Dodaj do ulubionych

Tu zaglądam od lat

15.02.13, 00:17
Tak, to prawda. Muszę napisać jako nerika, proszę nie drążyć dlaczego. Znam to forum od lat, z przyjemnością i ciekawością Was czytam. Muszę stwierdzić, że zawsze tu zaglądam, bywacie kontrowersyjni, ale nie nudzicie, wiele z forum można wynieść.Trzymajcie tak dalej.
Obserwuj wątek
    • gomory Re: Tu zaglądam od lat 15.02.13, 00:23
      Zaglądać tutaj latami to w sumie dość przygnębiające wyznanie.
      • nerika Re: Tu zaglądam od lat 15.02.13, 00:54
        To nie tak jak myślisz, zaglądam tu nie dlatego, że nie mam seksu, ale dlatego, że czytam Was z ciekawości, Hm.. seks to ja mam.
        • nerika Re: Tu zaglądam od lat 15.02.13, 00:58
          gomory, Ty zapewne przeczytałeś moje posty i stąd ta uszczypliwość - to nie zabawne.
          • gomory Re: Tu zaglądam od lat 15.02.13, 08:27
            Uwierz mi na slowo, ze nie znam Twojej historii i nie zamierzalem byc uszczypliwy.
      • rozwodnik-waw Re: Tu zaglądam od lat 15.02.13, 10:17
        A gdzie tam.

        Ja tu jestem dobre 5 czy 6 lat, z którymś z kolei kontem, w międzyczasie się rozwiodłem, byłem w związku, rozstałem się...

        Wiedzy tu zdobytej nikt mi nie odbierze. :D
        • sabat-77 Re: Tu zaglądam od lat 15.02.13, 11:20
          rozwodnik-waw napisał:

          > Wiedzy tu zdobytej nikt mi nie odbierze. :D

          WRONG ! Najpierw spróbuje dziadek Alzheimer, a jak jemu się nie uda, to wkroczy do akcji kostucha :D

          I czego się dowiedziałeś ? "Nie wierz nigdy kobiecie" ? :P
          No i że każdy facet to świnia pewnie ? :D
          • rozwodnik-waw Re: Tu zaglądam od lat 15.02.13, 11:29
            O raaany, a ile mam czasu? W sensie, ile mogę tu wpisać tekstu?

            Rzeczywiście, dzięki forum zrozumiałem, żeby nigdy nie wierzyć kobiecie i nie przejmować się za bardzo tym, co mówi.

            A przede wszystkim jak bardzo istotne jest dopasowanie w łóżku.
            • sabat-77 Re: Tu zaglądam od lat 15.02.13, 11:39
              rozwodnik-waw napisał:

              > O raaany, a ile mam czasu? W sensie, ile mogę tu wpisać tekstu?

              Niestety nie noszę czarnej powłóczystej szaty z naciągniętym na szkielet kapturem, nie mam mroźnego oddechu i nie pokazuję kościstym paluchem kiedy twój czas się skończył, więc nie odpowiem na tak zadane pytanie. Żałuję, ta rola bardzo by mi odpowiadała, z racji wewnętrznego umiłowania ludzkości i człowieczeństwa :D

              > Rzeczywiście, dzięki forum zrozumiałem, żeby nigdy nie wierzyć kobiecie i nie p
              > rzejmować się za bardzo tym, co mówi.
              >
              > A przede wszystkim jak bardzo istotne jest dopasowanie w łóżku.

              Ale to dopasowanie jest constans ? Nie ewoluujemy ? A jak jedno stanie w miejscu a drugie życiowo rozwinie się i nagle oświadczy, że ma w dupie wanilię i od dzisiaj żre jeno pieprz ? :)
              W związku to chyba najważniejsza jest skłonność do chodzenia na kompromisy, bo inaczej to się tego nie da skleić na dłuższą metę. Ale czy kompromisy gwarantują samorealizację ?
              Czy wobec tego każdy związek ma prędzej czy później potencjał do stania się kulą u nogi ?

              Patrz. Ja dzisiaj chcę głównie seksu. Ale co z tego ? Załóżmy, że stanie się cud nad Wisłą i wygram w toto lotto albo inne tego rodzaju koszałki opałki. Wezmę rozwód, znajdę sobie cizię chętną na igraszki i moją kapustę. Kto mi zagwarantuje, że za rok, dwa nie zacznie mi przeszkadzać coś innego ? A mając sporo kasy zapragnę więcej. Potem jeszcze więcej... i jeszcze. Jak to się skończy ? :D Poszukiwaniem mocnych wrażeń ? Ale jeśli je zrealizuję, to co ? Smutek spełnionej baśni ?

              Nie wiem, może człowiek musi umieć się świadomie ograniczać ?
              • rozwodnik-waw Re: Tu zaglądam od lat 15.02.13, 11:55
                > Ale to dopasowanie jest constans ? Nie ewoluujemy ? A jak jedno stanie w miejsc
                > u a drugie życiowo rozwinie się i nagle oświadczy, że ma w dupie wanilię i od d
                > zisiaj żre jeno pieprz ? :)

                Bywa różnie.

                ALE

                mając wybór, wolę rozwijać znajomość z dziewczyną, która od początku mi odpowiada. Taka, która na początku mi nie odpowiada też może wyewoluować w moim kierunku
                • sabat-77 Re: Tu zaglądam od lat 15.02.13, 12:07
                  rozwodnik-waw napisał:

                  > mając wybór, wolę rozwijać znajomość z dziewczyną, która od początku mi odpowia
                  > da. Taka, która na początku mi nie odpowiada też może wyewoluować w moim kierun
                  > ku
                  • rozwodnik-waw Re: Tu zaglądam od lat 15.02.13, 12:31

                    No o to właśnie mi chodzi. Nie ma sensu od początku się niepotrzebnie ograniczać, kiedy wystarczy zmienić partnerkę.
                  • urquhart bardziej otwarta i napalona niż zimna kłoda z oazy 15.02.13, 20:45
                    > Nikt nikomu nie odpowiada do końca. Oczywiście, pod kątem seksualnym, jest abso
                    > lutnie i całkowicie oczywiste, że gorąca dziewuszka z dużym bagażem doświadczeń
                    > może być bardziej otwarta i napalona niż zimna kłoda z oazy, dla której jesteś
                    > pierwszym. Ale to wie pięciolatek, więc co tu dywagować

                    Żebyś ty Sabat wiedział jakie gorące i otwarte panny były w oazie i w internatach u sióstr zakonnych.
                    Rodzice je tam na reedukację posyłali bo nie mogli sobie dać rady :)
            • jesod Nie wierz nigdy kobiecie 15.02.13, 12:25
              rozwodnik-waw napisał:
              > Rzeczywiście, dzięki forum zrozumiałem, żeby nigdy nie wierzyć kobiecie i nie p
              > rzejmować się za bardzo tym, co mówi.

              Dla wzmocnienia przekonania:
              www.youtube.com/watch?v=xfpkMO0xe9Y
              Jednak z tym całkowitym nie przejmowaniem się co ona mówi nie szłabym na tak daleko posuniętą łatwiznę.
              • sabat-77 Re: Nie wierz nigdy kobiecie 15.02.13, 12:29
                jesod napisała:

                > Jednak z tym całkowitym nie przejmowaniem się co ona mówi nie szłabym na tak da
                > leko posuniętą łatwiznę.

                No tak, bo można za którymś powrotem z koncertu zastać spakowane walizki i wypowiedziane słodkim głosem "Wyprowadzasz się misiu" :)
                • jesod Re: Nie wierz nigdy kobiecie 15.02.13, 13:01
                  sabat-77 napisał:
                  > No tak, bo można za którymś powrotem z koncertu zastać spakowane walizki i wypo
                  > wiedziane słodkim głosem "Wyprowadzasz się misiu" :)

                  Wniosek z tego, że trzeba koncertować razem. :)
                  Mając jednak ciągle na uwadze:
                  www.youtube.com/watch?v=Tl5L5zrI7uo
              • hello-kitty2 Re: Nie wierz nigdy kobiecie 15.02.13, 12:38
                jesod napisała:

                > rozwodnik-waw napisał:
                > > Rzeczywiście, dzięki forum zrozumiałem, żeby nigdy nie wierzyć kobiecie i
                > nie p
                > > rzejmować się za bardzo tym, co mówi.
                >
                > Dla wzmocnienia przekonania:
                > www.youtube.com/watch?v=xfpkMO0xe9Y
                > Jednak z tym całkowitym nie przejmowaniem się co ona mówi nie szłabym na tak da
                > leko posuniętą łatwiznę.

                No jestes Jesod :) Podawalismy tutaj w miedzyczasie swoje typy, TOP 3, Sabat Cie typowal, a Ty nie czytasz?

                Sabat call me 'kabel' :))))
                • jesod Re: Nie wierz nigdy kobiecie 15.02.13, 13:12
                  hello-kitty2 napisała:
                  > No jestes Jesod :)

                  Kicia, uśmiechasz się pod wąsem? :)

                  hello-kitty2 napisała:
                  > Podawalismy tutaj w miedzyczasie swoje typy, TOP 3, Sabat Cie typowal, a Ty nie czytasz?

                  Niemożliwe...?! :) Wielka Pardubicka?

                  Będziemy znowu sabacić?
                  Sypiać z wrogiem
                  Tuż za progiem
                  Kręcić nosem, głowę tracić
                  Zamiast...
                  Dobrze (z)robić sobie?

                  :)
                  • marek.zak1 Re: Nie wierz nigdy kobiecie 15.02.13, 13:36
                    Jesod is back. Hura :)

                    Nie wierz nigdy kobiecie,
                    Bo ona często kłamie.
                    A czy tymi wierzysz?
                    Oczywiscie kochanie.
                    • jesod Słyszałam wołanie 15.02.13, 13:55
                      marek.zak1 napisał:
                      > Jesod is back. Hura :)

                      :)
                      www.youtube.com/watch?v=pfh3R0WLvVY
              • loppe Re: Nie wierz nigdy kobiecie 15.02.13, 16:00
                Nawet teściowej? Nawet Grodzkiej?

                Jak będziemy tylko mężczyznom wierzyć to może być ciężko.
                • jesod Re: Nie wierz nigdy kobiecie 15.02.13, 22:46
                  loppe napisał:
                  > Nawet teściowej? Nawet Grodzkiej?

                  Jeśli zięć będzie miał na imię Tomasz - to z pewnością tak. :)

                  loppe napisał:
                  > Jak będziemy tylko mężczyznom wierzyć to może być ciężko.

                  My, czyli tylko mężczyźni? Czy my - kobiety i mężczyźni? :)
                  A tak poważnie.
                  Ufa się i wierzy konkretnemu osobnikowi i płeć tutaj nie ma nic do rzeczy.
                  Musimy poznać człowieka by mu zaufać i by mu wierzyć, to kwestia zbudowania pewnych relacji, nawet w sensie dosłowym (jako pewnik).
                  "Nie wierz nigdy kobiecie" to stereotyp, taki sam jak: "nie wierz nigdy mężczyźnie" - zmienia się tylko strona wypowiadająca to przesłanie. Tak jest po prostu łatwiej ogarnąć wszystko to, z czym sobie czasem poradzić nie można z różnych względów. A przecież zły życiowy wynik ma wiele składowych.
        • hello-kitty2 Re: Tu zaglądam od lat 15.02.13, 12:35
          rozwodnik-waw napisał:

          > A gdzie tam.
          >
          > Ja tu jestem dobre 5 czy 6 lat, z którymś z kolei kontem, w międzyczasie się ro
          > zwiodłem, byłem w związku, rozstałem się...
          >
          > Wiedzy tu zdobytej nikt mi nie odbierze. :D
          >

          Podczytywalam kiedys Twoj blog, jesli mi sie nie piprzy z kims innym? Rozstales sie z ta dziewczyna Agata? Dlaczego?
          • rozwodnik-waw Re: Tu zaglądam od lat 15.02.13, 13:21
            > Podczytywalam kiedys Twoj blog, jesli mi sie nie piprzy z kims innym? Rozstales
            > sie z ta dziewczyna Agata? Dlaczego?

            Tak, to mój był.

            M.in. dlatego, że nie pasował jej mój charakter, a z tym nie dało się nic zrobić. No i w łóżku było świetnie, ale jednak paru rzeczy mi brakowało.
            • hello-kitty2 Re: Tu zaglądam od lat 15.02.13, 14:02
              rozwodnik-waw napisał:

              > > Podczytywalam kiedys Twoj blog, jesli mi sie nie piprzy z kims innym? Roz
              > stales
              > > sie z ta dziewczyna Agata? Dlaczego?
              >
              > Tak, to mój był.
              >
              > M.in. dlatego, że nie pasował jej mój charakter, a z tym nie dało się nic zrobi
              > ć. No i w łóżku było świetnie, ale jednak paru rzeczy mi brakowało.

              Wisz co pamitam tylko imie tej dziewczyny, ogolnie historie i wrazenie - SMUTNY byl ten blog. Czy Ty nie jestes troche smutny? (to absolutnie nie jest zarzut) A jak chlopczyk? Syna masz prawda?
              • rozwodnik-waw Re: Tu zaglądam od lat 15.02.13, 15:49
                > Wisz co pamitam tylko imie tej dziewczyny, ogolnie historie i wrazenie - SMUTNY
                > byl ten blog. Czy Ty nie jestes troche smutny? (to absolutnie nie jest zarzut)

                Może trochę. Teraz mam nową dziewczynę na warsztacie, więc się raczej cieszę. ;)

                > A jak chlopczyk? Syna masz prawda?

                Dziękuję, świetnie. Jedziemy na narty jutro. :)
    • yoric Re: Tu zaglądam od lat 15.02.13, 19:56
      > Tak, to prawda. Muszę napisać jako nerika, proszę nie drążyć dlaczego. Znam to
      > forum od lat, z przyjemnością i ciekawością Was czytam.

      no właśnie chętnie bym podrążył. Zmiana nicka to jak widzę częste tu zjawisko i ciekawi mnie - co właściwie daje? Albo - co do niej zmusza?
      • urquhart Re: Tu zaglądam od lat 15.02.13, 20:36
        > no właśnie chętnie bym podrążył. Zmiana nicka to jak widzę częste tu zjawisko i
        > ciekawi mnie - co właściwie daje? Albo - co do niej zmusza?

        Odcięcie się od wyznań (parter(ka) przejrzał ), emocji które chce się uporządkować i części ja którą trzeba zmienić by doprowadzić do zmian.
        • anula36 Re: Tu zaglądam od lat 15.02.13, 22:21
          ja od dekady:) chyba powinnam cos postawic:P
          • gomory Re: Tu zaglądam od lat 16.02.13, 06:11
            No ba!
            Tylko komu ;)?
            • anula36 Re: Tu zaglądam od lat 16.02.13, 13:01
              wszystkim:P tak po amerykansku:P
              • humi-dor Re: Tu zaglądam od lat 16.02.13, 13:21
                Wszystkim to stawia tylko viagra ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka