urquhart
10.10.15, 22:26
W temacie jak szukać kompromisu pomiędzy sprzecznymi potrzebami własnymi, związku a potrzebami rodzicielstwa czyli w temacie pytania Kitty o "matkę idealną" parę podsumowań o modelu francuskim w konfrontacji do innych krajów, który jest jest o tyle skuteczny że nie kończy się spadkiem dzietności.
stylzycia.newsweek.pl/wychowaj-dziecko-po-francusku,51237,1,1.html
We Francji życie zawodowe i prywatne rodziców jest co najmniej równie ważne jak potrzeby dziecka. Świeżo upieczeni rodzice nie rezygnują z wieczornych wyjść ani z wakacji. Ufają też publicznym instytucjom, dlatego nie wahają się zostawiać maluchów na cały dzień w żłobkach, przedszkolach i świetlicach. (...) Francuzi dzieci nie uwielbiają – oni je lubią, a ich pojawienie się uważają za naturalną część życia, a nie rewolucję. (...) W Polsce czy we Włoszech, gdzie przyjście na świat dziecka najczęściej oznacza całkowitą zmianę stylu życia, kilkuletnią przerwę w karierze, podróżach i życiu towarzyskim, przyrost naturalny należy do najniższych w Europie. – Jeśli chcemy dziecko wychować perfekcyjnie i zaspokoić wszystkie jego potrzeby, najczęściej możemy mieć tylko jedno – tłumaczy psycholog Caroline Thompson. To z powodu podejścia do dziecka jak do wielkiej inwestycji mamy ich coraz mniej.