Dodaj do ulubionych

tylko wspolczuc

27.03.04, 16:29
tak to jest, jak ludzie mysla, ze jesli sie kochaja maja monopol na wieczne
szczescie. nad zwiazkiem trzeba PRACOWAC a nie myslec "jakos to bedzie". jak
nie ma seksu, nie ma zwiazku. predzej czy pozniej jedna strona nie wytrzyma
i "skoczy" w bok.
zacznijcie dbac o milosc!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • axwl Re: tylko wspolczuc 28.03.04, 01:19
      Myślę, że trochę się mylisz pisząc nie ma seksu nie ma związku. Jestem mężatką
      od ponad 9 lat. Wzajemnie z mężem traktujemy się jak przyjaciele. Możemy o
      wszystkim porozmawiać, oczywiście czasem się kłócimy, sprzeczamy, nawet
      gniewamy na siebie ale zawsze potrafimy się dogadać a seks jest tylko
      neiwielkim dodatkiem do całego związku. Podczas tych 9 lat były okresy, że nie
      kochaliśmy się nawet kilka miesięcy i było O.K.. Więc nie moge się zgodzić z
      Twoim powiedzeniem "nie ma seksu nie ma związku", ponieważ związek dwojga
      ludzi nie jest oparty na seksie ale na wzajemnym szacunku, miłości a co chyba
      najważniejsze na przyjaźni.
      • gomory Re: tylko wspolczuc 29.03.04, 13:49
        > zawsze potrafimy się dogadać a seks jest tylko
        > neiwielkim dodatkiem do całego związku. (...)

        To wspaniale ze tak sie dobraliscie. Jesli na pewno oboje tak uwazacie to nie
        ma problemu, gratuluje Wam. Klopot jest wtedy gdy co najmniej jedna ze stron
        jest z takiego stanu rzeczy niezadowolona. Dla sporej czesci ludzi seks jest
        jednym z waznych filarow szczescia w zwiazku, wrecz moznaby stwierdzic: jakie
        pozycie taki zwiazek. Co zreszta latwo dostrzec w wypowiedziach osob na tym
        forum
      • madbach Re: tylko wspolczuc 29.03.04, 15:45
        pewnie masz racje, tylko ja nie moge sobie wyobrazic, ze zdrowy, mlody facet
        nie ma prawie wcale potzreb seksualnych.a przerwy w seksie trwajace pare
        miesiecy (oczywiscie z wylaczeniem ciazy, pologu itp) sa zwiastunem kryzysu.
        jak to mozliwe, zeby ludzie, ktorzy sie kochaja, nie chcieli seksu????????? A
        Twoje malzenstwo jest smutne. mydlic oczy mozesz innym ale jakbys mogla skoczyc
        w bok z bogiem seksu ,ktorzy doprowadzilby cie do miliona orgazmow, pewnie bys
        sie nie zawahala.sorki, troche pojechalam´:( ale prawda czasami boli,pa
        • axwl Re: tylko wspolczuc 30.03.04, 00:15
          Moje małżeństwo nie jest smutne. Mamy troje dzieci i wiele radości, są momenty
          kryzysowe ale nigdy nie jest smutno.
          A co do Twojego określenia "Bóg Seksu" to myślę,że nie ma takiego faceta.
          Jeśli ty takiego spotkałaś to gratuluję, ale myślę, że będziecie się nudzić za
          10 czy 15 lat, oczywiście pod warunkiem, że nadal będziecie razem.
          Aha, a tak na marginesie, to prawda wcale nie boli, z prawdą trzeba się umieć
          tylko pogodzić.
          Pozdrawiam
          • madbach Re: tylko wspolczuc 31.03.04, 09:37
            a ja mysle, ze nie bedziemy sie nudzic:) A wiesz dlaczego? Bo ja mam jedno
            malzenstwo za soba i umiem wyciagac wnioski. Postanowilam, ze tym razem nie to
            bedzie udany zwiazek. Pracuje nad soba i widze sukcesy. Nie bede kobieta, ktora
            miala 2 lub 3 mezow i dalej goni za szczesciem. Taka jest mama mojego faceta.
            Ma 59 lat i obecnie jest z mlodszym facetem, w dodatku zonatym. Ale
            podejrzewam, ze i tan zwiazek sie rozpadnie. aha! Znam ja podan rok i w tym
            czasie miala 3 facetow. Wniosek jeden: ta kobieta nie wyciaga wnioskow z
            poprzednich, nieudanych zwiazkow. Nie pracuje nad swoim charakterem, bo po co?
            przeciez latwiej znowu wpakowac sie w zwiazek bez przyszlosci i potem
            wydzwaniac do synka i zawracac mu glowe swoimi problemami. Zal mi jej. ale tacy
            sa niestety w wiekszosci ludzie. Po prostu im sie nie chce. A kto powiedzial,
            ze wszystko mamy za darmoche????
            Jasne, ze po 15 latach malzenstwa seks nie jest juz taki ekscytujacy jak na
            poczatku. masz racje.Ale mezczyzni przewaznie potrzebuja wiecej seksu niz
            kobiety. u nich to fizjologia, u nas psychika.ciesze sie, ze Twoje malzenstwo
            nie jest smutne. ale uwazaj, bo Twoj maz w pewnym momencie moze miec dosyc
            seksu raz w miesiacu...
            • sutra Re: tylko wspolczuc 22.05.04, 14:35
              madbach napisała:

              > miala 2 lub 3 mezow i dalej goni za szczesciem. Taka jest mama mojego faceta.
              > Ma 59 lat i obecnie jest z mlodszym facetem, w dodatku zonatym. Ale
              > podejrzewam, ze i tan zwiazek sie rozpadnie. aha! Znam ja podan rok i w tym
              > czasie miala 3 facetow. Wniosek jeden: ta kobieta nie wyciaga wnioskow z
              > poprzednich, nieudanych zwiazkow. Nie pracuje nad swoim charakterem, bo po
              co?

              Nie zawsze praca nad sobą jest taka łatwa. Może wymaga profesjonalnej pomocy.
              Samemu trudno dostrzec pewne rzeczy, a tym bardziej je przepracować.
      • madbach Re: tylko wspolczuc 29.03.04, 15:46
        zapomnialam dodac, ze zwiazek musi byc oparty na milosci i przyjazni, tu sue z
        toba w 100% zdadzam. moj zwiazek taki jest.ale seks jest bardzo wazny.
    • 00agatka00 ja chce seksu! 29.03.04, 21:31
      a jak ja bym chciala kochac sie codziennie a maz nie chce?jemu wystarcza raz na
      miesia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • woman-in-love Re: ja chce seksu! 30.03.04, 08:59
        Ty chcesz codziennie a mąz raz na miesiąc? A czy wiesz, w ilu małżeństwach jest
        odwrotnie? Świat jest pełen uwięzionych w małżeństwach męzczyzn i kobiet
        wołających to samo: "Chcę się kochać"! Dlaczego nie mogą się odnależć??? Zawsze
        podejrzewam u tych "oziębłych", że jednak mają kogoś na boku.
        • madbach Re: ja chce seksu! 31.03.04, 09:44
          zgadza sie. moj byly maz byl oziebly i mial kogos na boku....
        • sutra Re: ja chce seksu! 22.05.04, 14:38
          woman-in-love napisała:

          Zawsze
          > podejrzewam u tych "oziębłych", że jednak mają kogoś na boku.

          A ja spotkałam juz facetów o naprawde małych potrzebach, którzy na pewno nie
          mieli nikogo na boku. Ludzka pcychika jestprzebogata i bardzi złożona. To może
          wynikać z lęku przed bliskością, przed odsłonięciem się, przed niezaspokojeniem
          kobiety, z kompleksów dotyczących jakichś szczegółów budowy...
          • em.erka Re: ja chce seksu! 22.05.04, 16:24
            u nas jest tak że na początku czyli 3 lata temu mogliśmy sie kochać każdego
            dnia po 5 razy dziennie w chwili obecnej mamy prace tak stresującą ze nie
            potrafimy sie odnaleźć w domu bo mąż tylko myśli o pracy i o tym że coś musi
            dopilować, ja natomiast poradziłam sobie z tym stresem w pracy bo podchodzę
            inneczej do niej tzn. praca jest w pracy a dom jest domem po pracy i potrafie
            rozgraniczać pracę od domu. Przez to że mąż sie tak stresuje nie kochamy się od
            prawie 2 m-cy i powiem że to jest straszne i widzę że jest źle w naszym
            związku. Chciałabym żyć jak dawniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka