Dodaj do ulubionych

kościól a seks

24.05.15, 19:42
a kiedy facet chodzi częściej do kościoła(raz w tygodniu) niż uprawia seks z partnerką to powód do obawy ?
kilka lat wcześniej w ogóle nie chodził ale za to często się bzykał czyli wychodzi na to ze to wina kościoła ?

przepraszam wszystkich głęboko wierzących jeśli swoim wpisem kogokolwiek uraziłam
Obserwuj wątek
    • zawle Re: kościól a seks 24.05.15, 21:17
      moe się modli o wiecej seksu?
      • hello-kitty2 Re: kościól a seks 24.05.15, 21:54
        Moze ma tam jaka kochanke? ;-)

        A na powaznie czy to 'wina' kosciola to pewnie zalezy jaki status pana? Czy pan jest mezem? Bo jak nie, to sie przeciez na legalu nie pobzyka.
        • kag73 Re: kościól a seks 25.05.15, 00:09
          No wlasnie. A sam do tego kosciola chodzi? Bo moze to sie tylko tak nazywa a tak naprawde w tym czasie gdzie inedziej bywa?
      • druginudziarz Re: kościól a seks 27.05.15, 18:45
        zawle napisała:

        > moe się modli o wiecej seksu?

        Modli się o erekcję, więc wszystko w porządku :D
    • jesod A kiedy... 24.05.15, 23:03
      bosa_stokrotka napisała:
      > a kiedy facet chodzi częściej do kościoła(raz w tygodniu) niż uprawia seks z p
      > artnerką to powód do obawy ?

      Może... Duch zwyciężył nad Ciałem? Nie w sensie walki, ale... mocy.

      bosa_stokrotka napisała:
      > przepraszam wszystkich głęboko wierzących jeśli swoim wpisem kogokolwiek uraził
      > am

      Fakt - głupie to zestawienie, jako problem. Asceza... to już nie te czasy. Tym bardziej, że sam akt seksualny bywa nawet postrzegany jako zjednoczenie z Bogiem. Wszystko da się pogodzić.
    • zombi135 Re: kościól a seks 25.05.15, 07:52
      kościoła raczej nie, znaczy nie bezpośrednio, choć jednak można go z tym połączyć, w kościele nie zawsze jest miejsce siedzące, stanie, klęczenie, bolą kolana czasem i plecy i jak to myśleć o seksie...
      A na poważnie, może trzeba podgrzać atmosferę w sypialni, może ma jakiś kłopot, stres. Może lepiej zapytać go wprost, chyba że liczysz na to że jest na tym forum i ci sam odpowie.
      • urszula.slo Re: kościól a seks 25.05.15, 12:32
        To na pewno nie wina kościoła, bo w końcu to człowiek (także głęboko wierzący człowiek) sam decyduje o swoim życiu.
        Jeżeli do kościoła chodzi raz w tygodniu, a bzykają się raz na 8 dni, to sprawa wcale nie jest zła. :) Można też bzykać się radziej, a czerpać z tego przyjemność (po obu stronach), wiąc sama zmiana częstotliwości o niczyn nie świadczy.
        A może facet odkrył inny wymiar życia, czuje, że w życiu nie tylko seks się liczy (też, ale nie tylko, przynajmniej nie jego częstotliwość), wobec żony nadal jest ok, kocha, nie zdradza i nic w tym sensie, a w życiu na ogół jest szczęśliwszy niż był dotąd (dzięki na nowo odkrytemu wymiarowi), to niema co narzekać, tylko się cieszyć. No i oczywiście, żona będzie musiała trochę popracować nad sobą, w przeciwnym przypadku czeka ją prawdziwa męka.
        A może rzeczywiście mu odbiło i w seksie (cielesności jako takiej) zaczął widzieć igrzysko szatańskie ...
        • potwor_z_piccadilly Re: kościól a seks 25.05.15, 17:56
          urszula.slo napisała:

          > A może facet odkrył inny wymiar życia, czuje, że w życiu nie tylko seks się lic
          > zy (też, ale nie tylko, przynajmniej nie jego częstotliwość

          Raczej trudno jest odkryć coś wzniosłego pustą głową.
          Wyjaśniam.
          Kiedyś było w użyciu przysłowie takie:
          "jak bida, to do Żyda, jak trwoga, to do Boga".
          Czytaj, że jak pusta kieszeń i brak pomysłu na jej zapełnienie, to w te dyrdy do banku.
          Natomiast jeśli brak pomysłów na życie, na uatrakcyjnianie tego życia, czyli pusta głowa, to do kościoła. Oni tam mają metody, którymi zapełnią puste głowy odpowiednią treścią i tym samym, zagubionym owieczkom nowe cele życiowe wytyczą. Po to od tysięcy lat istnieją i jak dotąd, biznes się kręci całkiem nieźle.

          • urszula.slo Re: kościól a seks 29.05.15, 10:59
            Masz rację, w 99% tak jest. Kiedyś myślałam, że w 100%, ale od paru lat znam "praktykujących" ludzi, którzy zarazem są intelektualistami, piszą książki, mają żony/mężów, seks (z nimi właśnie), dzieci, pracę i pełne pomysłów głowy. Do tego także krytyczny - kiedy trzeba - stosunek wobec Kościoła.
            Wyjątki się jednak zdarzają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka