaczej podchodzi sie do seksu w ogole. Nie ma
            wielkiego nacisku na zachowanie dziiwctwa do slubu, mlodzi ludzie
            zanim zdecyduja sie z kims zwiazac na stale, maja za soba kilku
            partnerow seksualnych. Nie ma tez podwojnej moralnosci, bo w Polsce
            to facet moze jak najbardziej a kobieta to zaraz ku..wa. Tego nie
            ma. Mezczyzni sa w tej kwestii dosc wyemancypowani, nie przekresla
            kobiety, bo miala przed nimi ilus tak partnerow, albo bo za szybko
            poszla z nimi do lozka. I to mi sie w tych facetach podoba, sa fair.
            Mysle, ze czesto ludzie, ktorzy bardzo mlodo weszli w zwiazek
            malzenski po jakims czasie sa ciekawi, mysla, ze cos przegapili,
            chca sprobowac z kims innym. Dlatego swoim dzieciom jak najbardziej
            polecilabym, zeby zebrali troche doswiadczen na tej plaszczyznie. Co
            nie znaczy, ze maja sie bzykac z kim i gdzie popadnie, ale jednak
            warto miec porownanie i doswiadczenie.
            Nastepna rzecz to znow to stawianie kobiety na piedestal, ta
            grzeczna zonka a do wyuzdanego seksu musza pojsc do burdelu, bo...no
            wlasnie znow ta moralnosc i to wychowanie, niestety. Takie przypadki
            zdarzaja sie wszedzie, jednak czesciej w katolickim kraju gdzie
            podzial w tej kwestii jest bardzo widoczny, co moze mezczyzna, nie
            wypada kobiecie.
            • glamourous Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 20:19
              Na wszystkie posty do mnie odpowiedzialam tutaj :

              forum.gazeta.pl/forum/w,15128,104413909,104413909,Monogamia_za_i_przeciw_Dyskusji_ciag_dalszy.html
              • kag73 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 21:26
                Owszem ludzie na Zachodzie czesciej decyduja sie na
                rozstanie/rozwod, bo po pierwsze moga sobie na to finansowo
                pozwolic, po drugie nie biora sobie tak do serca "...i ze Cie nie
                opuszcze az do smierci", nie ma takiej presji spolecznej
                i "rozwodnik" albo "rozwodka" to nie najstraszniejsza rzecz jaka
                moze kogos spotkac. Niemniej jednak nie wiemy jakie sa przyczyny
                rozwodow, bywaja rozne, na pewno nie tylko seks.
                Niemniej jednak nie ma wcale na peczki tzw. "otwartych" zwiazkow.
                Przynajmniej z moich obserwacji to nie wynika.
                • glamourous Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 21:44
                  kag73 napisała:

                  > Niemniej jednak nie ma wcale na peczki tzw. "otwartych" zwiazkow.
                  > Przynajmniej z moich obserwacji to nie wynika.

                  Kag73, ja wcale nie napisalam ze na Zachodzie jest na peczki otwartych zwiazkow.
                  Ja pisalam o monogamii seryjnej. Pare lat sie kogos kocha, sa dzieci, albo nie -
                  a potem koniec piesni i zaczyna sie nowy zwiazek. To funkjonuje tutaj na potege.
                  Dokladnie zreszta zgodnie z tym, jak nas zaprogramowala matka natura. Chemia
                  pozadania trwa nie wiecej niz pare lat, a potem powoli wygasa. Ludzie tutaj
                  istotnie nie maja "bata" w postaci wplywow KK, przysiegi malzenskiej czy presji
                  spolecznej na trwanie w jednym zwiazku (co powie rodzina, sasiedzi), za to
                  bardziej nastawieni sa na szczescie wlasne. No i wobec tego ogromu rozstan ktore
                  widza naokolo po prostu nie maja dobrych przykladow do nasladowania. Wiec nie
                  walcza do upadu o sypiace sie zwiazki. Tak to wlasnie wyglada w kraju w ktorym
                  mieszkam, notabene jak na ironie, szczycacego sie najwieksza dzietnoscia w Europie.
                  • kag73 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 22:49
                    A z tym sie zgodze, zyja raczej w mysl zasady, ze zycie ma sie tylko
                    jedno i jest za krotkie, zeby je marnowac w nieudanym zwiazku. Co
                    nie znaczy, ze ludzie nie cierpia kiedy konczy sie milosc i tak hop
                    siup mowia sobie "do widzenia".
          • urquhart Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 18:53
            glamourous napisała:
            > prawie u 100% wiazacych sie w pary ludzi) Albo zwiazki oparte na "ukladzie",
            > gdzie ludzi na dluzsza mete laczy przyjazn i szeroko pojete wspolne interesy -
            > ale seksu nie traktuja na wylacznosc i kazdy sobie rzepke skrobie wedlug
            > wlasnych potrzeb.
            >
            > Zastanawiam sie wlasnie, czy istnieje jeszcze jakis inny wariant...

            Brzmi jak zawoalowane pytanie o swing :)
          • noxnegra Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 19:16
            glamourous napisała:
            > Zastanawiam sie wlasnie, czy istnieje jeszcze jakis inny wariant...

            Monogamia seryjna sprawia, że dzieci tracą poczucie bezpieczeństwa a człowiek
            poczucie sensu budowania czegokolwiek razem. Wolę pseudowierność z realizowaniem
            potrzeb na zewnątrz przez nieuleczalnych poligamistów i poliandrystki - w
            tajemnicy. Jestem zwolenniczką uznania małżeństwa za nadrzędne w stosunku do
            samych potrzeb seksualnych. Jak się poszczęści i ludzie się zgrają, nie mają
            obezwładniających potrzeb pozazwiązkowych, nikt się nie zdradza i jest dobrze. W
            innym przypadku albo rżnięcie na boku w ścisłej tajemnicy i z zachowaniem
            środków ochrony zdrowia, albo zawiązać na supełek. Obiektywnie rzecz biorąc wolę
            zdradę wierności małżeńskiej niż opuszczenie rodziny.
            Sama nie zdradzam i nie mam zamiaru. Nie lubię gdy biologia krzyżuje moje plany
            i mam nadzieję, że nie dam nigdy jej zarządzić życiowych zmian. Dlatego nigdy
            nie chciałabym odkryć zdrady drugiej strony, bo pewnie emocje wzięłyby górę i
            przepędziłabym na cztery wiatry. Pożyjemy, zobaczymy.
            • bi_chetny Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 16.12.09, 14:08
              małżeństwo zaspokaja wiele potrzeb, nie tylko seksualne. zgodzę się z noxnegrą
      • urquhart chętna w seksie żona zabezpiecza przed zdradą 15.12.09, 18:41
        glamourous napisała:

        > Twoj nick, ze niby "nie zasluzylas" jest troche nieadekwatny. Kobiety zazwyczaj
        > mysla, ze u ich facetow pojawia sie chec na zdrade dlatego, ze one czyms sobie
        > "nagrabily". A to wcale nie tak musi byc. Pewnie, facet moze zdradzac dlatego,
        > ze zone ciagle boli glowa, ale w wiekszosci przypadkow ochota na nowa kobiete d
        > o
        > seksu bierze sie z czystej meskiej potrzeby odmiany. A nie dlatego, ze zona
        > sobie na to czyms "zasluzyla".

        To twoja opinia i się z nią bardzo nie zgadzam.
        Bardzo kobietom wygodna.
        Ja wszędzie zgodnie u specjalistów czytałem ze chętna w seksie żona bardzo
        dobrze STATYSTYCZNIE zabezpiecza przed zdradą seksualną mężczyzn. Ryzyko utraty
        tego co się ma jest za duże w stosunku do niepewnej pokusy. Chociaż oczywiście
        nigdy przed fantazjami i ochotą na świeże mięsko, to inna sprawa.
        W temacie zdrad kobiet za to sprawa nie jest już tak prosta bo kobiety
        zdradzają znacznie częściej z pozaseksualnych pobudek.
        • avide Re: chętna w seksie żona zabezpiecza przed zdradą 15.12.09, 20:07

          urquhart napisał:
          W temacie zdrad kobiet za to sprawa nie jest już tak prosta bo kobiety
          > zdradzają znacznie częściej z pozaseksualnych pobudek.


          Pytanie: Jakie to są "pozaseksualne" pobudki ?
          Zemsta ? Zrobić komuś na złość ? Rodzaj kary ?
          • avide PS 15.12.09, 20:10
            Co do "chętnej żony jako skutecznego STATYSTYCZNEGO zabezpieczenia przed zdradą"
            to się zgadzam.
            Dodał bym jeszcze do tego zestawu "pomysłowej" i "kreatywnej w łóżku"
            Bo wiesz, całe życie hamburgera jeść to i największemu smakoszowi fast fooda
            zbrzydnie.
          • urquhart Re: chętna w seksie żona zabezpiecza przed zdradą 16.12.09, 00:14
            No wiesz, pobudki kobiecego umysłu dla mnie nie są dla mnie
            zrozumiałe...
            Tak z pierwszego brzegu artykułu z Charakterów o zdradzie który
            pamietam:

            Zuzanna Celmer uważa, że mężczyźni zdradzają głównie z dwóch
            powodów: gdy uważają swe małżeństwo za nudne, zaś żonę za niechętną
            igraszkom i traktującą seks jako małżeński obowiązek, a także wtedy,
            gdy flirt posunął się zbyt daleko i wycofanie się byłoby „niemęskie”.
            „Natomiast kobiety – pisze Zuzanna Celmer w ciekawym
            poradniku „Człowiek na całe życie” – zdradzają z tysiąca i jednego
            powodu, ponieważ ich zachowania w tym zakresie są przeważnie
            motywowane pobudkami pozaseksualnymi. Kobieta może zdradzić z
            zemsty, ponieważ chce zrobić »na złość« innej kobiecie, załatwić
            jakąś sprawę z osobą wysoko postawioną, bo jest rozżalona na cały
            świat, bo ma świetny nastrój, bo potrzebuje udowodnić samej sobie,
            że »stać ją na to«, z ciekawości, z nieśmiałości, z lęku, że
            zostanie posądzona o »nienowoczes-ność«, ze współczucia, z potrzeby
            uzyskania władzy lub przewagi. (...) Tym, co powstrzymuje kobietę
            przed niewiernością, nawet jeśli nie brakuje jej różnorodnych
            okazji, jest miłość.”
            charaktery.eu/artykuly/Milosc-Przyjazn-i/55/Sekrety-zdrady/
    • esteraj Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 15:17
      Twojemu mężowi na pewno czegoś brakuje. Może dreszczyku adrenaliny? Spróbuj go
      czymś zaskoczyć, jakąś ekstrawagancką bielizną, nietypowym seksem, okaż mu
      więcej pożądania, spraw jakiś prezent (kajdanki, bicz itp.) Faceci to lubią.
      Zajmij go sobą, seksem, oderwij go od głupich poszukiwań, bo jak zrobi to inna,
      dla Ciebie będzie za późno.
      • kwiatek2-1 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 15:48
        Zdecydowanie popieram radę esteraj. Gdy patrzę wstecz, widzę, że właśnie tego
        nie umiałam zrobić. Winą męża było to, że nie mówił mi wprost o swoich
        potrzebach, moją, że ich nie odgadłam.
      • detour Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 15:33
        > Twojemu mężowi na pewno czegoś brakuje.

        Rozsądku. Albo jaj, żeby się rozwieść.
        • niezasluzylam Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 16:41
          detour napisała:

          > > Twojemu mężowi na pewno czegoś brakuje.
          >
          > Rozsądku. Albo jaj, żeby się rozwieść.


          Chyba jednak jaja ma, bo zaproponowalam rozwod i po jego głębokich
          przemyśleniach powiedział, że mnie rozumie i jeśli chcę rozwodu to
          on się zgadza. Dodał też, że zrobi to tylko dla mnie bo on tego nie
          chce i nigdy nie chciał mnie zostawic. Twierdzi, ze poprostu jest
          głupi (jego słowa) i nie wie co nim kierowało robiac to co zrobił.
          Jedyne sensowne wytlumaczenie jakie z niego wyciągłam to takie, ze
          jestem jedyna kobieta jaka miał... czyli chyba jednak ciekawosc i
          dowartosciowanie wziely gore :(
    • niezasluzylam Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 17:10
      Dzieki ogromne ze tak wiele osob wypowiedzialo swoje zdanie, nie
      mniej jednak podjelam decyzje i zostaje przy mezu. Przyznal ze za
      pierwszym razem rzeczywiscie kusil go seks z inna, za drugim razem
      juz tylko chcial sie przekonac ilu bedzie sie podobal... Stwierdzil
      ze bardzo zaluje swoich uczynkow i ze zdal sobie sprawe ze to czego
      szukal ma przy sobie i jego zachowanie rzeczywiscie daje mi odczuc
      ze mowi powaznie. Co do porad o urozmaicenie seksu itd. to ja
      naprawde nie naleze do tych co kloda leza :) to ja mam znacznie
      wiekszy temperament w lozku i najchetniej bym sie z nim kochala 2
      razy dziennie, wiec nie sadze ze tu byl problem... mysle ze to
      jedynie monotonia z jego strony jedna i ta sama osoba w lozku.
      Zapiera sie ze nic juz sie takiego nie wydarzy i ja chce w to
      wierzyc, wiec daje mu ta ostatnia szanse.
      • avide Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 20:12
        Trudne chwile przed Tobą. Facet wyraźnie chce się sprawdzić.
        Pamiętaj, że natura męska jest taką, że jak już dojdzie do spotkania najczęściej
        dochodzi do pełnej konsumpcji. Facet nie po to tyle zadaje sobie zachodu by
        uciec w ostatniej chwili tak jak to czasami miewają np. kobiety (czytaj np.
        syndrom LMR).
        • kag73 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 21:17
          Dokladnie tak samo to widze. W dodatku jak raz przelamie bariere i
          zdradzi, to juz pozniej bedzie latwiej. Najtrudniejszy jest pierwszy
          raz.
          • herbatka.jasminowa Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 21:56
            jeśli facet twierdzi, że jest mu dobrze z kobietą - to nie szuka na boku innych przygód
            • avide Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 22:08
              Oj Herbatko, chyba sama nie wierzysz w to co napisałaś. ;-)))
              Piękne, takie idealistyczne.

              Może być mu dobrze i dbać o to co ma a równoczesne szukać przygód na boku dla
              urozmaicenia rodzinnej rutyny.
              Móc co chcesz, choć byś nie wiem jak się starała po X latach bycia z tym samym
              człowiekiem opatrzy ci się.
              Wtedy "nowe" zawsze będzie bodźcem samym w sobie.
              • herbatka.jasminowa Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 22:14
                oj avide, bo stracę wiarę w uczciwość
                :-)
                • avide Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 22:16
                  cóż... poczytaj sobie nowy wątek Glam...
                  Smutne ale prawdziwe.
                  • kag73 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 22:45
                    Ale jednak nie wszyscy po 10 latach z tym/ta samym/samam szukaja.
                    Chociazby dlatego, ze troche przesuwaja sie priorytety. Szaleli
                    przed slubem, maja seks "w domu" a stwierdzaja, jezeli porusza
                    glowa, ze maja duzo wiecej niz praominutowa przyjemnosc, ktora moze
                    ich duzo kosztowac i moga to wszystko stracic. Proste. Niemniej
                    jednak okazja czyni zlodzieja, co nie znaczy, ze kazdy jej szuka, bo
                    nie kazdy.
                    • minusten Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 15.12.09, 23:48
                      zasadnicza sprawa imho, która większości jakby umknęła to to, że
                      facet właśnie się nie wyszalał przed ślubem. Wygląda na to, że
                      jednak zorientował się że coś mu z życia umknęło.
    • yoric Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 16.12.09, 02:16
      Nie widzę żadnych racjonalnych przesłanek, by sądzić, że jeżeli przyłapanie i
      rozmowa nie podziałały za pierwszym razem, to miałyby podziałać za drugim. Nie
      wydaje mi się, że przyczyna, czyli ciekawość erotyczna faceta, miałaby się jakoś
      przedawnić albo zniknąć.

      IMO kluczowa jest Twoja postawa i to jak bardzo kosztownym uczynisz takie jego
      zachowanie. Co ma do stracenia szukając kolejnego romansu? Jeżeli wie, że w
      razie wpadki znów czeka go tylko 'trudna rozmowa' i parę cichych dni, to
      podświadomie uważa grę za wartą świeczki...
      • niezasluzylam Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 16.12.09, 09:35
        Dokladnie tez tak myslalam, ze niby dlateczego kolejnym razem
        mialoby byc inaczej. Przekonal mnie, postanowilam dac szanse,
        glownie dlatego ze mi ogromnie na nim zalezy i wydaje mi sie teraz
        ze jemu na mnie tez. Moze zwyczajnie sie sparzyl, okazalo sie ze
        wcale tak wiele panienek na niego "nie leci" i docenil to co ma,
        czyli mnie? obawiam sie kolejnego razu, natura ludzka jest przekorna
        niestety :( coz ... nikt nie mowil ze malzenstwo jest latwe i
        przyjemne, moze klopoty tez sa potrzebne zeby potem bylo lepiej?
        tego sie trzymam :)
    • zakletawmarmur Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 18.12.09, 01:32

      Wbrew pozorom nie musi chodzić o zdradę...
      Faktycznie niektórzy ludzie na portalach randkowych zakładają sobie
      konta tylko po to, żeby podnieść sobie samoocenę. Załączają kilka
      fajnych fotek i cieszą się, że tyle osób do nich pisze. Może chodzi
      im o to poczucie bezpieczeństwa "mam inne możliwości". Oczywiście
      bardzo prawdopodobne, że jednak chciał Cię zdradzić.

      Nie wiem co Ci doradzić. Ja jestem przeciwniczką zakładania
      najgorszych scenariuszy. To tak jak zabraniać facetowi pić piwa, bo
      boimy się, że ten w alkoholizm popadnie. Z drugiej strony masz prawo
      mieć swoje definicje zdrady, które zakładają, że to co zrobił się
      pod to kwalifikuje. Masz prawo wymagać od faceta szczerości. Tylko
      musisz przemyśleć, czy będziesz potrafiła się rozwieść, jeśli
      jeszcze raz go na tam przyłapiesz? Najgorszą rzeczą, którą można w
      takiej chwili zrobić to zagrozić a później nie wyciągnąć
      konsekwencji...
      • kwiatek2-1 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 18.12.09, 06:00
        Otworzenie konta na forum randkowym to jak otworzenie furtki do zdrady. Mój mąż
        pewnie mówił prawdę, że robi to z ciekawości.Potem "z ciekawości" spotkał się z
        jedną czy z drugą panią na kawie. Czemu nie? A potem, gdy zobaczył, że może
        więcej... I trwało to długo i pań było sporo.
        Zawsze zakładałam najlepszy scenariusz. I nie wyszło mi i naszemu związkowi to
        na zdrowie.
        Potraktuj to jako sygnał, że Twój mąż jest znudzony; zaskocz go, pokaż mu się od
        innej strony, zaintryguj.
        • glamourous Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 18.12.09, 10:23
          "Zaskocz, zaintryguj" - to nie zawsze zadziala. To zalezy od tego, czy facet
          jest naprawde znudzony aktualnym pozyciem (np. zona nie wykazuje inwencji,
          inicjatywy, w sypialni wieje nuda), czy po prostu szuka potwierdzenia swojej
          atrakcyjnosci w oczach innych kobiet. Tu mamy chyba ten drugi przypadek : facet
          sie przed slubem nie wyszalal, szuka wiec teraz wlasnie takiego potwierdzenia
          swojej wartosci w oczach innych kobiet. Zone dobrze zna i wie, ze zonie sie
          podoba. Czego nie wie, to to, jak na niego moga reagowac inne kobiety. Co tu
          wiec da "zaskakiwanie" w wykonaniu zony? Moze odwrocic jego uwage na chwile (o
          ile faktycznie w ich pozycie wkradla sie nuda) ale chyba nie zabije w nim checi
          przetestowania (miejmy nadzieje tylko teoretycznego) swoich samczych wartosci na
          rynku damsko-meskim...
          • kag73 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 18.12.09, 12:11
            Pewnie jescze bardziej niz o sprawdzenie swojej wartosci chodzi o te
            ciekawosc. Niestety, autorka jest jedyna kobieta, z ktora
            sypial/sypia. Jest ciekaw jak to jest z innymi, mysli, ze cos
            przegapil.
            Nie wiem tez co doradzic. Moze obserwowc a jak zobaczysz, ze
            znow "szuka", porozmawiaj i zaproponuj, ze mozecie w takim ukladzie
            OBOJE(Ty tez)dla czystego sportu przespac sie z kims innym.
            Zobaczysz czy bedzie mu odpowiadala taka opcja, czy moze wtedy
            zrodzi sie w nim troche empatii i "poczuje" jak to jest. A moze sie
            zgodzi, bedzie za. Moze wtedy zapronownowac klub swingerow.Nie da
            sie przewidziec przyszlosci. Temat jest trudny, bo wszyscy jestesmy
            wolnymi ludzmi, mimo ze jestesmy w zwiazkach.
            Mozesz tez zamknac ten temat, nie kontrolowac i lekcewazyc. Jak sie
            przespi z kims innym, to sie przespi. To tylko seks. Lepiej, zebys o
            tym nie wiedziala, bo wtedy bedzie bolalo i bedziesz musiala
            wyciagnac komsekwencje. To Ty musisz znalezc metode dla siebie
            najlepsza.
            Jak dlugo jestescie malzenstwem?
            • kwiatek2-1 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 18.12.09, 13:53
              Macie obie racje; te dwie przyczyny mogą się na siebie nakładać. My też
              zostaliśmy małżeństwem wcześnie, nie mielismy okazji, by się wyszumieć. Przez
              dwadzieścia lat był mi wierny, a potem - jak pisze kag - myślał, że coś przegapił.
              Ale o zdradzie mozna dowiedzieć się lekceważąc i nie kontrolując - a wtedy
              trudno się z tym pogodzić. Nawet gdy wiadomo, że "to tylko seks" (tylko?)
            • niezasluzylam Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 18.12.09, 15:27
              Proponowalam że mu wynajmę profesjonalistkę - odmówił. Ale w sumie
              zawsze wiedzialam że on sie brzydzi prostytutek, tak wiec mnie nie
              zaskoczył odmową. Ja nie sadze ze tu chodzi o czysty seks,
              sprawdzenie sie w tej kwestii, raczej o to czy on poprostu jest
              jeszcze atrakcyjny dla innych, tak jak przed slubem. Poznalismy sie
              bedac 18latkami, pobralismy sie w wieku 24 lat i tak juz za nami
              prawie 11 lat zwiazku. Mieszkamy poza krajem, jestesmy tu zupelnie
              sami bez jakiejkolwiek rodziny, tylko my i dzieci, moze to poprostu
              nuda go dopadla? nie jestem w stanie zapewnic mu duzo rozrywki bo
              ciezko sie ruszyc gdziekolwiek majac male dzieci pod opieka. On
              zawsze lubial sobie poflirtowac z laskami w pracy a teraz pracuje
              wylacznie z mezczyznami wiec nawet w tej kwestii nie moze sie juz
              wykazac...
              • kag73 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 18.12.09, 16:17
                Moze warto znalezc kogos kto od czsu do czsu zostanie wieczorkiem z
                dziecmi a Wy wyjdziecie na jakas impreze.
                Teoretycznie moglby tez wyjsc z kolegami z pracy, jakies "laski" by
                sie na pewno znalazly do poflirtowania. Zaufac mu trzeba, ze nie
                zdradzi.
                • niezasluzylam Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 18.12.09, 16:29
                  Mial wlasnie okazje wyjsc z kumplami, ale poniewaz okazalo sie co
                  sie okazalo to stwierdzil ze sie nie wybiera poniewaz czuje iz
                  byloby to nie fair wobec mnie. Nie chcial zebym sie zadreczala, ze
                  cos sie moze wydarzyc, aczkolwiek nalegalam zeby poszedl. Nie bronie
                  mu wyjsc, ale mowi ze ceni sobie bycie ze mna i dziecmi w domu
                  bardziej niz wyjscia z kolegami. Wyglada na to ze to my, razem
                  musimy sie wyrwac z 4 scian, troche szalenstwa w zycie wdrozyc :)
                  • kag73 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 18.12.09, 16:53
                    No to do dziela. Z drugiej strony lepiej niech wyjdzie z kolegami
                    niz szuka po necie okazji. Bo maly flirt, albo pogadanie z innymi
                    babkami w knajpie sa niegrozne a jak juz spotka sie z babka z
                    ogloszenia sam na sam, to nie wiem czy nie ulegnie pokusie. Troche
                    sam nie wie co chce, niby chce spedzic czas z Wami a jednoczesnie
                    szuka okazji. Moze jednak mu sie nudzi i chce seksu z jakas inna.
                    • niezasluzylam Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 18.12.09, 17:21
                      Niestety nie siedze w jego glowie a szkoda... Wiedzialabym wszystko
                      a tak pozostaje czekac na rozwoj wypadkow. Stara sie i zapewnia o
                      swojej wiernosci, milosci i ze nie mam czego sie obawiac. Nawet sam
                      zaproponowal ze moge go odciac od internetu jesli mi to pomoze, ale
                      wychodze z zasady ze jak sie uprze to przeciez zakaz internetu go
                      nie powstrzyma :) Moze to ze go przylapalam w jakis sposob go
                      obudzilo? tego sie trzymam i mam nadzieje ze nie bedzie tego 3-iego
                      razu.
    • yoric Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 19.12.09, 04:34
      ...a tak serio, to chcesz, żeby Cię po pleckach poklepać i powiedzieć "wszystko
      będzie dobrze", co? :)

      I tak ciesz się, że Forum nieco wyewoluowało, bo dawniej mogłabyś dostać jako
      odpowiedź po prostu litanię 'rzuć go natychmiast!' ("Nie zmywa naczyń, co
      robić?" "Rzuć go!")

      Ja się upieram, że widoki są nieciekawe, a jednym z elementów jest właśnie ta
      łatwość do odpuszczania. Tak jak napisała Zaklęta, co zrobisz, gdyby się
      okazało, że facet kolejny raz próbował kombinować? Jeżeli nie byłabyś w stanie
      odejść, to Twoja pozycja negocjacyjna jest fatalna niezależnie od tego, jak
      szczere w danym momencie są jego zapewnienia - on przez skórę czuje, że wszystko
      mu wolno...

      Pozdro
      • zakletawmarmur Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 20.12.09, 03:10
        W tym przypadku trzeba zastanowić się nad pięcioma problemami.
        Po pierwsze- nad pobudkami męża. Wbrew pozorom, nie każdy facet w
        kontaktach z kobietami szuka tego zaspokojenia fizycznego. Do tego
        dochodzi jeszcze cała gama innych potrzeb, które można zaspokoić bez
        obciążającego psychicznie seksu i angażowania się uczuciowego. Nie
        twierdzę, że tak jest w tym przypadku, ale nie można tej opcji
        odrzucać, tylko dlatego, że inni zdradzają.
        Po drugie. Jest taki "punkt", za którym jest się już o krok za
        daleko. Nie jest to dla wszystkich takie same miejsce. Są ludzie,
        którzy potrafią zbliżyć się bardzo blisko i wycofać w ostatnim
        momencie. Nie zależnie od płci. Niestety trudno ten punkt oszacować
        komuś, kogo nawet się dobrze zna. My sami mamy świadomość, jak
        daleko możemy się posunąć. Komuś z boku, będzie się wydawać, że już
        ten punkt przekroczyliśmy.
        Po trzecie. Kontrola- czy jest opłacalna?
        Sama się często na tym łapie, że lubie u mojego faceta różne rzeczy
        kontrolować. Problem jest z tym taki, że gdy ja to robie to on
        przestaje. Koncentruje się bardziej na kontrolowaniu siebie przede
        mną:-)
        Jeśli facet nawet chce żonę zdradzić, to czy jej kontrolowanie
        komputera tu faktycznie pomoże? Nie sądzę... Raczej zacznie
        kontrolować, żeby żona się nie dowiedziała. Dlatego ja olałabym tą
        sprawę i zrezygnowała z zakazów. No chyba, że pisanie do jakiś
        kobiet byłoby już dla mnie zdradą... A jeśli ten "punkt" znajduje
        się dalej, niż pisanie na sex-portalach? Czy wtedy żona więcej nie
        straci?
        Po czwarte. O co chodzi żonie? Czy o to, żeby mąż nie wdał sie w
        romans? Czy to, że ewentualnie sobie poflirtuje też już jest za
        granicą jej akceptowalności?
        I po piąte. Co zrobić z ewentualną zdradą (nie zależnie, o co żonie
        chodzi, czy kontroluje czy nie). Facet i tak może zdradzić. Ja
        jestem zdania, że trzeba być na to przygotowanym. Zawsze:-)
        • herbatka.jasminowa "dwulicowy mąż" -niezasłuzyłam 20.12.09, 19:38
          identyczny wątek znalazłam na forum "psychologia" , po co potrzebujesz aż tak dużej publiki dla swoich problemów???

          forum.gazeta.pl/forum/w,210,104368112,104368112,dwulicowy_maz_.html
          • niezasluzylam Re: "dwulicowy mąż" -niezasłuzyłam 21.12.09, 09:43
            Nie ekscytuj się tak mocno. Poprostu najpierw założyłam wątek na
            psychologii,a po chwili zauważyłam to forum i stwierdziłam że lepiej
            się nadaje i tyle. NIe doszukuj się tego czego nie ma :) pozdrawiam
            • herbatka.jasminowa Re: "dwulicowy mąż" -niezasłuzyłam 21.12.09, 10:35
              niezasluzylam napisała:

              > Nie ekscytuj się tak mocno. Poprostu najpierw założyłam wątek na
              > psychologii,a po chwili zauważyłam to forum i stwierdziłam że lepiej
              > się nadaje i tyle. NIe doszukuj się tego czego nie ma :) pozdrawiam


              znam lepsze powody do ekscytacji, ale chwali ci się to, że "trzymasz rękę na pulsie"
      • porucznikowa Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 20.12.09, 19:47
        Jesteś 10 lat po ślubie..a co będzie dalej.Może Twój mąż ma za mało zajęć.Załatw
        mu jeszcze pół etatu:).Więcej kasy przyniesie do domu i nie będzie się nudził.A
        Ty energie spożytkujesz na lepsze cele, niż dręczenie się i sprawdzanie swojego
        męża.A kim on jest do cholery jasnej...A tak na marginesie( macie dzieci).Jestem
        27 lat po ślubie i wiem co mówię...pozdrawiam.
        • porucznikowa Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 20.12.09, 21:05
          Jak ON musiał Cię skatować w wieku 31 lat...Ja mam 48l i czuję się atrakcyjna .Dla Twojego dobra zmień to..życie:))))
    • senman Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 11:45
      Na 99% chce zdradzić... co wcale nie oznacza zostawić. Wyżej była
      dość interesująca analiza męskich motywacji zdrady więc nie będę się
      powtarzać, ale wyobrażam sobie doskonale (zresztą na podtsawie
      własnych doświadczeń), że można mieć ochotę na seks z inną partnerką
      a jednocześnie naprawdę uwielbiać własną żonę i chcieć z nią być
      przez lata. Bez znajomości Waszego związku nie pokuszę się o
      odpowiedź "dlaczego ON tak ma?", mogę natomiast udzielić małej
      wskazówki... Zastanów się na co najbardziej narzeka, czego może mu
      brakować i pomnóż przez 3. To będzie jego faktyczne
      poczucie "braku". Spróbuj to nawet nieco sztucznie, nawet z przesadą
      skompensować... A niezależnie co to jest często, ale naprawdę CZESTO
      pokazuj mu, że jest najbardziej męskim mężczyzną Twojego życia, z
      którym pragniesz być i kochać się co chwilę. Wiem... to strasznie
      trudne, szczególnie przy dzieciach itp. Ale jeśli NAPRAWDĘ Ci na nim
      zależy po prostu próbuj. Najbardziej wkurza mnie w związkach
      podejście "taka jestem i nie będę się zmieniać i robić nieczego na
      siłę". Czasem warto się wysilić dla drugiej osoby... A jak się nie
      uda... jest druga metoda. Jak poczujesz, że już coś się stało -
      natychmiast wywalaj z domu. Wtedy bez prób, rozmów itp. Szok i
      strach miewają zbawienne skutki. Powodzenia
    • men_53 Ile ważyłaś przed slubem, a ile teraz ? 21.12.09, 12:09
      Ile ważyłaś przed slubem, a ile teraz ? Ofdpowiedź na to pytanie
      może pomóc w udzieleniu odpowiedzi na pytanie, które zadałaś.
      • kag73 Re: Ile ważyłaś przed slubem, a ile teraz ? 21.12.09, 12:19
        I dopisz jeszcze ile ON wazyl przed slubem a ile wazy teraz...to tez
        istotne
        • men_53 A nie, to, wbrew pozorom, nieistotne. 21.12.09, 13:34
          A nie, to, wbrew pozorom, nieistotne.
          Nawet jeżeli on jest teraz misiek, to ciagle moze chcieć mieć
          śliczną, zgrabną partnerkę, taką jak żona przed ślubem.
          Nie mówię, że to uczciwe, ale że częste.
          • kag73 Re: A nie, to, wbrew pozorom, nieistotne. 21.12.09, 14:59
            men_53 napisał:

            > A nie, to, wbrew pozorom, nieistotne.
            > Nawet jeżeli on jest teraz misiek, to ciagle moze chcieć mieć
            > śliczną, zgrabną partnerkę, taką jak żona przed ślubem.
            > Nie mówię, że to uczciwe, ale że częste.

            A nie, jak ja sobie wzielam nie-miska, to nadal chce miec takiego jak
            przed slubem. Jakby lubila brzuchtych to bym takiego brala.
            • men_53 Nie zauważyłaś, że się ze mną zgadzasz ? 22.12.09, 08:33
              Jeszcze raz - z Jego punktu widzenia - nieistotne, że on teraz
              misiek, nadal moze nie lubić tłuszczu u kobiety (i o tym pisałem).
              Z Twojego - istotne (co potwierdza, że zmiana sylwetki może być
              problemem), ale temat brzmiał: dleczego ON szuka na serwisach
              randkowych, a nie: dlaczego przestał mi sie podobać.
      • niezasluzylam Re: Ile ważyłaś przed slubem, a ile teraz ? 21.12.09, 13:52
        Bardzo ciekawa analiza... ale ma się nijak do mojej sytuacji. W
        kwestii wagi u mnie się nic nie zmieniło. Pozdrawiam.
        • men_53 Może po prostu nudzi się w pracy ? 21.12.09, 14:28
          Kilka możliwości wykluczyłaś. To może przyjąć po prostu, że ma za
          mało zajęć w pracy (jak ja, nie przeczę - chciałbym czymś się zająć,
          ale gdy swoje zrobię szefowie wolą bym w co innego się nie wtrącał,
          więc po prostu się nudzę) i serwisami randkowymi bawi się wyłącznie
          dla wypełnienia czasu ? A zdradzać nie zamierza ?
          Taka opcja byłaby chyba najlepsza, prawda ?
          Pozdrowienia.
          • niezasluzylam Re: Może po prostu nudzi się w pracy ? 21.12.09, 16:53
            men_53 napisał:

            > ....serwisami randkowymi bawi się wyłącznie
            > dla wypełnienia czasu ? A zdradzać nie zamierza ?
            > Taka opcja byłaby chyba najlepsza, prawda ?
            > Pozdrowienia.

            A czy Ty jako mężczyzna naprawdę uważasz że istnieje taka
            ewentualnosc? że to tylko z nudów i dla zabawy bez wychodzenia z
            tym poza komputer??? nie ukrywam, ze taka opcja byłaby bez wątpienia
            najlepsza. Rowniez pozdrawiam.
            • men_53 Re: Może po prostu nudzi się w pracy ? 22.12.09, 08:27
              Gdyby to były tylko serwisy dla dorosłych, ewentualnie z jakąś opcją
              rozmów na czacie lub wymianą maili - prawdopodobieństwo
              jedynie "zabawy w słówka" oceniłbym jako bardzo duże.
              W przypadku serwisu randkowego - mniejsze, ale ciągle dość
              prawdopodobne.
              Jesli możesz - zobacz, skąd pochodzą potencjalne partnerki. Jesli z
              daleka, a mąż nie jeździ w delegcje - sprawa jasna. Jesli z Twojego
              miasta - znacznie gorzej to rokuje.
              Pozdrowionka.
      • aggula3 Re: Ile ważyłaś przed slubem, a ile teraz ? 21.12.09, 14:44
        A to nie jest aż tak istotne. Jest takie powiedzenie,,obca baba ma
        zawsze łyżkę miodu więcej,,. I w tym leży sedno. Ale oczywiście
        zaniedbywanie się pogłębia chęć sprawdzenia jak dużo tego miodu mają
        inne.
      • e.i.t.h.e.l Re: Ile ważyłaś przed slubem, a ile teraz ? 21.12.09, 16:58
        Gdyby tak było, to żadna szczupła kobieta nie byłaby zdradzona. A jednak jakoś tak się dzieje, że i one tego doświadczają. I to czasem nawet facet może zdradzić je z grubszą i brzydszą od nich. I jak takie coś wytłumaczyć hmm?
        • men_53 Re: Ile ważyłaś przed slubem, a ile teraz ? 22.12.09, 08:40
          To może być jeden z wielu powodów. Ale nie jedyny.
          Tu wykluczono wcześniej "ona nie lubi sexu" i kilka innych powodów.
          Z tonu wypowiedzi autorki tematu wnioskuję, że dziewczyna jest miła
          i sympatyczna, więc wykluczam, że jędza. A to jakże częsty motyw
          poszukiwania innej partnerki (teoria i praktyka mówi, że szczupłe
          częściej są wredne).
    • sapalka1 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 12:52
      Jeśli nie chce zdradzić to nie umawiałby się/ nie kontaktował się z innymi
      kobietami za pomoca takich portali. Jesli chce się sprawdzić (czy jak to inaczej
      można nazwac) - nie powstrzymasz go (najwyżej na jakiś czas, raczej krótki).
      Musisz z nim porozmawiać szczerze, mówiąc co czujesz gdy dowiadujesz się o
      takich rzeczach. Może darujesz sobie dowiadywanie się o wysłanych mailach itd?
      Pomyśl co zrobisz jak znajdziesz potwierdzenie zdrady - będziesz w stanie
      wybaczyć? Zastanów się czy chcesz wiedzieć czy nie, to nie jest taka oczywista
      odpowiedź. Wiele kobiet nie chce wiedzieć... Powodzenia, i trzymaj się.
      ps. tak jest szansa, ze Cie nie zdradzi :)
      • porucznikowa Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 16:06
        Śapalka1 ON doskonale wie co żona może czuć.Może zabawki w dzieciństwie też
        szybko mu się nudziły a żonę traktuje jak maskotkę.Egoista i już.
    • aggula3 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 14:40
      Chce cię zdradzić i zrobi to. Usypia twoją czujnośc , obietnicami ,
      że nic złego nie miał na myśli. Będzie sie teraz lepiej kontrolował.
      Odpuść sobie pilnowanie go . ,,Czego oczy nie widza tego sercu nie
      żal,,.
      • blackglass Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 15:25
        E zostaw dziada.
        Cwaniak chce mieć ciepełko w domu i ogień poza nim..albo ciuciu albo papu ;)
        • niezasluzylam Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 16:33
          Zostawię, ale gdy będę miała namacalne dowody że właściwie mnie
          zdradził bo póki co do tego nie doszło. Nie chcę przekreślac 11 lat
          udanego związku tylko dlatego, że zamiescil ogloszenie i probowal
          sie z kims umówic. Twierdzi bynajmniej ze nie zamierzał sie z nikim
          spotkac. Dawniej myslalam tak jak Ty, podpadnie to zostawiam i
          koniec, ale jak przychodzi do rzeczy to jednak nie jest to takie
          proste - no chyba ze sie nie ma dzieci, a dzieci sa dla mnie
          najwazniejsze i ich szczescie takze.
          • superprawda Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 16:55
            Zawsze mi sie smiac chce jak czytam takie rzeczy. Swiadczy to o
            zupelnym niezrozumieniu mezczyzn przez kobiety. Facet potrzebuje
            sexu, potrzebuje nowego sexu. I nie ma co sie na niego obrazac, to
            lezy w jego naturze i jest o wiele silniejsze od jego woli. Zreszta
            widzisz, ze on nie chce tego robic, a jednak musi, to jest
            silniejsze od niego po prostu.

            Wyobraz sobie, ze jesz cale zycie zupe pomidorowa. W koncu najdzie
            cie ochota zeby sprobowac barszczu. A tu nie mozna. Jak to nie mozna?

            Przymknelabys oko, poszedlby sobie w dluga, zalatwil sprawe i
            wrocil. Ale nie, musisz robic tragedie! Po co to darcie szat. Niech
            sie zabawi, wroci i bedzie po problemie!
            • niezasluzylam Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 17:09
              Mylisz się, przełknęłam własną dumę i zaproponowałam mu prostytutkę
              lub "seks dla sportu", tzn. on z kims pojdzie do łóżka to i ja, dla
              równości krzywd. Odmówił, powiedział, że w życiu by na mnie nie
              spojrzał gdybym to zrobiła z innym, więc pytam dlaczego ja mam się
              na to godzic skoro on by nie mógł ??? gotowa byłam poświęcic swoje
              uczucia, ale w zadnym wypadku nie dam się skrzywdzic poprzez
              oszustwa i kombinacje. Niech to zrobi otwarcie!
              • superprawda Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 23:59
                niezasluzylam napisała:

                > Mylisz się, przełknęłam własną dumę i zaproponowałam mu prostytutkę
                > lub "seks dla sportu", tzn. on z kims pojdzie do łóżka to i ja, dla
                > równości krzywd. Odmówił, powiedział, że w życiu by na mnie nie
                > spojrzał gdybym to zrobiła z innym, więc pytam dlaczego ja mam się
                > na to godzic skoro on by nie mógł ??? gotowa byłam poświęcic swoje
                > uczucia, ale w zadnym wypadku nie dam się skrzywdzic poprzez
                > oszustwa i kombinacje. Niech to zrobi otwarcie!

                doszliscie wiec do konca malzenstwa. TO nie tragedia, tylko fakt.
                Mozna dalej wiec kontynuowac fasadowosc, lub pozwolic sobie na troche
                luzu.
                • kag73 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 22.12.09, 00:06
                  Dlaczego doszli do konca malzenatwa? Mozna sie nadal kochac a
                  sypiac/ przespac sie z kims innymi. Kazdemu wedlug uznania.
                  • superprawda Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 22.12.09, 00:16
                    kag73 napisała:

                    > Dlaczego doszli do konca malzenatwa? Mozna sie nadal kochac a
                    > sypiac/ przespac sie z kims innymi. Kazdemu wedlug uznania.

                    ale nie zgadzaja sie na taki nowoczesny uklad. Podobno jemu to
                    przeszkadza. ten facet jest kretynem.
                • blackglass Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 22.12.09, 10:32
                  superprawda napisał:
                  Mozna dalej wiec kontynuowac fasadowosc, lub pozwolic sobie na troche
                  luzu.

                  Tak ale czy luzu z obu stron?
                  Bo jak on musi czuje potrzebę bzykania na boku to dlaczego ona ma trzymać się na
                  smyczy kiedy tyle smakowitych kasków chodzi po ulicach.Bo wiesz nie ma takich co
                  dzieci rodzą, dotują sprzątają, obsługują a i wypuszczają na noc męża żeby se
                  pobzykał inne ;)
            • e.i.t.h.e.l Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 17:15
              Ok, wytłumacz mi teraz, dlaczego tylu mężczyzn przejmuje się tym, że ich kobiety zdradziły. Może chciały po prostu, że je ktoś dobrze zerżnął (no bo ile można jeść te flaki z olejem)? Przecież facet tak dobrze rozumiejący naturę powinien to bardzo dobrze rozumieć.
              Tobie śmiać się chce z takich rzeczy, mnie natomiast z ciągłego dzielenia na kobiety i mężczyzn. Dla mnie bez różnicy jakiej jesteś płci, ważne jak ze mną postępujesz. Na początku związku dogadujemy się, ustalamy pewne zasady. Dowiadujesz się, że jestem osobą, która nie toleruje zdrady. Chyba umiesz sobie wyobrazić jak to będzie jeść od tej pory tą samą zupę (skoro chcesz żebym i ja umiała to sobie wyobrazić). Zatem jako dowód szacunku do mnie oczekuję, że albo decydując się na dalszy związek odpuścisz sobie inne kobiety, albo jak stwierdzisz, że jednak nie dajesz już rady, to mi o tym powiesz, a nie jak tchórz zaczniesz wymyślać jakieś bajki.
          • herbatka.jasminowa Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 18:31
            niezasłużylam napisała:

            "Nie chcę przekreślac 11 lat
            > udanego związku tylko dlatego, że zamiescil ogloszenie i probowal
            > sie z kims umówic. Twierdzi bynajmniej ze nie zamierzał sie z nikim
            > spotkac. "

            może on jednak inaczej rozumie "udany związek" niż ty?
            jesli ludzie maja udane związki, to nie logują się na serwisach randkowych- nawet dla żartów...
        • efi-efi Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 16:52
          Piszesz, że wcześniej miał możliwość poflirtowania sobie z laskami, a teraz
          pracuje z samymi facetami, potem wraca do domu, gdzie są dzieci , rzadko
          wychodzicie , a jak mąż wychodzi to na piwoz kolegami.
          Może zadbajcie o paczkę znajomych, z którymi będzie się coś działo, wspólne
          wyjścia, piwa, grille, imprezy, tańce.
          Monotonia zabija.
          • niezasluzylam Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 17:00
            Staramy się umawiac ze znajomymi, ale jemu zawsze cos nie pasuje...
            z tymi nie lubi bo cos tam, z tamtymi bo cos jeszcze i w ten sposob
            nikt nie zostaje, a do tego on najchetniej jest za spotkaniami ze
            znajomymi na własnym terenie, czyli u nas. Gdzies po drodze zatracił
            tego ducha "bywania" i stał się domatorem. Od czasu tego calego
            zdarzenia jest dobrze, nawet bardzo dobrze tylko sie zastanawiam jak
            dlugo to potrwa. W glebi duszy jestem przygotowana na to najgorsze,
            ze kiedys sie to wydarzy.
            • herbatka.jasminowa Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 18:33
              czyli jak sama widzisz, nic nie jest już takie jak dawniej, zanim znalazłaś jego anonse
              • niezasluzylam Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 18:41
                owszem, nie jest. Trzeba miec nadzieje, ze wszystko sie ułoży, co mi
                innego pozostaje?
    • grizzly.0 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 18:48
      jako mężczyzna będący w podobnej sytuacji jak Twój mąż, chciałbym Ci powiedzieć że jest to całkiem możliwe - paradoksalnie!
      Choć sam nie uprawiałem tego rodzaju działalności wydaje mi się że umiem wczuć się w tego człowieka i nie jest wykluczone że mówi prawdę.

      Inna rzecz że prawdopodobnie prędzej czy później skusi się w realu i zacznie zdradzać. Jednak jeżeli pytasz o same początki to stawiałbym na to że póki co nie planuje fizycznej zdrady.
      • niezasluzylam Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 18:54
        Nie szukam klepania po ramieniu i zebyscie wszyscy mi mowili ze nie
        ma sie czym przejmowac, ale bardzo Ci dziekuje za w miare
        optymistyczna opinie sytuacji, zwlaszcza ze jestes mezczyzna :)
        zdanie mezczyzny w tej kwestii jest dla mnie bardzo ważne.

        Druga czesc mniej optymistyczna, ale chyba sie juz nastawilam na
        taki tok wydarzen... ale to juz bedzie absolutny KONIEC
        • kag73 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 21:09
          Wcale nie wiesz czy bedzie to koniec i jak zareagowalbys w takiej
          sytuacji. W kazdym razie, ON musi brac Twoje wypowiedzi w tej
          kwestii na serio. Mozesz powiedziec, ze tak zdecydowalisci i jezeli
          zlamie "kodeks" wystawisz mu walizki, jego wybor.
          Nikt z nas nie wie co w Twoim mezu siedzi, czy mu minie czy nie
          minie, ludzie sa rozni.
          Popracujcie, wprowadzcie nowosci, zacznijcie zyc troche "kolorowiej"
          i do przodu. Powodzenia!
      • niezasluzylam Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 18:57
        a jeszcze zapytam - jest taka szansa, że poprostu przejdzie mu ta
        chęc obcowania z inną kobietą??? że to tylko chwilowe bo może
        przechodzi jakis "męski kryzys"???
        • nie_alicja Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 19:18
          jasne, jest taka szansa.
          jak również i taka, że szczerze nie chciał się posunąć poza logowanie na tamtych
          portalach.

          co nie zmienia faktu, że brzmi to mało prawdopodobnie.

          jest nadzieja, że po Twoim odkryciu facet się ogarnie i zrozumie, co mógłby stracić.
          szkopuł w tym, że mężczyznom, którzy doszli już do etapu wyjścia poza fantazje o
          innej kobiecie, rzadko kiedy takie zrozumienie jest wystarczającym hamulcem.

          miej oczy otwarte i zmień nicka, brzmi jak płacz.
          nie zasłużyłaś sobie na to.
        • grizzly.0 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 22:32
          Nie zrozumieliśmy się do końca.
          Jaka jest szansa że "przejdzie mu"? Dziwne pytanie. Zerowa.

          Napisałem krótko, ale myślałem że rozwinięcie jest jasne. Masz ostatnią szansę poważnie powalczyć o ten związek. Myślę że trop biegnie w stronę sfery erotycznej. Na pewno nie dajesz mu czego pragnie, tylko nie chce/nie uświadamia sobie/wstydzi/nie umie/ Ci tego przekazać. Rozumiem że byłaś jego pierwszą, lecz nie odwrotnie. może na całe życie ustawiło go to w pozycji "ucznia" i jest to dla niego poczucie niekomfortowe, choć po tylu latach oczywiście nie ma to praktycznego znaczenia? Może jestes delikatną, subtelną kobietą a on pragnie rżnąć (pardon) Cię jak tanią dziwkę w tandetnych pończochach? Może marzy o jakichś gadżetach, fikuśnych pozycjach? Może uważa że nie jest dla Ciebie dość dobry...? (Madonna i ladacznica, znany objaw) Może, może, może... nie będę ciągnął wątku, bo Ty wiesz pewno lepiej.

          On wszedł na tamten forum bo czegoś mu brakło, czegoś szukał. Myślę że nie zakładał fizycznego kontaktu, zdrady, ale jeżeli nie poskromisz tego w zarodku - on popłynie, gwarantuję. Tam w necie jest atrakcyjny, zalotny, tajemniczy.... urok nowości, niespodzianki wciąga i przysłania wartości.
          Myślę że konieczna jest Twoja rozmowa z sobą samą a potem z nim. Zastanów się dlaczego on może to robić. Chyba nikt inny nie będzie umiał Ci pomóc, może on sam tez nie. Na Twoim miejscu zaciągnąłbym go też do seksuologa i to siłą.

          Przepraszam za wulgarność fragmentów niniejszego postu lecz tylko tam umiałem dosadnie opisać co może, jak sądzę, czaić się w czeluściach jego czaszki.

          Dodam że ja w podobnej (choć nie takiej samej) sytuacji założyłem sobie konto na sympatii i rozmawiałem z różnymi dziewczynami (bez spotkań i deklaracji) ale poznałem tez kogoś w realu i małżeństwo się skończyło pomimo dwójki małych dzieci. Ale ona w ogóle o mnie nie walczyła.
          • grizzly.0 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 21.12.09, 22:33
            grizzly.0 napisał:

            > Nie zrozumieliśmy się do końca.
            > Jaka jest szansa że "przejdzie mu"? Dziwne pytanie. Zerowa.

            Oczywiście "przejdzie mu samo". W tym sensie że musisz działać Ty.
            pozdrowienia i powodzenia.
          • blackglass Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 22.12.09, 10:41
            grizzly.0 napisał:
            ... ale poznałem tez kogoś w realu i małżeństwo się skończyło pomimo dwójki
            małych dzieci. Ale ona w ogóle o mnie nie walczyła.

            Przeraziło mnie to zdanie "ale ona o mnie nie walczyła" żadna mająca godnosc
            kobieta nie walczy o faceta który odchodzi do innej ;)
    • cartman71 Czy chce? 21.12.09, 20:42
      Za rękę nie złapałaś. A jak będzie chciał to po prostu pójdzie do burdelu i tyle.
      • niezasluzylam Re: Czy chce? 21.12.09, 20:48
        Akurat do burdelu to on nie pojdzie, na tyle to ja go znam.
    • ojca Moja droga M... 21.12.09, 21:41
      Ej...coś Twój problem brzmi znajomo...hmm...

      Uważam, że twój mąż po prostu nie zna życia z "tej drugiej" strony i ona mu się
      wydaje taka atrakcyjna wg. powiedzenia "wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma", może
      ktoś powinien mu uzmysłowić, że życie na "tej drugiej stronie" nie jest takie
      atrakcyjne i powinien mu uzmysłowić co tak naprawdę może stracić, bo
      podejrzewam, że do stracenia ma wiele.

      Mam nadzieje, że dacie rade z tym problemem, a on sobie uzmysłowi, ze zachowuje
      się idiotycznie.

      Pozdro..papa
      • niezasluzylam Re: Moja droga M... 21.12.09, 21:45
        Hmmmm M. - chyba mnie z kims mylisz :) Mam nadzieje, ze juz mu to
        uzmysłowiłam, ale czas pokaże...
        • ojca Re: Moja droga 21.12.09, 21:54
          Nie, nie mylę...pomyłka pisarska..sorry

          ...ciekawe jak mu to uzmysłowiłaś? Zaprowadź go do jakiegoś kumpla singla niech
          opowie mu o "cudownym" życiu singla, o tych tabunach pięknych panienek, które
          tylko czekają na taki kąsek, o tym "cudownym" niezobowiązującym sexie bez
          zastanawiania się czy tym razem niczego nie złapał, o tych "cudownych" chwilach
          gdy człowiek siedzi sam i gapi się w tv bo żadna z tych panienek nie da nic poza
          daniem d...y.
          • niezasluzylam Re: Moja droga 21.12.09, 22:02
            Fakt, ze to pewnie byloby bardziej wymowne niz moja sucha gadka.
          • superprawda Re: Moja droga 21.12.09, 23:37
            Faceci chca miec sex na boku, zawsze tak bylo jest i bedzie. Jesli
            kobieta nauczy sie akceptowac takie wyskoki i nie robi histerii wygra
            na tym. A jesli robi histerie to w oczywisty sposob bedzie jazda.

            Przeciez nie da sie jesc zupy pomidorowej przez 10 lat, w koncu chce
            sie sporobowac zurka!!!
            • kag73 Re: Moja droga 21.12.09, 23:54
              A Ty myslisz, ze kobiety odmiany w jedzeniu nie lubia? Owszem lubia.
              Zaproponowla mu, ze oboje po rowno. Nieee...tego sobie nie moze
              wyobrazic. No wiec albo niech oboje sprobuja zurka albo zostaja przy
              pomidorowej.
              I obudz sie, nie zyjemy przed stulaty, czsy sie zmienily, kobieca
              seksualnosc tez.
              Poza tym faceci tez bywaja rozni, niktorzy maja troche wiecej oleju
              w glowie niz inni i potrafia przewidywac.
              I nie mysl, ze zadna kobieta przez 10 lat nie pomyslala, albo nie
              mialby czasem ochoty na jakas inna zupke oprocz pomidorowej.
              Az sie ciesze, ze zup nigdy nie gotuje:))
              • superprawda Re: Moja droga 21.12.09, 23:58
                kag73 napisała:

                > A Ty myslisz, ze kobiety odmiany w jedzeniu nie lubia? Owszem
                lubia.
                > Zaproponowla mu, ze oboje po rowno. Nieee...tego sobie nie moze
                > wyobrazic. No wiec albo niech oboje sprobuja zurka albo zostaja
                przy
                > pomidorowej.
                > I obudz sie, nie zyjemy przed stulaty, czsy sie zmienily, kobieca
                > seksualnosc tez.
                > Poza tym faceci tez bywaja rozni, niktorzy maja troche wiecej oleju
                > w glowie niz inni i potrafia przewidywac.
                > I nie mysl, ze zadna kobieta przez 10 lat nie pomyslala, albo nie
                > mialby czasem ochoty na jakas inna zupke oprocz pomidorowej.
                > Az sie ciesze, ze zup nigdy nie gotuje:))

                smieszna jestes. Odnosze sie w tym poscie tylko do TEJ konkretnej
                wypowiedzi a ty sie zucasz, jakbym sie ustosunkowal do calej
                populacji.
                • kag73 Re: Moja droga 22.12.09, 00:08
                  Ty jestes smieszny i malo wiesz o kobietach. A napisales owszem
                  o "facetach" a nie o TYM konkretnym przypadku.
                  • superprawda Re: Moja droga 22.12.09, 00:14
                    Przede wszystkim nie pisalem do ciebie. Nie mam zamiaru to z toba
                    wpadac w jakies flirty wiec sobie daruj. Piesze do tej kobiety, zeby
                    jej uprzytomnic sytuacje w jakiej sie znalazla. I tak nie skorzysta z
                    moich rad, ale moze przynajmniej bedzie swiadoma gdzie jest.
    • swojski_fr_1 Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 22.12.09, 08:38

      Mysle, ze ma jakas obsesje w tym wzgledzie... i tylko poluje na
      okazje.

      Na obecnym etapie - jeszcze tego nie zrobil, i na kolezankach z neta
      cwiczy podrywanie.

      niezasluzylam napisała:
      • porucznikowa Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 22.12.09, 16:58
        A może on tylko chciał wzbudzić zazdrość u ciebie.Po przeanalizowaniu moim,
        dobrze zrobiłaś,dając mu szanse.Przecież macie dzieci,które trzeba
        wychować.Facet w sumie nie jest zły,a można trafić gorzej.Jeden wybryk o niczym
        nie świadczy,każdy w życiu popełnił jakiś błąd.
        • niezasluzylam Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 22.12.09, 17:07
          Dałam szansę i nie żałuje, choc zbyt wcześnie by to osądzac. Stara
          się i to bardzo, ja też. Zachowujemy się jak nowożeńcy ;) dziwne to
          bo czuję się szczęśliwa choc miewam chwile zadumy nad tym wszystkim.
          Najbardziej bolało mnie to że w tak krótkim czasie dopuścił się tego
          samego czynu, ale może poprostu za pierwszym razem zbyt łatwo
          odpuściłam? dałam mu tylko do zrozumienia, że kiepsko zataja swoje
          akcje? Teraz jestem pewna, że dobrze mu wytłumaczyłam na czym stoi i
          chyba dotarło tym razem.
    • hpzzz Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 11.01.10, 15:13
      Musisz widzieć czy ci czas poświecą .Bo jak sie kogos ma to sie poświecą dla 2
      osoby to logiczne żeby zdradzac i jaka ma prace czy od 7-15 czy zawsze miał
      zmienna najlepiej nie pokazuj po sobie a sprawdzasz Sprawdź archiwum gg lub
      wyślij to ci powiem sprawdź historie przeglądania stron biling tel zęby mieć
      dowód a nie wyciągać bo tu ci nik nie odpowie na t wnioski jak chesz pomocy to
      gg 4021008 kazda zdrado czy zdradza czy nie jeden powie tak drugi nie a mozna
      nie słusie nie posadzić sprawdz km ze samochodu jak jezdzi tylko do pracy mozna
      przeliczyc itp ale zeby sie to nie stalo obłędem tylko jedno razowo sprawisz a
      potem jak wyjdzie oki to będziesz wiedzieć jak szuka z ogłoszenia to chce na
      wiele razy sie spotykać. I jak cos znajdziesz to nie krzyc odrazu tylko to
      trzymaj w sobie . Zawsze obie strony sa wine .
      • niezasluzylam Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 11.01.10, 21:01
        Sprawdzam wyrywczo historie stron w internecie, a czasem telefon.
        Moje szczescie ze on naprawde to sobie odpuscil - tak jak obiecal :)
    • mini_kosmos Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 12.01.10, 11:13
      faceci uwielbiają byc adorowani i trzeba im tę słabość wybaczyć. ale
      co innego, gdy facet poflirtuje ze spotkaną przypadkowa kobietą w
      kolejce, ew. na kawce w pracy bądź na przystanku tramwajowym, a co
      innego, gdy takiej sposobności aktywnie szuka :( z takiego
      zachowania nie wyniknie nic dobrego. jeśli specjalnie wyszłam do
      sklepu, żeby poszukać nowych butów, to mam w planach je kupić. No
      chyba, że mnie będą uwierać...
      • niezasluzylam Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 12.01.10, 11:42
        Masz rację, ale zawsze jest szansa, że te nowe buty okażą się zbędne
        i zrezygnujesz z nich, czyż nie? :) Jestem przekonana,że takie
        własnie wnioski wysunął mój mąż.
        • bi_chetny Re: Chce zdradzic czy nie chce??? 13.01.10, 14:58
          szukanie dowodów zdrady jest pierwszym krokiem do paranoi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka