bianna
02.11.06, 23:52
Nie dośc że rzadko, to jeszcze za krótko. Dobiegam 30-tki i jak każdej
kobiecie wzrosło mi w ostatnim czasie libido... Problem w tym, że mój facet
raczej nie pali się do seksu, a jeżeli już do tego dochodzi, to kończy
szybciej niż zacznie. Rozmawialiśmy juz na ten temat, on próbuje z tym
walczyć. Ale w ostateczności to wygląda tak, że w trakcie widzę jak on się
hamuje, skupia na tym, żeby to trwało dłużej... Jak na niego w tym momencie
patrzę, to mi się odechciewa! Z doświadczenia wiem, że pomaga wypicie kilku
piw, wtedy może dłużej. Ale biorąc pod uwagę mój wzrastający w przerażającym
tempie popęd to w niedługim czasie stałby się alkoholikiem :)) Panowie jak
sobie radzicie? Czy proponowane w sklepach preparaty (widziałam jakieś maści,
żele, itp) pomagają? Chcę mu pomóc, bo mimo, że on tego nie chce mówic na
głos, to czuję że w tym tkwi jego problem.