loppe
28.01.13, 17:10
Chciałbym żebyśmy choć na chwilę zatrzymali się przy tym fenomenie.
Na poczatek przypomnę - wciąz pamiętam a czytałem jako mały chłopiec dla którego żadna jeszcze wtedy nie otwarła ud (tylko mama w porodzie i wczesniej w poczęciu...) - Wojciech Żukrowski "Kamienne Tablice":
"odwiecznym motylim ruchem" (mowa o otwarciu ud przez bohaterkę powieści dla jej bohatera)
Wiem że temat trudny