justysialek
12.12.06, 00:19
Co za koszmar!
Mój mąż wrócił po 2 miesiącach nieobecności.
Ja sie przygotowałam, ładnie ogoliłam... No i nastapiły 3 dni naprawdę
udanego i cudownego seksu. Moją ekstatyczną radość z tego powodu poskromię z
myślą o tych, którzy sie muszą obchodzić smakiem.
Dziś nagle zaczęłam odczuwać bardzo nieprzyjemne objawy infekcji. Wygląda na
to, że oprócz dróg moczowych zaatakowała ona też drogi rodne. Aby było
weselej odczuwam też symptomy zapalenia "korzonków" tzn bolą mnie plecy w
okolicy miednicy. Całe moje szczęście!!! Ciekawe kiedy znów będziemy
mogli... :-((( Smutno mi.