Dodaj do ulubionych

obniżenie libido farmakologicznie

16.10.14, 09:39
Mam chyba klasyczny problem. Po wielu latach razem doszło do znudzenia , do tego problemy zdrowotne po drugim porodzie (cesarka) i efekt taki, że żyję już 9 miesięcy w celibacie a i wcześniej seks to był dopust boży, może raz-dwa na miesiąc. Mam 38 lat i podobno statystycznie mogę liczyć na dużo więcej. Czasem zachowanie partnerki było takie, że miałem wyrzuty sumienia, że w ogóle do seksu doszło.
Może i dałbym teraz radę, ale ona bardzo się zasmuca i denrwuje, gdy nie śpimy razem. Tak więc dość często mam bardzo dużą ochotę (naiwnie) i nie mogę przez to spać licząc na coś co nie następuje miesiącami. Spiąć na kanapie w innym pokoju nie mam takiego problemu, zasypiam spokojnie i budzę się wyspany. Tabletki nasenne niestety rozwalają mnie i następny dzień jestem rozbity. Szukam więc może jakiejś farmakologii, która mnie po prostu seksualnie wyłączy. Brom?

Obserwuj wątek
    • hello-kitty2 Re: obniżenie libido farmakologicznie 16.10.14, 09:57
      saudade22 jeszcze raz: dlaczego sie chcesz wylaczyc seksualnie?
      • saudade22 Re: obniżenie libido farmakologicznie 16.10.14, 10:20
        Bo popęd prowadzi mnie do bezsenności, rozdrażnienia i stanów depresyjnych. MOże nie non stop, ale co jakiś czas. Chcę sie wyspać po prostu w łóżu z kobietą, którą pożądam, ale bez seksu. Jeżeli abstynencja potrwa jeszcze kilka miesięcy to może trzeba poszukać innego rozwiązania, na razie chciałbym pozbyć się tego stanu niepokoju.
        • sabat.77 Re: obniżenie libido farmakologicznie 16.10.14, 17:05
          Nic sie nie martw, poped z czasem sam sie wylaczy, ale tylko na nia. Musi troche czasu minac, zeby mozg ja wrzucil do szufladki "niejadalna". :)
          • yorelka Re: obniżenie libido farmakologicznie 17.10.14, 12:48
            Tylko kolega chce go całkowicie wyłączyć, a to jest chyba nierealne...
            • kusiciel_dusz Re: obniżenie libido farmakologicznie 22.10.14, 14:10
              Farmakologicznie jest to możliwe, ale owe środki mają tyle skutków ubocznych, że nie warto się na nie skusić.
      • loppe Re: obniżenie libido farmakologicznie 16.10.14, 10:36
        hello-kitty2 napisała:

        > saudade22 jeszcze raz: dlaczego sie chcesz wylaczyc seksualnie?

        Chyba chodzi o to, że partnerka nie pozwala Mu spać osobno, jednocześnie nie pozwalając na seks. Musi spać z Nią bez seksu. Tight situation!
        • saudade22 Re: obniżenie libido farmakologicznie 16.10.14, 11:28
          Właśnie tak jest, jak pisze loppe.
          • urquhart Re: obniżenie libido farmakologicznie 16.10.14, 12:12
            Następny duży i bardzo grzeczny chłopiec :)
            • marek.zak1 Re: obniżenie libido farmakologicznie 16.10.14, 12:20
              urquhart napisał:

              > Następny duży i bardzo grzeczny chłopiec :)

              Który woli się truć, niż być niegrzeczny :)
              • saudade22 Re: obniżenie libido farmakologicznie 16.10.14, 12:25
                Na razie ... dopóki dam radę .... Na niegrzeczność trzeba mieć czas. Ja go nie mam.
                • yorelka Re: obniżenie libido farmakologicznie 16.10.14, 12:34
                  A wszystkie możliwości związane z podejmowaniem wszelkich prób rozwiązania problemu wspólnie (wraz z partnerką) masz już za sobą?
                  • saudade22 Re: obniżenie libido farmakologicznie 16.10.14, 18:35
                    Problem byl od kilku lat, ale teraz jest zero seksu ze względu na stan zdrowia. Nie chce jej zostawiac raczej dac czas a siebie spacyfikowac zeby sie nie meczyc. Mamy dzieci razem.
                    • hello-kitty2 Re: obniżenie libido farmakologicznie 16.10.14, 19:54
                      saudade22 napisał:

                      > Problem byl od kilku lat, ale teraz jest zero seksu ze względu na stan zdrowia.
                      > Nie chce jej zostawiac raczej dac czas a siebie spacyfikowac zeby sie nie mecz
                      > yc. Mamy dzieci razem.

                      Od kilku lat nie bylo kiepsko z seksem, a Ty pakowales sie w drugie dziecko? Blad.

                      Dwa, odnosnie Twojego pytania odpowiedzia bylaby chemiczna kastracja, ktorej poddawani sa zboczency, w tym pedofile ale:
                      1. nie sadze by mozna bylo sie w Polsce jej dobrowolnie, legalnie poddac,
                      2. ma paskudne skutki uboczne, z lagodniejszych chocby: urosna Ci cycki ;)

                      Czyli takiego specyfiku, ktory Ci czarodziejsko i bez skutkow ubocznych wylaczy poped nie ma. Jezeli pomaga Ci spanie na kanapie to spij. Zone powiedz w czym jest rzecz. Wprost, tak, jak jest. A na dluzsza mete to klania sie powrot do pierwszego zdania postu. Do przemyslenia masz czy chcesz byc w zwiazku bez seksu czy tam z wyzebranym czy tam z tym, co stosowales dotychczas przed 9 cioma miesiacami. Jezeli nie chcesz to czeka Cie lektura forum. Na jej podstawie proba skonienia jej do wiekszego zainteresowania bzykaniem sie z Toba (PUA itd). To jako pierwszy krok. A potem w zaleznosci od efektow i Twojego dalszego nastawienia. Generalnie wroze, ze z nia pod gorke ale za to z innymi z gorki ;-)
                    • marek.zak1 Re: obniżenie libido farmakologicznie 16.10.14, 20:35
                      saudade22 napisał:

                      > Problem byl od kilku lat, ale teraz jest zero seksu ze względu na stan zdrowia. Nie chce jej zostawiac raczej dac czas a siebie spacyfikowac zeby sie nie meczyc. Mamy dzieci razem.

                      Polecam Ci prawdopodobnie najlepszą i najbardziej uniwersalna książke napisana przez polskiego pisarza, mianowicie Teodora Parnickiego ,,Aecjusz, ostatni Rzymianin". Tam podobny problem występuje i zostaje skutecznie rozwiazany.
                      • wont Re: obniżenie libido farmakologicznie 16.10.14, 23:04
                        marek.zak1 napisał:

                        > Polecam Ci prawdopodobnie najlepszą i najbardziej uniwersalna książke napisana
                        > przez polskiego pisarza, mianowicie Teodora Parnickiego ,,Aecjusz, ostatni Rzym
                        > ianin". Tam podobny problem występuje i zostaje skutecznie rozwiazany.
                        ---------------
                        Zgadzam sie. "Aecjusz" Parnickiego to najlepsza ksiazka polskiego pisarza jaka czytalem. I najlepsza powiesc historyczna w ogole jaka czytalem. Doskonale "zriserczowana". Poza tym ma w sobie, z braku lepszych okreslen, magie. Co jest o tyle ciekawe, ze z tego co kojarze jezyk polski byl dla Parnickiego drugim jezykiem (pierwszym byl niemiecki chyba). I tej ksiazce widac fascynacje autora polszczyzna. Cudowna ksiazka, ktora polecam goraco kazdemu. Ale, podobno, jest to jedyna ksiazka Parnickiego, ktora da sie czytac. Pozostale ponoc sa niestrawne. Czytalem ja kilka razy, ale ostatni raz pare lat temu i nie pamietam sprawy z zona (jestem teraz poza domem i nie moge sprawdzic w ksiazce). Ale wydaje mi sie, ze on ja zgwalcil po prostu. Moze tez jej przylal przy okazji. Mam racje? :) No bo przeciez, wbrew tytulowi, Aecjusz dlatego odnosil sukcesy, bo byl, mimo rzymskiego pochodzenia, mentalnie barbarzynca.

                        • loppe Re: obniżenie libido farmakologicznie 16.10.14, 23:29
                          Nie miałem pojęcia o tej znakomitej książce, Panowie. Cena 3-5zł na rynku tylko zaostrza apetyt. Wielcy często bywali niedoceniani.

                          allegro.pl/ShowItem2.php/itemNotFound/?item=4264296227&title=aecjusz-ostatni-rzymianin-teodor-parnicki
                          • loppe Re: obniżenie libido farmakologicznie 23.10.14, 13:20
                            Ha ha ha

                            dostępna nowa w Kraju, nieużywana, pochodzi od tego wydawcy:

                            www.empik.com/aetius-der-letzte-roemer-parnicki-teodor,p1100119377,ksiazka-p
                        • marek.zak1 Re: obniżenie libido farmakologicznie 17.10.14, 12:56
                          wont napisał:

                          > marek.zak1 napisał:
                          >
                          > > Polecam Ci prawdopodobnie najlepszą i najbardziej uniwersalna książke nap
                          > isana przez polskiego pisarza, mianowicie Teodora Parnickiego ,,Aecjusz, ostatn
                          > i Rzymianin". Tam podobny problem występuje i zostaje skutecznie rozwiazany.
                          > ---------------
                          > Zgadzam sie. "Aecjusz" Parnickiego to najlepsza ksiazka polskiego pisarza jaka czytalem. I najlepsza powiesc historyczna w ogole jaka czytalem. Doskonale "zriserczowana". Poza tym ma w sobie, z braku lepszych okreslen, magie. Co jest o tyle ciekawe, ze z tego co kojarze jezyk polski byl dla Parnickiego drugim jezykiem (pierwszym byl niemiecki chyba). I tej ksiazce widac fascynacje autora polsczyzna. Cudowna ksiazka, ktora polecam goraco kazdemu. Ale, podobno, jest to jedyna ksiazka Parnickiego, ktora da sie czytac. Pozostale ponoc sa niestrawne. Czytalem ja kilka razy, ale ostatni raz pare lat temu i nie pamietam sprawy z zona (jestem teraz poza domem i nie moge sprawdzic w ksiazce). Ale wydaje mi sie
                          > , ze on ja zgwalcil po prostu. Moze tez jej przylal przy okazji. Mam racje? :)
                          > No bo przeciez, wbrew tytulowi, Aecjusz dlatego odnosil sukcesy, bo byl, mimo rzymskiego pochodzenia, mentalnie barbarzynca.

                          Dobrze pamietasz, barabar z niego wyszedł a i kobieta była tym zachwycona :).
                          Dramatem TP było, że pierwsza książka była świetna, a ptem coraz gorzej.

                          Coś od Sowy
                          zakbajka.blog.onet.pl/2014/10/17/nowa-odpowiedzialnosc-a-new-responsibility/
                          • sea.sea Re: obniżenie libido farmakologicznie 17.10.14, 13:04
                            Trochę trudno zastosować seksualnego barbarzyńcę na kobiecie, która autentycznie ma problemy ze zdrowiem.

                            Acz można spróbować huknąć dla odmiany po męsku "będę spał na kanapie, bo tak zdecydowałem, a jak się nie podoba, idź skarżyć się mamusi, bo ja dziamgolenia tolerował nie będę".

                            Są inne metody na uzyskanie spokoju we własnym domu, niż robienie z siebie kapcia, co i strychninę by łyknął, byleby baba nie smęciła. Żona wytresowała autora tak, że doskonale wie on, które jego zachowania nie będą przez nią tolerowane. Może pora jej uświadomić, że działa to w obie strony i ona też ma jakies granice włażenia na głowę?
                            • mabelle2000 Re: obniżenie libido farmakologicznie 17.10.14, 13:41
                              sea.sea napisała:

                              > Acz można spróbować huknąć dla odmiany po męsku "będę spał na kanapie, bo tak z
                              > decydowałem, a jak się nie podoba, idź skarżyć się mamusi, bo ja dziamgolenia t
                              > olerował nie będę".

                              Wedlug mnie, to nawet hukac nie trzeba, wystarczy wyjasnic zonie spokojnie z jakiego powodu woli spac na kanapie i tam tez sie przeniesc do czasu az zonie wroci zdrowie (i rozum ). A gdyby on chrapal jak stara kobyla i zona nie mogac spac wyniosla sie do drugiego pokoju, to tez pretensje do niej bylyby uzasadnione ?
                              • sea.sea Re: obniżenie libido farmakologicznie 17.10.14, 13:44
                                Twierdzi, że wyjaśniał, ale nie dotarło. Może za mało dobitnie wyjaśniał, a że jest w pozycji uniżonej, bo się boi żoninego focha, to pewnie był mało przekonujący.
                                • yorelka Re: obniżenie libido farmakologicznie 17.10.14, 13:47
                                  Ale bez rzeczowej, szczerej rozmowy i tak nic nie zdziała...
                                  • saudade22 Re: obniżenie libido farmakologicznie 22.10.14, 09:15
                                    Rozmowy byly, ale zlala.
                                    • yorelka Re: obniżenie libido farmakologicznie 28.10.14, 08:14
                                      Jeśli non stop "zlewa" wszelkie podejmowane przez Ciebie działania, to chyba nie pozostaje Ci nic innego, jak "zlać" całkowicie Jej fochy...
                                      Jednak nie sięgałabym po rozwiązania typu: obniżenie libido, tylko zastanowiła się jak sensowniej i mniej drastycznie (a może nawet przyjemnie) ten problem rozwiązać...
                                      • marek.zak1 Re: obniżenie libido farmakologicznie 28.10.14, 08:46
                                        yorelka napisała:

                                        > Jednak nie sięgałabym po rozwiązania typu: obniżenie libido, tylko zastanowiła się jak sensowniej i mniej drastycznie (a może nawet przyjemnie) ten problem rozwiązać...

                                        Całkowicie się zgadzam. Facet, który żebrze o seks jest jakiś mało pociągający.
                                        • yorelka Re: obniżenie libido farmakologicznie 28.10.14, 08:53
                                          Pewnie jest mało pociągający...
                                          Gorsze jest jednak to, że działa totalnie wbrew sobie i swojej naturze, znosi fochy żony, a przez to wszystko popada w depresję i chwyta się całkiem nielogicznych rozwiązań.
                                • mabelle2000 Re: obniżenie libido farmakologicznie 17.10.14, 14:03
                                  sea.sea napisała:

                                  > Twierdzi, że wyjaśniał, ale nie dotarło. Może za mało dobitnie wyjaśniał, a że
                                  > jest w pozycji uniżonej, bo się boi żoninego focha, to pewnie był mało przekonu
                                  > jący.

                                  Wyjasnial, ale zdaje sie lamie sie chlopak i jednak wraca/wrocil do tego wspolnego lozka. A chodzi o to, zeby byl konsekwentny i tlumaczyl zonie do skutku, az zrozumie.
                                  • sea.sea Re: obniżenie libido farmakologicznie 17.10.14, 14:09
                                    No ale nie może, bo się boi focha.

                                    Ja swojemu focha nie strzelam, choć jak pewnie każdy - czasem mam dziką ochotę. Bo mi pokazał, że się nie opłaca, bo go to nie rusza zupełnie.
                    • bcde Re: obniżenie libido farmakologicznie 17.10.14, 02:31
                      >Problem byl od kilku lat, ale teraz jest zero seksu ze względu na stan zdrowia.

                      Znaczy się twoja żona nie ma już rąk, ust ani cycków, żeby ci zrobić dobrze? To faktycznie kiepsko z jej zdrowiem.
                      • sabat.77 Re: obniżenie libido farmakologicznie 17.10.14, 06:06
                        Jednak jest iskierka nadziei. Ma jeszcze dupe, w ktorej go ma, zatem jest szansa na seks analny.
                    • yorelka Re: obniżenie libido farmakologicznie 17.10.14, 07:15
                      > Problem byl od kilku lat, ale teraz jest zero seksu ze względu na stan zdrowia.
                      > Nie chce jej zostawiac raczej dac czas a siebie spacyfikowac zeby sie nie mecz
                      > yc. Mamy dzieci razem.

                      Stan zdrowia nie wyklucza przeprowadzenia szczerej i konkretnej rozmowy. Od razu łapiesz się za najbardziej ekstremalne rozwiązanie, co moim zdaniem, nie prowadzi do niczego dobrego. I niestety obawiam się, że Twój problem nie zniknie, tylko ewentualnie ulegnie pewnej modyfikacji...
                • marek.zak1 Re: obniżenie libido farmakologicznie 16.10.14, 12:57
                  saudade22 napisał:

                  > Na razie ... dopóki dam radę .... Na niegrzeczność trzeba mieć czas. Ja go nie mam.

                  Czas? O nie. Niegrzecznym jest się z natury.
                • sabat.77 Re: obniżenie libido farmakologicznie 16.10.14, 22:05
                  saudade22 napisał:

                  > Na razie ... dopóki dam radę .... Na niegrzeczność trzeba mieć czas. Ja go nie
                  > mam.

                  Co to znaczy, że nie masz czasu na niegrzeczność? Nie rozumiem.
                  W ciągu dnia nie masz czasu się wyrwać na miasto?
                  • hello-kitty2 Re: obniżenie libido farmakologicznie 16.10.14, 22:09
                    sabat.77 napisał:

                    > saudade22 napisał:
                    >
                    > > Na razie ... dopóki dam radę .... Na niegrzeczność trzeba mieć czas. Ja g
                    > o nie
                    > > mam.
                    >
                    > Co to znaczy, że nie masz czasu na niegrzeczność? Nie rozumiem.
                    > W ciągu dnia nie masz czasu się wyrwać na miasto?

                    Shit! Zapomnialam o zwaleniu konia. Czy ktos juz to moze panu proponowal? Czy to sie rozumie samo przez sie i pan juz to przerabial? Nie nie da rady dalej czy jak?
                    • sabat.77 Re: obniżenie libido farmakologicznie 16.10.14, 22:18
                      No jak nie wali konia w takiej sytuacji to już zupełnie nie rozumiem.
                      • marek.zak1 Re: obniżenie libido farmakologicznie 16.10.14, 22:20
                        sabat.77 napisał:

                        > No jak nie wali konia w takiej sytuacji to już zupełnie nie rozumiem.

                        Sabat, nie wali sie konia, tylko zostaje się masturbatorem.
                    • marek.zak1 Re: obniżenie libido farmakologicznie 16.10.14, 22:19
                      hello-kitty2 napisała:
                      > Shit! Zapomnialam o zwaleniu konia. Czy ktos juz to moze panu proponowal? Czy to sie rozumie samo przez sie i pan juz to przerabial? Nie nie da rady dalej czy jak?

                      Nie używaj tego okropnego okreslenia, o którym nic nie wiesz. Nazwij to : zostań masturbatorem. To brzmi godnie i dumnie.
                      • saudade22 Re: obniżenie libido farmakologicznie 17.10.14, 11:51
                        Wesoło na tym forum. Od razu humor mi się polepszył. Co do masturbatora, to jak każdy czasem muszę, no ale żeby jechać na tym non-stop, również przez te ostatnie 9 miesięcy to mnie to jakoś tak upokarza. To chyba najlepsze określenie sytuacji. Upokorzenie.

                        Co do alternatywnych metod - na zasadzie na odwal się, jak jestem już bardzo natarczywy, jest czasem ręką i nic poza tym.
                        • sea.sea Re: obniżenie libido farmakologicznie 17.10.14, 12:08
                          > Co do alternatywnych metod - na zasadzie na odwal się, jak jestem już bardzo n
                          > atarczywy, jest czasem ręką i nic poza tym.

                          To raz na jakiś czas, jak będzie bardzo natarczywa, poleż z nią kwadransik w łóżku, a potem wracaj na kanapę spać w spokoju. A jak będzie jęczeć, zrób bardzo zasmuconą lub zdenerwowaną minę i podaj jej jakąś wymówkę w jej stylu.

                          Ona w ogóle wie o tym, jaki dyskomfort Ci sprawia spanie z nią w jednym łóżku?
                          • saudade22 Re: obniżenie libido farmakologicznie 17.10.14, 12:34
                            Jej natarczywość minęła bezpowrotnie.

                            Wie o tym, że wolę spać na kanapie i wie dlaczego, ale robi mi jazdy jak próbuję.

                            Pozytywne jest to, że po tylu podejściach bez skutku rzadko sam próbuję do niej podejść i to w zasadzie tylko ona zaczyna, ale to chyba bardziej z obowiązku. Właśnie raz -dwa na miesiąc. No a teraz to już nic od może 9 miesięcy.
                            • sea.sea Re: obniżenie libido farmakologicznie 17.10.14, 12:42
                              Natarczywa w sensie: nalegająca na to, żebyś z nią spał.

                              Jakie ona argumenty wyciąga podczas tych jazd w ogóle?
                              • saudade22 Re: obniżenie libido farmakologicznie 17.10.14, 13:15
                                .. w stylu, że mi rodzina przeszkadza i że chcę ją zostawić a później gęsta atmosfera focha
                                • sea.sea Re: obniżenie libido farmakologicznie 17.10.14, 13:35
                                  W takim razie po kolejnej akcji "zrobiła mi ręką z wielką łaską" walnęłabym jej focha pod tytułem, "mąż ci przeszkadza, chcesz mnie zostawić" :))))

                                  Dlaczego ona się nie boi, że Ty strzelisz focha, albo awanturę?

                                  To może tłumaczyć, dlaczego Ci "nie daje". Autorytetu męskiego w domu nie masz, ot, co :/
                                  • saudade22 Re: obniżenie libido farmakologicznie 20.10.14, 11:49
                                    Nie wiem, ale wydaje mi się że awantury o seks i jakieś żale byłyby niemęskie. Męski jest skok w bok, ale na to jestem za miękki.
                                    • zawle Re: obniżenie libido farmakologicznie 20.10.14, 12:13
                                      saudade22 napisał:

                                      > Nie wiem, ale wydaje mi się że awantury o seks i jakieś żale byłyby niemęskie.
                                      > Męski jest skok w bok, ale na to jestem za miękki.

                                      A mi się wydaje że się boisz wyrazić wprost swoje oczekiwania i je realizować. Nie wiem co jest męskiego unikaniu, oszukiwaniu? Chyba miałeś bardzo słabego ojca;)
                                    • wont Re: obniżenie libido farmakologicznie 20.10.14, 16:37
                                      saudade22 napisał:

                                      > Nie wiem, ale wydaje mi się że awantury o seks i jakieś żale byłyby niemęskie.
                                      > Męski jest skok w bok, ale na to jestem za miękki.
                                      --------------
                                      Ja bym tego nie rozpatrywal w kategoriach meski vs niemeski tylko raczej czlowiek konkretny vs dupa wolowa. Czlowiek konkretny stawia sprawe jasno, podejmuje dzialanie i jest konsekwentny. Twoja zona nie ma oczywiscie obowiazku dawac ci dupy, to powinien byc tylko wyraz jej checi ale z drugiej strony ty nie masz obowiazku byc jej mezem. Swoja droga ja nie rozumiem, jak mozna byc z kims kto ma ciebie i twoje podstawowe poptrzeby w dupie. Ale nie znam twojej sytuacji - moze kredyty etc nie pozwalaja ci po prostu odejsc.

                                      Skok w bok - jesli jestes jak piszesz "za miekki" to odpusc sobie kochanki czy jakies agentury bo sobie jeszcze wieksza krzywde zrobisz. A zamiast jakiegos bromu czy jakiegos innego gowna chodz sobie raz na tydzien na masaz z zakonczeniem. To jest coraz bardziej popularne w Polsce. Za 1h masazu (tajski masaz to moze nie jest ale jednak lepszy niz amatorski) plus handjob 140 zl w Warszawie. Czysto, milo, niedrogo, w sympatycznej atmosferze a nie bedziesz sie truc jakims bromem chlopie.
                                      • kag73 Re: obniżenie libido farmakologicznie 20.10.14, 22:10
                                        "Skok w bok - jesli jestes jak piszesz "za miekki" to odpusc sobie kochanki czy jakies agentury bo sobie jeszcze wieksza krzywde zrobisz. A zamiast jakiegos bromu czy jakiegos innego gowna chodz sobie raz na tydzien na masaz z zakonczeniem. To jest coraz bardziej popularne w Polsce. Za 1h masazu (tajski masaz to moze nie jest ale jednak lepszy niz amatorski) plus handjob 140 zl w Warszawie. Czysto, milo, niedrogo, w sympatycznej atmosferze a nie bedziesz sie truc jakims bromem chlopie."

                                        Aha i to nie jest pojscie w bok, bo skok w bok to tylko jak wlozy ;) Natomiast jak pani masazystka mu zrobi masaz erotyczny i handjob to normalka, jakby do pobrania krwi poszedl, albo na manicure? Dobre ;))
                                        Z drugiej strony taniej wziac wlasna reke
                                        • sabat.77 Re: obniżenie libido farmakologicznie 20.10.14, 23:01
                                          kag73 napisała:

                                          > Z drugiej strony taniej wziac wlasna reke

                                          I myślę, że fajniej, bo z wyczuciem. A zaoszczędzone pieniądze można wydać na jakieś prawdziwe przyjemności.
                                          • kag73 Re: obniżenie libido farmakologicznie 20.10.14, 23:05
                                            sabat.77 napisał:
                                            > I myślę, że fajniej, bo z wyczuciem.

                                            No czy fajniej to nie wiem, bo jak ja mojemu mezowi to...ee...zawolac go, zeby opowiedzial....:))
                                            Tylko, ze ja mojego meza to lubie i znam7wiem co i jak a nie, ze to moja praca i za kase.
                                            Chyba nie warto wydawac 140 zl.
                                            • sabat.77 Re: obniżenie libido farmakologicznie 20.10.14, 23:10
                                              kag73 napisała:

                                              > Chyba nie warto wydawac 140 zl.

                                              No właśnie. Za to można kupić jakąś nową grę na pc, parę butelek znośnego wina, parę razy pójść do kina na film itd. Szkoda kasy trochę, biorąc pod uwagę alternatywne możliwości.
                                        • wont Re: obniżenie libido farmakologicznie 21.10.14, 09:43
                                          kag73 napisała:

                                          > Aha i to nie jest pojscie w bok, bo skok w bok to tylko jak wlozy ;) Natomiast
                                          > jak pani masazystka mu zrobi masaz erotyczny i handjob to normalka, jakby do po
                                          > brania krwi poszedl, albo na manicure? Dobre ;))
                                          > Z drugiej strony taniej wziac wlasna reke
                                          -------------
                                          Normalka to moze nie jest, ale tak samo nienormalne jest, zeby facet bedacy w zwiazku przez 9 miesiecy nie zakisil ogora. No ale jesli zona nie chce pomoc mu zaspokoic podstawowej potrzeby, to on powinien jej zaomunikowac, ze w zwiazku z tym raz na tydzien z budzetu domowego przeznacza 140 zl na masaz z handjobem. To i tak niedrogo, bo sa masaze za 300 zl (ale to w normalnym spa, jak sie usmiechniesz). Handjob jest najbezpieczniejsza forma kontaktu z druga osoba, w trakcie ktorego dochodzi do rozladowania seksualnego. Nie grozi przy tym zakazenie zadna choroba, podczas gdy takim HPV mozna zarazic sie nawet przez pocalunek.

                                          Poza tym, jestem przekonany, ze jakby szanowna malzonka przeliczyla ile maz wydaje na masaze, to szybko mialby w domu i handjoba, i blowjoba. I byc moze raz na jakis czas normalny seksik.

                                          • jednatak.atam Re: obniżenie libido farmakologicznie 21.10.14, 10:05
                                            wont napisał:
                                            > Normalka to moze nie jest, ale tak samo nienormalne jest, zeby facet bedacy w z
                                            > wiazku przez 9 miesiecy nie zakisil ogora. No ale jesli zona nie chce pomoc mu
                                            > zaspokoic podstawowej potrzeby, to on powinien jej zaomunikowac, ze w zwiazku z
                                            > tym raz na tydzien z budzetu domowego przeznacza 140 zl na masaz z handjobem.
                                            > To i tak niedrogo, bo sa masaze za 300 zl (ale to w normalnym spa, jak sie usmi
                                            > echniesz). Handjob jest najbezpieczniejsza forma kontaktu z druga osoba, w trak
                                            > cie ktorego dochodzi do rozladowania seksualnego. Nie grozi przy tym zakazenie
                                            > zadna choroba, podczas gdy takim HPV mozna zarazic sie nawet przez pocalunek.
                                            >
                                            > Poza tym, jestem przekonany, ze jakby szanowna malzonka przeliczyla ile maz wyd
                                            > aje na masaze, to szybko mialby w domu i handjoba, i blowjoba. I byc moze raz n
                                            > a jakis czas normalny seksik.

                                            Problemem jest brak komunikacji (znam to, z własnego podwórka), on nie jest jej w stanie powiedzieć tego co myśli i czuje, a ma powiedzieć jej coś, co ją jeszcze bardziej zrani? Nie ten typ faceta. No chyba, że frustracja przeważy szalę...
                                            • saudade22 Re: obniżenie libido farmakologicznie 22.10.14, 09:23
                                              Tak, jestem chyba za porzadny. Skoro nie chce nie bede zmuszal .... a frustracja rosnie. Na razie studiuje rozne oferty na pewnej stronie na litere R. W tym te masaze. Zona kasy wydanej nawet nie zauwazy :) mam spac przy niej chyba tylko zeby stwarzac jakies pozory. Juz kilku znajomych wspolnych nie spi razem albo z rzadka.
                                              • hello-kitty2 Re: obniżenie libido farmakologicznie 22.10.14, 10:28
                                                saudade22 napisał:

                                                > Tak, jestem chyba za porzadny. Skoro nie chce nie bede zmuszal .... a frustracj
                                                > a rosnie. Na razie studiuje rozne oferty na pewnej stronie na litere R. W tym t
                                                > e masaze. Zona kasy wydanej nawet nie zauwazy :) mam spac przy niej chyba tylko
                                                > zeby stwarzac jakies pozory. Juz kilku znajomych wspolnych nie spi razem albo
                                                > z rzadka.

                                                Za porzadny? Smiech na sali. Jestes mialki frajer i len, nawet nie chce Ci sie PUA postudiowac, zrozumiec mechanizmow psychoewo, sprobowac posterowac jej pozadaniem. Tak idz se na masaz z happy endem i walnij sie kolo niej i spij. Zajebisty seks jak ktos Ci raczka pomajstruje przy kutasie. Ale najwazniejsze zeby sie za bardzo nie odrozniac od znajomych ;-)
                                                • kag73 Re: obniżenie libido farmakologicznie 22.10.14, 11:00
                                                  > Za porzadny? Smiech na sali. Jestes mialki frajer i len, nawet nie chce Ci sie
                                                  > PUA postudiowac, zrozumiec mechanizmow psychoewo, sprobowac posterowac jej poza
                                                  > daniem. Tak idz se na masaz z happy endem i walnij sie kolo niej i spij. Zajebi
                                                  > sty seks jak ktos Ci raczka pomajstruje przy kutasie. Ale najwazniejsze zeby si
                                                  > e za bardzo nie odrozniac od znajomych ;-)

                                                  I zeby byc fair, bo nie poszlo sie w bok :)
                                          • kag73 Re: obniżenie libido farmakologicznie 21.10.14, 10:07
                                            > Poza tym, jestem przekonany, ze jakby szanowna malzonka przeliczyla ile maz wyd
                                            > aje na masaze, to szybko mialby w domu i handjoba, i blowjoba. I byc moze raz n
                                            > a jakis czas normalny seksik.

                                            Ja, powtarzam, ja, najzwyczajniej zakomunikowalabym, ze skoro z jej strony seksu nie ma i ona go nie potrzebuje, to ja poszukam go sobie gdzie indziej, bo ja go zwyczajnie potrzebuje. Tak bym zrobila ja. Ale to jest teoria, moze w jego przypadku to niemozliwe, bo: wpisz se tu 20 roznych powodow. Najwaniejszym z nich jest strach co to bedzie i ze zona zechce rozwodu? Nie wiem.
                                            Pomijam ich sytuacje, relacji zony nie znamy. Nie znamy ich sytuacji domowo lozkowej. Wiemy jednak od niego, ze i kiedys seks to byl "dopust bozy". A zatem kupil osla a chce na rumaku pomykac? O jakiejs chorobie tez wspomnial. Tu byl kiedys gostek sie uzalajacy a sie okazalo, ze zona ma jakas powazna chorobe ...zmoze, zapomnialam nazwy, i nic z tym nie robili/nie robila. No ludzie.
                                • jednatak.atam Re: obniżenie libido farmakologicznie 17.10.14, 14:05
                                  Saudade22, nie problemy zdrowotne, tylko brak chęci. Odliczałam każdy dzień do wygojenia się ran, a prócz nacięcia, rozwaliłam się przeokropnie, kilkadziesiąt szwów, pęknięta pochwa, to nie jest coś, co zachwyca. Jednak jak tylko minął 6 tydzień, sama wskoczyłam na męża, mimo, że niechętnego i mimo, że ból był rozdzierający, ja już nie mogłam dłużej czekać.
                                  Powiem ci tak - na co sobie pozwolisz, tak będziesz miał. Największe problemy w każdym związku, także moim, wynikają z braku komunikacji. Jeśli komunikacja lub zabiegi w stylu - masaże, wieczory przy świecach, wiesz, to co działa na kobiety, nie spowodują u niej wzrostu zainteresowania, poszukaj sobie przyjaciółki, która ma ten sam problem, co Ty. Rozglądnij się wokół, jak nie - są portale, na których zawsze znajdziesz chętne na dyskretny romans ;)

                                  Nie czekaj 12 lat, jak abra111, lub 11 lat, jak ja. Jeśli ona nie zauważa Twoich potrzeb, to dlaczego Ty masz zauważać jej jojczenie? Dlaczego to ona dyktuje warunki w tym związku?

                                  Powiem Ci jeszcze, że ja też w czasie gorących nocy, kiedy próbowałam coś ugrać, tak jak Ty, szłam na kanapę, żeby nie zwariować, z tego powodu, że obok mnie leży przystojne, jędrne ciacho, które kocham. Leży i mnie nie chce. Niedawno, po długich bojach samej z sobą, podjęłam decyzję, że koniec prób przemawiania, kuszenia, szantaży, próśb, gróźb i wszystkich innych metod. A musisz wiedzieć, że w przypadku kobiety, upokorzenie jest większe. Brak zainteresowania w męskich oczach boli.

                                  Koniec z żebraniem o seks, idę swoją drogą. Na razie niezobowiązująco, ale nie wykluczam innych scenariuszy. Zobaczymy co życie przyniesie, jeśli ktoś nie jest z natury lubieżny i namiętny, to nic tego nie zmieni, zwłaszcza, jeśli on sam nie chce próbować się zmienić. Samo podjęcie decyzji dodało mi skrzydeł, odetchnęłam z ulgą, czego i Tobie życzę :)
                            • mabelle2000 Re: obniżenie libido farmakologicznie 17.10.14, 13:52
                              saudade22 napisał:

                              > Wie o tym, że wolę spać na kanapie i wie dlaczego, ale robi mi jazdy jak próbuj
                              > ę.

                              Powiedz jej, ze wspolne pierdzenie pod koldra jest niezdrowe, a w swoim domu bedziesz spal tam, gdzie masz najwieksza szanse wypoczac w spokoju. Jak strzeli focha, to mozesz serdecznie zaprosic ja na wspolny seks na kanapie.
                        • mabelle2000 Re: obniżenie libido farmakologicznie 17.10.14, 13:33
                          saudade22 napisał:

                          > Co do masturbatora, to jak
                          > każdy czasem muszę, no ale żeby jechać na tym non-stop, również przez te ostat
                          > nie 9 miesięcy to mnie to jakoś tak upokarza. To chyba najlepsze określenie syt
                          > uacji. Upokorzenie.

                          Walenie konia jest upokarzajace ? Ze jest przyjemne, to wiadomo, ale upokarzajace ?
                          A jak sie masturbowales jeszcze zanim miales zone, to tez czules sie tym faktem upokorzony ? To teraz obowiazek rozladowania Twojego napiecia w calosci spadl na zone czy jak ?
                  • saudade22 Re: obniżenie libido farmakologicznie 20.10.14, 11:43
                    na miasto znaczy do agencji ;) jeszcze trochę a do tego dojdzie. tylko nie wiem jak zacząć
                • kusiciel_dusz Re: obniżenie libido farmakologicznie 22.10.14, 14:12
                  saudade22 napisał:

                  > Na razie ... dopóki dam radę .... Na niegrzeczność trzeba mieć czas. Ja go nie
                  > mam.


                  Święta słowa :)
              • sabat.77 Re: obniżenie libido farmakologicznie 16.10.14, 17:13
                To chyba wersja lajt tych masochistow, ktorzy zglazaja sie do dominy celem kastracji :)
                • zawle Re: obniżenie libido farmakologicznie 16.10.14, 17:26
                  sabat.77 napisał:

                  > To chyba wersja lajt tych masochistow, ktorzy zglazaja sie do dominy celem kast
                  > racji :)

                  hehe...nic w prasie o tym nie pisali. O tych częstych przypadkach kastracji ( konieczność interwencji lekarskich i brak radochy do końca życia). Za to o braku seksu małżeńskiego ;)
                  • sabat.77 Re: obniżenie libido farmakologicznie 16.10.14, 17:34
                    No widzisz, zglaszaja sie ale dominy ich nie kastruja. Czysty sadyzm.
                    • zawle Re: obniżenie libido farmakologicznie 16.10.14, 17:36
                      hehe...dobre

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka