21.05.17, 11:25
Zainspirowana sasiednim watkiem wstawiam wywiad z portalu mamadu.pl. Do przemyslen :-)

"Drodzy mężczyźni, jeśli nie pragniemy seksu, to nie dlatego, że mamy małe libido, tylko dlatego, że jesteście w łóżku słabi, nie pomagacie nam w domu, nie czujemy się dla was ważne"

Tak napisała do mnie Aleksandra. I jeszcze: „Rozmawiając o braku seksu w małżeństwie tylko z mężczyzną, pogłębiasz stereotypy. Dlaczego dajemy głos Maćkowi, który opowiada, że żona się roztyła, że zajmowała się dziećmi, w łóżku się nie starała? Dlaczego nie porozmawiasz z kobietą? Większość moich koleżanek w stabilnych związkach uprawia seks średnio raz na miesiąc, często po drinku. Nasi mężowie nie wiedzą, że pijemy, żeby się z nimi bzykać, myślimy o innych facetach. Patrzymy w sufit licząc: raz, dwa, trzy. Kiedy on wreszcie skończy."

Katarzyna Troszczyńska: Naprawdę liczysz raz, dwa, trzy, kiedy on wreszcie skończy?

Aleksandra: Czasami tak. Albo piję wino, żeby móc się kochać z mężem w sobotę.

Dlaczego tak jest?

Z różnych powodów. Jeśli mnie zapytasz czy mąż mnie nie pociąga, nie mogę powiedzieć po prostu: „nie". Ale on nie stara się w łóżku. I nie daje mi miliona rzeczy w codziennym życiu. Kiedyś jeszcze seks był narzędziem do tego, żeby go zdobywać. To były jedyne momenty, kiedy byliśmy blisko. Tak go oswajałam zanim urodziła się nasze córka. Teraz już mi się nie chce. Myślę: dlaczego mam się starać?

Na początku nie było namiętności?

Chyba była. Tak jak w każdym związku. Ale to co pamiętam najbardziej to przytulanie. I jego czułość. Wiele SMS– ów. „Pragnę, tęsknię". Kiedy czujesz się tak ważna, po prostu pragniesz seksu. Pamiętam naszą pierwszą noc. Kochaliśmy się osiem godzin. Potem nieraz o tym myślałam. Dlaczego facet potrafi najpierw kochać cię osiem godzin, kłaść ci głowę na brzuchu, pieścić twoje piersi, robić ci dobrze ustami przez godzinę, a potem to wszystko mija. Chce cię bzyknąć na stole w kuchni, przez dziesięć minut. Albo w łóżku. Chwila i do widzenia.

Chwila?

On wraca zmęczony z pracy, jemy kolacje. Potem zmywam naczynia. Podchodzi do mnie i mówi: „Pragnę Cię". Kochamy się szybko i krótko. Ok, to jest w porządku. Pod warunkiem, że to nie jest jedyna forma współżycia. A u nas powoli, powoli się stawała.

Jakie on popełnia błędy?

Podobne do błędów wielu facetów – dużo rozmawiam o tym z przyjaciółkami, mężatkami. Mam poczucie, że dzielimy się na trzy grupy. Pierwsza: uprawia z mężem fajny seks, ale – statystycznie– dwa, maks trzy razy w tygodniu. Nie ma obłędu, jest fajnie. To wydaje mi się w porządku, jestem dojrzała, wiem, że za stabilizację płaci się cenę. Ta cena to brak haju. Druga to kobiety, które pragną męża, kochają go, a jeśli nie chcą tego seksu, to dlatego, ze trudno się otworzyć wieczorem, zapomnieć o problemach. Trzecia to frustratki. Związki, gdzie namiętność po prostu zdechła. To, tak jak w przypadku Macieja, Twojego bohatera. Umarło. Latami można żyć w takich „sennych" związkach. Moja przyjaciółka, mężatka mówi nawet. „Czuję się, jak w skafandrze".

Nie generalizujesz? Znam mężatki, które mają dobry seks.

Wspaniale. Mieszczą się w tej pierwszej opisywanej przeze mnie grupie. Ja ich prawie nie znam. Myślę, że często dostosowujemy się do rzeczywistości. Udajemy same przed sobą, że coś jest dobre, że nam pasuje. Jedna moja znajoma też opowiada, że ma fajny seks z mężem, a potem zaraz mówi, że szuka adoracji na zewnątrz, bo mąż nie sprawia, że czuje się kobieca. To ma dobry seks z mężem czy nie ma? Bo nie wierzę, że kobieta, której jest dobrze w łóżku może czuć się niekobieca.

Opowiedz mi o błędach twojego męża.

Błędach w łóżku czy poza nim?

Zacznijmy od błędów w łóżku.

Mój partner piętnaście lat temu odkrył, jak zrobić mi dobrze. Wspaniale. Tylko teraz wyobraź sobie, że robi to podobnie przez 365 w roku razy 15 lat. Nie twierdzę, że jestem idealna. Nie jestem. Ale próbuję. A przynajmniej próbowałam. Wyjazdy, kolacje z szampanem, seks w samochodzie. Mój mąż lubi szybki i mocny seks. Ja zupełnie inny. W pewnym momencie odkryłam, że kochamy się tylko tak, jak chce on. Że to ja się mam dostosować. Gdy już się stara, robi to mniej więcej tak – pięć minut całowania, chwila pieszczenia piersi i już powinnam być gotowa. Dla mnie to słabe.

Rozmawialiście?

Milion razy. Milion razy tłumaczyłam: „Proszę, przytulaj mnie, to dla mnie ważne. Nie wsadzaj mi rękę w bluzkę i nie ugniataj mi piersi tylko pograj ze mną. Prowokuj mnie. Albo okazuj mi czułość, bo ja nie jestem maszyną. Nie mogę słuchać, jak krzyczysz, że nie zapłaciłam rachunku, a potem czuć się podniecona, bo właśnie włożyłeś mi rękę w stanik.

Ja mu zawsze mówię, że dla kobiety gra wstępna trwa cały dzień. Nie można oczekiwać, że ona będzie go pragnąć, jeśli on cały dzień nie zwracał na nią uwagi.

Jak Twój mąż reaguje, gdy mu o tym mówisz?

To zależy od tego jaką ma sytuację w pracy, w jakim jest nastroju. Albo: „Boże, przestań narzekać, zawsze się czepiasz". Albo: „Poprawię się, zmienię". Tylko, że on się nie zmienia.

[...]

Dlaczego uważasz, że ten temat dotyka wszystkich osób w stałych związkach?

Dotyka większości. Zróbmy taki test. Niech kobiety w stałych – długoletnich – związkach odpowiedzą na pytanie: „Kiedy ostatnio czułaś, że kogoś naprawdę pożądasz?? Że marzysz o seksie z nim?" Kiedy ostatnio naprawdę pragnęłaś? Albo czułaś się spełniona? Czy twój seks jest obłędny czy po prostu przeciętny"

Jak byś sama odpowiedziała na te pytania?

Jest mi przykro, bo kocham mojego męża na swój sposób. Jest dla mnie ważny, jest moją rodziną. Nie wiem czy to rozumiesz. Kocha go moja dusza, a ciało nie. Czasem myślę o zdradzie, ale nie chcę. Nie wyobrażam sobie tego, że mogłabym żyć w kłamstwie. W gruncie rzeczy bardzo gardzę ludźmi, którzy zdradzają. W efekcie więc jestem zamrożona. Ale moje koleżanki nie są. Też siedzą na czatach, na portalach społecznościowych. Też uprawiają wirtualny seks, też kochają się w kolegach z pracy i marzą o innym życiu. Znam jeden związek, gdzie ludzie – chyba nigdy się nie zdradzili. Mało. W większości nie znamy swoich tajemnic.

Myślisz, że mąż Cię zdradza?

Bardzo długo myślałam, że nie. Uważałam, że jest jednym z tych wiernych, wspaniałych facetów. Dopóki nie odkryłam jego korespondencji z jakimiś kobietami na Facebooku. Oczywiście, on mówił, że to nic. Ale, kiedy w związku dochodzi do swego rodzaju zdrady, coś pęka. Nie mam dowodu, że on uprawiał z kimś innym seks. Ale poświęcił swoją energię, by pisać z kimś innym.

Ty jej nie poświęciłaś?

Nie. Założyłam rodzinę, wierzę w wierność. W zobowiązania. W to, że ludzie są w stanie pewne rzeczy przetrwać.

Co jeszcze zabija pożądanie?

Jego praca, wiecznie praca. Najważniejsza. Którą przynosi do domu i tym swoim nieprzytomnym wzrokiem mówi: „Nie teraz, nie mogę, nie mogę". Ale mam przyjaciółkę, której pożądanie zabiło to, że on nie ma pracy. Że leży w domu, marudzi, i ma wiecznego focha na świat. Trudno powiedzieć dlaczego przestajemy pragnąć faceta, ale wkurza mnie, że się mówi, że kobiety mają mały temperament, że nie pragną seksu, bo biorę pigułki, że żyją dziećmi. Jasne, żyją. Ja też żyłam. Wiesz dlaczego? Bo mojemu mężowi nie chciało się nawet umyć zębów przed wieczorem. Nazywał to: „Zasypiam w opakowaniu". Albo depilacja. Dlaczego my mamy się całe ogolić, a on ma owłosioną klatkę piersiową, a podczas seksu oralnego połykam jego włosy. Albo: dlaczego on utył, a ja mam być szczupła? Bolą mnie stereotypy.

Z tą pigułką to chyba prawda. Dużo kobiet mi o tym ostatnio mówiło.

Proszę Cię, daj spokój. Spotkaj kobietę szczęśliwie zakochaną, której przeszkadzają pigułki antykoncepcyjne w uprawianiu seksu.
Obserwuj wątek
    • mabelle2000 Re: Szansa 21.05.17, 11:27
      Co zrobisz z tym dalej?

      Będę wegetować tak udając sama przed sobą, że jest ok. Mam pięcioletnią córkę, którą bardzo oboje kochamy. Mój mąż jest świetnym ojcem. Mam wrażenie, że wiele „zamrożonych" mężatek udaje, że wszystko jest okej. I w jakimś sensie jest – bo my się nie kłócimy często, nie niszczymy się, jesteśmy sprawnym organizmem. Czasem zadaje sobie pytanie: czy mam prawo rozbijać rodzinę, tylko dlatego, że nie jestem zadowolona z seksu.

      Możecie skorzystać z pomocy specjalisty….

      Który sprawi, że zacznę męża znów pożądać? Może. Ale prawda jest taka, że przekierowałam swoją energię na inne rzeczy – córkę, sport, przyjaciółki, pracę.

      Czasem mam wrażenie, że robimy z mężem wszystko, żeby się nie dotykać. Albo nie robimy nic, żeby się dotykać.

      A gdybyś miała powiedzieć mężczyznom, co muszą zrobić, żeby jego kobieta chciała seksu?

      Spraw, żebym nie straciła do Ciebie zaufania. Spraw, żebym poczuła się bezpiecznie. Nie uwodź innych kobiet na Facebooku, nie mów jej, że inne kobiety są seksowne, nie chcemy o tym słuchać, dbaj o nią cały dzień, i dbaj też o siebie.
      • sabat3 Re: Szansa 21.05.17, 13:44
        Pytanie - czy czyjs opis rzeczywistosci jest tozsamy z rzeczywistoscia?
        • mabelle2000 Re: Szansa 21.05.17, 14:16
          sabat3 napisał:

          > Pytanie - czy czyjs opis rzeczywistosci jest tozsamy z rzeczywistoscia?

          Jak chcesz sie dowiedziec co mysli druga strona barykady, to sluchaj tego co mowi, co czuje. Jak nie chcesz, bo i tak wiesz lepiej, to nie sluchaj. Przymusu nie ma.
          • sabat3 Re: Szansa 21.05.17, 14:25
            mabelle2000 napisała:
            > Jak chcesz sie dowiedziec co mysli druga strona barykady, to sluchaj tego co mo
            > wi, co czuje. Jak nie chcesz, bo i tak wiesz lepiej, to nie sluchaj. Przymusu n
            > ie ma.

            Ale ja wiem co mysli i czuje strona kobieca. Tylko ze ani jedna ani druga strona nie musi poprawnie identyfikowac przyczyn swojego myslenia. Ludzie generalnie nie wiedza zbyt wiele o samych sobie.
            Skonfrontuj to sobie z prawda braci samcow. Rzeczywistosc robi sie z miejsca niespojna.
            Najwieksza slaboscia narracji przedstawionej w artykule jest to, ze zdecydowana wiekszosc mezczyzn musialaby byc strasznie chujowa w przekrojowej ocenie cech i atrybutow (prawie brak udanych malzenstw, powszechnosc niedomogow). Tymczasem w odpowiednio duzej populacji praktycznie zawsze mamy rozklad normalny.
            Odpowiedzialny jest prawdopodobnie rozjazd oczekiwan.
            Przeciez w druga strone ocena moze byc analogiczna. Jest cholernie malo kobiet dobrych w lozku (spojnych pod tym katem z meskimi oczekiwaniami).
            • mabelle2000 Re: Szansa 21.05.17, 14:50
              sabat3 napisał:

              > Ale ja wiem co mysli i czuje strona kobieca.

              Wiesz co mysli i co czuje strona kobieca, i nie umiesz przekuc tego na swoj sukces? No to kiepsko.

              Tylko ze ani jedna ani druga stron
              > a nie musi poprawnie identyfikowac przyczyn swojego myslenia. Ludzie generalnie
              > nie wiedza zbyt wiele o samych sobie.
              > Skonfrontuj to sobie z prawda braci samcow. Rzeczywistosc robi sie z miejsca ni
              > espojna.

              To nie rzeczywistosc robi sie niespojna, to zle jest nastawienie ludzi w zwiazku. Im para staje sie sobie blizsza tym paradoksalnie wiecej konfliktow sie miedzy nimi ujawnia. I niestety oboje nie potrafia przyjac prawdy, ze chociaz konflikty te sprawiaja bol, to sa one dla nich szansa na jeszcze wieksze zblizenie.
              Bledne zalozenie, ze zwiazek uplynie gladko i bez tarc powoduje, ze sa rozczarowani malzenstwem, ze sa nieszczesliwi.

              > Najwieksza slaboscia narracji przedstawionej w artykule jest to, ze zdecydowana
              > wiekszosc mezczyzn musialaby byc strasznie chujowa w przekrojowej ocenie cech
              > i atrybutow (prawie brak udanych malzenstw, powszechnosc niedomogow). Tymczasem
              > w odpowiednio duzej populacji praktycznie zawsze mamy rozklad normalny.
              > Odpowiedzialny jest prawdopodobnie rozjazd oczekiwan.

              Tu masz relacje jednej strony. Jak znajde ten drugi artykul pisany z meskiej strony- to tez wrzuce. Ale zapewniam Cie, ze meska relacja niewiele rozni sie od kobiecej.

              > Przeciez w druga strone ocena moze byc analogiczna.

              I jest. Zauwaz, ze ja nie tajmuje sie wina, szukam mozliwosci zazegnania konfliktu.

              Jest cholernie malo kobiet
              > dobrych w lozku (spojnych pod tym katem z meskimi oczekiwaniami).

              Swietnie ze zdradzasz sie ze swoja ignorancja:-)Siedziec tyle lat na forum i jeszcze stekac, ze kobiety maja inna seksualnosc niz mezczyzni, to doslownie zenada. Zaden dobry kochanek nie patrzy na roznice miedzy kobietami i mezczyznami jak na problem. Ich sila i madroscia jest, ze dostrzegli w tym szanse.
              • sabat3 Re: Szansa 21.05.17, 15:07
                mabelle2000 napisała:
                > Wiesz co mysli i co czuje strona kobieca, i nie umiesz przekuc tego na swoj suk
                > ces? No to kiepsko.

                Biorac pod uwage to, jak malo mam do zaoferowania jako mezczyzna w stosunku do tego, czego oczekuja kobiety, osiagnalem ogromny sukces nawiazujac erotyczna i emocjonalna relacje pozamalzenska. W malzenstwie moj sukces bylby niemozliwy, ze wzgledu na czynniki obiektywne (moje slabosci z bliska i na co dzien bylyby wygaszajace).

                > To nie rzeczywistosc robi sie niespojna, to zle jest nastawienie ludzi w zwiazk
                > u. Im para staje sie sobie blizsza tym paradoksalnie wiecej konfliktow sie mied
                > zy nimi ujawnia. I niestety oboje nie potrafia przyjac prawdy, ze chociaz konfl
                > ikty te sprawiaja bol, to sa one dla nich szansa na jeszcze wieksze zblizenie.
                > Bledne zalozenie, ze zwiazek uplynie gladko i bez tarc powoduje, ze sa rozczaro
                > wani malzenstwem, ze sa nieszczesliwi.

                Konflikty sa generowane przez niemoznosc spelnienia wlasnych oczekiwan.

                > Tu masz relacje jednej strony. Jak znajde ten drugi artykul pisany z meskiej st
                > rony- to tez wrzuce. Ale zapewniam Cie, ze meska relacja niewiele rozni sie od
                > kobiecej.

                Ok. To nawet znam lepiej ;)

                > I jest. Zauwaz, ze ja nie tajmuje sie wina, szukam mozliwosci zazegnania konfli
                > ktu.

                Doprawdy? Jestes jedna z najbardziej konfliktowych osob na jakie sie natknalem i chcesz je rozwiazywac? Szewc bez butow chodzi? :)

                > Swietnie ze zdradzasz sie ze swoja ignorancja:-)Siedziec tyle lat na forum i je
                > szcze stekac, ze kobiety maja inna seksualnosc niz mezczyzni, to doslownie zena
                > da. Zaden dobry kochanek nie patrzy na roznice miedzy kobietami i mezczyznami j
                > ak na problem. Ich sila i madroscia jest, ze dostrzegli w tym szanse.

                To ty jestes ignorantka, gdy przypisujesz mi zgeneralizowany meski punkt widzenia. To ze go przedstawilem, nie oznacza ze sie z tym zgadzam.
                • mabelle2000 Re: Szansa 21.05.17, 15:28
                  sabat3 napisał:

                  > Biorac pod uwage to, jak malo mam do zaoferowania jako mezczyzna w stosunku do
                  > tego, czego oczekuja kobiety, osiagnalem ogromny sukces nawiazujac erotyczna i
                  > emocjonalna relacje pozamalzenska. W malzenstwie moj sukces bylby niemozliwy, z
                  > e wzgledu na czynniki obiektywne (moje slabosci z bliska i na co dzien bylyby w
                  > ygaszajace).

                  No to ciesz sie, ze jakas Ci dala, co mam Ci powiedziec, skoro na sukces w malzenstwie Cie nie stac.

                  > Konflikty sa generowane przez niemoznosc spelnienia wlasnych oczekiwan.

                  Jak ktos ma tylko oczekiwania, to rzeczywiscie jego zwiazek padnie predzej czy pozniej.

                  > Doprawdy? Jestes jedna z najbardziej konfliktowych osob na jakie sie natknalem
                  > i chcesz je rozwiazywac? Szewc bez butow chodzi? :)

                  Bez butow to bym chodzila gdybym nie miala bliskich relacji z innymi ludzmi. Niewazne zreszta. Obrazanie mnie w niczym Ci nie pomoze. Mozesz tupac nogami w rozzaleniu, ze te baby sa jakies inne, a i tak nie sprawi to, ze przestaniesz byc tchorzem i ze przyjmiesz inny punkt widzenia niz swoj wlasny.

                  > To ty jestes ignorantka, gdy przypisujesz mi zgeneralizowany meski punkt widzen
                  > ia. To ze go przedstawilem, nie oznacza ze sie z tym zgadzam.

                  No to skoro sie nie zgadzasz, a kobieca seksualnosc nie przystaje do meskiej, to znaczy, ze instytucja kiepskich kochankow bedzie sie miewac swietnie jeszcze dlugo. Babka z artykulu moze miec wiec duzo racji.
                  • lybbla Re: Szansa 21.05.17, 16:02
                    mabelle2000 napisała:


                    > No to skoro sie nie zgadzasz, a kobieca seksualnosc nie przystaje do meskiej, t
                    > o znaczy, ze instytucja kiepskich kochankow bedzie sie miewac swietnie jeszcze
                    > dlugo. Babka z artykulu moze miec wiec duzo racji.

                    Ma dużo racji: oboje są kiepscy w seksie.
                    • mabelle2000 Re: Szansa 21.05.17, 16:11
                      lybbla napisał:

                      > Ma dużo racji: oboje są kiepscy w seksie.

                      Tak Lybbla, oboje sa kiepscy w seksie, jemu wystarczy dziesiec minut, a ona mu na to pozwala. Do dupy z nimi, cieniasy. Winni oboje, nic z nich nie bedzie. Teraz mozesz odtrabic swoja wyzszosc. Dyskusja skonczona.
                      • lybbla Re: Szansa 21.05.17, 16:25
                        mabelle2000 napisała:

                        > Tak Lybbla, oboje sa kiepscy w seksie, jemu wystarczy dziesiec minut, a ona mu
                        > na to pozwala. Do dupy z nimi, cieniasy. Winni oboje, nic z nich nie bedzie. Te
                        > raz mozesz odtrabic swoja wyzszosc. Dyskusja skonczona.

                        Ja nie powiedziałem, że nic z nich nie będzie. Wprost przeciwnie: będzie, będzie.
                        Szczególnie z niej będzie, będzie.

                        Sugeruję, że napaloną kobietę bzyka się dniami i nocami sporadycznie godzinami. Natomiast nienapalonej kobiety się nie bzyka wcale, wtedy nawet 10 minut
                        to dużo, szybko chce się o tym zapomnieć.
                        • mabelle2000 Re: Szansa 21.05.17, 16:40
                          lybbla napisal

                          > Sugeruję, że napaloną kobietę bzyka się dniami i nocami sporadycznie godzinami
                          > . Natomiast nienapalonej kobiety się nie bzyka wcale, wtedy nawet 10 minut
                          > to dużo, szybko chce się o tym zapomnieć.

                          A widzisz zwiazek miedzy napaleniem kobiety, a swoim stosunkiem do niej, rowniez tym jakim jestes kochankiem? Czy naiwnie myslisz, ze takie co lubia sie ruchac i nic im w tym nie przeszkadza, to specjalna, rzadka rasa?
                          • prosty_facet Re: Szansa 22.05.17, 00:15
                            mabelle2000 napisała:

                            > Czy naiwnie myslisz, ze takie co lubia sie rucha
                            > c i nic im w tym nie przeszkadza, to specjalna, rzadka rasa?

                            Ja naiwnie tak myślę - to specjalna i rzadka rasa.
                            Spotkałem 1 przez ponad 40 lat życia.
                            Teraz już nawet nie szukam za bardzo, bo po co się męczyć ?
                            • aandzia43 Re: Szansa 22.05.17, 00:23
                              prosty_facet napisał:

                              > mabelle2000 napisała:
                              >
                              > > Czy naiwnie myslisz, ze takie co lubia sie rucha
                              > > c i nic im w tym nie przeszkadza, to specjalna, rzadka rasa?
                              >
                              > Ja naiwnie tak myślę - to specjalna i rzadka rasa.
                              > Spotkałem 1 przez ponad 40 lat życia.
                              > Teraz już nawet nie szukam za bardzo, bo po co się męczyć ?
                              >

                              A w jakim sensie nic im nie przeszkadza? Bo na krótką metę jak jest ogień to faktycznie nic nie przeszkadza. Albo na dłuższą ale z rzadka i z doskoku.
                              • prosty_facet Re: Szansa 22.05.17, 00:56
                                aandzia43 napisała:

                                > A w jakim sensie nic im nie przeszkadza?

                                Nie przeszkadza im, że przez cały dzień facet nie wysłał przysłowiowego SMS-a jak był w pracy ;-)
                • hello-kitty2 Re: Szansa 21.05.17, 15:29
                  sabat3 napisał:

                  > Doprawdy? Jestes jedna z najbardziej konfliktowych osob na jakie sie natknalem
                  > i chcesz je rozwiazywac? Szewc bez butow chodzi? :)

                  Konfliktowa? W ogole nie uwazam jej za konfliktowa. Przeciez ona opowiada sie za calkowitym brakiem agresji, przemocy, za braniem odpowiedzialnosci na siebie, malo tego utrzymuje pozytywne relacje z eksem mimo, ze to ona wystapila o rozwod, ej gdzie tu konfliktowosc??? Chyba o malzonce zapomniales ;)
                  • sabat3 Re: Szansa 21.05.17, 15:49
                    hello-kitty2 napisała:
                    > Konfliktowa? W ogole nie uwazam jej za konfliktowa.

                    I to sprawia, ze tak wlasnie jest?
                    Ja ja postrzegam jako zawistna, zlosliwa, uparta i msciwa babe I taka zawzieta w sobie, dlugo pielegnujaca zlosc. Znam takie osoby, to jedne z najtrudniejszych charakterow. Jeszcze nie TBiS, bo ta sobie pozwalala na otwarte jazdy z agresja, inny styl. Ale u podstaw - podobnie. Wspolczuje chlopu, ktory pisalby sie na dlugi zwiazek z taka zlosnica.

                    Przeciez ona opowiada sie z
                    > a calkowitym brakiem agresji, przemocy, za braniem odpowiedzialnosci na siebie,
                    > malo tego utrzymuje pozytywne relacje z eksem mimo, ze to ona wystapila o rozw
                    > od, ej gdzie tu konfliktowosc???

                    Glosi jedno, ale tu, na forum robi drugie. Cos jak Islam, ktory jest religia pokoju ;)

                    Chyba o malzonce zapomniales ;)
                    >

                    Ona to duzo mniejszy kaliber niz Mabelle.
                    • mabelle2000 Re: Szansa 21.05.17, 17:29
                      sabat3 napisał:

                      > Ja ja postrzegam jako zawistna, zlosliwa, uparta i msciwa babe I taka zawzieta
                      > w sobie, dlugo pielegnujaca zlosc. Znam takie osoby, to jedne z najtrudniejszy
                      > ch charakterow.

                      :-D
                      Ten ksiadz ktorego kazan slucham mowi " kto ma przyjaciol - musi miec i wrogow". Wiec skoro w Tobie takie strrrraszne uczucia budze, to znaczy, ze jest dobrze.

                      > Glosi jedno, ale tu, na forum robi drugie. Cos jak Islam, ktory jest religia po
                      > koju ;)

                      Ale masz pretensje, ze nie lize wirtualnym bytom dupy, czy o co? A moze o to, ze Ci nie wspolczuje, nie glaszcze po glowce, nie uzalam sie nad Twoja niedola ? :-)

                      > Ona to duzo mniejszy kaliber niz Mabelle.

                      Tym bardziej sie dziwie, ze nie inwestujesz w swoje malzenstwo.
                      • ninek04 Re: Szansa 21.05.17, 17:55
                        mabelle 2000 napisała
                        >Tym bardziej sie dziwie, ze nie inwestujesz w swoje malzenstwo.<

                        A w swoje czemu nie inwestowałaś?Dysponując tak dogłębną wiedzą i samośwuadomością? Bo teraz wypisujesz elaboraty, służąc radami( i oferując tantryczne rytuały) jak wzniecić namiętność w związku, w którym seksu nie ma od trzech lat - czegoś nie zauważyłas, albo coś pominęłaś? Bo wiesz, Twoje rady, jak nakręcać się w związku, mając samej związek na odległość, to trochę jednak oderwane od rzeczywistości, musisz przyznać.
                    • hello-kitty2 Re: Szansa 21.05.17, 22:45
                      sabat3 napisał:

                      > Glosi jedno, ale tu, na forum robi drugie. Cos jak Islam, ktory jest religia po
                      > koju ;)

                      A co Ty ja prywatnie znasz zeby takie rzeczy wypisywac?

                      Osobiscie mysle, ze sie 'mscisz', ze Cie nie glaska oj jaki to dobry duszek forum, jakie ladne opowiadanko napisal, bla bla bla, tak samo jak Ninek 'mscila sie' na Proteinowym, ze nie odpowiedzial pozytywnie na jej podrygi wszechogarniajacego seksu. Prosty mechanizm.
                      • sabat3 Re: Szansa 21.05.17, 22:57
                        hello-kitty2 napisała:
                        > Osobiscie mysle, ze sie 'mscisz', ze Cie nie glaska oj jaki to dobry duszek for
                        > um, jakie ladne opowiadanko napisal, bla bla bla, tak samo jak Ninek 'mscila si
                        > e' na Proteinowym, ze nie odpowiedzial pozytywnie na jej podrygi wszechogarniaj
                        > acego seksu. Prosty mechanizm.

                        To jest polprawda (czyli cale klamstwo). Nie mam nic przeciwko ludziom, ktorzy sa mi obojetni, wiec gdyby po prostu nie glaskala lub zachowywala sie w sposob kulturalny, to odpowiedzialbym tym samym. Nie bede natomiast obojetny na chamskie ataki i rozmaite insynuacje z jej strony. Wielokrotnie wypowiadala sie wobec mnie i innych uzytkownikow w sposob jednoznacznie obrazliwy, mam podstawy by miec negatywna opinie o jej zachowaniach i charakterze.

                        Oczywiscie, ze nie znamy sie prywatnie, a moja opinia jest tylko opinia i nie musi miec jakiegokolwiek zwiazku z prawda.
                        • mabelle2000 Re: Szansa 21.05.17, 23:55
                          sabat3 napisał:

                          > To jest polprawda (czyli cale klamstwo). Nie mam nic przeciwko ludziom, ktorzy
                          > sa mi obojetni, wiec gdyby po prostu nie glaskala lub zachowywala sie w sposob
                          > kulturalny, to odpowiedzialbym tym samym. Nie bede natomiast obojetny na chamsk
                          > ie ataki i rozmaite insynuacje z jej strony. Wielokrotnie wypowiadala sie wobec
                          > mnie i innych uzytkownikow w sposob jednoznacznie obrazliwy, mam podstawy by m
                          > iec negatywna opinie o jej zachowaniach i charakterze.

                          A czy Ty czasem sie nie boisz, ze te insynuacje okaza sie prawda? No patrz, zawsze ktos chce skrzywdzic. A Ty przeciez taki dobry i szlachetny. Lubie jak wijesz sie jak glizda. Taki tchorzyk, ktory wrzeszczy, ze bija. Pijawka.

                          > Oczywiscie, ze nie znamy sie prywatnie, a moja opinia jest tylko opinia i nie m
                          > usi miec jakiegokolwiek zwiazku z prawda.

                          Mam nadzieje, ze Cie uspokoje jak napisze, ze nie pkanuje zadnego zwiazku z nikim:-) A gdyby byla sprawiedliwosc na tym swiecie, to seks powinien w pierwszej kolejnosci przypasc przeciez biednym Sabatom, ofiarom przemocowcow i innym szlachetnym i dobrym, a nie takiej wrednej pizdzie jak Mabelle, prawda?
                          • sabat3 Re: Szansa 22.05.17, 00:03
                            mabelle2000 napisała:
                            > Lubie jak wij
                            > esz sie jak glizda. Taki tchorzyk, ktory wrzeszczy, ze bija. Pijawka.

                            Nie bede dyskutowal z takim jezykiem. Trzymajmy jakis poziom na tym forum. Niewiele juz zostalo miejsc na sieci, gdzie mozna spokojnie pogadac, szanujmy to "dobro wspolne".
                            • mabelle2000 Re: Szansa 22.05.17, 00:12
                              sabat3 napisał:

                              > Nie bede dyskutowal z takim jezykiem. Trzymajmy jakis poziom na tym forum. Niew
                              > iele juz zostalo miejsc na sieci, gdzie mozna spokojnie pogadac, szanujmy to "d
                              > obro wspolne".

                              Wiec teraz cofnij sie w tym watku i popatrz sobie kto wyskoczyl pierwszy personalnie. Dobrze Ci to zrobi na Twoja skrzywdzona niewinnosc.


                              • sabat3 Re: Szansa 22.05.17, 00:26
                                mabelle2000 napisała:
                                > Wiec teraz cofnij sie w tym watku i popatrz sobie kto wyskoczyl pierwszy person
                                > alnie. Dobrze Ci to zrobi na Twoja skrzywdzona niewinnosc.

                                Na serio nie odrozniasz obrzucania inwektywami od wyrazania negatywnej opinii na czyjs temat? To komplikuje sprawe...
                                Poza tym zwarcia miedzy nami maja o wiele dluzszy rodowod niz ten watek - polecam sobie odpuscic, bo nic sobie z Twoich osobistych wycieczek nie robie. Tylko zasmiecamy kolejne watki niepotrzebnymi spieciami. Jesli masz nastroj na zwarcia, to polecam zakupic sobie worek bokserski.
                                • mabelle2000 Re: Szansa 22.05.17, 00:34
                                  sabat3 napisał:

                                  >, bo nic sobie z Twoich osobistych wycieczek nie robie. Tylko
                                  > zasmiecamy kolejne watki niepotrzebnymi spieciami.

                                  Gdybys sobie nie robil, to bys nie reagowal histerycznie na jakakolwiek wzmianke, ze ozieble zony nie biora sie z Ksiezyca:-)
                                  Dobranoc.


                                  • sabat3 Re: Szansa 22.05.17, 00:42
                                    mabelle2000 napisała:
                                    > Gdybys sobie nie robil, to bys nie reagowal histerycznie na jakakolwiek wzmiank
                                    > e, ze ozieble zony nie biora sie z Ksiezyca:-)
                                    > Dobranoc.

                                    Wole w tym zakresie wierzyc kobiecie, z ktora aktualnie sypiam, niz kobiecie, ktora mnie na oczy nie widziala i sobie gdyba zza siedmiu morz.
                                    Milych snow.
                          • lybbla Re: Szansa 22.05.17, 00:17
                            mabelle2000 napisała:

                            > sabat3 napisał:
                            >
                            > > To jest polprawda (czyli cale klamstwo). Nie mam nic przeciwko ludziom, k
                            > torzy
                            > > sa mi obojetni, wiec gdyby po prostu nie glaskala lub zachowywala sie w s
                            > posob
                            > > kulturalny, to odpowiedzialbym tym samym. Nie bede natomiast obojetny na
                            > chamsk
                            > > ie ataki i rozmaite insynuacje z jej strony.
                            >
                            > A czy Ty czasem sie nie boisz, ze te insynuacje okaza sie prawda? No patrz, zaw
                            > sze ktos chce skrzywdzic. A Ty przeciez taki dobry i szlachetny. Lubie jak wij
                            > esz sie jak glizda. Taki tchorzyk, ktory wrzeszczy, ze bija. Pijawka.

                            Z tych insynuacji to się całe forum śmieje. Jest dużo prostsze wytłumaczenie, które wszyscy widzą. ;)

                            Masz dziwne upodobania, ja nie lubię jak ludzie wiją się jak glizdy.
                            • mabelle2000 Re: Szansa 22.05.17, 00:25
                              lybbla napisał:

                              > Masz dziwne upodobania, ja nie lubię jak ludzie wiją się jak glizdy.

                              Bo Ty jestes Lybbla dobry i szlachetny, zwierzaczka nie zje, zony nie zdradza :-*
                              • lybbla Re: Szansa 22.05.17, 00:41
                                mabelle2000 napisała:

                                > lybbla napisał:
                                >
                                > > Masz dziwne upodobania, ja nie lubię jak ludzie wiją się jak glizdy.
                                >
                                > Bo Ty jestes Lybbla dobry i szlachetny, zwierzaczka nie zje, zony nie zdradza :
                                > -*

                                Projektujesz Ma belle :*
                          • ninek04 Re: Szansa 22.05.17, 05:50
                            mabelle 2000 napisała
                            >Lubie jak wijesz sie jak glizda. Taki tchorzyk, ktory wrzeszczy, ze bija. Pijawka.<

                            Masakra. Tym bardziej przykro czytać, że tyle jadu płynie z ust tej, którą ubogaca spotkanie z każdym bez wyjątku człowiekiem. Co z tego, że to wirtual, a nie real - po drugiej stronie też jest człowiek, żywy, prawdziwy i czujący. Można się nie lubić, nie rozumieć, nie zgadzać, ale i nie wylewać przy tym od razu wiadra pomyj i jadu, tak jak ty to robisz nie pierwszy raz zresztą.
                    • hello-kitty2 Re: Szansa 21.05.17, 22:56
                      sabat3 napisał:

                      >> Chyba o malzonce zapomniales ;)
                      > >
                      >
                      > Ona to duzo mniejszy kaliber niz Mabelle.

                      Wspolny kibel zobowiazuje ;)
                  • aandzia43 Re: Szansa 21.05.17, 17:43
                    hell
                    >
                    > Konfliktowa? W ogole nie uwazam jej za konfliktowa.

                    Żartujesz? ;-)

                    Przeciez ona opowiada sie z
                    > a calkowitym brakiem agresji, przemocy, za braniem odpowiedzialnosci na siebie,
                    > malo tego utrzymuje pozytywne relacje z eksem mimo, ze to ona wystapila o rozw
                    > od, ej gdzie tu konfliktowosc??? Chyba o malzonce zapomniales ;)
                    >

                    Oj Kicia, Kicia :-D
              • lybbla Re: Szansa 21.05.17, 15:45
                mabelle2000 napisała:


                > Swietnie ze zdradzasz sie ze swoja ignorancja:-)Siedziec tyle lat na forum i je
                > szcze stekac, ze kobiety maja inna seksualnosc niz mezczyzni, to doslownie zena
                > da. Zaden dobry kochanek nie patrzy na roznice miedzy kobietami i mezczyznami jak na problem. Ich sila i madroscia jest, ze dostrzegli w tym szanse.

                Ja nie bardzo mogę mówić o różnicach bo nie mam pojęcia co to jest kobieca seksualność, kobiety w swym podejściu do seksu są tak różne, że nic gorszego jak `jechać poprzednią kobietą'. Z męską seksualnością jest jeszcze gorzej bo jak tu się pisze o męskiej seksualności to ja nabieram pewności, że jestem kobietą.
                • mabelle2000 Re: Szansa 21.05.17, 16:05
                  lybbla napisał:

                  > Ja nie bardzo mogę mówić o różnicach bo nie mam pojęcia co to jest kobieca seks
                  > ualność, kobiety w swym podejściu do seksu są tak różne, że nic gorszego jak `j
                  > echać poprzednią kobietą'.

                  Ale przeciez akurat Ty to ciagle jedziesz poprzednia kobieta. Oralna masturbacja lechtaczki do znudzenia.

                  Z męską seksualnością jest jeszcze gorzej bo jak tu
                  > się pisze o męskiej seksualności to ja nabieram pewności, że jestem kobietą.

                  Pretensje do Sabata, nie do mnie, bo to zdaje sie on w tym watku napisal ze :
                  "Jest cholernie malo kobiet dobrych w lozku (spojnych pod tym katem z meskimi oczekiwaniami)"
                  Nie wiem jakie sa te meskie oczekiwania, ale chyba musza- nawet na logike- byc inne niz kobiece, skoro tyle zon nie garnacych sie do seksu.


                  • lybbla Re: Szansa 21.05.17, 16:42
                    mabelle2000 napisała:

                    > Ale przeciez akurat Ty to ciagle jedziesz poprzednia kobieta. Oralna masturbacj
                    > a lechtaczki do znudzenia.

                    W sekrecie Ci powiem, że przez ostatni rok oralne masturbacje łechtaczki mogę policzyć na palcach lewej ręki. Tylko nie rozpowiadaj za bardzo bo moja reputacja króla łechtaczek na tym ucierpi ;)

                    > Pretensje do Sabata, nie do mnie, bo to zdaje sie on w tym watku napisal ze :
                    > "Jest cholernie malo kobiet dobrych w lozku (spojnych pod tym katem z meskimi oczekiwaniami)"

                    W tej chwili wychodzi mu 50%. Nie nazwałbym 50% jako mało.

                    > Nie wiem jakie sa te meskie oczekiwania, ale chyba musza- nawet na logike- byc
                    > inne niz kobiece, skoro tyle zon nie garnacych sie do seksu.

                    Powyższe zdanie jest nielogiczne.
                    • mabelle2000 Re: Szansa 21.05.17, 17:10
                      lybbla napisał:

                      > mabelle2
                      > > Nie wiem jakie sa te meskie oczekiwania, ale chyba musza- nawet na logike
                      > - byc
                      > > inne niz kobiece, skoro tyle zon nie garnacych sie do seksu.

                      > Powyższe zdanie jest nielogiczne.

                      Dla Ciebie jest nielogiczne, bo trudno Ci uznac, ze moja satysfakcja w lozku jako kobiety zalezy przede wszystkim od tego jaki stosunek ma NA CO DZIEN mezczyzna, z ktorym ten seks uprawiam.


                      • lybbla Re: Szansa 21.05.17, 17:50
                        mabelle2000 napisała:

                        > lybbla napisał:
                        >
                        > > mabelle2
                        > > > Nie wiem jakie sa te meskie oczekiwania, ale chyba musza- nawet na
                        > logike - byc
                        > > > inne niz kobiece, skoro tyle zon nie garnacych sie do seksu.
                        >
                        > > Powyższe zdanie jest nielogiczne.
                        >
                        > Dla Ciebie jest nielogiczne, bo trudno Ci uznac, ze moja satysfakcja w lozku ja
                        > ko kobiety zalezy przede wszystkim od tego jaki stosunek ma NA CO DZIEN mezczyzna, z ktorym ten seks uprawiam.

                        W tym zdaniu nie ma ani słowa o zepsutym jogurcie w lodówce. I mój zarzut
                        dotyczy się rzekomej logiczności zdania (brak argumentów uzasadniających implikację)
                        `skoro tyle zon nie garnacych sie do seksu to meskie oczekiwania musza- byc
                        inne niz kobiece'

                        Na prędce sklecę przeciwną tezę.
                        Oczekiwania są te same `kochać się z osobą, która mnie kocha'.
                        Oczekiwania są te same tylko obiekty oczekiwań się rozjeżdżają.
                        • mabelle2000 Re: Szansa 21.05.17, 18:28
                          lybbla napisał:

                          > Na prędce sklecę przeciwną tezę.
                          > Oczekiwania są te same `kochać się z osobą, która mnie kocha'.
                          > Oczekiwania są te same tylko obiekty oczekiwań się rozjeżdżają.

                          Sprytnie pomijasz kwestie jak budzi sie meska i zenska energia seksualna. Z jaka predkoscia i z czego ona wynika.
                          Moze dla ulatwienia operujmy pojeciem " wiekszosc" . Bo ze istnieje mniejszosc gotowa do ruchania po trzech minutach w toalecie dyskoteki, to wszyscy wiemy.
                          • sabat3 Re: Szansa 21.05.17, 18:50
                            mabelle2000 napisała:
                            > Sprytnie pomijasz kwestie jak budzi sie meska i zenska energia seksualna. Z ja
                            > ka predkoscia i z czego ona wynika.
                            > Moze dla ulatwienia operujmy pojeciem " wiekszosc" . Bo ze istnieje mniejszosc
                            > gotowa do ruchania po trzech minutach w toalecie dyskoteki, to wszyscy wiemy.

                            ... i jak to koresponduje z teza, ze z meskiego punktu widzenia "jest cholernie malo kobiet dobrych w lozku".
                            Co to znaczy dobry w lozku? Taki, ktory potrafi zaspokoic w sposob w pelni satysfakcjonujacy. Kobiety z reguly oczekuja dlugiego dopieszczania, seksu typu smooth&soft, przytulania, glaskania, obejmowania, dlugich, delikatnych pocalunkow, atmosfery bliskosci przy swiecach. Wyrafinowanie dla nich to zabawy z owocami, bita smietana i slodyczami zjadanymi z ich cial, seks "waniliowy" w pelnej krasie i bitwy na poduchy.
                            Dla facetow dobry seks to zwykle seks ostry i dziki, ruchanie w dupe, w usta, szybki, namietny i brutalny. Atmosfera porno. Wyrafinowanie to prawdziwe oblicze perwersje. Seks pieprzny, wulgarny, jadacy po bandzie. Bez nakrecania sie przez wiele godzin i zblizen na kominek.
                            I teraz odpowiednio - osoby, ktore naturalnie sa ukierunkowane na typ seksualnosci reprezentowany przez plec przeciwna bardziej adekwatnie wstrzeliwuja sie w mainstream oczekiwan drugiej strony.
                            Wrazliwi i czuli w lozku panowie oraz babki, ktore rzna sie jak kocice sa w cenie. Nie ma w tym zadnej magii, to oczywistosc.
                            • mabelle2000 Re: Szansa 21.05.17, 19:06
                              sabat3 napisał:

                              > ... i jak to koresponduje z teza, ze z meskiego punktu widzenia "jest cholernie
                              > malo kobiet dobrych w lozku".
                              > Co to znaczy dobry w lozku? Taki, ktory potrafi zaspokoic w sposob w pelni saty
                              > sfakcjonujacy. Kobiety z reguly oczekuja dlugiego dopieszczania, seksu typu smo
                              > oth&soft, przytulania, glaskania, obejmowania, dlugich, delikatnych pocalunkow,
                              > atmosfery bliskosci przy swiecach. Wyrafinowanie dla nich to zabawy z owocami,
                              > bita smietana i slodyczami zjadanymi z ich cial, seks "waniliowy" w pelnej kra
                              > sie i bitwy na poduchy.
                              > Dla facetow dobry seks to zwykle seks ostry i dziki, ruchanie w dupe, w usta, s
                              > zybki, namietny i brutalny. Atmosfera porno. Wyrafinowanie to prawdziwe oblicze
                              > perwersje. Seks pieprzny, wulgarny, jadacy po bandzie. Bez nakrecania sie prze
                              > z wiele godzin i zblizen na kominek.
                              > I teraz odpowiednio - osoby, ktore naturalnie sa ukierunkowane na typ seksualno
                              > sci reprezentowany przez plec przeciwna bardziej adekwatnie wstrzeliwuja sie w
                              > mainstream oczekiwan drugiej strony.
                              > Wrazliwi i czuli w lozku panowie oraz babki, ktore rzna sie jak kocice sa w cen
                              > ie. Nie ma w tym zadnej magii, to oczywistosc.

                              Tylko, ze ja pisalam o energii meskiej i zenskiej, wiec lawina uruchamia sie inaczej, czy Ci sie to podoba czy nie.
                              No ale skoro dla Ciebie oczywistosc i skoro wszyscy o tym wiedza, to sa trzy wyjscia:
                              - szukac modelu identycznego z moim
                              - dostosowac sie do modelu drugiej strony
                              - zaczac traktowac erotyke jak pole do wiecznych poszukiwan i eksperymentow. Jak sztuke, ktora rozwija sie przez cale zycie. Zmieniac, ulepszac i czerpac z wielu zrodel.
                              Ten trzeci model nie zalezy od plci, ani on meski, ani zenski.
                              • urquhart Odkrywcy 21.05.17, 19:18
                                > No ale skoro dla Ciebie oczywistosc i skoro wszyscy o tym wiedza, to sa trzy wy
                                > jscia:
                                > - szukac modelu identycznego z moim
                                > - dostosowac sie do modelu drugiej strony
                                > - zaczac traktowac erotyke jak pole do wiecznych poszukiwan i eksperymentow. Ja
                                > k sztuke, ktora rozwija sie przez cale zycie. Zmieniac, ulepszac i czerpac z wi
                                > elu zrodel.
                                > Ten trzeci model nie zalezy od plci, ani on meski, ani zenski.

                                Kreatywny, twórczy.
                                Seks w starożytności , Biblii był określony słowem odkrywanie poznawanie.
                                Mabelle pamietasz badania Hellen Fisher, Odkrywcy to była najrzadsza grupa ludzi , 8% których gratyfikowała najbadziej zaspokajanie ciekawości - wiec nie każdy ma do tego pretyspozycje i tworzyli udane zwiazki z podobnymi sobie . Ale też mają chaterystyczne zalety jak i wady :)
                                www.styl.pl/uczucia/news-testosteron-czyli-kim-jestes-w-milosci,nId,1673193
                                • mabelle2000 Re: Odkrywcy 21.05.17, 19:28
                                  urquhart napisał:

                                  > Mabelle pamietasz badania Hellen Fisher, Odkrywcy to była najrzadsza grupa ludz
                                  > i , 8% których gratyfikowała najbadziej zaspokajanie ciekawości - wiec nie każd
                                  > y ma do tego pretyspozycje i tworzyli udane zwiazki z podobnymi sobie . Ale też
                                  > mają chaterystyczne zalety jak i wady :)

                                  Pewnie ze pamietam. Zwiazki Odkrywcow sa krotkie i namietne, bo szybko sie nudza:-) Mam nadzieje, ze mi to nie grozi. Nie chce niczego lepszego, mam to co najpiekniejsze :-)

                                  • urquhart Re: Odkrywcy 21.05.17, 20:00
                                    mabelle2000 napisała:
                                    > Pewnie ze pamietam. Zwiazki Odkrywcow sa krotkie i namietne, bo szybko sie nudz
                                    > a:-) Mam nadzieje, ze mi to nie grozi.

                                    Nudzą się albo na przykład swingują razem, znów decyduje nastawienie.
                                    • mabelle2000 Re: Odkrywcy 21.05.17, 20:07
                                      urquhart napisał:

                                      > Nudzą się albo na przykład swingują razem, znów decyduje nastawienie.

                                      Prawda, zawsze decyduje nastawienie. Latwiej jest budowac i latwiej jest ratowac. Szkoda, ze do tej prawdy doszlam tak pozno. Ze swingiem nie mam doswiadczen, bo nigdy nie bylam w dlugoletniej relacji, pelnej erotyki i namietnosci. Nie wiem co mogloby sie zdarzyc po latach, czego bysmy pragneli oboje.
                            • urquhart Re: Szansa 21.05.17, 19:25
                              > Co to znaczy dobry w lozku? Taki, ktory potrafi zaspokoic w sposob w pelni saty
                              > sfakcjonujacy. Kobiety z reguly oczekuja dlugiego dopieszczania, seksu typu smo
                              > oth&soft, przytulania, glaskania, obejmowania, dlugich, delikatnych pocalunkow,
                              > atmosfery bliskosci przy swiecach. Wyrafinowanie dla nich to zabawy z owocami,
                              > bita smietana i slodyczami zjadanymi z ich cial, seks "waniliowy" w pelnej kra
                              > sie i bitwy na poduchy.
                              > Dla facetow dobry seks to zwykle seks ostry i dziki, ruchanie w dupe, w usta, s
                              > zybki, namietny i brutalny. Atmosfera porno. Wyrafinowanie to prawdziwe oblicze
                              > perwersje. Seks pieprzny, wulgarny, jadacy po bandzie. Bez nakrecania sie prze
                              > z wiele godzin i zblizen na kominek.

                              Gdyby rzeczywiście istniało i komuś zależało na "równouprawnieniu" wystarczyłoby umówić się przecież jednego dnia bedzie po twojemu następnego po mojemu. :)
                              • mabelle2000 Re: Szansa 21.05.17, 19:30
                                urquhart napisał:

                                > Gdyby rzeczywiście istniało i komuś zależało na "równouprawnieniu" wystarczyłob
                                > y umówić się przecież jednego dnia bedzie po twojemu następnego po mojemu. :)

                                Takie proste przeciez.
                              • ninek04 Re: Szansa 21.05.17, 19:39
                                urquhart napisał
                                >Gdyby rzeczywiście istniało i komuś zależało na "równouprawnieniu" wystarczyłoby umówić się przecież jednego dnia bedzie po twojemu następnego po mojemu. :)<

                                A dlaczego nie: każdego dnia będzie po naszemu, tak jak tego pragniemy oboje, do czego dążymy i czemu się oddajemy? A nie, że raz po mojemu, drugi raz po twojemu, żeby tylko bilans się zgadzał i aby nikt nie daj bóg poczuł się stratny?
                              • aandzia43 Re: Szansa 21.05.17, 20:15

                                > Gdyby rzeczywiście istniało i komuś zależało na "równouprawnieniu" wystarczyłob
                                > y umówić się przecież jednego dnia bedzie po twojemu następnego po mojemu. :)

                                A to jakieś kuriozum? Ludzie tak robią: raz szybki numerek bez zdejmowania ubrań, raz długie pieszczoty i inne takie :-)
                            • prosty_facet statystyka 22.05.17, 00:28
                              sabat3 napisał:

                              > Wrazliwi i czuli w lozku panowie oraz babki, ktore rzna sie jak kocice sa w cen
                              > ie. Nie ma w tym zadnej magii, to oczywistosc.

                              To statystyka ...
          • lybbla Re: Szansa 21.05.17, 15:38
            mabelle2000 napisała:

            > sabat3 napisał:
            >
            > > Pytanie - czy czyjs opis rzeczywistosci jest tozsamy z rzeczywistoscia?
            >
            > Jak chcesz sie dowiedziec co mysli druga strona barykady, to sluchaj tego co mo
            > wi, co czuje. Jak nie chcesz, bo i tak wiesz lepiej, to nie sluchaj. Przymusu n
            > ie ma.

            Tu nie ma dwóch stron barykady, tu są konkretne sytuacje. Cytujesz wypowiedzi Pani jako przeciwwagę do wypowiedzi Pana któremu żona mówi, że go nie pożąda.
            To nie jest ta sama waga.

            Skoncentrujmy się na Pani bo w przypadku Pana z sąsiedniego wątku nie ma co zbierać (w przypadku Pana kończymy imprezę zwaną małżeństwem i taki jest rezultat wielu terapii małżeńskich). Starzy bywalcy forum natychmiast zwrócą uwagę na

            ``Kiedyś jeszcze seks był NARZĘDZIEM do tego, żeby go zdobywać. To były JEDYNE momenty, kiedy byliśmy blisko. Tak go OSWAJAŁAM zanim urodziła się nasze córka.''

            Reszta to racjonalizacje.

            ``Ale on nie stara się w łóżku.''

            Bo mu na to pozwala.

            ``I nie daje mi miliona rzeczy w codziennym życiu.''

            Bo tych rzeczy jest pierdylion. Pierdyliona nie ogarnie. CENA zaporowa.
            • mabelle2000 Re: Szansa 21.05.17, 15:52
              lybbla napisał:

              > Tu nie ma dwóch stron barykady, tu są konkretne sytuacje. Cytujesz wypowiedzi P
              > ani jako przeciwwagę do wypowiedzi Pana któremu żona mówi, że go nie pożąda.
              > To nie jest ta sama waga.

              Dlatego zalozylam osobny watek, a nie podpisalam sie pod tamtym, bo to dwie rozne sorawy.

              > ``Kiedyś jeszcze seks był NARZĘDZIEM do tego, żeby go zdobywać. To były JEDYNE
              > momenty, kiedy byliśmy blisko. Tak go OSWAJAŁAM zanim urodziła się nasze córka.
              > ''

              A nie uderza Cie w oczy, ze " to byly jedyne momenty kiedy bylismy blisko " ? Wiec pytam, co stalo sie z bliskoscia i dlaczego dotyk tylko w seksie i dlaczego tak krotko?

              > Reszta to racjonalizacje.
              >
              > ``Ale on nie stara się w łóżku.''
              >
              > Bo mu na to pozwala.
              >
              > ``I nie daje mi miliona rzeczy w codziennym życiu.''
              >
              > Bo tych rzeczy jest pierdylion. Pierdyliona nie ogarnie. CENA zaporowa.

              Moze racjonalizacje. Nie wybrna jak nie uznaja wyzszosci relacji, wyzszosci zwiazku nad wlasnym ja.
              • lybbla Re: Szansa 21.05.17, 16:13
                mabelle2000 napisała:

                > lybbla napisał:

                > Dlatego zalozylam osobny watek, a nie podpisalam sie pod tamtym, bo to dwie rozne sorawy.

                Przynajmniej ustaliliśmy, że to nie `dwie strony barykady'
                bo to są inne barykady.

                > A nie uderza Cie w oczy, ze " to byly jedyne momenty kiedy bylismy blisko " ? W
                > iec pytam, co stalo sie z bliskoscia i dlaczego dotyk tylko w seksie i dlaczego
                > tak krotko?

                Uderza. Jak kobieta chce dziecka to potrafi bardzo obniżyć wymagania.
                Złośliwe `wymagania' wracają po urodzeniu dziecka. Kulturowe nakładki (moralność etc.) mącą jej ogląd sytuacji.

                > Moze racjonalizacje. Nie wybrna jak nie uznaja wyzszosci relacji, wyzszosci zwi
                > azku nad wlasnym ja.

                `W szczęśliwych małżeństwach naczynia zmywają się same' ;)
                • mabelle2000 Re: Szansa 21.05.17, 16:37
                  lybbla napisał:

                  > Uderza. Jak kobieta chce dziecka to potrafi bardzo obniżyć wymagania.
                  > Złośliwe `wymagania' wracają po urodzeniu dziecka. Kulturowe nakładki (moralnoś
                  > ć etc.) mącą jej ogląd sytuacji.

                  Oczywiscie, wszystkie kobiety wchodza w zwiazki tylko dlatego bo chca dziecka. I w tym celu biora najgorszego patalacha/ obnizaja wymagania. Jak Ci powiem, ze mezczyzni robia tak samo, tez biora dostepna i chetna bo chca ruchac regularnie, to staniemy w martwym miejscu i bedziemy walkowac to co walkowane jest tu od lat. Powiem szczerze- mnie sie nie chce.
                  • lybbla Re: Szansa 21.05.17, 16:51
                    mabelle2000 napisała:

                    > lybbla napisał:
                    >
                    > > Uderza. Jak kobieta chce dziecka to potrafi bardzo obniżyć wymagania.
                    > > Złośliwe `wymagania' wracają po urodzeniu dziecka. Kulturowe nakładki (mo
                    > ralnoś
                    > > ć etc.) mącą jej ogląd sytuacji.
                    >
                    > Oczywiscie, wszystkie kobiety wchodza w zwiazki tylko dlatego bo chca dziecka.
                    > I w tym celu biora najgorszego patalacha/ obnizaja wymagania. Jak Ci powiem, ze
                    > mezczyzni robia tak samo, tez biora dostepna i chetna bo chca ruchac regularni
                    > e, to staniemy w martwym miejscu i bedziemy walkowac to co walkowane jest tu od
                    > lat. Powiem szczerze- mnie sie nie chce.

                    Możesz pokazać mi gdzie napisałem `wszystkie'?
                    Napiszę jeszcze raz
                    ` Jeśli kobieta bardzo chce dziecka to potrafi bardzo obniżyć wymagania.'
                    Rzeczywiście nie chce mi się wałkować absurdalnych tez wypowiadanych przez Ciebie.

                    • marek.zak1 Re: Szansa 21.05.17, 16:58
                      lybbla napisał:


                      >
                      > Możesz pokazać mi gdzie napisałem `wszystkie'?
                      > Napiszę jeszcze raz
                      > ` Jeśli kobieta bardzo chce dziecka to potrafi bardzo obniżyć wymagania.'
                      ------------------------
                      To chyba dobrze świadczy o jej elastyczności i konsekwencji w osiąganiu swoich celów.
                      • prosty_facet Re: Szansa 22.05.17, 00:36
                        lybbla napisał:
                        > > ` Jeśli kobieta bardzo chce dziecka to potrafi bardzo obniżyć wymagania.'

                        marek.zak1 napisał:
                        > To chyba dobrze świadczy o jej elastyczności i konsekwencji w osiąganiu swoich
                        > celów.

                        Rozumiem Marku, że to kpina :-)
                    • mabelle2000 Re: Szansa 21.05.17, 17:00
                      lybbla napisał:

                      > Możesz pokazać mi gdzie napisałem `wszystkie'?
                      > Napiszę jeszcze raz
                      > ` Jeśli kobieta bardzo chce dziecka to potrafi bardzo obniżyć wymagania.'

                      No i tak bedziemy sie krecic w kolko. Babka ma wymagania, podobnie jak facet. Co z tymi wymaganiami zrobia i ile beda sklonni dac od siebie i ile zainwestowac w zwiazek zalezy tylko od nich. Artykul jest wywiadem Z KOBIETA, a nie z nimi oboje. Dlatego nie oburzaj sie, ze pisze o " jednej stronie barykady".

                      > Rzeczywiście nie chce mi się wałkować absurdalnych tez wypowiadanych przez Cieb
                      > ie.

                      Konkrety. Co jest absurdalne?
                      • lybbla Re: Szansa 21.05.17, 17:23
                        mabelle2000 napisała:

                        > lybbla napisał:
                        >
                        > > Możesz pokazać mi gdzie napisałem `wszystkie'?
                        > > Napiszę jeszcze raz
                        > > ` Jeśli kobieta bardzo chce dziecka to potrafi bardzo obniżyć wymagania.'
                        >
                        > No i tak bedziemy sie krecic w kolko. Babka ma wymagania, podobnie jak facet. C
                        > o z tymi wymaganiami zrobia i ile beda sklonni dac od siebie i ile zainwestowac
                        > w zwiazek zalezy tylko od nich. Artykul jest wywiadem Z KOBIETA, a nie z nimi
                        > oboje. Dlatego nie oburzaj sie, ze pisze o " jednej stronie barykady".
                        >
                        > > Rzeczywiście nie chce mi się wałkować absurdalnych tez wypowiadanych prze
                        > z Cieb
                        > > ie.
                        >
                        > Konkrety. Co jest absurdalne?

                        Na samej górze masz napisane do czego się odnosiłem cytuję raz jeszcze
                        > > Możesz pokazać mi gdzie napisałem `wszystkie'?
                        > > Napiszę jeszcze raz
                        > > ` Jeśli kobieta bardzo chce dziecka to potrafi bardzo obniżyć wymagania.'

                        Formułujesz absurdalne tezy, których współrozmówca nie sformułował.
                        Nie rozmawiasz, walczysz z wiatrakami.
                        • mabelle2000 Re: Szansa 21.05.17, 17:35
                          lybbla napisał:

                          > Formułujesz absurdalne tezy, których współrozmówca nie sformułował.
                          > Nie rozmawiasz, walczysz z wiatrakami.

                          Absurdalna teza jest Twoje- "jak kobieta chce dziecka, to jest gotowa obnizyc wymagania". W ten sposob, mozemy uznac, ze kazdy kazdego wabi jak miesozerna rosiczka. Co samo w sobie juz jest absurdem.
                          Jesli ludzie w ten sposob sie wiaza, to nietrwalosc zwiazkow wlasciwie nie powinna dziwic.

                          • lybbla Re: Szansa 21.05.17, 17:59
                            mabelle2000 napisała:

                            > lybbla napisał:
                            >
                            > > Formułujesz absurdalne tezy, których współrozmówca nie sformułował.
                            > > Nie rozmawiasz, walczysz z wiatrakami.
                            >
                            > Absurdalna teza jest Twoje- "jak kobieta chce dziecka, to jest gotowa obnizyc w
                            > ymagania". W ten sposob, mozemy uznac, ze kazdy kazdego wabi jak miesozerna ros
                            > iczka. Co samo w sobie juz jest absurdem.
                            > Jesli ludzie w ten sposob sie wiaza, to nietrwalosc zwiazkow wlasciwie nie powi
                            > nna dziwic.

                            Gdzie ja sugeruję wszyscy?
                            Gdzie ja piszę o powszechności tego procederu?
                            Gdzie ja piszę o skali tych zachowań?

                            Sformułuję po raz trzeci
                            ``Jeśli kobieta bardzo chce dziecka to CZĘSTO wymagania jadą w dół''
                            Twierdzisz, że dalej brzmi absurdalnie?
                            • mabelle2000 Re: Szansa 21.05.17, 18:12
                              lybbla napisał:

                              > Sformułuję po raz trzeci
                              > ``Jeśli kobieta bardzo chce dziecka to CZĘSTO wymagania jadą w dół''
                              > Twierdzisz, że dalej brzmi absurdalnie?

                              Sformuluje po raz drugi " Jesli mezczyzna bardzo chce ruchac regularnie, to czesto wymagania jada w dol ".
                              Twierdzisz, ze dalej brzmi absurdalnie?
                              • lybbla Re: Szansa 21.05.17, 18:32
                                mabelle2000 napisała:


                                > Sformuluje po raz drugi " Jesli mezczyzna bardzo chce ruchac regularnie, to cze
                                > sto wymagania jada w dol ".
                                > Twierdzisz, ze dalej brzmi absurdalnie?

                                A możesz mi powiedzieć gdzie ja kwestionuję tę tezę?
                                I jak ma się powyższa teza do przypadku Pani, którą cytujesz?
                                • mabelle2000 Re: Szansa 21.05.17, 18:35
                                  lybbla napisał:

                                  > A możesz mi powiedzieć gdzie ja kwestionuję tę tezę?
                                  > I jak ma się powyższa teza do przypadku Pani, którą cytujesz?

                                  A mozesz udowodnic, ze pani weszla w zwiazek, bo chciala miec dziecko i w tym celu obnizyla wymagania ?
                                  • lybbla Re: Szansa 21.05.17, 19:21
                                    mabelle2000 napisała:

                                    > lybbla napisał:
                                    >
                                    > > A możesz mi powiedzieć gdzie ja kwestionuję tę tezę?
                                    > > I jak ma się powyższa teza do przypadku Pani, którą cytujesz?
                                    >
                                    > A mozesz udowodnic, ze pani weszla w zwiazek, bo chciala miec dziecko i w tym celu obnizyla wymagania ?


                                    Udowodnić nie. Trzeba panią pogrillować na forum. Wątłe przesłanki jedynie mam.
                                    W zasadzie to bardziej myślę o `wybrała feedera' niż o `obniżyła wymagania'.
                                    Stawiam tezy alternatywne do Twoich. Czytam miedzy wierszami.
                                    Odnieśmy się do tego co poniżej:

                                    > Na początku nie było namiętności?

                                    >Chyba była. Tak jak w każdym związku. Ale to co pamiętam najbardziej to >przytulanie. I jego czułość. Wiele SMS– ów. „Pragnę, tęsknię". Kiedy czujesz się tak >.ważna, po prostu pragniesz seksu.

                                    Co znaczy `chyba'? To nie było tak, że koktajl hormonów wywrócił rzeczywistość do góry nogami? O tym `koktajlu' nie sposób powiedzieć `chyba'.



                                    • mabelle2000 Re: Szansa 21.05.17, 19:34
                                      lybbla napisał:

                                      > Co znaczy `chyba'? To nie było tak, że koktajl hormonów wywrócił rzeczywistość
                                      > do góry nogami? O tym `koktajlu' nie sposób powiedzieć `chyba'.

                                      No ale wciaz wraca myslami i nie moze zapomniec jak kochal sie z nia osiem godzin:-) Osiem godzin to w sumie dosc krociutki maraton, przygrywka zaledwie, a jednak urasta do rangi erotycznego wspomnienia numer jeden.
                                      • lybbla Re: Szansa 21.05.17, 20:38
                                        mabelle2000 napisała:

                                        > lybbla napisał:
                                        >
                                        > > Co znaczy `chyba'? To nie było tak, że koktajl hormonów wywrócił rzeczywi
                                        > stość
                                        > > do góry nogami? O tym `koktajlu' nie sposób powiedzieć `chyba'.
                                        >
                                        > No ale wciaz wraca myslami i nie moze zapomniec jak kochal sie z nia osiem godz
                                        > in:-) Osiem godzin to w sumie dosc krociutki maraton, przygrywka zaledwie, a je
                                        > dnak urasta do rangi erotycznego wspomnienia numer jeden.


                                        Z drugiej strony, dzieci, praca pisanie na forum, dnia nie starcza.

                                        No właśnie czemu facet nie chce się kochać godzinami ze swoją kobietą i ogranicza się do 10 minut (z zaryczeniem lub bez). Mówisz, że obniżył wymagania?
                                        • mabelle2000 Re: Szansa 21.05.17, 20:51
                                          lybbla napisał:

                                          > Z drugiej strony, dzieci, praca pisanie na forum, dnia nie starcza.

                                          Moze w pracy duzo przerw, a dzieci sie same wychowuja ?

                                          > No właśnie czemu facet nie chce się kochać godzinami ze swoją kobietą i ogranic
                                          > za się do 10 minut (z zaryczeniem lub bez). Mówisz, że obniżył wymagania?

                                          Mowie, ze erotyczna wiez przestala dla obojga byc priorytetem. Trudno zreszta mowic o erotycznych wymaganiach skoro ci ludzie na co dzien sie nawet nie dotykaja, o czym kobieta wyraznie pisze. Jest byle jak i prawdopodobnie zadne z nich nawet nie wie, ze mozna inaczej. No ona ma jeszcze wspomnienie tych osmiu godzin ;-) Jemu wystarczy krotko, szybko i w przelocie.
                                          Jesli ona zacznie zabiegac, moze trafi sie seks czesciej, jesli on- bedzie mial szanse sie przekonac co to znaczy czerpac z erotycznej sily swojej kobiety.
                                      • lybbla Re: Szansa 21.05.17, 20:51
                                        mabelle2000 napisała:

                                        > lybbla napisał:
                                        >
                                        > > Co znaczy `chyba'? To nie było tak, że koktajl hormonów wywrócił rzeczywi
                                        > stość
                                        > > do góry nogami? O tym `koktajlu' nie sposób powiedzieć `chyba'.
                                        >
                                        > No ale wciaz wraca myslami i nie moze zapomniec jak kochal sie z nia osiem godz
                                        > in:-) Osiem godzin to w sumie dosc krociutki maraton, przygrywka zaledwie, a je
                                        > dnak urasta do rangi erotycznego wspomnienia numer jeden.

                                        Nabrała się na wersję demo. Teraz ma ochotę na seks przez duże S.
                                        • mabelle2000 Re: Szansa 21.05.17, 20:59
                                          lybbla napisał:

                                          > Nabrała się na wersję demo. Teraz ma ochotę na seks przez duże S.

                                          Moze i tak byc. Trzeba by wiec zaczac od uznania jego pracy, jego wkladu w ich zwiazek. To jest jej zadanie. Ona ma wspierac swojego samca, ma dodawac mu sily. On za to ma podtrzymywac na duchu swoja kobiete, ma jej okazac, ze jest radoscia jego zycia. I musza zaczac sie dotykac. To absolutnie konieczne.
                          • prosty_facet Re: Szansa 22.05.17, 00:39
                            mabelle2000 napisała:

                            > Absurdalna teza jest Twoje- "jak kobieta chce dziecka, to jest gotowa obnizyc w
                            > ymagania". W ten sposob, mozemy uznac, ze kazdy kazdego wabi jak miesozerna ros
                            > iczka. Co samo w sobie juz jest absurdem.
                            > Jesli ludzie w ten sposob sie wiaza, to nietrwalosc zwiazkow wlasciwie nie powi
                            > nna dziwic.

                            A Ciebie dziwi? Mnie nie.
                            Obstawiam, że 80% obniża wymagania w celu uzyskania dziecka i bankomatu :-)
      • marek.zak1 Re: Szansa 21.05.17, 14:34
        mabelle2000 napisała:

        > A gdybyś miała powiedzieć mężczyznom, co muszą zrobić, żeby jego kobieta chciała seksu?
        >
        > Spraw, żebym nie straciła do Ciebie zaufania. Spraw, żebym poczuła się bezpiecznie. Nie uwodź innych kobiet na Facebooku, nie mów jej, że inne kobiety są seksowne, nie chcemy o tym słuchać, dbaj o nią cały dzień, i dbaj też o siebie.
        ---------------------------------
        To moja metoda. Działa :). Słusznie - jaki dzień, taka noc. Ale, ale, to nie wystarczy do pożądania, bo do tego jeszcze trzeba czymś kobietę zauroczyć, zaczarować, zafascynować, bo na urok i czary nie ma antidotum.
      • hello-kitty2 Re: Szansa 21.05.17, 15:39
        Taka mam refleksje z przeczytania tego artykulu: moze seks ma czemus sluzyc, jak pisze babka np zeby zdobywac. A jak niczemu nie sluzy, to przestajemy widziec w nim jakikolwiek sens i nawet jak jest, to wykonujemy go na odpierdol sie. Bo z tego co zrozumialam to babka ma tak: nie interesuje sie mna - chce seksu w min czasu - zaraz 'po' znowu sie nie interesuje. No to jaki w tym sens? W rezultacie kobiety wybieraja brak seksu jednoczesnie pragnac go.
        • aandzia43 Re: Szansa 21.05.17, 17:38
          hello-kitty2 napisała:

          > Taka mam refleksje z przeczytania tego artykulu: moze seks ma czemus sluzyc, ja
          > k pisze babka np zeby zdobywac. A jak niczemu nie sluzy, to przestajemy widziec
          > w nim jakikolwiek sens i nawet jak jest, to wykonujemy go na odpierdol sie. Bo
          > z tego co zrozumialam to babka ma tak: nie interesuje sie mna - chce seksu w m
          > in czasu - zaraz 'po' znowu sie nie interesuje. No to jaki w tym sens? W rezult
          > acie kobiety wybieraja brak seksu jednoczesnie pragnac go.
          >

          Tak, seks w związku ma służyć m.in.bliskości i budowaniu intymności. Jak zaczyna być tylko spuszczaniem z krzyża przestaje radować. I kobiety wycofują się. Bo masturbowac się zazwyczaj wolą same. Skuteczniej i beztego paskudnego posmaku samotności we dwoje.
          • lybbla Re: Szansa 21.05.17, 18:22
            aandzia43 napisała:

            > Tak, seks w związku ma służyć m.in.bliskości i budowaniu intymności. Jak zaczyn
            > a być tylko spuszczaniem z krzyża przestaje radować. I kobiety wycofują się. Bo
            > masturbowac się zazwyczaj wolą same. Skuteczniej i beztego paskudnego posmaku samotności we dwoje.

            Tak to jest paskudne, cały dzień się napalasz, ślesz SMSy o tym jak bardzo jej pragniesz, kibel rano umyłeś, zupę na dwa dni ugotowałeś, ciężko Ci się skupić nad robotą, wracasz, całujesz, pieścisz, zdzierasz majtki, jesteś w środku, patrzysz w oczy, widzisz `co jutro na drugie?'.
            • mabelle2000 Re: Szansa 21.05.17, 18:32
              lybbla napisał:

              > Tak to jest paskudne, cały dzień się napalasz, ślesz SMSy o tym jak bardzo jej
              > pragniesz, kibel rano umyłeś, zupę na dwa dni ugotowałeś, ciężko Ci się skupić
              > nad robotą, wracasz, całujesz, pieścisz, zdzierasz majtki, jesteś w środku, pa
              > trzysz w oczy, widzisz `co jutro na drugie?'.

              I to wszystko robi maz bohaterki tego wywiadu? Fantazja Cie poniosla.
            • aandzia43 Re: Szansa 21.05.17, 19:17
              lybbla napisał:

              > aandzia43 napisała:
              >
              > > Tak, seks w związku ma służyć m.in.bliskości i budowaniu intymności. Jak
              > zaczyn
              > > a być tylko spuszczaniem z krzyża przestaje radować. I kobiety wycofują s
              > ię. Bo
              > > masturbowac się zazwyczaj wolą same. Skuteczniej i beztego paskudnego po
              > smaku samotności we dwoje.
              >
              > Tak to jest paskudne, cały dzień się napalasz, ślesz SMSy o tym jak bardzo jej
              > pragniesz, kibel rano umyłeś, zupę na dwa dni ugotowałeś, ciężko Ci się skupić
              > nad robotą, wracasz, całujesz, pieścisz, zdzierasz majtki, jesteś w środku, pa
              > trzysz w oczy, widzisz `co jutro na drugie?'.

              To musi być paskudne. Ale nie na temat: bohaterowie artykułu jak i mojego postu nie wyczyniają takich wygibasów w kierunku seksualności swoich żon ;-)
            • prosty_facet Re: Szansa 22.05.17, 00:46
              lybbla napisał:

              > Tak to jest paskudne, cały dzień się napalasz, ślesz SMSy o tym jak bardzo jej
              > pragniesz, kibel rano umyłeś, zupę na dwa dni ugotowałeś, ciężko Ci się skupić
              > nad robotą, wracasz, całujesz, pieścisz, zdzierasz majtki, jesteś w środku, pa
              > trzysz w oczy, widzisz `co jutro na drugie?'.

              Dobre :-) i jakże prawdziwe :-)
      • urquhart pozycjonowanie dysponentka klient 21.05.17, 16:07
        mabelle2000 napisała:
        > Spraw, żebym nie straciła do Ciebie zaufania. Spraw, żebym poczuła się bezpiecz
        > nie. Nie uwodź innych kobiet na Facebooku, nie mów jej, że inne kobiety są seks
        > owne, nie chcemy o tym słuchać, dbaj o nią cały dzień, i dbaj też o siebie.

        Jest w tym taka typowa babska roszczeniowość
        To on jedynie ma się starać i inicjować
        Ona niby chce ale nie na tyle zeby sie starać i inicjować.
        Postawienie mezczysny w pozycji klienta a siebie jako dysponenta, bo to on ma znacznie większe potrzeby.
        Przyznaje one że zamin było dziecko ( corka) też potrzebowała seksu żeby go zdobywać, potrzebowała faceta jako żródła bliskości, gtatyfikacji teraz ma inne silniejsze dziecko.

        Prawda jest taka że taka pozycja w zwiazku klienta i dysponenta a nie wzajemności musi się skończyć bezseksiem niezależnie czy pan bedzie lojalny i oddany co opisuje Pelel od kuchni.
        Zwiekszanie bezpieczeństwia i zaangazowania przybraku intymności i namietności nic nie da, zwiekszy poczucie krzywdy i odzucenia u pana.

        Jaest dokładanie odwrotnie. Jak pan bedzie wyrywał z sukcesem na FB inne to wtedy pani musi coś z tym zrobić i sie spolaryzaować rozbijajać układ dyskonentka klient.
        Zracjonalizować sobie że warto walczyć o niego (seksem), albo że jest tego nie wart że jej całkiem nie zależy i kopnąć w dupę.
        • mabelle2000 Re: pozycjonowanie dysponentka klient 21.05.17, 16:24
          urquhart napisał:

          > Jest w tym taka typowa babska roszczeniowość
          > To on jedynie ma się starać i inicjować
          > Ona niby chce ale nie na tyle zeby sie starać i inicjować.

          Prawda. Biernosc rzuca sie w oczy. Widze tylko jedno wyjscie- uznac erotyke za priorytet. Poswiecic, wygospodarowac czas na seks.

          > Postawienie mezczysny w pozycji klienta a siebie jako dysponenta, bo to on ma z
          > nacznie większe potrzeby

          Powiedzialabym raczej, ze potrzeby maja oboje, tylko sie nie dogadali w sposobie ich realizacji. Za malo sie staraja dla drugiej strony, nie chca wyjsc sobie naprzeciw.

          > Przyznaje one że zamin było dziecko ( corka) też potrzebowała seksu żeby go zdo
          > bywać, potrzebowała faceta jako żródła bliskości, gtatyfikacji teraz ma inne si
          > lniejsze dziecko.

          Babka pisze tez o innych rodzajach aktywnosci, nie tylko o dziecku. I znowu- relacja seksualna przesuwana na ostatnie miejsce. Niedobrze.

          > Jaest dokładanie odwrotnie. Jak pan bedzie wyrywał z sukcesem na FB inne to wte
          > dy pani musi coś z tym zrobić i sie spolaryzaować rozbijajać układ dyskonentka
          > klient.

          Jak wyrywa inne na FB, to zona sie od niego odsuwa. Tak na logike Urqu, jak babka ma budowac bliska relacje z mezem, to gromada kobiet z ktorymi on utrzymuje kontakty, tego budowania we dwoje raczej im nie ulatwi:-)

          > Zracjonalizować sobie że warto walczyć o niego (seksem), albo że jest tego nie
          > wart że jej całkiem nie zależy i kopnąć w dupę.

          Pisze ze jest wart. Ze " kocha go moja dusza, ale cialo sie sprzeciwia" No jakos tak w kazdym razie.
        • ninek04 Re: pozycjonowanie dysponentka klient 21.05.17, 16:57
          urquhart napisał
          >Jest w tym taka typowa babska roszczeniowość
          To on jedynie ma się starać i inicjować
          Ona niby chce ale nie na tyle zeby sie starać i inicjować.
          Postawienie mezczysny w pozycji klienta a siebie jako dysponenta, bo to on ma znacznie większe potrzeby.
          Przyznaje one że zamin było dziecko ( corka) też potrzebowała seksu żeby go zdobywać, potrzebowała faceta jako żródła bliskości, gtatyfikacji teraz ma inne silniejsze dziecko.

          Prawda jest taka że taka pozycja w zwiazku klienta i dysponenta a nie wzajemności musi się skończyć bezseksiem niezależnie czy pan bedzie lojalny i oddany co opisuje Pelel od kuchni.
          Zwiekszanie bezpieczeństwia i zaangazowania przybraku intymności i namietności nic nie da, zwiekszy poczucie krzywdy i odzucenia u pana.<

          Tu się zgadzam, z jej strony bez przerwy się przewija: bo on się nie stara, bo on nie dba o mnie, bo on nie wychodzi z inicjatywą i nie adoruje mnie od zarania dnia aż po noc. A co ona w tym czasie robi, jak okazuje mu swoją gotowość, napalenie, pożądanie? Prawda jest taka, że jak kochasz, pragniesz i potrzebujesz, by zbudować fajną relację to te kalkulacje odnośnie jak która strona ma się zachowywać, która ma dawać więcej,albo inicjować, której co wypada, a co nie wypada schodzą na dalszy plan, liczy się to, czego chcą dla siebie nawzajem i czym pragną się obdarować.
        • aandzia43 Re: pozycjonowanie dysponentka klient 21.05.17, 17:22
          >
          > Jaest dokładanie odwrotnie. Jak pan bedzie wyrywał z sukcesem na FB inne to wte
          > dy pani musi coś z tym zrobić i sie spolaryzaować rozbijajać układ dyskonentka
          > klient.
          > Zracjonalizować sobie że warto walczyć o niego (seksem), albo że jest tego nie
          > wart że jej całkiem nie zależy i kopnąć w dupę.

          >
          O co walczyć? O ten seks, który proponuje pan od fb swojej żonie, a który ją już mierzi, bo jest kiepski? Ma sobie wsadzić w buty swoje pragnienia i dac misiowi dupy po raz kolejny tak jak misio lubi i nie inaczej, żeby misio do innej nie poszedł? O to.ci.chodzi? A gdzie inspiracje i dobry seks? ;-) Chyba że dla ciebie dobry to tylko ten mężczyzne zadowalający? Odnoś się.do opisywanych przypadków a nie.swojej mantry, bo.ci jakiśes głupoty wychodzą.
    • aandzia43 Re: Szansa 21.05.17, 17:01
      Tak było, co do joty i słowo w słowo. Uprzedzę spekulacje: dziecko w niczym nie przeszkadzało bo było duże. Jak to napisała Mabelle: jemu brakowało seksu, jej brakowało dobrego seksu. Jak się postarał bo mu się łódka zatrzęsła to się zmienił w tej materii na trwałe. Dało się? Dało. Gdyby wtedy poszedł w fejsbukowe romanse czyli w łatwiznę zamiast zająć się mną nie byłoby co zbierać.
      • aandzia43 Re: Szansa 21.05.17, 17:06
        aandzia43 napisała:

        > Tak było, co do joty i słowo w słowo. Uprzedzę spekulacje: dziecko w niczym nie
        > przeszkadzało bo było duże. Jak to napisała Mabelle: jemu brakowało seksu, jej
        > brakowało dobrego seksu. Jak się postarał bo mu się łódka zatrzęsła to się zmi
        > enił w tej materii na trwałe. Dało się? Dało. Gdyby wtedy poszedł w fejsbukowe
        > romanse czyli w łatwiznę zamiast zająć się mną nie byłoby co zbierać.
        >

        Ja z tych starających się i zabiegających, co pewnie nie znaczy ze zawsze utrafiałam w jego dziesiątkę. Ale bylejakość mnie wkurwiala i wysuszała, więc starałam się. Do czasu, potem wyziębłam wobec niego na amen. Po co to piszę? Żeby nie było że jak baba mówi "nie pożądam cię" to jest to rzecz organiczna, pierwotna i nieodwracalna. I że z.dzieci tak jej się porobilo albo innych hormonów.
    • urquhart Pojawia się dziecko, umiera miłość? 21.05.17, 18:58
      mabelle2000 napisała:

      > Zainspirowana sasiednim watkiem wstawiam wywiad z portalu mamadu.pl. Do przemys
      > len :-)

      Ja zauważyłem sąsiedni na tym samym portalu ...
      Pojawia się dziecko, umiera miłość?
      mamadu.pl/116869,pojawia-sie-dziecko-umiera-milosc-kryzys-po-urodzeniu-dziecka-to-nie-fikcja
    • kombinerki_pinocheta00 Re: Szansa 21.05.17, 21:04
      >Co jeszcze zabija pożądanie?
      >
      >Jego praca, wiecznie praca. Najważniejsza.

      Gdyby nie przynosił pracy do domu to mniej by zarabiał. Gdyby mniej zarabiał to babka skarżyłaby się, że mąż Grażyny zarabia więcej. Gdy kobieta zwróci uwagę, iż inni mają wyższy status od jej męża to automatycznie wybranek przestałby ją zwilżać. Rezultat jest ten sam, z tą różnicą, że chociaż kasa się zgadza.

      Dla kobiet atrakcyjna jest wąska grupa mężczyzn. Na zbiorniku kilka procent chłopów obrabia większość singielek, a murzyni to mają kilkadziesiąt panienek rocznie jak nic. Mężczyźni muszą sobie uświadomić, że potrzebni są przede wszystkim po to, by wychować potomstwo.
      Myślę, że kobiety oszukują facetów i siebie same, zmuszają się do seksu z nieatrakcyjnymi typami, by spełnić swój główny cel w postaci przekazania genów. Jak zdają ten egzamin, mają zapewniony byt to wtedy zamykają kuciapkę na kłódkę. Ewentualnie szukają jakiegoś buhaja/obcokrajowca/murzyna/sportowca/bogacza/maczo/młodzika/rockmana/poważanego(status) na boku, bo ww. przedstawiciele należą do tego małego procenta, który kręci białogłowe.
      • urquhart Re: Szansa 21.05.17, 21:14
        kombinerki_pinocheta00 napisała:
        > Myślę, że kobiety oszukują facetów i siebie same, zmuszają się do seksu z nieat
        > rakcyjnymi typami, by spełnić swój główny cel w postaci przekazania genów. Jak
        > zdają ten egzamin, mają zapewniony byt to wtedy zamykają kuciapkę na kłódkę. Ew
        > entualnie szukają jakiegoś buhaja/obcokrajowca/murzyna/sportowca/bogacza/maczo/
        > młodzika/rockmana/poważanego(status) na boku, bo ww. przedstawiciele należą do
        > tego małego procenta, który kręci białogłowe.

        Szukaj cech które charakteryzują ten mały procent i ucz się od nich Kombi, napisz co to jest.
        Też możesz być przecież obcokrajowcem dla Ukrainki albo "murzynem" dla Wietnamki, znam ostatnio parę takich związków gdzie babki są wpatrzone w chłopa jak w obrazek.
        Kto chce szuka sposobu. Kto nie chce szuka powodu.
        • kombinerki_pinocheta00 Re: Szansa 22.05.17, 22:43
          >Też możesz być przecież obcokrajowcem dla Ukrainki albo "murzynem" dla Wietnamki, znam ostatnio parę takich związków gdzie babki są wpatrzone w chłopa jak w obrazek.

          I tak po prostu przyjąć do wiadomości, że Natasza odważyła się wejść w bliższą relację aby podnieść swój status materialny? Przecież relacje z kobietami z biedniejszych krajów opierają się na tej samej zasadzie co związki Polek z obcokrajowcami z Zachodu, kasa i perspektywy życia w bogatszym kraju. Nie jestem naiwny wierząc w to, że kobieta uwielbia faceta za piękne oczy, a w związkach chodzi przede wszystkim o wymianę dóbr, ale czy przystoi tak po prostu kupować sobie dupę za złotówki? Oczywistym jest, że pójdzie do tego, kto da więcej. Żeby była jasność nie mam nic przeciwko Ukrainkom czy innym Białorusinkom, a nawet oceniam je lepiej od rodaczek, ale to ciągle jest kompleks kolonialny charakterystyczny dla relacji Polka-obcokrajowiec, czyli dam dupy, a on niech łoży na wspólne życie, a nie uczucie.
          Obserwuję i chyba wiem, co w trawie piszczy:
          - ekonomia
          - seksualność
          - towarzyskość
          Granice między tymi grupami są płynne. Pierwszą charakteryzuje pieniądz, wyższy status społeczny, szacunek społeczeństwa, drugą ciało, egzotyka, muskulatura, symetria, duży fiut, a trzecią przebojowość, perspektywa spędzenia czasu w sposób aktywny, ekstrawertyzm. Wystarczy w jednej być bardzo dobrym, ale pozostałe powinny być spełnione przynajmniej na poziomie przeciętnym, by stać się pożądanym obiektem.
          Na poziomie towarzyskim ostatni raz rozmawiałem z kobietą ok. 10-12 miesięcy temu. Ostatni raz poznałem kobietę kilka lat temu. Przez ostatnie trzy lata nie poznałem żadnej dziewczyny. Problem polega na tym, że ja nie wiem jak to się robi. Tak samo jakby posadzono cię w bolidzie f1 i kazano ruszyć. Nie wiedziałbyś który przycisk do czego służy, chociaż byłbyś świadomy, że przed zakrętem należałoby przyhamować, zredukować bieg, a później ruszyć z przytupem, ale kuźwa którą gałką włączyć kers lub zmienić ten głupi bieg. :))
          Mam wrażenie, że mnie mogą uratować dwa czynniki, a mianowicie pieniądze i desperacja drugiej strony. Rozbicie banku z automatu otwiera dostęp do szeregu chętnych cipek, ale nie liczyłbym na cud. Zakładam, że w okolicach 40-45tki obie płcie stawiają, że lepiej być z kimś niż samemu i ten strach przed samotnością pcha je ku sobie i w konsekwencji wychodzi sztucznie, ale zawsze dobrze jest przytulić się do czegoś ciepłego.
          • kag73 Re: Szansa 22.05.17, 23:37
            "I tak po prostu przyjąć do wiadomości, że Natasza odważyła się wejść w bliższą relację aby podnieść swój status materialny?"

            Chlopie, mnie wychodzi, ze ci ktorzy nie rozkimniaja pukaja. Myslisz, ze ci wszyscy podstarzali kasiasci z babkami o 20+ mlodszymi od siebie sa przekonani, ze one polcialy na ich piekne oczy albo muskularne ramiona (ale to tez byloby polecenie na cos tam)? Hahahaha, no i pukaja.
            Jak to w zyciu bywa, cos za cos. Maja cos do zaoferowania, na co jakas babka poleci, ktora ma do zaoferowaniato na co poleci on.
            Inna rzecz, ze taka sytuacja nie wyklucza milosci i udanego zwiazku. Tak sama jak relacja Ty + biedniejsza cudzoziemka. Twoj lepszy status da Ci szanse u niej a co Ty tym zrobisz i co z tego wyniknie to sie okaze.
          • prosty_facet Re: Szansa 23.05.17, 00:11
            kombinerki_pinocheta00 napisała:

            > Na poziomie towarzyskim ostatni raz rozmawiałem z kobietą ok. 10-12 miesięcy te
            > mu. Ostatni raz poznałem kobietę kilka lat temu. Przez ostatnie trzy lata nie p
            > oznałem żadnej dziewczyny. Problem polega na tym, że ja nie wiem jak to się rob
            > i. Tak samo jakby posadzono cię w bolidzie f1 i kazano ruszyć. Nie wiedziałbyś
            > który przycisk do czego służy, chociaż byłbyś świadomy, że przed zakrętem należ
            > ałoby przyhamować, zredukować bieg, a później ruszyć z przytupem, ale kuźwa któ
            > rą gałką włączyć kers lub zmienić ten głupi bieg. :))

            To się chłopie ucz - nauka to do potęgi klucz.
            A jakbyś miał tym bolidem zwiewać przed goniącym Cię Zombi?
            To co byś zrobił? Ja tam chociaż bym próbował wciskać guziki i szarpać za dźwignie.
            Metodą prób i błędów czasem się udaje :-)
            • kombinerki_pinocheta00 Re: Szansa 24.05.17, 22:33
              > To się chłopie ucz - nauka to do potęgi klucz.

              Musiałbym wrócić do podstawówki, a to wywołałoby śmiech wśród otaczających mnie ludzi, a to z kolei wiązałoby się z pogardą ze strony kobiet, które nie szanują - w swoich oczach - gorszych od nich. Za stary jestem by popełniać proste błędy w towarzystwie, więc obecnie mam związane ręce i czekam na to, co przyniesie mi los.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka