Dodaj do ulubionych

Smak spermy-jak zaakceptować?

23.10.06, 11:31
Jestem szczęśliwą żoną. Kocham mojego męża nad życie, tworzymy zgraną pare.
udany związek. Jest nam ze sobą cudownie... On czuje to samo do mnie. Mamy
udanego synka, jesteśmy ponad 5 lat po ślubie.
Seks jest dla nas obojga bardzo ważny, i wszystko byłoby OK poza jedną małą
sprawą... chodzi o sperme - z zwłaszcza o jej smak i konsystencje... Mąż
nigdy mnie nie zmuszał do jej połykania, nie nalegał, ale wiem, że ciągle
marzy o tym, rozmawialismy o tym często. Uwielbiam całować pieścić jego
ciało, uwielbiam lizać, gryźć, ssać jego penisa...(Przepraszam, że tak
dobitnie się wyrażam, ale pisze szczerze po to by inni mogli lepiej ocenić
mój problem). Niestety zawsze uciekam przed wytryskiem, moge zgodzić się
na "finał" wszędzie byleby nie do moich ust czy też na twarz... I tak
przeważnie kończymy "tradycyjnie", z cudownym równoczesnym orgazmem... Mój
problem polega na tym, że baaardzo chciałabym móc to zrobić - połknąc jego
sperme ... ale nie moge sie do tego zmusić! Nie wiem dlaczego, ale sam ZAPACH
spermy odrzuca mnie... Nie raz czułam i za każdym razem to samo - ciężko mi
to znieść. Nie wyobrażam sobie wytrysku w moich ustach - poważnie - na 100%
zwymiotowałabym... Chyba nic tak bardzo nie mogłoby urazić każdego
mężczyzny... Nie brzydze się moim mężem, ale wiem że on tak to może
odebrać... Boje sie powiedzieć mu o tym... No bo jak mu to
powiedzieć?"Kochanie, przepraszam ale jak tylko poczuje zapach twojej spermy -
mam odruch wymiotny." Straszne to jest. Czy ktoś z Was ma podobny problem?
Czy tylko ja taka dziwna jestem? Jak to robią inne kobiety, że potrafią się
delektować tą spermą? Czy każda sperma ma taki "specyficzny" smak? Jest jakiś
sposób na to? Czy może tylko 1-szy raz wydaje się straszny, a potem okazuje
się że to "bułka z masłem"... Nie moge pojąć dlaczego akurat ja nie akceptuje
tego zapachu... Tylko nie piszcie "To nie zmuszaj się/ nie rób tego jak nie
chcesz skoro masz tak udany związek - czego chcieć więcej itp.", bo właśnie
chodzi o to, że ja chce to zmienić. Chce to dac mojemu mężczyźnie.
Pomóżcie... Z góry dziękuje za podpowiedzi...
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 23.10.06, 11:47
      alez zmuszaj sie do woli.pamietaj ze cwiczenia czyni mistrza, a smak spermy
      poprawia sok ananasowy i rzucenie palenia.
      • mreck Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 23.10.06, 12:46
        wydaje mi się, że troszeczkę przesadzasz z tym problemem. jasne, ze sa ludzie,
        którzy bardzo sie podniecaja na mysl o czymś zakazanym (i powiedzmy dla
        większości nieco obrzydliwym). normy społeczne się się zmieniają. upodobanie
        onegdaj obrzydliwe dziś są okceptowane.
        łykanie spermy: jeżeli ciebie podnieca, zrób to, zejezli odrzuca nie rób. nic
        tu po nas.
      • thistle Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 23.10.06, 13:04
        oraz zmiana diety na jarską i odstawienie niektórych leków i witamin - a
        koncowy efekt jest i tak niewielki.
        Nic na siłę(moim zdaniem) bo się nerwicy nabawisz.
    • justysialek Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 23.10.06, 14:47
      Ja tez nie chciałam tego robić, bałam się i prosiłam, żeby partner mnie
      ostrzegł, ale mój mąż raz po prostu nie zdążył i wytrysnął w moich ustach i
      wiesz co? Okazało się, że to nic takiego. Jeśli mam byc szczera to zapach jest
      dla mnie gorszy niż smak (znam smak spermy tylko mojego męże więc nie mogę
      uogólniać). Po prostu, jak sperma jest w twoich ustach, to nie czujesz zapachu,
      a smakuje jak woda z mąką. No nie jest to delicja, w której można się
      rozsmakować, ale szybko łykam, popijam czymś i nie ma najmniejszego problemu. A
      mój ukochany to uwielbia.
      moja rada: spróbuj spermy, jak nie będzie patrzył. Nie wąchaj, tylko weź
      trochę na palec i posmakuj. To dobry sposób wg mnie jeśli faktycznie masz
      opory.
      • avide Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 24.10.06, 08:00
        Dokładnie. Na paluszek i do buźki :):) Może śmmieszne ale może pomóc
    • gomory Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 23.10.06, 15:39
      No niby dieta przeklada sie na smak itd. Ale ja bym to wlozyl tak naprawde
      miedzy bajki. Bo po prostu ma sie ochote lub nie ma. Kobiety odrzuca przede
      wszystkim konsystencja.
      Z moich doswiadczen wychodzi ze partnerka ktora wytryski spozywa, robi to z
      zalozenia z kazdym partnerem (pytalem sie). A jak nie lubi, to tez raczej nie
      lubi z kazdym.
      Aczkolwiek ponoc niekiedy nowy kochanek powoduje, ze kobieta pozbywa sie
      pewnych uprzedzen i ma wieksza wewnetrza ochote by "zaszalec". Sprobuj, moze
      pozniej z mezem pojdzie Ci latwiej ;).
      Znalem dziewczyne ktorej wystarczylo, ze pozniej popijala sok, zeby zlikwidowac
      posmak w ustach. Chociaz to chyba nie ten problem.
      Moze na poczatek sprobuj sie jakos oswoic hm.... np. porozmazuj po piersiach
      albo poocieraj sie policzkiem.
      Nie przejmuj sie tak bardzo tym jak to robia inne, bo wcale nie jestes dziwna.
      Nie mam jakiegos gigantycznego przebiegu lozkowego, ale swoje przeszedlem wiec
      wiem, ze delektuje sie tym _zdecydowana_ mniejszosc kobiet. Tyle, ze teraz
      pornografia popularyzuje takie zachowania.
    • sagittka Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 23.10.06, 16:40
      Proponuję mały kompromis.
      Jeśli mąż uwielbia kończyć w twoich ustach, pozwól mu na to, ale nie połykaj
      spermy, tylko szybko wypluj (w chusteczkę lub idź do łazienki).

      Ja osobiscie uważam, że nie tyle sam smak, co konsystencja jest trudna do
      połkniecia.
      • edna27 Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 23.10.06, 16:59
        Dokladnie - jestem tego samego zdania co sagittka. Moj facet nie zmusza mnie
        absolutnie do polykania, sam nawet ostrzega wczesniej "uwaga, bedzie wystrzal"
        ;) jestem przygotowana, wiec szybciutko biegne do lazienki. On wcale sie za to
        nie obraza, przeciwnie, popedza mnie, zebym sie pozbyla "jedzonka" i jest
        zachwycony ze nie wyjelam go przed finalem. Fakt, konsystencje trudno sie
        polyka. Zauwazylam tez, ze w zaleznosci od diety z ostatnich dni, taki jest smak
        - czasem b. slony a czasem calkiem znosny. Ale zdarzylo mi sie polknac tylko raz ;)
    • klaris29 Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 23.10.06, 20:02
      Kiedyś miałam podobny problem. W końcu to zrobiłam...jakiś włosek, czy
      świadomość że to zrobiłam...i proszę bardzo świetny seks zakończony wymiotami.
      Nie ma rady. nie da sięcżłwoieka zmusić do pewnych rzeczy. Daj sobie spokój, a
      jeśli twój mąż będzie z tego powodu nieszczęśliwy ( choć z tego co piszesz nie
      będzie) to niech sam najpierw spróbuje...powinien zrozumieć twoje obiekcje. W
      seksie dopuszczam wszytko, ale jeśli ktoś się do czegoś zmusza to nie jest to
      ok. A naprawdę możena robić znaczne ciekawsze rzeczy bez połykania tej ohydnej
      cieczy ( tak mi już sostało ;-))))
      Klara
    • nadia812 Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 24.10.06, 10:59
      Dziękuje Wam wszystkim za miłe wypowiedzi:)
      Myśle, że spróbuje to zrobić ... cóż, do odważnych świat należy!
      Nie no zartuje;)
      Chodzi mi o fajną zabawę i wprowadzenie jakiejś "nowości" do naszej sypialni:)
      Pewnie mężuś będzie zachwycony:)
      A może i ja to polubie?
      W każdym razie zgadzam się z przedmówczynią - wszystko jest w porządku dopóki
      dwie strony zgadzaja sie na pewne eksperymenty, żadnego zmuszania.
      Dzieki za odzew.
      Pozdrowienia
      • mreck Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 24.10.06, 14:23
        seks to powazna sprawa. a ty robisz z tego zabawę? ;))))
        • zenobia27 Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 25.10.06, 20:13
          A ja mam dla Ciebie jeszcze jedną propozycję, możesz spróbować to zrobic pod
          prysznicem(jeśli masz oczywiście taką możliwość).Bedzie i jakaś odmiana i przy
          okazji strumień wody może byc Ci tu pomocny, przy ewent."wpadce", zamiast sie
          dławić ,szybko wypłuczesz usta...
          Pozdrawiam:)
          • gomory Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 25.10.06, 20:31
            No, naprawde fajny trik ktory mozna na takie okazje polecac :)
          • izuska6 Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 25.10.06, 20:33
            ja na samą myśl mam odruchy wymiotne
            • gomory Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 25.10.06, 20:58
              Kibelek kolo kabiny prysznicowej to podstawa w takim razie ;).
              • orysiowa Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 26.10.06, 16:46
                jesli chodzi o smak to jestem w stanie przeżyć :) - szybko połykam, soczek i po
                sprawie - ale mam inny problem - sorki za dosadność - przeczyszcza mnie -
                dlatego zbyt często nie praktykuję - czy któraś z Was lub z partnerek Panów
                miała cos takiego??

                pozdr :)
                • aniolek791 Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 26.10.06, 18:26
                  ja uwazam to za obrzydliwe i nigdy bym tego nie zrobila, a facet, ktory by tego
                  ode mnie wymagal, lub oczekiwal to dla mnie nic nie jest wart i mnie nie
                  szanuje. moje zdanie, niech sie nikt nie czuje obrazony, pozdrawiam
    • nadia812 Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 26.10.06, 19:56
      No z tym prysznicem to bardzo fajny pomysł:)
      Dzięki wszystkim za "normalne" podejście do tematu;)
      Jeżeli chodzi o niektóre wypowiedzi - tak, to prawda, każy ma prawo mieć swoje
      zdanie - natomiast myśle, że jeżeli ma się jednego, stałego i kochającego
      partnera to można robić z nim wszystko, pod warunkiem, że obie strony wyrażają
      zgodę i chcą tego oboje.
      I tyle.
      Pozdrawiam.
    • deesert Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 02.11.06, 19:25
      Sex pod prysznicem jest naprawdę dobrym pomysłem :)
      łatwo pozbyć się dowodów :P
      a smak naprawdę może się zmienić po rzuceniu palenia i diecie ananasowej...
      • groszek_73 Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 03.11.06, 11:01
        jak penis jest w ustach, to większość spermy leci od razu do gardła i smaku nie
        czuć. poza tym można zawsze wypluć w zmysłowy sposób - polecam zerknięcie na
        parę pornosków. ale jak naprawdę ktoś nie chce to po co zmuszać. bez zmuszania
        człowiek czasami z ciekawości próbuje
    • jo_miekka Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 05.11.06, 13:02
      Jakoś nigdy nie miałam z tym żadnego problemu.
      Natomiast kiedys usłyszałam od mężczyzny (!!!), że uważa to za odrażające!
      (Na szczęście to nie mój mężczyzna, bo chyba by musiał mnie znienawidzieć;))
      • przchy Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 05.11.06, 15:04
        jo_miekka napisała:

        > Natomiast kiedys usłyszałam od mężczyzny (!!!), że uważa to za odrażające!

        Skąd się tacy d....le biorą ???
        • nuke2005 Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 06.11.06, 21:20
          Przede wszystkim higiena, jesli mezczyzna jest czysty i nie pali, to ta sperma
          nie jest taka zla ;) poza tym powtorze za ktoryms z przedmowcow, sam zapach jest
          znacznie gorszy niz smak.
          Ja calkiem niedawno zdecydowalam na ten krok ;) i musze przyznac, ze bylo ok.
          Pierwszym razem oczywiscie, ze sie balam :D, ze np. zwymiotuje albo cos w tym
          stylu. Nic takiego sie nie zdarzylo, soczek stal w poblizu i bylo czym popic w
          razie gdyby.
          Caly czas za to zastanawiam sie, czy ten sok ananasowy cos zmienia. Musze
          zachecic mojego partnera do wypicia duuuuzej ilosci tego soczku i zobaczymy. :)
          Poniewaz moj mezczyzna wlasnie stwierdzil, ze calkiem lubi kiedy konczy we mnie
          w ten sposob, to mysle, ze dobrze zrobilam, ze sie odwazylam sprobowac, bo i ja
          mam nowe, przyjemne doświadczenia i on ma radoche :)))
          • maja_sara Re: sok ananasowy 08.11.06, 12:18
            Na smak i zapach spermy ma wpływ cała dieta mężczyzny, a przede wszystkim kawa,
            alkohol i papierosy. Sam sok ananasowy problemu nie roziwąże, należy zmienić
            dietę, unikać używek-tych które wymieniłam i unikać dużej ilości czerwonego
            mięsa. Bo tak ogólnie wszystko w diecie jest dozwolone, byle z umiarem. Jeśli
            facet odrzuci papierosy i zacznie pić codziennie jedną szklankę soku anansowego
            lub 2 - 3 plastry samego ananasa, to po miesiącu będziesz czuć różnice. Nie
            będzie to zmiana radykalna, nie oszukujmy się, sperma nie zamieni się w
            delicje, ale będzie słodsza. I będzie to wyczuwalne.
            Robiłam tekie doświadczenia i różnice w smaku były, stąd moje rady.
        • psottka Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 06.11.06, 21:47
          przchy napisał:
          > jo_miekka napisała:
          > > Natomiast kiedys usłyszałam od mężczyzny (!!!), że uważa to za odrażające
          > !

          > Skąd się tacy d....le biorą ???

          He, he....
          Ja z kilku facetów naprowadziłam w rozmowie na temat smaku spermy i cóż się okazuje.... większość facetów nie miała pojęcia jaki jest to smak, większość się wyraźnie wzdragała na samą myśl że mogliby wogóle czegoś takiego spróbować.... hehehe a kobiety powinny tego pragnąć i mieć w tym wielką przyjemność???
          więcej elastyczności moi panowie ;-)


          Psottka
          • gomory Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 07.11.06, 07:17
            Skoro bawimy sie w podchwytliwe pytania - czy Ty smarujesz sobie jezyczek swoimi soczkami, jak sie sama zabawiasz ;)?
            Mozesz byc pewna, ze nie naklanialbym zadnej kobiety do probowania mojego smaku tylko dlatego, ze dla mnie to zaden problem. Tak samo jak nie przekonywalbym nikogo, ze tylko moje hobby jest jedyne i sluszne. Sa takie ktore lubia, te ktorym jest to obojetne a takze brzydzace sie takimi zachowaniami.
      • totalna.blondyna Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 06.11.06, 22:03
        tez slyszalam, od mojego ex - cos takiego dla niego byloby nie do pomyslenia.
        Jak rowniez oralne zaspokajanie mnie - nie zrobilby tego. Na szczescie dalam
        sobie z nim spokoj.
        Moj maz lubi jak to robie, ja tez w sumie lubie, bo lubie jak reaguje, choc
        konsystencja jest rzeczywiscie nieciekawa.
    • coill Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 06.11.06, 23:32
      nadia812 napisała:

      > Uwielbiam całować pieścić jego
      > ciało, uwielbiam lizać, gryźć, ssać jego penisa...

      gryziesz go po ptaku?
      wspolczuje....
      • maja_sara Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 08.11.06, 12:08
        "Lizać i gryźć" odnosi sie do ciała, potem jest przecinek i po przecinku mowa o
        ssaniu penisa-nie ma czego współczuć, mozna jedynie pozzdrościć ;-)
    • kopolimer Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 07.11.06, 03:30
      Moja ostatnia partnerka np. lubiła ten smak i twierdziła, że lepszy niż ser
      pleśniowy "Camembert". Ona zresztą uwielbia rózne dziwne smaki w tym sery. Aha,
      palę papierosy vogi menthol, piję również soki, ale głównie karotkę i
      pomidorowe (potas). Kilka lat wstecz miałem też sytuację, że niewiele starsza
      ode mnie kobieta ja 24 ona 28 prosiła mnie drogie Panie o pocałunek tam,
      oczywiście z finałem w jej ustach. Mnie osobiście podoba się początek i faza
      narastania podniecenia, finisz jest dziwny, rzekłbym nawet lekko bolesny czy
      tkliwy. Żona np. nie pieściła mnie w ten sposób, ale smarowała sobie nasieniem
      policzki stosowała też kremy na bazie spermy. Zapachu sam nie cierpię, czasem
      lekki chlor, ale bywa, chyba zależnie od pory roku, że pachnie kwiatami, też
      tak mi jedna powiedziała... Wniosek: nie ma reguły, myślę, że w takich
      momentach głowa i zdrowy rozsądek może się wyłączyć i przychodzi to naturalnie.
      Tak czy siak z łyżeczki chyba żadna kobieta by się nie napiła...
      • gomory Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 07.11.06, 07:20
        Niejedna by sie pewnie napila - nie wiesz co pieniadze robia z czlowieka ;).
        Ale tego mozemy byc pewni - lody o smaku meskiego nasienia furory by na rynku nie zrobily. Nawet w najgoretsze lato czy to nad Baltykiem, czy nad Morzem Srodziemnym.
      • mreck Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 07.11.06, 15:21
        karoten plus fajki = rak. czyz nie tak?
      • sagittka Re: Smak spermy-jak zaakceptować? 07.11.06, 17:09
        > Tak czy siak z łyżeczki chyba żadna kobieta by się nie napiła...

        A propos przypomniał sie dowcip o miłości francuskiej:

        Francuz wraca do domu późnym wieczorem, zastaje w sypialni śpiącą żonę i kartkę
        na stoliku nocnym "Byłam zbyt zmęczona żeby na ciebie czekać, zostaw w
        szklance, wypiję rano".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka