pimot74
09.12.05, 09:21
zgodnie z zaleceniami niektórych z was przez tydzień nic nie mówiłem o
seksie, byłem czuły (wychodzi mi to łatwo gdyż poza sferą seksu naprawde
dobrze się rozumiemy), ciepły jak tylko potrafię być. Po ośmiu dniach
zapytałem i otrzymałem druzgocącą odpowiedź (przez ten okres seks był 1 raz z
mojej inicjatywy). Z niewinną minką moja slubna stwierdziła ze ani razu nie
pomyślała o seksie, nie była podniecona. Co o tym sądzicie? Co mam robić?