kociokwiczek
20.10.06, 13:27
Dzien dobry,
widze, ze tu sporo ekspertow i fachowcow. Powaznie. Mam problem. Na razie nie
chce mi sie go opisywac szczegolowo, bo to zadanie na dluga chwile.
Czy myslicie, ze jestescie w stanie pomoc w odroznieniu gry i udawania zony
od milosci?
To paskudny temat. Doszlo do (jakby) zdrady z jej strony. Potem bylo bosko,
teraz jest normalnie, ale mnie wykancza podejrzliwosc i nieumiejetnosc
zbudowania zaufania na nowo.
Typowy dylemat, zapomniec, nie sprawdzac, ale moze jestem jeleniem?
Mam tez pare konkretnych pytan o pewne sytuacje do znawcow – chyba glownie
kobiet. Co kobieta moze udawac, a co nie.
Pozdrawiam.