Dodaj do ulubionych

różnica temperamentów

27.04.11, 09:20

jak radzić sobie w sytuacji kiedy partnerzy wykazują się różnicą temperamentów? Jesteśmy w związku jakiś czas, mentalnie układa nam się prawie dobrze, emocjonalnie jesteśmy związani ze sobą bardzo, jednak szwankuje tzw pożycie, ze względu właśnie na różnicę temperamentów seksualnych oczywiście. Rozmawialiśmy o tym, oboje zdajemy sobie sprawę, że jest to problem w naszym związku, pomimo to uznalismy, że chcemy być razem jak długo się da, a może nawet dłużej, być może z czasem sytuacja się jakoś ustabilizuje ale na razie fakt, że jedno z nas chce zaspokajać swoje seksualne potrzeby a drugie nie bardzo ma na to chęć wprowadza niezdrowe napięcie. I oboje rozumiemy sytuację tylko co jakiś czas, właśnie z tego powodu pojawia się to nieznośne napięcie, wszystko wtedy drażni, najmniejszy problem urasta do granic możliwości - mówiąc krótko frustracja w czystej postaci: moja jako kobiety niezaspokojonej, jego jako mężczyzny niespełnionego.
Może macie podobne problemy, jak sobie z tym radzicie? Prosze o poważne podejście do tematu.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • loppe Re: różnica temperamentów 27.04.11, 09:40
      Należałoby - patrząc strategicznie - podjąc działania mające na celu

      a. zwiększenie libido partnera
      b. zmniejszenie libido partnerki

      co umożliwiłoby zniwelowanie istniejącej przepaści.
      Pominąłem rozwiązania poligamiczne oraz rozstanie.
      • loppe Re: różnica temperamentów 27.04.11, 09:49
        W pierwszym kroku -

        Nie ulega wątpliwości, że są substancje zwiększające i zmniejszające libido Partnera. Warto je zidentyfikować i zmniejszyć konsumpcję tych drugich, a zwiększyć tych pierwszych.
    • gomory Re: różnica temperamentów 27.04.11, 10:21
      Ja z kolei sugerowalbym uspokojenie temperamentu sportem. Ale raczej odmianami odprezajacymi i relaksujacymi - polecam na przyklad szachy i skupienie sie na skoczku. Ta chwila gdy bedziesz mogl zbic konia dostarczy odpowiedniej satysfakcji, a cisnienie pozniej nie bedzie Cie roznosilo :).
      • loppe Re: różnica temperamentów 27.04.11, 10:24
        Kobieta pisze...

        Autoerotyzm - nie wspomniałem
    • lajlah Re: różnica temperamentów 27.04.11, 10:39
      Reprezentuję poważne podejście do problemu.
      Lekarz seksuolog i farmaceutyki powinni pomóc choć trochę.
      Pozdrawiam:)
    • loppe Re: różnica temperamentów 27.04.11, 15:08
      Djoković to tegoroczny triumfator Australian Open, zwycięzca prestiżowych turniejów w Dubaju, Miami i Indian Wells. Serb jest nie do zatrzymania. Tenisista nie dał się pobić w kolejnych 24 meczach!

      Serb przyznał teraz, że olbrzymi wpływ na jego formę miał specjalista żywienia, dietetyk Igor Cetojević!

      • bi_chetny Re: różnica temperamentów 27.04.11, 16:31
        nie wiem, w jakim jesteście wieku, ale będzie kurwa trudno generalnie
    • gacusia1 Re: różnica temperamentów 27.04.11, 17:40
      A ja czarno to widze,bo jednak brak sexu prowadzi do frustracji a frustracja rujnuje zwiazek. Teraz dziala jeszcze pewnie faza zauroczenia ale po 5-10 latach ciezko bedzie. Skonczy sie to albo rozwodem albo skokami w bok albo depresja.
      • kag73 Re: różnica temperamentów 28.04.11, 02:25
        Ja rowniez mam powazne podejscie do tematu: najlepszym wyjsciem jest rozstanie. Po prostu nie dobraliscie sie w tej kwestii i raczej dobrze nie bedzie. Jestescie razem "jakis czas", czyli przypuszczalnie dzialaja jeszcze rozowe okulary, jak opadna, zaczna sie schody.
        Nie jest latwo znalezc te wlasciwa/tego wlasciwego. Lepiej rozstac sie teraz, kiedy nie ma dzieci i wieloletniego stazu. Pocierpicie ale bedziecie mieli szanse na znalezienie innych partnerow. Nie wiem ile macie lat, ale w pewnym wieku bycie z nie ta osoba jest po prostu strata czasu.
        • kag73 Re: różnica temperamentów 28.04.11, 02:29
          Ty jestes "kobieta niezaspokojona", to rozumiem. Ale co ma oznaczac, ze on jest mężczyzna niespełnionym"? Aha i nie ludz sie, to sie nie zmieni. Tak z pewnoscia bedzie zawsze, ze co jakis czas ten brak seksu bedzie doskwieral i nie pomoga zadne inne mile i dobre strony partnera, beda wrecz wk..ly.
        • lajlah Re: różnica temperamentów 28.04.11, 06:11
          Rozstanie już od razu, nawet nie spróbowawszy niczego zrobić? Przecież autorka napisała, że darzą się uczuciem, chcą być ze sobą mimo wszystko. A co, jeśli ten nowy też okaże się "niedopasowany" po jakimś czasie? Będzie bawić się ludźmi i ich uczuciami, bo przecież nie wiążemy się z kimś wyłącznie z powodu dopasowania seksualnego.
          Oboje z partnerem zdają sobie sprawę z problemu, potrafią rozmawiać ze sobą, to bardzo dużo.
          W dzisiejszych czasach są już metody na podwyższenie i obniżenie libido. Lekrze seksuolodzy są własnie po to, żeby pomóc między innymi w takich przypadkach. Poza tym, mało którzy partnerzy są świetnie dopasowani temperamentami, zawsze są jakieś różnice, potęgować może je stres, brak czasu, dolegliwości somatyczne, hormony, wiek, etc.
          Ja nie sugerowałabym od razu tak radykalnego rozwiązania jak rozstanie. Jeżeli jesteście tak zaangażowani emocjonalnie, to warto poszukać pomocy.
          • kag73 Re: różnica temperamentów 29.04.11, 02:38
            No dobra moze jestem zbyt radykalna. Nie wiemy jak sie poznali, jak bylo na samym poczatku. Kto pierwszy na kogo lecial czy w ogole fizycznie sa w swoim typie. Znam faceta, ktory byl z dziewczyna, bo tak jakos wyszlo. Ona byla w nim bardzo zakochana, byl dla nie atrakcyjny fizycznie, ona dla niego mniej. Byla przesympatyczna dziewczyna. I owszem sypial z nia, ale nie bardzo sie do tego garnal. Bo jak stwierdzil, spoko i tak mu "stawal" i oczywiscie osiagal orgazmy, ale to nie to samo co z kobieta w jego typie, bo z ta by chcial czesto i gesto.
            Moze sie myle, ale na poczatku ludzie chca ze soba czesto i gesto. No chyba, ze kobieta sie czai, bo dziewica, albo ma zahamowania. Hmm, chyba faceci tendencyjnie maja mniej oporow. Moim zdaniem problemy w lozku juz na pioczatku nie wroza nic dobrego.
            Hmm, ale moze warto, zeby facet sie przebadal na poziom testosteronu itd.
            • zuczek_sz Re: różnica temperamentów 29.04.11, 11:51

              tak masz rację, to jest bardziej taka sytuacja jaka opisałaś pomiedzy swoim kolegą a jego dziewczyną. Bo my sie świetnie porozumiewamy, ja nie mam wobec niego zastrzezeń, pociąga mnie zresztą intelektem, sadzę, że z wzajemnością. Nie uważa mnie za nieatrakcyjną dziewczynę jednak brakuje "tego czegoś" co powoduje, ze chcemy ciagle i wciąż. Oczywiście do łóżka chodzimy, bo impotentem nie jest ale sa to sytuacje w których on jest w "potrzebie". Tak wiem, na pierwszy rzut oka przemawia przez niego egoizm ale ja wiem też skąd bierze się ta sytuacja. Miałam nadzieję, że z czasem jakoś sie rozbujamy, że ów nieokreslony pociąg zwany chemią sie pojawi ale zamiast tego zaangażowaliśmy sie bardziej emocjonalnie a oddaliliśmy się fizycznie -to dziwna sytuacja. Dlatego pytam jak poradzić sobie z napięciem bo najłatwiej sie poddać, zrezygnować, znaleźć innego partnera - jednak nie umiemy podjąć takiej decyzji, nie chcemy żyć osobno. I co teraz?
    • grosz-ek "Cały w tym ambaraz, aby dwoje chciało naraz" 29.04.11, 11:40
      Różnica - mniejsza lub większa - temperamentów jest praktycznie zawsze. Choćby z własnego podwórka: ja największą chętkę miałem rano - śpiąca żona zdecydowanie "nie". Dla odmiany, wieczorem ona była zdecydowanie na tak, ja zaś - po całym dniu pracy - często "nie". I tak się mijaliśmy. No chyba, że spikneliśmy się popołudniem - wtedy wióry leciały. Nawet weszło to naszego seks-kodu: "Kochanie, czuję popołudnie ...".
      W ogólności, różnica temperamentów jest zawsze. Sztuka, to umieć tę różnicę zniwelować do akceptowalnych rozmiarów.
      • kag73 Re: "Cały w tym ambaraz, aby dwoje chciało naraz" 29.04.11, 21:22
        No ja sie obawiam, ze u nich nie bardzo sie da. Groszek, u Ciebie bylo zainteresowanie seksem akurat rano, u zony wieczorem ale wynika, ze czesto bylo. Mam wrazenie, ze autorce wlasnie tego jego dazenia do seksu brakuje. Wiadomo, ze czasem sie probuje a partner odmawia, bo mu nie w pore, ale czlowiek czuje sie pozadany i ogolnie panuje jakas seksualna atmosfera, ze tak powiem.
        Wy spotykaliscie sie po poludniu np., oni obawiam sie spotykaja sie co dwa tygodnie i nie wiem czy do konca z jego inicjatywy albo i z jego inicjatywy, bo...potrzeba fizjologiczna. Nie wiem, moze malo znam mezczyzn, ale Ci, ktorych znalam chcieli, chcieli czesto i gesto, zwlaszcza na poczatku. Zapewne bywaja rozni.
        Kazdy jest kowalem swojego losu. Ona juz teraz po krotkim czasie przezywa frustracje, ktore przypuszczalnie z uplywem czasu sie nasila. Albo nauczy sie radzic sobie sama (masturbacja) i zadowoli zblizeniami z partnerem rzadziej niz by tego chciala, albo bedzie sie cale lata wku..la. Ja tam uwazam, ze na poczatku musi byc goraco, musi byc chemia i tyle. Oczywiscie musi tez pasowac reszta, ale jak nie pasuje w lozku, to sie pytam, gdzie ma pasowac?
        Moze warto go wyslac do jakiegos specjalisty, jezeli zechce, bo rozumiem, ze kobiecie na nim zalezy.
        A ile w ogole on ma lat? I jak rzadko jest ten seks?
        • simply_z Re: "Cały w tym ambaraz, aby dwoje chciało naraz" 29.04.11, 21:49
          założylismy ,że facet ma niskie libido i ogólnie potrzebuje mniej..a może jest tak ,że po prostu oboje są średnio dopasowani i z innymi partnerami coś by wyszlo-intelekt ,emocje wszystko gra ale w łóżku brak ognia.
          po prostu wzajemne niedopasowanie ..
          • kag73 Re: "Cały w tym ambaraz, aby dwoje chciało naraz" 29.04.11, 21:57
            Otoz. Nikt nie twierdzi, ze latwo znalezc partnera na cale zycie. Czasmi ludzie do sibie nie pasuja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka