Dodaj do ulubionych

Za krótko...

02.11.06, 23:52
Nie dośc że rzadko, to jeszcze za krótko. Dobiegam 30-tki i jak każdej
kobiecie wzrosło mi w ostatnim czasie libido... Problem w tym, że mój facet
raczej nie pali się do seksu, a jeżeli już do tego dochodzi, to kończy
szybciej niż zacznie. Rozmawialiśmy juz na ten temat, on próbuje z tym
walczyć. Ale w ostateczności to wygląda tak, że w trakcie widzę jak on się
hamuje, skupia na tym, żeby to trwało dłużej... Jak na niego w tym momencie
patrzę, to mi się odechciewa! Z doświadczenia wiem, że pomaga wypicie kilku
piw, wtedy może dłużej. Ale biorąc pod uwagę mój wzrastający w przerażającym
tempie popęd to w niedługim czasie stałby się alkoholikiem :)) Panowie jak
sobie radzicie? Czy proponowane w sklepach preparaty (widziałam jakieś maści,
żele, itp) pomagają? Chcę mu pomóc, bo mimo, że on tego nie chce mówic na
głos, to czuję że w tym tkwi jego problem.
Obserwuj wątek
    • avide Re: Za krótko... 03.11.06, 07:21
      z tym ... "jak każdej kobiecie wzrosło mi libido" ... to bym uważał. Poczytaj
      sobie forum a sie przekonasz że jednak nie jak każdej... :)
      A co do twojego faceta i ciebie... Powiem ci że gdybym miał podobny problem tzn.
      zbyt szybki wytrysk i starał się jak mógł a moja partnerka kwitowała to tak jak
      ty "Jak na niego w tym momencie patrzę, to mi się odechciewa!" to dodatkowo
      jeszcze byś mnie pewnie w kompleksy wpędzała. On i tak sie stresuje że za długo
      nie może a ty mu jeszcze nóż w plecy wkładasz zamiast próbować pomóc. Bo możesz
      mi wierzyć ale taką frustracje widać w łóżku i na pewno to nie pomaga. Przemyśl
      to jak sie "wtedy" zachowujesz, spraw by sie zrelaksował a nie stawał w zawodach
      na najdłuższy stosunek. Poza tym po pierwszym szybkim razie napięcie seksualne
      schodzi z faceta i drugi zaraz potem może być znacznie fajniejszy i dłuższy.
      Jeśli zaś i wtedy jest problem to lekarz się kłania, urolog i seksuolog. I nie
      ma sie czego wstydzić. To można wyleczyć.
      Pozdrawiam
      • cerec Re: Za krótko... 03.11.06, 08:46
        no prosze, a mojej kobiecie libido systematycznie spada...
        i ja niestety od lat potrzebuję jedynię preparatu na dręczącą mnie nieustajacą
        erekcję, wywoływana nawet przez lekki podmuch wiatru....

        ale szczerze współczuję :)
        • avide Re: Za krótko... 03.11.06, 08:56
          jak byś coś znalazł daj znać sam z chęcią zażyję bo albo się wykończe z tymi
          wzwodami albo zacznę sie puszczać normalnie chbya :))))))))))
      • nowy610 Re: Za krótko... 11.11.06, 14:54
        najlepiej, niech zrobi to trochę wcześniej sam albo z tobą. I dopiero po tym
        gdy znowu bedzie mógł, niech zacznie właściwy stosunek.
    • groszek_73 Re: Za krótko... 03.11.06, 09:00
      w ten sposób to on będzie kończył jeszcze szybciej. po pierwsze - postarajcie
      się robić to częściej, tak, żeby nie czuł już takiego podniecenia - bo dlatego
      że jesteś bardzo dla niego atrakcyjna ma tak szybko orgazm.
      po drugie, możecie spróbować żeli opóźniających.
      po trzecie, spróbujcie technik opóźniania wytrysku.
      przede wszystkim luz, zero presji. może pierwszy wytrysk przy oralu albo innych
      pieszczotach, potem przerwa i drugi raz ? zamiast piwa zdecydowanie wino.
      • przemek.plywak Re: Za krótko... 03.11.06, 09:13
        Też miewam przedwczesny wytrysk, ale z zupełnie odwrotnego powodu, zbyt rzadko
        się kochamy, więc jak już dojdzie co do czego to jestem gotowy w trzy sekundy.
        W książkach są rdy na opóźnianie wytrysku, na pewno pmoże lekarz. ja powiem
        tylko jedno. Ważna jest psychika, a więc ważna jest atmosfera między wami. Luz,
        wzajemna życzliwość, unikanie ocen w rodzaju "jesteś kiepski". Zresztą z tego
        co piszesz, niestety wynika, że traktujesz go cokolwiek jak przedmiot który ma
        cię zaspokoić. No bo jesli brzydzi cię to, że on się stara, to pewnie marzy ci
        się jakiś gwiazdor porno. Czy ty go w ogóle kochasz? Bo przecież kocha się
        drugą osobę nie z jakiegoś powodu, ale bezinteresownie, pomimo jej wad i
        niedoskonałości
    • przemek.plywak Re: Za krótko... 03.11.06, 09:16
      aha, i przede wszystkim on nie może "walczyć". najwyraźniej seks mu się kojarzy
      ze stresem, z niespełnieniem i niezrealizowaniem sie w roli zaspokajającego cię
      mężczyzny. jesli tak, to tak zostanie na zawsze, a anwet będzie coraz gorzej.
      najważniejsze: stworzyć taką atmosferę, żeby seks dla niego był cudowny.
      • mreck Re: Za krótko... 03.11.06, 09:23
        jak czuję, ze dochodzę a moja partnerka jeszcze "zbiera grzyby w lesie" to
        wyobrazam sobie cos neutralnego np że jade autostrada, albo jaka ksiązkę
        przeczytam.
        pewnie to nie najlepszy sposób ale pomaga opóxnić wytrysk. czasem nawet
        późniejsze wyładowanie jest przyjemniejsze.
        • groszek_73 Re: Za krótko... 03.11.06, 10:44
          mreck napisał:
          > jak czuję, ze dochodzę a moja partnerka jeszcze "zbiera grzyby w lesie" to
          > wyobrazam sobie cos neutralnego np że jade autostrada, albo jaka ksiązkę
          > przeczytam.
          > pewnie to nie najlepszy sposób ale pomaga opóxnić wytrysk. czasem nawet
          > późniejsze wyładowanie jest przyjemniejsze.

          też tak robiłem na początku, teraz udaje mi się po prostu izolować umysł. trudno
          to opisać, ale to chyba najbliższy termin :)
        • gogol77 Re: Za krótko... 12.05.14, 16:46
          mreck napisał:
          > jak czuję, ze dochodzę a moja partnerka jeszcze "zbiera grzyby w lesie" to
          > wyobrazam sobie cos neutralnego np że jade autostrada, albo jaka ksiązkę
          > przeczytam.
          > pewnie to nie najlepszy sposób .....
          Nieprawda!! Najlepszy!!! Ja na tym jechałem przez wiele lat gdy jako młodzieniec miałem ten problem. Tylko, że w wyobraźni przywoływałem nie coś neutralnego a .....coś przykrego. np. czekający mnie albo oblany trudny egzamin, śmierć babci którą b. kochałem itp. Oczywiście należy też na chwilę wstrzymać suwy. Zawsze skutkowało ku zadowoleniu pań a zbyt wczesne dojścia zdarzały się naprawdę wyjątkowo
          • yoric Re: Za krótko... 13.05.14, 01:43
            Tylko żeby się w tym wyobrażaniu nie zagalopować...
            Zacytuję Woody'ego Allena jako komika estradowego (co prawda o wiele lepiej, kiedy Allen to opowiada):

            That was two o'clock in the morning, and I get my date back to her apartment, and the two of us are alone, and we're going pretty good. I have to explain this very delicately, 'cause it's really tentative. As I... as I am an inordinately...passionate...man. Volatile. Sensual. In general a stud. When making love...when making love...in an effort...to prolong...the moment of ecstacy...I think of baseball players. All right, now you know. The two of us are making love violently, she's digging it, I figure I better start thinking of ballplayers quickly. So I figure it's one out, the ninth, the Giants are up. Mays lines a single to right, he takes second on a wild pitch. Now she is digging her nails into my neck. I decided to pinch-hit for McCovey. Alou pops out. Haller singles, Mays holds third. Now I got a first-and-third situation. Two out, the Giants are behind one run. I don't know whether to squeeze or steal...
            ...She's been in the shower for ten minutes, already.
            • szopen_cn Re: Za krótko... 13.05.14, 22:10
              Ja raz zaslyszalem taka porade: think about Margaret Thacher, naked, on a very cold day....
              • kag73 Re: Za krótko... 13.05.14, 23:13
                Moj maz jak trzeba to zaczyna pierwiastki wyciagac z jakichs duzych cyfr (liczb) albo mysli o SAP albo o akcjach:)
                • zawle Re: Za krótko... 13.05.14, 23:37
                  To nie problem gdy facet młody i zaraz może drugi raz;)
                  • kag73 Re: Za krótko... 13.05.14, 23:42
                    zawle napisała:
                    > To nie problem gdy facet młody i zaraz może drugi raz;)

                    Taa, tylko skad ja Ci tego mlodego wezme:)???
      • bianna Re: Za krótko... 03.11.06, 09:35
        Gwoli wyjaśnienia. Jeżeli chodzi o ten temat, to do niedawna absolutnie nie był
        żaden problem dla mnie. Bardzo odpowiadało mi to, że krótko, bo wcale nie
        miałam ochoty na więcej. Nigdy w żaden sposób nie dałam do zrozumienia mojemu
        mężczyźnie, że coś jest nie tak, bo niby po co, skoro to mi odpowiadało? On to
        traktował dośc ambicjonalnie. Rozmawialiśmy sporo, przy czym wielokrotnie mu
        powtarzałam, że naprawdę dla mnie to nie ma znaczenia. Ale widziałam, że się
        stara. Wbrew pozorom kochaliśmy się często, a ja nigdy nie dałam mu do
        zrozumienia, że coś jest nie tak. Prawda jest taka, że to on zasiał we mnie
        ziarnko niepewności. A ja nie chcę aby seks był w jakiś sposób męczący dla
        kogokolwiek. Zwłaszcza teraz, kiedy mam ochotę na trochę więcej i kiedy w końcu
        zaczęłam dostrzegać w czym tkwi problem. I absolutnie w żaden sposób nie daję
        mu tego do zrozumienia. Po prostu seks ma być przyjemnością dla nas dwojga, a
        widzę, że dla niego czasem nie jest, właśnie z tego powodu.
        • przemek.plywak Re: Za krótko... 03.11.06, 15:07
          Musisz się przyjrzeć, jak on w ogóle działa w życiu. Jak sprząta, jak naprawia,
          jak jeździ samochodem, jak układa Wam się współpraca. Jego spięcie objawia się
          w seksie, ale najprawdopodbniej jest to nerwica. Może pomógłby lekarz. na razie
          jednak poobserwuj jego zachowania w innych dziedzinach. I spróbuj stworzyć
          ogólną atmosfereę spokoju. Nie tylko w łóżku. Czy nie ma stresującej pracy?
          Podsuwam, jak Ty miałabyś się zachowywać, bo Ty napisałaś. Tak naprawdę to
          obydwoje musicie popracować. Rozmowy oczywiście są ważne, ale do pewnego
          stopnia. jesli z nich niewiele wychodzi, to tylko wprowadzają dodatkowy zamęt i
          jeszcze bardziej stresują.
          Wiem, że to nie jest temat do rozmów z kimkolwiek, najlepiej wejść z tym na
          forum, gdzie jesteśmy anonimowi. Tyle że tutaj można tylko wyrzucić z siebie
          żółć, ale nie rozwiąże się problemu. No ale własnie dlatego istnieją lekarze
          (seksuolog, psychoterapeuta). A czasem może pomóc ktoś bliski i życzliwy. Czy
          twój facet ma jakiegoś kumpla, z którym mógłby pogadać?
    • barmaley Re: Za krótko... 03.11.06, 15:53
      Radzę spróbować prezerwaty ze środkiem przedłużającym stosunek. Takie
      prezerwaty robi m.in. Durex Performa i Unimil Max Love. W moim przypadku
      pomagają, szczególnie z te z Unimilu. Kiedyś mogłem wytrzymać przez kilka minut
      jak bardzo się starałem, a z taką prezerwatywą bez problemu mogę to robić ile
      chcę. Tylko trzeba pamiętać, że działać zaczynają kilka minut po założeniu.
    • paulek1 Re: Za krótko... 03.11.06, 16:28
      Przede wszystkim Twój mąż musi iść do seksuologa. Są teraz skuteczne leki na
      przedwczesny wytrysk. Ja też tak miałem. Poszedłem do lekarza i teraz jest
      wszystko OK. No może nie wszystko, bo zona skończyła 30 lat i jej libido jest
      coraz mniejsze. Czasami kochamy się raz na miesiąc, więc ja czasami albo szybko
      konczę albo nie mogę skończyć. Za to moja żona kończy raz dwa i dalej się męczy
      aż ja skończę. Ech życie.
    • kizer78 Re: Za krótko... 10.11.06, 01:26
      powiedz mu zeby myślał w trakcie bzykania o radzieckich czołgach sunących przez
      tajgę :)


      .... mi pomaga
      • prosty_facet Re: Za krótko... 12.11.06, 13:07
        Ale sunących bardzo powoli :-) Bo jak będa sunęły szybko to nic z tego nie
        będzie :-)
    • tom-pek Re: Za krótko... 12.05.14, 19:14
      czujesz ze nadchodzi ten dzień czy wieczór musisz mu pomóc, gwarantuję Ci ze gdyby to robił z obojętną mu kobietą trwało by to zdecydowanie dłużej ,to wina psychiki dokładnie wielkiego podniecenia ......musicie to zrobić dwa trzy razy przed ....i bedziesz tego żałowała;)......regularny sex też jest na to lekarstwem .....nie wierzcie w cudowne leki z sex shopu czy netu......pozdrawiam......nie daj po sobie poznac ze jestes nie zadowolona to działa w drugą stronę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka