Dodaj do ulubionych

jestem w szoku

19.01.15, 00:01
jest para - od 12 lat, dwoje dzieci, seksu nie ma praktycznie - pare razy w roku, nudno, przewidywalnie.
kiedys bylo lepiej, ale on zdeklarowany, uzalezniony onanista, seks z tyjącą żoną byl mniej fajny niz lapa
no i jest wyjazd sluzbowy na kilka dni.
zona szukajac okularow zaglada do torby przygotowanej na wyjazd i ...
tam paczka gumek - ale oni gumek nie uzywają.
W tym momencie wchodzi maz, widzi,mowi: to nie tak jak myslisz...
zona w szoku, idzie do drugiego pokoju, on za nia - niosac cos w stylu zatyczki do odbytu, pyta czy ona wie co to jest, i ze to po to.
Jak zona go zna to raczej mowi prawde, bo ingdy nie miala dowodow na zdrady, to nie ten typ, od onanizmu uzalezniony od wielu lat, przez to tez seks kulal, o gadzetach rozmawiali pare lat wczesniej, wiec wie ze zabawy z odbytem mu sie podobaly
ALE
wyglada na to ze maz inwestuje w swoj wlasny seks, rozkreca go, probuje nowowsci, z zona wlasciwie nic fizycznego nie laczy - a to taka kropka nad i ze faktycznie to jest juz tylko jego zycie seksualne, bo ona nawet nie wiedziala ze cos takiego on ma i wogole.
No i zona ma dola.
ok, moze nie zdradza, ale sytuacja niefajna,co?
albo moze zdradza tylko zona frajerka?
Obserwuj wątek
    • bigbadpig Re: jestem w szoku 19.01.15, 00:11
      To tłumaczenie onanizmem bswm to jest ściema, żeby było łatwiej, żeby nie trzeba było przyjąć, że to mogłoby być choćby od "tyjącej żony". Ja bym tyjącej żony nie ruszył, a swoją ruszam co dwa trzy dni jak mnie tylko dopuści, a masturbuję się praktycznie codziennie. I żeby nie było, wiem, ze ktoś może mieć inaczej ale właśnie może. Nie musi. Tymczasem to wytłumaczenie pornouzależnieniem często funkcjonuje jako a priori jedyna właściwa odpowiedź. Otóż nie, prawdopodobnie gumki mu służą do tego do czego zwykle służą.
      • chipochodryczka Re: jestem w szoku 19.01.15, 00:21
        onanistą uzaleznionym od porno byl juz jak zaczynalismy, jak bylam sliczna, mloda i szczupla a wtedy tez mial ogromny problem ze skonczeniem, choc w robotkach recznych konczyl zawsze - przede mna kilka lat byl sam, raczej bez panienek na boku.
      • hello-kitty2 Re: jestem w szoku 19.01.15, 00:22
        bigbadpig napisał:

        > To tłumaczenie onanizmem bswm to jest ściema, żeby było łatwiej, żeby nie trzeb
        > a było przyjąć, że to mogłoby być choćby od "tyjącej żony". Ja bym tyjącej żony
        > nie ruszył, a swoją ruszam co dwa trzy dni jak mnie tylko dopuści, a masturbuj
        > ę się praktycznie codziennie. I żeby nie było, wiem, ze ktoś może mieć inaczej
        > ale właśnie może. Nie musi. Tymczasem to wytłumaczenie pornouzależnieniem częst
        > o funkcjonuje jako a priori jedyna właściwa odpowiedź. Otóż nie, prawdopodobnie
        > gumki mu służą do tego do czego zwykle służą.

        O porno nic nie pisala ale to szczegol. Tyjaca zona wg mnie to jej podejscie (wskazujace na postawe rezygnacji), jego to raczej 'odmawia/nie interesuje sie zabawami odbytowymi'. W koncu przez tyle lat mozna bylo z waga cos zrobic, a jak przeskoczyc brakujacy anal?

        Kwestia masturbacji w zwiazku to jednak bardziej zlozony temat. Moze oznaczac wycofywanie sie z zycia intymnego w zwiazku, a nie suplementacje jak u Ciebie Big.
        • bigbadpig Re: jestem w szoku 19.01.15, 00:34
          > Kwestia masturbacji w zwiazku to jednak bardziej zlozony temat. Moze oznaczac w
          > ycofywanie sie z zycia intymnego w zwiazku, a nie suplementacje jak u Ciebie Bi
          > g.

          Może, ale tutaj masz taką sytuację, seks słaby, rzadko, mąż wyjeżdża, wozi ze sobą gumki.
          Masturbacja? Właśnie oglądałem Kontakt i tam ciągle wymachują brzytwą Ockhama, ale zrobili z niej taką przystępniejszą wersję "proste wyjaśnienia z reguły są prawdziwe".
          • hello-kitty2 Re: jestem w szoku 19.01.15, 00:41
            bigbadpig napisał:

            > Może, ale tutaj masz taką sytuację, seks słaby, rzadko, mąż wyjeżdża, wozi ze s
            > obą gumki.
            > Masturbacja? Właśnie oglądałem Kontakt i tam ciągle wymachują brzytwą Ockhama,
            > ale zrobili z niej taką przystępniejszą wersję "proste wyjaśnienia z reguły są
            > prawdziwe".

            A dlaczego zupelnie pominales kwestie niedochodzenia? Film ''Kontakt''?

            ps. cios dla autorki ale ja nie mam watpliwosci, ze on poplynal ;)
            • hello-kitty2 Re: jestem w szoku 19.01.15, 00:46
              I jeszcze mowic ogolnie: tez nie wierze w uzaleznienie od masturbacji. W koncu my wszyscy regularnie uprawiamy seks, jemy pare posilkow dziennie ale przeciez nie jestesmy od tych czynnosci uzaleznieni. Sama regularnosc to za malo zeby stwierdzic uzaleznienie.
            • bigbadpig Re: jestem w szoku 19.01.15, 00:57
              Tak film "Kontakt"

              > A dlaczego zupelnie pominales kwestie niedochodzenia?
              Bo mi było wygodniej naginać fakty do teorii :P Zajawiony własna diagnozą, nie zauważyłem tego co nie pasuje. OK po tym co autorka rozwinęła, to widzę takie kłebowisko niepokojących sygnałów, że wycofuję się, zbyt skomplikowane by to rozwikłać z dystansu, moim zdaniem.
              • chipochodryczka Re: jestem w szoku 19.01.15, 01:06
                no ine, wlasnie mi sie wydaje ze to zadne klebowisko - facet ujarany wlasną reka i porno od zawsze,z poprzednią kobieta ten sam problem i ze mna tez, nawet w czasach mojej i jego swietnosci. Problem stary jak swiat. Tylko bycie w centrum tego do kitu jest.
          • bigbadpig Re: jestem w szoku 19.01.15, 00:53
            W ogóle związki z wyjazdami to osobna historia, znam kilku osobową grupę mężczyzn powiązanych rodzinnie, którzy co prawda nie wyjeżdżają, tylko od kilku lat "wracają na święta" a w pozostałym czasie, na swoich barkach podtrzymują na zachodzie europy branżę budowlaną :P Choć reprezentują dwa pokolenia, wszyscy w bardzo podobnej sytuacji - 5 żon w polsce, teraz już każdy ojciec, z tego co mi wiadomo jeden się trzyma na poważnie wierności wiary w swoje małżeństwo (ma śliczną i świetną babkę za żonę). Reszta prowadzi dwa życia, tu mąż-ojciec, tam imprezy, związki lub luźniejsze formy znajomości. Jak to jeden mi powiedział "a co Ty myślisz?" ;)
            Oczywiście dochodzi kwestia wyposzczenia, której nie ma przy wyjazdach na chwilę, ale moim zdaniem syndrom spuszczenia z łańcucha (któremu Marek się wspaniale opiera ;) , będzie zbierał jakieś żniwo. Jestem sam w obcym mieście, chcę zrobić coś ciekawego, poczuć coś, zamiast oglądać tv w hotelu. Kiedyś miałem w perspektywie wyjazd do Niemiec na rok, jednak nie za bardzo dałoby się w tym czasie zabrać tam rodzinę. Pamiętam, że realnie martwiła mnie perspektywa mojej własnej słabości wobec kobiet, znam siebie, uwielbiam swoje małżeństwo ale chuć to jest siła, a wydaje mi się, że od powtarzającej się zdrady do zabicia związku krótka droga i nie mówię o wykryciu. Tutaj w domu, pogadam, ponakręcam i wracam spać do żony, jej bliska obecność stale przypomina mi, że nie mam co pytać o telefon, lub badać do końca. Dlatego maż wyjeżdżający z gumkami mi się kojarzy tylko z jednym, samotnością mężczyzny w obcym mieście.
            • hello-kitty2 Re: jestem w szoku 19.01.15, 01:23
              bigbadpig napisał:

              Tutaj w domu, pogadam, ponakręcam i wracam s
              > pać do żony, jej bliska obecność stale przypomina mi, że nie mam co pytać o tel
              > efon, lub badać do końca.

              Big a nie trafila Ci sie jeszcze kobieta, ktora bys podkrecil jak to masz w zwyczaju piszesz i ktora by sie na Ciebie rzucila? Moze nie rzucila ale zareagowala w sposob niepozostawiajacy Ci juz wyjscia z sytuacji? Bo tak piszesz jakbys byl taki bezpieczny, w tym co robisz. To takie balansowanie na linie jest, wiesz. A jak trafi kosa na kamien ;)
              • kag73 Re: jestem w szoku 19.01.15, 01:31
                > Big a nie trafila Ci sie jeszcze kobieta, ktora bys podkrecil jak to masz w zwy
                > czaju piszesz i ktora by sie na Ciebie rzucila? Moze nie rzucila ale zareagowal
                > a w sposob niepozostawiajacy Ci juz wyjscia z sytuacji? Bo tak piszesz jakbys b
                > yl taki bezpieczny, w tym co robisz. To takie balansowanie na linie jest, wiesz
                > . A jak trafi kosa na kamien ;)
                >
                Kitty, to jest wlasnie to "szczescie" bardzo wielu ludzi, ze takie cos sie nie czesto zdarza:))
                • bigbadpig Re: jestem w szoku 19.01.15, 02:10
                  > Kitty, to jest wlasnie to "szczescie" bardzo wielu ludzi, ze takie cos sie nie
                  > czesto zdarza:))

                  Otóż to, ale też kiedy pisałem "ponakręcam" to nie mam na myśli jakiś akcji pt. "udaje, że chcę Cię zaciągnąć do łóżka" (to byłby dopiero ewenement, mężczyzna który nie ukrywa zamiaru zaciągnięcia do łóżka, lecz przeciwnie - ukrywa brak takiego zamiaru :P )
                  Ja sporo wychodzę "do miasta" wieczorami, a jak już jestem to trafiają się czasem jakieś dziewczyny które dadzą się zaprosić do stolika, pogadać przy barze w oczekiwaniu na brona, albo podwieźć taksą skoro widzę, że dynda po nocy sama w tym samym kierunku co jadę. Zresztą nie wychodzę do miasta sam, więc takie znajomości się raczej trafiają niż są konieczne. Ostatnio jedna sama do mnie wyskoczyła z tekstem "podobno mężczyźni noszący się na pomarańczowo, mają wysublimowane potrzeby seksualne" Dobry tekst na otwarcie interesującej rozmowy :P
                  A co do pytania kitty, tak zdarzyło się słownie RAZ, dziewczyna mocno wstawiona przy barze nagle ukazała mi swoje zbliżający się tyleż miło co niespodziewanie, język. Po kilku sekundach jakoś hamulec zadziałał, nie do końca już to pamiętam, alko i kilka lat wstecz, wiem, że jakaś była z tego chryja, solidnie mnie opierdoliła, zresztą nie dziwię się. Ogólnie raczej nie wysyłam sygnałów pt. mam zamiar przelecieć, choć moja żona mówi, że zwykle widzi po moim spojrzeniu kiedy myślę "jebać jebać teraz". Jednak z założenia z kobietami celuję we wrażenia intelektualne, nikomu nie obiecuję zmysłowych :P
                  • bigbadpig Re: jestem w szoku 19.01.15, 02:12
                    BTW, a propos pomarańczowego taka myśl na marginesie: pomarańczowy kangur powinien być chyba pussyblock niczym bojówki, jak przypuszczam ;)
                    • hello-kitty2 Re: jestem w szoku 19.01.15, 14:23
                      bigbadpig napisał:

                      > BTW, a propos pomarańczowego taka myśl na marginesie: pomarańczowy kangur powin
                      > ien być chyba pussyblock niczym bojówki, jak przypuszczam ;)

                      No co Ty? Hello? Wake up. Do kogo to mowisz? Wklejam jedzac pomaranczowa papryke ;)
                      www.google.nl/search?q=oranje+football&espv=2&biw=1366&bih=677&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=VgO9VO_uB4HlUM_CgjA&sqi=2&ved=0CEEQsAQ
                      ps mnie jest nieladnie w pomaranczowym ale mialam kiedys pomaranczowe bikini. Jak masz cieply rodzaj urody (ciemniejsza cere, brazowe oczy) to jest Ci ladnie na bank w ORANJE ;)
                  • bigbadpig Re: jestem w szoku 19.01.15, 02:13
                    "Po kilku sekundach jakoś hamulec zadziałał" hamulec z mojej strony - dla jasności.
                  • bigbadpig Re: jestem w szoku 19.01.15, 02:53
                    I znowu zwyczajem loppego prowadzę konwersację sam ze sobą, ale jeszcze jedna historia sprzed wielu lat mi się przypomniała. Młoda Francuska, z jakiejś studenckiej wymiany - poznana na przystanku w oczekiwaniu na jeżdżący co godzinę nocny, wbiła za mną do autobusu twierdząc, mimo moich sprzeciwów, że jedzie do mnie. Latami do mnie wracało to wydarzenie jako trauma, bo jedyne co mnie zatrzymało to śpiący w domu żona i syn (choć kumpel później twierdził, że gdybym do niego wtedy zadzwonił i powiedział o co chodzi, to by się wyprowadził na noc, choćby na ławkę w parku).
    • hello-kitty2 Re: jestem w szoku 19.01.15, 00:11
      Chipochodryczka, a czego Ty chcesz? Wiesz to? Tylko wiedziec co on robi czy chcesz czegos innego? Czego?
      • chipochodryczka Re: jestem w szoku 19.01.15, 00:19
        ja bym chciala zeby bylo normalnie , to nie tak ze ja nie daję, on dlatego mnie nie chce - jak bylam szczuplejsza i chetna, bylo i tak podobnie - ze kiedy seks masz z facetem to on dochodzi normalnie, w prawie kazdej pozycji, a nie tylko na plecach kiedy jest w pozycji w ktorej sam sobie robi dobrze, prawie zawsze jak sie seksilismy w klasycznej - nie mogl dojsc, od tylu sporadycznie, zwykle na jezdzca bo on na plecach, nieruchomo, zaciskajac jakies tam miesnie - i wtedy dochodzil. Jak robilam mu dobrze reka to zawsze dochodzil.
        to tyle jesli chodzi o seks, teraz to czego chce to wiedziec czy pakowac mu walizke czy jeszcze poczekac - tyleze nie wiem na co,na wyjasnienia ktore mnie upokarzaja?
        • hello-kitty2 Re: jestem w szoku 19.01.15, 00:38
          chipochodryczka napisała:

          > ja bym chciala zeby bylo normalnie , to nie tak ze ja nie daję, on dlatego mnie
          > nie chce - jak bylam szczuplejsza i chetna, bylo i tak podobnie - ze kiedy sek
          > s masz z facetem to on dochodzi normalnie, w prawie kazdej pozycji, a nie tylko
          > na plecach kiedy jest w pozycji w ktorej sam sobie robi dobrze, prawie zawsze
          > jak sie seksilismy w klasycznej - nie mogl dojsc, od tylu sporadycznie, zwykle
          > na jezdzca bo on na plecach, nieruchomo, zaciskajac jakies tam miesnie - i wted
          > y dochodzil. Jak robilam mu dobrze reka to zawsze dochodzil.

          Kwestia niedochodzenia to powazniejszy temat. Wlasciwie czy facet, ktory nie moze dojsc potrafi stwierdzic dlaczego? Bo u kobiety raczej wiadomo - nieodpowiednia stymulacja. Idac zatem ta droga nalezy przyjac, ze uscisk i tempo graby meza nie da sie przelozyc w sposob satysfakcjonujacy na doznania z pochwy. Stad brak orgazmu. Rozmawialam kiedys z facetem, ktory twierdzil, ze doznania z reki sa nieporownywalnie lepsze. Ale to byl pojedynczy przypadek. Teraz odnosnie ewenetualnych zdrad to zastanawia mnie czy facet, ktory chronicznie nie dochodzi przy stosunku moze w ogole miec satysfakcjonujacy seks? Po co mu w ogole stosunek? To po co by zdradzal? Skoro i tak nie dochodzi? Chyba ze odpowiedzia jest tu latwe dochodzenie przy stosunku analnym i kochanka chetna do takiej formy seksu.

          > to tyle jesli chodzi o seks, teraz to czego chce to wiedziec czy pakowac mu wal
          > izke czy jeszcze poczekac - tyleze nie wiem na co,na wyjasnienia ktore mnie upo
          > karzaja?

          To zalezy od Ciebie czy wolisz wiedziec czy wolisz nie wiedziec?
          • chipochodryczka Re: jestem w szoku 19.01.15, 01:03
            wlasnie wydaje mi sie ze moze nie zdradza bo w jego przypadku jestem pewna ze zadna cipka rece nie dorowna, a seks wylacznie analny - no ktora kochanka bedzie dawac tylko przyslowiową dupę? mniej prawdopodobne. A na dziwki kasy nie ma.
            Wole wiedziec jednak na pewno,ale rzygac mi sie chce na mysl o kolejnej upokarzajacej rozmowie o seksie. o tym jak on by chcial i wogole ale nie wychodzi.
            jak powie ze zdradza to sobie poradze, w zyciu codziennym twarda jestem.
            • kag73 Re: jestem w szoku 19.01.15, 01:19
              Szczerze powiedziawaszy nie zrozumialam co gumki maja do zatyczki do odbytu albo odwrotnie. To ma byc wytlumaczenie na gumki przygotowane na wyjazd?
              Jezeli to opcja, chce sie zabawiac z kims majac zatyczke w odbycie. Bo chyba nie ma zamiaru serwowac sobie zatyczki i zwalac konia w gumie?
              Zawsze jest szansa, albo cos nagranego, ze jakas babka owszem lubi anal. Albo, ze z jakas babka stosunek sie uda, bo bedzie mial zatyczke w odbycie, co go dodatkowo rozkreci. albo zawsze jest szansa, ze z jakas inna/nowa babka mozna skonczyc bez problemu. I jeszcze jest opcja, ze sie z jakas babka mozna poseksic a dokonczyc/dac jej dokonczyc recznie albo oralnie np.
              • kag73 Re: jestem w szoku 19.01.15, 01:29
                A tak w ogole uwazam, ze jezeli zonie na seksie z mezem zalezy to powinna konkretnie zadzialac.
                Jak facet sie przestanie onanizowac to ma szanse po jakims czasie
                a) miec ochote na seks z zona,
                b) konczyc jak "normalny" facet podczas stosunku.

                Jak na razie on zadeklarowal, ze jet onanista a zona zaakceptowala/toleruje. Wszystko w temacie.
                I co on a do stracenia?
                • kag73 Re: jestem w szoku 19.01.15, 01:36
                  Aaa czekaj, ze niby on na te zatyczke gume zaklada, na to nie wpadlam od razu, ale mozliwe.
                  • loppe Re: jestem w szoku 19.01.15, 08:47
                    kag73 napisała:

                    > Aaa czekaj, ze niby on na te zatyczke gume zaklada, na to nie wpadlam od razu,
                    > ale mozliwe.

                    Ale to powinno być wyjaśnione wyżej, ja też za cholerę nie wiedziałem o co chodzi. Brawo Kag!

                    A mąż ten jest cipochondrykiem.
              • triismegistos Re: jestem w szoku 20.01.15, 11:30
                Szczerze powiedziawaszy nie zrozumialam co gumki maja do zatyczki do odbytu albo odwrotnie.

                Niektóre zatyczki są robione z nieprzyjemnej w dotyku gumy, przykry efekt łatwo zniwelowac gumka właśnie. Mam taką zatyczkę, w prezerwatywie jest absolutnie świetna (kształt, rozmiar, twardość materiału), bez nie nadje się do uzytku.
                Podejrzewam tez, że jak komus nie chce się przed zabawą przygotowac, to gumka jest bardziej higieniczna.
    • triss_merigold6 Re: jestem w szoku 19.01.15, 08:56
      Nie bardzo rozumiem na jakiej podstawie chciałabyś żeby było normalnie, skoro nigdy nie było normalnie. Wzięłaś sobie nałogowego koniobijcę więc masz nałogowego koniobijcę. IMO nie ma sensu z nim rozmawiać, znajdź sobie kochanka, a pana męża spuść po brzytwie.
    • slepafuria15 Re: jestem w szoku 19.01.15, 13:29
      Skoro w torbie spakowanego na wyjazd znalazłaś gumki, to jak dla mnie jest jednoznaczne. Chciał na wyjezdzie pukać inna. A ze wyskoczył jak Filip z konopi z zatyczka - byc moze myślał o analiza z Toba. Jedno drugiemu nie zaprzecza. Lepiej zwalić na perwersje niż przyznać sie do zdrady lub do planowanej zdrady. A to, ze niedochodzi to jeszcze inny temat. Moze ma nadzieje, ze z inna sie uda. I wierz mi, sa laski co anal naprawdę lubią.
      • slepafuria15 Re: jestem w szoku 19.01.15, 13:31
        Sugeruje oboje pójść do seksuologa. On lepiej doradzi.
    • olowek_z_gumka Re: jestem w szoku 19.01.15, 15:50
      Z tym niedochodzeniem faceta - próbowałaś z innymi o podobnej budowie? Może po prostu kwestia fizycznego niedopasowania? Może po prostu jest za mały do ciebie albo ty jesteś zbyt luźna? I dlatego naciska na anal...
    • sabat.77 Re: jestem w szoku 19.01.15, 16:28
      Przeciez on jest gejem, o czym tu dywagowac...
      • urszula.slo Re: jestem w szoku 19.01.15, 20:30
        Też mi się tak wydaje.
        • wont Re: jestem w szoku 19.01.15, 21:46
          A ja sobie próbuję wyobrazić sytuację opisaną w tym wątku:

          Żona znajduje w torbie męża szykującego się na wyjazd służbowy prezerwatywy, robi oczy, a on wyjmuje korek analny i mówi "to nie tak kochanie" :))) Ha ha ha

          Tak szczerze, co jest lepsze - żeby okazało się, że mąż zdradza, czy jest gejem?
          • sabat.77 Re: jestem w szoku 19.01.15, 21:49
            To chyba bez znaczenia dla braku seksu w malzenstwie.
            • hello-kitty2 Re: jestem w szoku 19.01.15, 21:53
              A ja nie kumam jak on chcial ta zatyczka wytlumaczyc brak zdrady? Rozumiecie to?
      • rekreativa Re: jestem w szoku 20.01.15, 13:55
        Gdyby liczyć gejów na podst. częstości podejrzeń forumowych, to wyszłoby, że jest ich wśród społeczeństwa ze 30 procent...
        • bigbadpig Re: jestem w szoku 21.01.15, 02:32
          Zakładasz, że to forum za reprezentatywne dla społeczeństwa? W sensie, że jeśli na 10 wątków nowych forumowiczów - 10 dotyczy braku seksu, a zero zgłoszeń o seksie w wystarczającej ilości i jakości - to tym samym sposobem wyszłoby, że w społeczeństwie jest 100% bswm?
    • chipochodryczka Re: jestem w szoku 19.01.15, 21:53
      Hm, czyli naprawde myslicie ze gej albo zdradzajacy na prawo i lewo?
      Jaaa, widze teraz jak subiektywna ocena jednej strony potrafi wpłynąć na publiczną opinię.
      A wiec, mysle ze nie zdradza. Jak go znam to pewnie faktycznie sam sie zabawia ze soba. Mnie to jego porno uzaleznienie, seks z wlasna lapa juz brzydzi. On o tym wie. Boli mnie tylko ze najwidoczniej juz calkiem zrezygnowal z reaktywacji czegokolwiek miedzy nami skoro inwestuje czas, zaangazowanie i wogole w urozmaicenie tylko swojego seksu. Upokorzona sie czuje, no. Co do geja - kiedy jeszcze nie kasowal historii stron itp zawsze byly tam sceny hetero. Nigdy nie zobaczylam jego zainteresowania innym facetem. No i to nie jest tak ze przy mnie mu nie staje - staje, tyle ze finalu czesto bylo brak.
      • sabat.77 Re: jestem w szoku 19.01.15, 21:58
        Acha - no to zwracam honor. Gej nie ogladalby porno dla heterykow. A gumki mogl wziac na zasadzie "jak sie jakas trafi, to sobie porucham".
        • chipochodryczka Re: jestem w szoku 19.01.15, 22:08
          oh, no mogl, moze sie ludze. Nie jestem gotowa na stwierdzenie ze to juz koniec a gdyby mnie zdradzal i mialabym to czarno na bialym to bylby koniec. teraz wyjechal, nic nie zrobie, nie ma jak pogadac bo na drugim koncu europy, pocieszam sie jak moge, nie dobijaj.
          • sabat.77 Re: jestem w szoku 19.01.15, 22:53
            Ja ci tylko mowie jak ja myslalem przed sluzbowymi wyjazdami - wziac kondomy... nie wziac? Ostatecznie dochodzilem do wniosku, ze i tak sie kazda na mnie wysra, wiec nie ma sensu - i nie bralem. Twoj mogl widac dojsc do innego wniosku :))))
          • maga_luisa Re: jestem w szoku 20.01.15, 08:03

      • zawle Re: jestem w szoku 19.01.15, 22:24
        chipochodryczka napisała:
        > A wiec, mysle ze nie zdradza. Jak go znam to pewnie faktycznie sam sie zabawia
        > ze soba.

        dawno temu, gdy uczestniczyłam w terapii grupowej, pewna pani opowiadała historię małżeńską. Jej mąż uwielbiał Ewę Bem. I jak leciała jej piosenka, to żona była tak zazdrosna że mu ten telewizor wyłączała.
        A ja siedzę i dumam...co za chora baba?
        Jak mój mąż o 3 nad ranem wraca z roboty to ja myślę, że on biedny jest że tak zapieprza na rodzinę:)))
      • kag73 Re: jestem w szoku 20.01.15, 02:33
        chipochodryczka napisała:
        > Hm, czyli naprawde myslicie ze gej albo zdradzajacy na prawo i lewo?

        Ja tak nie mysle. Nie musi byc gejem albo zdradzac na prawo i lewo. Moim zdniem, moge sie mylic, chcial byc przygotowany w razie czego jakby nadarzyla sie okazja, stad gumy w torbie. To, ze jest onanista nie znaczy, ze nie sprobowalby z nowa/atrakcyjna/chetna babka jakby sie taka napatoczyla. Jakby nie bylo to intensywniejsze i nowe wrazenia. Poza tym wielu mysli, ze jak nie dochodza to wcale nie ich wina, tylko partnerki, bo: jest za luzna, bo nie dziewica, bo rodzila, bo nie potrafi, nie podnieca, nie kreci, co tam jeszcze. Na pewno z inna nowa byloby inaczej/lepiej.
        Poza tym, ze ktos ma problemy z dochodzenie nie znaczy, ze nie ma nadziei, ze kiedys/z kims innym dojdzie. Poza tym seks to nie tylko stosunek i dochodzenie podczas niego.
        Nie chce Cie dolowac.
        Nic nie zrobisz, czego oczy nie widza tego sercu nie zal. Przyjmijmy, ze Cie nie zdradza.
        Co nie zmienia faktu, ze seks u Was lezy i kwiczy i co z tym dalej zrobic. Czy tez nic nie robic, najwazniejsze, ze jest wierny. To Ty juz musisz wiedziec.
    • coffei.na Re: jestem w szoku 20.01.15, 07:26
      Ja myslę,że jest on więźniem samego siebie..może faktycznie nie zdradza i nie jest gejem,ale tak bardzo wsiąkł w to wszystko,że juz nie potrafi inaczej..dziwi mnie tylko,dlaczego nie zadba w tym wszystkim również o Ciebie?
      Nie obejdzie się raczej bez pomocy specjalisty,jeżeli chcesz uratować to malżenstwo i znow cieszyć się bliskością....
      • triss_merigold6 Re: jestem w szoku 20.01.15, 09:57
        Znów? Przecież nigdy nie cieszyli się bliskością, bo pan zawsze wolał autostymulację.
        • coffei.na Re: jestem w szoku 20.01.15, 10:40
          no ok,ale chyba JAKIEŚ zycie seksualne musieli mieć?dzieci raczej nie powstały samoistnie czy też przez powiew wiatru :P
          • hello-kitty2 Re: jestem w szoku 20.01.15, 13:36
            Pan potrzebuje masturbacji, bo w inny sposob nie dochodzi. Z poprzednia partnerka bylo to samo. Z nastepna bedzie rowniez. W sumie nie rozni sie to jakos specjalnie od przypadkow wielu kobiet. Jednak dla kobiet jestesmy bardziej wyrozumiali. Natomiast jesli taki przypadek wystapi po stronie mezczyzn to, no wlasnie co? Zdziwko i tlumaczenie uzaleznieniem. Bo tu sie klania szczera odpowiedz tego pana: dlaczego nie dochodzi. Ale przypuszczam, ze on sam moze tego nie wiedziec. Nawet lekarz moze tego nie wiedziec. Czy jakas kobieta wie dlaczego nie dochodzi w trakcie stosunku? Najgorzej, ze nie ma na to ZADNEGO leku ani dla mezczyzny ani dla kobiety. To co ten pan robi to sobie zbiera wrazenia do pozniejszej masturbacji. Rozwija swoja samoseksualnosc.

            Rozwiazaniem byloby moze w jego przypadku znalezc partnerke, ktora nie cisnie na seks standardowy tylko wybiera anal i ewentualnie pieszczoty, a na penetracji pochwy jej nie zalezy albo niewiele od niej oczekuje. Nie znam ani jednej takiej. Poza tym nie wiadomo czy pan chetny do pieszczenia parnerki.

            Autorko: przemysl sobie jaki Ty seks lubisz i zastanow sie czy on Ci go moze dac, bo jesli oczekujesz standardowej penetracji i wazne dla Ciebie jest zeby nastepowal jego wytrysk podczas niej, to on sie na Twojego kochanka nie nadaje. Wtedy to tak naprawde nie ma znaczenia co on robi poza Waszym lozkiem malzenskim, nie dzielicie go po prostu juz dluzej.

            Pytanie bowiem brzmi: czy mezczyzna, ktory standardowo nie dochodzi podczas stosunku z kobieta (ta, tamta czy owamta, bo o takiego tutaj chodzi wg mnie) moze w ogole stworzyc satysfakcjonujaca relacje seksualna z kobieta? Jaki profil kobiety to powinien w ogole byc? Jak ma sie odbywac seks? Czy ma sie opierac w glownej czesci na masturbacji? Czy to moze byc satysfakcjonujace dla obu stron?
            • kag73 Re: jestem w szoku 20.01.15, 14:05
              Kitty, tu jest pytanie co bylo pierwsze jajako czy kura. Facet nie dochodzi podczas stosunku i dlatego sie masturbuje? Watpie.
              Czy tez facet zaczal swoja seksualnosc od porno i onanizmu i dlatego nie dochodzi? Bo potrzebuje konkretnych bodzcow jakie daje mu porno i uscisku wlasnej dloni, do tego sie przyzwyczail i od tego uzaleznil.
              Kolejne pytanie: czy mozna to znienic? Moze mozna, ale trzeba chciec, uzalenienia sie leczy.
              Ja tam jestem prosta kobieta i lubie proste rozwiazania: sclaban na porno i walenie kolnia przez jakis tam czas, zaczac uczyc sie seksualnosci z kobieta na nowo i zobaczyc co z tego wyjdzie. Ale trzeba chciec, musi byc warto.
              Do tego nie wiem jakie tam jeszcze problemy u tej pary sa: czy zona za gruba/nieatrakcyjna/nie pociaga czy tez ich samych fiksacja na jeden jedyny i wlasciwy rodzaj seksu.
              W dodatku to roznica czy facet czy babka nie dochodzi podczas stosunku, bo dla przecietnego faceta dojsc przy stosunku to norma i pikus a dla zdecydowanej wiekszosci kobiet(wedlug badan i statystyk) potrzeba dodatkowej stymulacji lechtaczki, przerabialismy juz 100 razy.
              • hello-kitty2 Re: jestem w szoku 20.01.15, 14:19
                kag73 napisała:

                > Kitty, tu jest pytanie co bylo pierwsze jajako czy kura. Facet nie dochodzi pod
                > czas stosunku i dlatego sie masturbuje? Watpie.
                > Czy tez facet zaczal swoja seksualnosc od porno i onanizmu i dlatego nie dochod
                > zi? Bo potrzebuje konkretnych bodzcow jakie daje mu porno i uscisku wlasnej dlo
                > ni, do tego sie przyzwyczail i od tego uzaleznil.
                > Kolejne pytanie: czy mozna to znienic? Moze mozna, ale trzeba chciec, uzalenien
                > ia sie leczy.
                > Ja tam jestem prosta kobieta i lubie proste rozwiazania: sclaban na porno i wal
                > enie kolnia przez jakis tam czas, zaczac uczyc sie seksualnosci z kobieta na no
                > wo i zobaczyc co z tego wyjdzie. Ale trzeba chciec, musi byc warto.
                > Do tego nie wiem jakie tam jeszcze problemy u tej pary sa: czy zona za gruba/ni
                > eatrakcyjna/nie pociaga czy tez ich samych fiksacja na jeden jedyny i wlasciwy
                > rodzaj seksu.
                > W dodatku to roznica czy facet czy babka nie dochodzi podczas stosunku, bo dla
                > przecietnego faceta dojsc przy stosunku to norma i pikus a dla zdecydowanej wie
                > kszosci kobiet(wedlug badan i statystyk) potrzeba dodatkowej stymulacji lechtac
                > zki, przerabialismy juz 100 razy.

                Przerabialismy, zgoda. Ale moze on nie jest statystyczny facet? Kobiecie, ktora miala doczynienia tylko ze statystycznymi facetami latwo powiedziec: szlaban na masturbacje. Oczywiscie nie wiadomo co bylo pierwsze jajko czy kura, tak jak piszesz ale na dzien dzisiejszy on bez tej masturbacji nie moze dojsc. Przeciez wiemy, ze facetowi wzrasta napiecie seksualne. Jak go nie moze rozladowac kumuluje sie. I teraz co radzisz? Ze ma sobie tego napiecia nie rozladowac, zalozmy kochac sie z nia, nie dochodzi i co dalej? Ile tak pociagnie? Przeciez musi normalnie funkcjonowac, chodzic do pracy, musi sie na pracy skupic, prowadzic samochod, nie warczec na dzieci, na pania w Spolem, ile moze nie rozladowywac tego napiecia? Tutaj to mi wyglada na eksperyment na zywym czlowieku. Jesli juz sie pokusic o jego przeprowadzenie to pod kontrola jakiegos lekarza i niech on zaleci jak go wykonac poprawnie. Niedochodzenie, uzaleznienie to sa powazne rzeczy, z ktorych sie samu sila woli nie wychodzi. Potrzebna jest pomoc z zewnatrz. W jednym masz racje: musialby chciec, musialoby mu zalezec, musialoby mu sie oplacac.
                • kag73 Re: jestem w szoku 20.01.15, 14:35
                  No owszem ciezko ciagle nie dochodzic, ale jezeli zalezy im na seksualnosci we dwoje, ze soba, to jakies formy seksualnosci musieliby wymyslic. Nawet jezeli to bedzie stosunek i facet nie dojdzie, to owszem zona moze mu recznie dopomoc, albo oralnie, co tam potrzebuje. Albo on sobie zrobi recznie(lepiej nie) ale ona nie bedzie wykluczona z jego seksualnosci, beda mieli znow zycie seksualne we dwoje. Mysle, ze moze to byc kwestia czasu i facet zacznie dochodzic, bo sie odzwyczai od staryc przyzwyczajen i nauczy czegos nowego. Poza tym jak mu sie nakumuluje, to mu latwej bedzie dojsc. Moze teraz jest tak, ze tego porno i waleniakonia jest tyle, ze sie gostek wyposcic nie ma szans. Jak potrzebuje dodatkowych stymulacji, to owszem mozna mu te zatyczke w odbyt, czy tez go tam dodatkowo stymulowac. Trzeba chciec i probowac.
                  • mabelle2000 Re: jestem w szoku 20.01.15, 16:54
                    kag73 napisała:

                    > No owszem ciezko ciagle nie dochodzic,

                    Ale facet nie ma wytrysku czy nie ma orgazmu ? Zona to odroznia ? Moze on jest praktykujacym tantrykiem ? :-)

                    > ale jezeli zalezy im na seksualnosci we
                    > dwoje, ze soba, to jakies formy seksualnosci musieliby wymyslic.

                    Na razie ona wymyslila, ze to co robi maz jest obrzydliwe i jeszcze " (...) rzygac mi sie chce na mysl o kolejnej upokarzajacej rozmowie o seksie (...) ". Z takim podejsciem, to raczej niczego nie uda sie wypracowac. Aha, a grzebanie w cudzej torbie uwazam za zenujace.

                    • triss_merigold6 Re: jestem w szoku 20.01.15, 22:02
                      Cokolwiek mu dolega, satysfakcjonującego seksu pani żona nie ma.
                      Kij z tym czy jest tantrykiem, czy koniobijcą, efekt jak wyżej.

                      Owszem, nałogowa masturbacja zamiast współżycia u dorosłego mężczyzny jest hm... może nie tyle obrzydliwa, co głęboko żenująca.
                      To nie cudza torba, tylko jej męża. Żyje z typem naście lat i ma z nim jakieś dzieci, mówienie o tajemnicach jest jak wyżej - żenujące.
                    • chipochodryczka Re: jestem w szoku 20.01.15, 22:58
                      nie grzebałam w torbie dla sprawdzenia, zapodzialy sie okulary , ktore oboje mamy w takich samych pudelkach, myslalam ze moze przez pomylke schowal moje.
            • mabelle2000 Re: jestem w szoku 20.01.15, 17:43
              hello-kitty2 napisała:

              > Natomiast jesli taki przypadek wystapi po stronie mezczyzn to, no wlasnie
              > co? Zdziwko i tlumaczenie uzaleznieniem.

              No wlasnie, facet ma miec erekcje, ma dochodzic, ma miec wytrysk, ma pozadac na komende... A jak nie ma ochoty, albo woli masturbacje, to dostanie latke zboczenca, albo popapranca.

              > Rozwiazaniem byloby moze w jego przypadku znalezc partnerke, ktora nie cisnie n
              > a seks standardowy tylko wybiera anal i ewentualnie pieszczoty, a na penetracji
              > pochwy jej nie zalezy albo niewiele od niej oczekuje. Nie znam ani jednej taki
              > ej.

              Znasz. Moze nie ososbiscie, ale z forum na pewno.

              > Pytanie bowiem brzmi: czy mezczyzna, ktory standardowo nie dochodzi podczas sto
              > sunku z kobieta (ta, tamta czy owamta, bo o takiego tutaj chodzi wg mnie) moze
              > w ogole stworzyc satysfakcjonujaca relacje seksualna z kobieta?

              Oczywiscie, ze moze, pod warunkiem, ze nie zabraknie im odwagi, zeby stworzyc wlasna definicje satysfakcjonujacego seksu . Ksiadz proboszcz na przyklad uwaza, ze uswiecony przez Boga stosunek zawsze musi sie konczyc wytryskiem w pochwie. Bo jak nie to grzech. No ale np. ateisci nie musza chyba w to wierzyc ?
              • hello-kitty2 Re: jestem w szoku 20.01.15, 18:07
                mabelle2000 napisała:

                > > Rozwiazaniem byloby moze w jego przypadku znalezc partnerke, ktora nie ci
                > snie n
                > > a seks standardowy tylko wybiera anal i ewentualnie pieszczoty, a na pene
                > tracji
                > > pochwy jej nie zalezy albo niewiele od niej oczekuje. Nie znam ani jednej
                > taki
                > > ej.
                >
                > Znasz. Moze nie ososbiscie, ale z forum na pewno.

                Dobra wiadomosc! ;) Roznorodnosci obfituj.

                > > Pytanie bowiem brzmi: czy mezczyzna, ktory standardowo nie dochodzi podcz
                > as sto
                > > sunku z kobieta (ta, tamta czy owamta, bo o takiego tutaj chodzi wg mnie)
                > moze
                > > w ogole stworzyc satysfakcjonujaca relacje seksualna z kobieta?
                >
                > Oczywiscie, ze moze, pod warunkiem, ze nie zabraknie im odwagi, zeby stworzyc w
                > lasna definicje satysfakcjonujacego seksu . Ksiadz proboszcz na przyklad uwaza
                > , ze uswiecony przez Boga stosunek zawsze musi sie konczyc wytryskiem w pochwie
                > . Bo jak nie to grzech. No ale np. ateisci nie musza chyba w to wierzyc ?

                Racja. Paradoksalnie moze mu brakuje wiary, ze znajdzie taka partnerke, stad rozwija sie sam. A moze juz znalazl.

                Oglaszam niedobranie seksualne i zalecam szczere rozmowy co dalej. Czyli moze nie jeszcze kolejna rozmowa o seksie tylko co robimy ze zwiazkiem zakladajac, ze w lozku sie rozstajemy. Moze byc?
    • chipochodryczka Re: jestem w szoku 20.01.15, 23:07
      odpowiem wszystkim po trochu
      seks byl w pewnym okresie satysfakcjonujacy, ale mazzawsze wolal brac niz dawac, ja lubilam dawac i bylo ok, ale w ktoryms momencie mi sie znudzilo dawac, a on nie przyzwyczail sie do dawania tylko zaczal znow sie cofac - w sensie powrotu do porno i lapy.
      brzydzi mnie i upokarza to wszystko - to nie tak ze brzydzi mnie seks z nim czy widok robiacego sobie dobrze - cala sytuacja mnie brzydzi, ze woli siebie i swoje zabawki i ch... wie co jeszcze zamiast mnie.
      i moja samoocena rabie w dol na leb na szyje no bo umowmy sie, jak maz woli sam niz z zona i jeszcze widac ze duuuzo wiecej inwestuje w swoj seks niz wspolny no to kicha dla kobiety jest,no.
      nie wiem , czego chce , z jednej strony chce zeby bylo dobrze ale z drugiej - on mnie olewa, upokarza,a ja mam sie starac zeby jeszcze fajniejszy seks mial ? nawet moja korzysc jakos mi sie nie kalkuluje, po prostu wk....a mnie to niepomiernie. On wielokrotnie mowil ze bedzie sie staral ograniczyc zeby NAM bylo lepiej a i tak co i rusz przylapywalam go samego no to gdzie jest do k... nedzy jego wysilek?
      dzis mam dzien wkurffuu, nie czymam jego strony, ch...mu w d..., a raczej zatyczka.
      • zawle Re: jestem w szoku 20.01.15, 23:19
        Odpowiem Ci za marka.....nic tak faceta nie kastruje jak wymagania kobiety. Dawaj i ciesz się że chce brać;)
        • 1-smutna-1 Re: jestem w szoku 20.01.15, 23:40
          e tam, do dupy z taka relacją, poza tym normalnego, prawdziwego faceta nie da sie wykastrowac, bo sie on sam nie da.
        • hello-kitty2 Re: jestem w szoku 20.01.15, 23:47
          zawle napisała:

          > Odpowiem Ci za marka.....nic tak faceta nie kastruje jak wymagania kobiety. Daw
          > aj i ciesz się że chce brać;)

          A ja sobie tak mysle, ze niedlugo to jak faceta nie pomasujesz przez godzine to Cie nawet nie zerznie. Co za czasy ;) (Wont szpileczka ;) To juz moze lepiej wiazac sie z ruchaczami i sie nimi troche dzielic zeby sobie polatali i wrocili (jak Big). Ale zeby im sie cipki chcialo. Nie mam pomyslu na zwiazek. Ciagle mi wychodzi, ze jakby sie nie obrocil to z tylu dupa ;)
          • protein.spill Re: jestem w szoku 21.01.15, 01:34
            Będzie gorzej. Policz. My widzimy większość kobiet jako atrakcyjne. Kobiety widzą większość facetów jako nieatrakcyjnych. Żeby zanurzać się w to morze frustracji trzebaby nie mieć alternatywy. Ale kobiety mają: mogą sobie zdobyć środki do życia same - więc po co tolerować tą egoistyczną, zboczoną świnię w domu? Faceci też mają: porno i walenie konia - więc po co tolerować tą wyrachowaną, manipulującą psychopatkę?

            Kitty, chcesz dobrego rżnięcia, szukaj młodych. Świeżość cery, świeżość kroku, świeżość podejścia. Ale najważniejsze (z tego co pamiętam), kobiety wydawały się jakby lśnić czy coś takiego, kiedy byłem młody.

            [Jestem już po pierwszym winie ale przed pierwszym waleniem konia, sorry za mizoginię, mizoandrię, mizantropię. Za godzinę wracam do trybu 'ludzie z natury są dobrzy'. Za 7 godzin wracam do ssania wielkiego korporacyjnego kutasa, nienawidzę tego do szpiku kości].
            • hello-kitty2 Re: jestem w szoku 21.01.15, 08:46
              protein.spill napisał(a):

              > Kitty, chcesz dobrego rżnięcia, szukaj młodych. Świeżość cery, świeżość kroku,
              > świeżość podejścia. Ale najważniejsze (z tego co pamiętam), kobiety wydawały si
              > ę jakby lśnić czy coś takiego, kiedy byłem młody.
              >
              > [Jestem już po pierwszym winie ale przed pierwszym waleniem konia, sorry za miz
              > oginię, mizoandrię, mizantropię. Za godzinę wracam do trybu 'ludzie z natury są
              > dobrzy'. Za 7 godzin wracam do ssania wielkiego korporacyjnego kutasa, nienawi
              > dzę tego do szpiku kości].

              Proteinowy jestes jednym z nas. Nie przepraszaj za mizo costam. Nawet nigdy tego nie sprawdzalam, co to w ogole jest, nie bylo mi to potrzebne. Ruchanie mlodych zaliczone z pare lat temu. Niestety jestem jednym z tych nieszczesliwcow, ktorym Kutuzow staral sie dowiesc, ze sie myla co do siebie, ze im sie granica pozadania przesuwa z wiekiem w rejony rownolatkow. Ja nie pije, tego wymaga dieta, ktorej wymaga trening i kolko noworocznych postanowien zamyka mnie w trzezwosci ;( a bylam juz na takim etapie, ze wizja wieczornego najebania sie winem sprawiala mi radosc juz w ciagu dnia. Uwazaj na siebie.
      • 3bromba Re: jestem w szoku 22.01.15, 11:39
        Hmmm, bardzo podobna sytuacja do mojej.Dla wieloletnich onanistów problemem może być też w późniejszym czasie impotencja. Teraz to do mnie dochodzi, że między nami w seksie kompletnie się spierdzieliło w momencie, kiedy jemu przestawał stawać. Do tego czasu nigdy np. nie odmówił mi seksu (mimo że to od wielu lat ja inicjowałam). To jest takie zamknięte koło- facet boi się zbliżenia, bo boi się, że mu nie stanie, a że ma jakiś popęd to musi się rozładować sam przy porno i masturbacji, a ta po wielu latach trzepania (z seksem okazjonalnym) może prowadzić do impotencji. W tym czasie baba ma wkurw bo jej popędu nikt nie zaspokaja (a ona woli z chłopem niż ze sobą), chodzi podminowana i wiecznie się wszystkiego czepia, więc facet ma wymówkę, żeby seksu z nią unikać (komu się chce z wiecznie naburmuszoną babą). Do tego on ma pełną świadomość, że to kobiecie zależy na seksie z nim, więc trzyma ją w garści- klasyczna manipulacja. Więc znowu może zadowalać się porno i własną ręką. Kwadratura koła...u mnie trwa od 4 miesięcy.Całkowity celibat. Doszło do tego, że mi się już nawet rozmawiać z nim o tym nie chce. Próbuje zająć się sobą i olewać go. Napisałaś o samoocenie- to właśnie trzeba zmienić. Nie można źle o sobie myśleć tylko dlatego że facet woli własną rękę od Ciebie. TEN facet. Czy inny- nie wiadomo. Wiem, że to jest trudne, bo chciało by się, żeby to był własnie ten, mąż, któremu zależy, który się interesuje i który jest mężem również w łóżku. Mi to musiała uświadomić terapia. Żałuję że nie zdecydowałam się na nią wcześniej.
        • hello-kitty2 Re: jestem w szoku 22.01.15, 12:21
          3bromba napisała:

          > Hmmm, bardzo podobna sytuacja do mojej.Dla wieloletnich onanistów problemem moż
          > e być też w późniejszym czasie impotencja. Teraz to do mnie dochodzi, że między
          > nami w seksie kompletnie się spierdzieliło w momencie, kiedy jemu przestawał s
          > tawać. Do tego czasu nigdy np. nie odmówił mi seksu (mimo że to od wielu lat ja
          > inicjowałam). To jest takie zamknięte koło- facet boi się zbliżenia, bo boi si
          > ę, że mu nie stanie, a że ma jakiś popęd to musi się rozładować sam przy porno
          > i masturbacji, a ta po wielu latach trzepania (z seksem okazjonalnym) może prow
          > adzić do impotencji. W tym czasie baba ma wkurw bo jej popędu nikt nie zaspokaj
          > a (a ona woli z chłopem niż ze sobą), chodzi podminowana i wiecznie się wszystk
          > iego czepia, więc facet ma wymówkę, żeby seksu z nią unikać (komu się chce z wi
          > ecznie naburmuszoną babą). Do tego on ma pełną świadomość, że to kobiecie zale
          > ży na seksie z nim, więc trzyma ją w garści- klasyczna manipulacja. Więc znowu
          > może zadowalać się porno i własną ręką. Kwadratura koła...u mnie trwa od 4 mies
          > ięcy.Całkowity celibat. Doszło do tego, że mi się już nawet rozmawiać z nim o t
          > ym nie chce. Próbuje zająć się sobą i olewać go. Napisałaś o samoocenie- to wła
          > śnie trzeba zmienić. Nie można źle o sobie myśleć tylko dlatego że facet woli w
          > łasną rękę od Ciebie. TEN facet. Czy inny- nie wiadomo. Wiem, że to jest trudne
          > , bo chciało by się, żeby to był własnie ten, mąż, któremu zależy, który się in
          > teresuje i który jest mężem również w łóżku. Mi to musiała uświadomić terapia.
          > Żałuję że nie zdecydowałam się na nią wcześniej.

          Szczerze, fajnie napisane. Doceniam. Jedynie czego nie jestem pewna to zalozenia, ze wieloletnia masturbacjia prowadzi do impotencji. Masz na potwierdzenie tego jakies zrodla?
          • kag73 Re: jestem w szoku 22.01.15, 13:42
            3bromba, nieco dolujace, jak dla mnie. Terapia pomogla podbudowac samoocene, ale...seksu nie ma nada. Przeciez to nie moze byc wyjscie, bo seksu i tak nie ma. Co mnie to zatem pomaga? Mam teraz zyc, bedac Toba pisze, w celibacie, bo moj maz jest onanista a ja zrozumilam, ze to nie moja wina a w dodatku slubowalam wiernosc malzenska i sobie teraz poczekam az mi poped minie.
            • 3bromba Re: jestem w szoku 22.01.15, 13:53
              No wyjście jest takie, że można próbować też o tym rozmawiać- terapeutka twierdzi, że mąż musi mieć świadomość, że moje potrzeby nie są zaspokajane (hmmm jakoś wierzyć mi się nie chce, że on nie ma tej świadomości). Tylko, że dla mnie to jest zajebisty problem JAK z nim o tym rozmawiać, żeby do niego dotarło i żeby nie czuł się przyparty do ściany i żeby to odniosło jakiś skutek. Jeszcze tego nie rozkminiłam. Oczywiście że najlepiej było by tę sferę załatwić z kimś innym i wydaje mi się, że u nas po prostu prędzej czy później do tego dojdzie, jeżeli próby pokojowego załatwienia tematu nie wypalą. Innego wyjścia nie widzę.
          • 3bromba Re: jestem w szoku 22.01.15, 13:43
            Hmm, no jako takiego źródła nie mam. Ale jestem też na forum dla onanistów ( jest wątek dla współuzależnionych) i tam wielu z nich pisze, że mają właśnie taki problem, że nawet jak dochodzi do kontaktu z kobietą to pojawia się impotencja. Oczywiście trzeba tu rozróżnić tych, którzy regularnie śpią z kobietą i przy okazji się masturbują, a tych, którzy sex z jakichś powodów odrzucają właśnie na rzecz masturbacji wspomaganej zazwyczaj pornografią. Chodzi o proporcje. U mojego na to wszystko pewnie nakładają się jeszcze fajki, alko, stres z firmą, brak ruchu, ale nie mam go zamiaru tłumaczyć. Jedno wiem, że do niego należy decyzja czy on chce z tym coś zrobić czy nie. Żadne wiercenie dziury w brzuchu, kontrolowanie, szpiegowanie, robienie awantur, że znów to robi niczego nie zmieniają. Trzeba to w sobie zwalczyć te zapędy (zajebiście trudne;) i zająć się sobą w oderwaniu od męża (tez zajebiście trudne). Co ciekawe, ja przy okazji "porządków" (mówiłam, że to trudne;) też znalazłam paczkę prezerwatyw. Prawdopodobnie mój mąż chce się sprawdzić czy to w 100% jest jego problem ( czy przy innej mu też nie stanie) czy jednak po 20 latach mogła mu się żona znudzić (co przyjmuję na klatę). Nie zamartwiam się tym jednak- to że JEMU się znudziłam, nie oznacza, że nikomu przy mnie nie stanie;). Może kiedyś się tak stanie, że stanie hehe:).
            • hello-kitty2 Re: jestem w szoku 22.01.15, 13:56
              3bromba napisała:

              > Hmm, no jako takiego źródła nie mam. Ale jestem też na forum dla onanistów ( j
              > est wątek dla współuzależnionych) i tam wielu z nich pisze, że mają właśnie tak
              > i problem, że nawet jak dochodzi do kontaktu z kobietą to pojawia się impotencj
              > a. Oczywiście trzeba tu rozróżnić tych, którzy regularnie śpią z kobietą i przy
              > okazji się masturbują, a tych, którzy sex z jakichś powodów odrzucają właśnie
              > na rzecz masturbacji wspomaganej zazwyczaj pornografią. Chodzi o proporcje. U m
              > ojego na to wszystko pewnie nakładają się jeszcze fajki, alko, stres z firmą, b
              > rak ruchu, ale nie mam go zamiaru tłumaczyć. Jedno wiem, że do niego należy dec
              > yzja czy on chce z tym coś zrobić czy nie. Żadne wiercenie dziury w brzuchu, ko
              > ntrolowanie, szpiegowanie, robienie awantur, że znów to robi niczego nie zmieni
              > ają. Trzeba to w sobie zwalczyć te zapędy (zajebiście trudne;) i zająć się sobą
              > w oderwaniu od męża (tez zajebiście trudne). Co ciekawe, ja przy okazji "porzą
              > dków" (mówiłam, że to trudne;) też znalazłam paczkę prezerwatyw. Prawdopodobnie
              > mój mąż chce się sprawdzić czy to w 100% jest jego problem ( czy przy innej mu
              > też nie stanie) czy jednak po 20 latach mogła mu się żona znudzić (co przyjmuj
              > ę na klatę). Nie zamartwiam się tym jednak- to że JEMU się znudziłam, nie oznac
              > za, że nikomu przy mnie nie stanie;). Może kiedyś się tak stanie, że stanie heh
              > e:).

              Dzieki za wyjasnienia. To jest takie forum onanistow na gazecie? ;) A mozesz wrzucic linka do tego watku? Chetnie poczytam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka