Dodaj do ulubionych

Blogi erotyczne

15.12.06, 19:19
Witam
Powiedzcie mi jakbyscie sie czuli gdyby wasz partner/partnerka z upodobaniem
czytywal/la i komentowal/la blogi erotyczne.W blogach(w moim przypadku jest to
maz)kobiety najczesciej stanu wolnego opisuja ze szcegolami swoje zycie
erotyczne,szczegoly inntymne swojej anatomi,liczbe orgazmow itp.Moj
malzonek,zyczy czesto tym pania milej nocy i jest slodki i opiekunczy jak
najukochanszy tatus.Z paniami tymi wymienia sie nr komorkowymi,mailami,zeby np
radzic im w sprawach technicznych ich zycia(np jaki maja sobie kupic apart
fotograficzny itp).
Boze czy to jest normalne,bo ja juz sama sie gubie,czy robie z igly widly czy
nie przesadzam.Moze to jest forma niewinnego flirtu,a ja panikuje.Juz sama nie
wiem co mam o tym myslec.Poradzcie mi
Obserwuj wątek
    • ewolwenta Re: Blogi erotyczne 15.12.06, 19:23
      Nudzi się chłopak?
      Jak wygląda Wasze życie? Macie dzieci? On ma jakieś zainteresowania, poza
      blogami erotycznym?

      Ps. taka mnie refleksja naszła, ciekawe co myśli mój facet widząc, że ja czytam
      od dawna to forum?
      • dixia-reaktywacja Re: Blogi erotyczne 15.12.06, 19:41
        PS: nic nie myśli. Uważa, że to Twoje niegroźne hobby...
      • victta Re: Blogi erotyczne 15.12.06, 19:57
        Mamy dziecko.Ma zainteresowania sport ,fotografia,i glownie porno.(jak to bylo
        anonimowe to akceptowalam),a teraz sie powaznie zgubilam.
        • misssaigon fascynacja: 15.12.06, 20:06
          - autentycznoscia przezyc - to nie to co wymyslone firmy porno
          - mozliwoscia nawiazania kontaktu z kobieta otwarcie mowiaca o swojej seksualnosci
          - tansze rozwiazanie niz sekstelefon

          wg mnie takie kontakty maja szanse sie zaciesniac - i z tematów prozaicznych
          rozmowy zejda na seks...a od rzemyczka do koniczka...
          ja bym sie spokojnie nie przygladala temu tylko uznala za sygnal alarmowy dla
          zwiazku
          • your_and Re: fascynacja: 17.12.06, 13:57
            Miss - jak zawsze w sedno...
            Szczególnie ten fragment o kontakcie z kobietą mówiącą otwarcie o seksualności.
            A do tego wiadomo po dziecku najczęściej oczekiwania i porozumienie w tym
            punkcie sie mocno rozjeżdzają.
            • your_and nierealność fantazji 17.12.06, 14:36
              > autentycznoscia przezyc - to nie to co wymyslone firmy porno

              Jeszcze co do autentyczności przeżyć. Tez trafne. Porno to wizualizacja
              fantazji dla męzczyzn którzy sa z reguły wzrokowcami. Każdy ma jakąś mniej lub
              bardziej złudną nadzieję że te fantazje zrealizuje ze swoją jak by nie było
              wybranką, i pozwala to istniec jedynie w sferze fantazji.
              Ale jak rzeczywistośc weryfikuje ze nic z tego, "bo nie!", bo dziecko, bo
              wybrankę to przestaje interesować, nierealność fantazji zaczyna mocno
              doskwierać i palic rozczarowaniem zyciowej porażki, a wartośc autentycznych
              przeźyć, choćby innych wzrasta...
    • leesiczka Re: Blogi erotyczne 16.12.06, 09:48
      Troszkę się zdziwiłam istnieniem takich blogów. Pokuszę się o stwierdzenie, że
      celem ich pisania może być właśnie potrzeba poznania "chętnych". Jeśli życie
      sexualne jest zadowalające, to nie widzę sensu opisywania go, z drugiej strony
      czytelnikami nie będą ludzie, którzy mają wszystko w domu. Stawianie pytania
      czy to normalne, to faktycznie rodzaj zagubienia, wg mnie to nie jest normalne.
      Trzeba poszukac przyczyny.
      • gomory Re: Blogi erotyczne 16.12.06, 16:14
        Wybacz ale moim zdaniem popelniasz blad w zalozeniu. Tak i w ocenie powodow pisania blogow erotycznych, jak i powodow czytania ich. Ludzie (nie tylko mezczyzni)lubia odczuwac przyjemnosc. Nie trzeba byc skrajnym hedonista, by odczuwac przyjemnosc plynaca z szeroko pojetej erotyki. Blog to tez taka forma publikacji ktora moze pobudzac jak dajmy na to porno. Tym bardziej jesli zawiera pornograficzne tresci ;). Jesli sadzisz, ze mezczyzni prowadzacy w miare udane pozycie malzenskie nie sa odbiorcami pronografii, to wyprowadzam Cie z bledu: jak najbardziej bywaja. Jesli ktos wkracza na sciezke publikacji erotycznych, to wiadomo, ze bedzie sie interesowal roznymi jej przejawami. Opowiadaniami, zdjeciami, filmami, blogami, sexczatami, cybercudami i wszystkim tym co sie w tym dzieje, do czego ma dostep a spelnia oczekiwania odbiorcy.
        Erotyczne blogi raczej rzadko powstaja po to by byc anonsami towarzyskimi. Raczej maja przyciagnac uwage, dowartosciowac autora/rke, dostarczyc mu przyjemnych bodzcow, moga byc forma wprowadzenia jakiegos ozywienia, nowej przygody. Kobiety lubia byc podziwiane - prowadzac erotycznego bloga szybko moga znalezc krag zafascynowanych adoratorow. Uklad w ktorym kazdy otrzymuje swoja czastke przyjemnosci ;). Blogi umozliwiaja na kreowanie swoich wyobrazen, opisywania fantazji. Wszak sa zupelnie nieweryfikowalne :). Nie zawsze, pamietam taka przykra dosc sytuacje gdy czytelniczka bloga pewnego wyluzowanego erotycznie malzenstwa, wykorzystala zamieszczane tam historie by im uniemozliwic adopcje. To tak ku przestrodze ludzi stawiajacych na anonimowosc.
        Blogi maja w sobie te pulapke, ze ich autorami sa "amatorzy", wiec sprawiaja wieksze wrazenei realnosci. Bezkrytyczni czytelnicy latwo moga ulegac iluzjom podobnym do tych z filmow XXX. Tym bardziej, ze czesto autorami takich blogow sa faceci ktorych to podnieca, lub traktuja to jako zabawe. Mezczyzni doskonale wiedza jak produkowac towar, ktoryby byl atrakcyjny w odbiorze dla przecietnego mezczyzny ;).
        • leesiczka Re: Blogi erotyczne 17.12.06, 10:24
          Moje założenie jest następujące: jeśli człowiekowi w życiu erotycznym niczego
          nie brakuje, to nie siada do kompa żeby opisywać swoje pragnienia lub szczegóły
          z ich realizacji, z tych samych powodów nie staje się także ich czytelnikiem.
          Przyjemnośc jest nam potrzebna w realu, dodatkowych bodźców poszukujemy na
          różne sposoby, ale nie obnosimy się z tym jak ich autorzy, gdy NAPRAWDĘ
          realizujemy się w sferze sexualnej.
          Blog to specyficzna forma kontaktu, nie ma wiele wspólnego z oglądaniem filmów,
          tu masz stały kontakt z autorem, nie jest dla Ciebie tak anonimowy, sięgasz do
          osoby, a kiedy się z nią kontaktujesz, to już na pewno nie dlatego, że chcesz
          poprawić jakość własnego pożycia z partnerem.
          >Jesli sadzisz, ze mezczyzni prowadzacy w miare udane pozycie malzenskie
          >nie sa odbiorcami pronografii, to wyprowadzam Cie z bledu: jak najbardziej
          >bywaja.
          W tej kwestii nie dzielę ludzi wg płci. "W miarę udane pożycie małżeńskie" to
          dość szerokie pojęcie i raczej niezgodne z "udanym i satysfakcjonującym".
          Blog to nie tylko publikacja, wykracza on ponad pojęcie pornografii właśnie
          poprzez możliwość kontaktowania się z autorem, kiedy do tego kontaktu dochodzi,
          następuje troska o sprawy związane z życiem poza blogiem, to nie można mówić o
          szukaniu bodźców dla własnego związku, lecz należy sprawę określić jasno:
          człowiek szuka oprócz podniety czegoś zgoła innego.
          Piszesz, że blogi >maja przyciagnac uwage, dowartosciowac
          autora/rke, dostarczyc mu przyjemnych bodzcow (...)
          - czyli zabrakło tego w realu.
          >Kobiety lubia byc podziwiane
          - komentarz jak wyżej.

          >prowadzac erotycznego bloga szybko moga znalezc krag zafascynowanych
          adoratorow.
          O tym napisałam wcześniej, oto powód pisania bloga, z tym się ze mną zgadzasz.
          >Uklad w ktorym kazdy otrzymuje swoja czastke przyjemnosci ;)
          Ten układ jest nam potrzebny w realu.
          >Blogi umozliwiaja na kreowanie swoich wyobrazen, opisywania fantazji.
          Czy aby na pewno jesteś zainteresowany tym, by ktoś Ci nieznany poznawał Twoje
          fantazje? To forma ekshibicjonizmu nie prowadząca do konsumpcji tych wyobrażeń.
          Przynajmniej nie z partnerem więc to już zupełnie inna sprawa.
          Ja szukam filmów kiedy brakuje mi podniety, jak się realizuję w realu, to
          zapominam o linkach z moich "ulubionych". Z tych samych powodów prowadzę
          erotyczne dialogi, nie sądzę byśmy się w tej materii różnili.

          Wierzę, że mój punkt widzenia teraz został przez Ciebie lepiej zrozumiany.
          • misssaigon ekshibicjonizm 17.12.06, 19:28
            pisanie blogów erotycznych dla mnie jest forma ekshibicjonizmu seksualnego -
            mysle ze autorki takiej "literatury" podnieca mysl - w jaki sposob ich osobiste
            wynurzenia podniecaja innych mezczyzn - a takze - ze moga oni masturbowac sie
            czytajac i wyobrazajac sobie seks na kanwie tych opowiesci.
            otwarte pozostaje pytanie na ile opisywane sa autentyczne przezycia a ile z tego
            to konfabulacja podbudowana teoretycznie Mastertonem....ale zapewne znajada sie
            chetni, ktorzy beda chcieli to zweryfikowac w realu
            • alter50 Re: ekshibicjonizm 21.12.06, 00:50
              każda forma jest dobra,żeby nam dobrze było,a każda ocena takich zachowań jest
              subiektywna.............ot co
      • alter50 Re: Blogi erotyczne 21.12.06, 00:46
        Jasne,żaden normalny facet ,lub kobieta ,spełnieni w swoich związkach nie będą
        blogować pod takim sztandarem.Nie ma skutków bez przyczyny
    • eeela Re: Blogi erotyczne 17.12.06, 20:53
      Ja czytuje taki blog, pisany przez mezczyzne.
      Moge nawet powiedziec, ze znajduje tego mezczyzne niezlym kumplem - ale tylko w
      wirtualnym swiecie. I tylko do rozmow, nie do cyberseksu :-)
      Moj partner nigdy nie zglaszal sprzeciwow.
      Nie wymienialam sie numerami telefonow - ale adres mailowy posiadam.
      Lubie czytac, blog jest pisany madrze i interesujaco. Od czasu do czasu sama cos
      w nim skrobne.

      Nie wiem, co by powiedziala jego zona, gdyby ten blog odkryla, ale jestem
      przekonana, ze jakkolwiek zdenerwowana by nie byla, po prostu musialoby byc jej
      choc troche przyjemnie, bo facet ja ubostwia i daje temu czesto wyraz.
      • victta Re: Blogi erotyczne 17.12.06, 23:04
        Jest jednak roznica.Pan piszacy bloga jest zonaty.Nie wiem jak by sie czula jego
        zona ,gdyby odkryla tego bloga,moze bylo by jej przyjemnie,a moze wrecz
        przeciwnie,bo wpuszczanie innych do swojej sypialni jest dopuszczalne pod
        warunkiem zgody obojga partnerow.Skoro zona nie wie o blogu,uwazam ze jest to
        nie fer.Rownie dobrze moglby publikowac zdjecia ich lozkowych igraszek,czerpiac
        z tego jak sadze jakas przyjemnosc.
        Kobiety ,ktore pisza blogi eroyczne sa czesto wolne i rzeczywiscie znajduja
        grono adoratorow swojej osoby. Doszlam do wniosku,ze jest to rodzaj
        flirtu,troche niekonwencjonalnego,ale jednak.I tak sie znowu zastanawiam,czy
        takie flirtowanie jest w porzadku w stosunku do zony. Uwodzenie,wzmaganie
        erotycznego napiecia miedzy kobieta i mezczyzna jest nieslychanie stymulujace i
        przyjemne.Tylko szkoda ,ze nie odbywa sie miedzy zona i mezem.Zona jest
        zdobyta,poznana,za duzo gada,nie trzeba sie za wiele nagimnastykowac ,zeby pszla
        do lozka.
        To wszystko jakos mnie smuci.Wiem,ze trudno utrzymywac ciagle zainteresowanie
        jedna osoba,ale jednak moze czasami warto sie postarac.
        • your_and Re: Blogi erotyczne 18.12.06, 10:05
          > To wszystko jakos mnie smuci.Wiem,ze trudno utrzymywac ciagle zainteresowanie
          > jedna osoba,ale jednak moze czasami warto sie postarac.

          A faktycznie starasz się? Czy tylko tego oczekujesz?
          Bo utrzymywanie etotycznego napiecie w wielotetnim związku jest sztuką i
          zadaniem dla obojga, bardziej nawet dla kobiety, bo nadskakujący męzczyzna
          szybko staje się niemęski.

          > Uwodzenie,wzmaganie
          > erotycznego napiecia miedzy kobieta i mezczyzna jest nieslychanie stymulujacei
          > przyjemne.Tylko szkoda ,ze nie odbywa sie miedzy zona i mezem

          Widzisz o ile najcześciej kobiety po ustabilizowaniu się związku, napiecie
          opada łatwo przenoszą uczucia i oczekiwania na inne dziedziny (dzieci,
          urządanie domu, karierę) faceci najczęściej jak im tego napięcia zabraknie
          przenoszą na inne kobiety.
          • fuzzystone Re: Blogi erotyczne 18.12.06, 12:11
            Na jakiej podstawie twierdzisz ze nadskakujacy facet staje sie niemeski?
            • your_and Re: Blogi erotyczne 18.12.06, 12:44
              > Na jakiej podstawie twierdzisz ze nadskakujacy facet staje sie niemeski?

              Zbyt nadskakującą żona nie ma określenia pejoratywnego.
              Zbyt nadskakujący facet to pantoflarz i nie ceni go nawet własna partnerka.
    • alter50 Re: Blogi erotyczne 21.12.06, 00:41
      To jest taka mała bezczelność z jego strony ,a z Twojej kompletna głupota/że
      się na to godzisz/.Zrób wszystko,żeby posiąść wiecej spokoju,a jak nie to pogoń
      chłoptasia
    • mezczyznapodziemny Re: Blogi erotyczne 21.12.06, 13:21
      Ktore blogi? Moge prosic o jakieś adresy?
    • drak02 Re: Blogi erotyczne 21.12.06, 13:50
      Twój mąż to przypadek tzw. Erotomana Gawędziarza.
      Typ ten z upodobaniem ślini się czytając tego typu historie. Chętnie udziela
      się na forach erotycznych, komunikatorach a w samotności ogląda filmy porno.
      Jeżeli macie dzieci, polecałbym natychmiastową kastrację , jeżeli nie to warto
      jeszcze troche poczekać. Jakiś czas po zabiegi moga pojawić się pewne drobne
      niedogodności , mąż zrobi się leniwy, będzie głownie spał i jadł, będzie zbyt
      gnuśny i leniwy aby włączyć komputer.

      • mezczyznapodziemny Re: Blogi erotyczne 21.12.06, 13:52
        Po prostu bomba :D
      • victta Do drak02 21.12.06, 17:02
        Kurcze moze masz racje-rzeczywiscie lubi ogladac sam porno.Erotoman Gawedziarz
        powiadasz-ciekawe czemu ze mna nigdy nie gawedzi,moze skoro juz mnie ma to po
        co...Wykastrowac - i taka rade daje facet,haha,bardzo interesujace.
        • drak02 Re: Do drak02 21.12.06, 17:15
          victta napisała:

          > Kurcze moze masz racje-rzeczywiscie lubi ogladac sam porno.Erotoman Gawedziarz
          > powiadasz-ciekawe czemu ze mna nigdy nie gawedzi,moze skoro juz mnie ma to po
          > co...Wykastrowac - i taka rade daje facet,haha,bardzo interesujace.

          Gawędziasz w tym sensie że 99% czasu przeznacza na rozmyślania o seksie a 1% na
          działania:) Ten 1 % poświęca tobie , pozostałe 99% przeznacza na swoje fantazje.
          Z tą kastracją to trochę przesadziłem:). Obawiam się że raczej nie zmienisz
          upodobań swojego męża, te typy tak mają. Jedni chodzą na ryby lub coś tam sobie
          majsterkują w piwnicy (to tzw. wędkarze majsterkowicze) inni , mniej praktyczni
          ciągle podniecają się w nieodpowiednim momencie, głównie ślęcząc przed
          komputerem. Trzeba było wyjsć za mąż za wędkarza, siedziałby teraz gdzieś na
          rybach i gapił się w toń. Miałabyś świety spokój i niemusiałbayś ciągle
          wycierac zaślinionego ekranu komputera. Masz pecha, przykro mi. Pozdrawiam:)
    • bomba44 do Leesiczka i Victta 21.12.06, 18:09
      leesiczka napisała:

      >Moje założenie jest następujące:
      >jeśli człowiekowi w życiu erotycznym niczego
      >nie brakuje, to nie siada do kompa żeby
      >opisywać swoje pragnienia lub szczegóły
      >z ich realizacji, z tych samych powodów
      >nie staje się także ich czytelnikiem.
      >Przyjemnośc jest nam potrzebna w realu,
      >dodatkowych bodźców poszukujemy na
      >różne sposoby, ale nie obnosimy się z tym
      >jak ich autorzy, gdy NAPRAWDĘ
      >ralizujemy się w sferze sexualnej.

      Leesiczka:

      Twoja wypowiedź jest bardzo interesująca i niewątpliwie przemyślana. Ja jednak
      sądzę, że Twoje założenie jest niezupełnie prawdziwe. Bo moim zdaniem w dużym
      przybliżeniu można podzielić ludzi na dwie kategorie:

      1. takich, którzy akceptują status quo i są z niego zadowoleni oraz
      2. takich, którzy będą zawsze poszukiwać.

      Twoja wypowiedź doskonale opisuje tę pierwszą grupę. Oni to, przeświadczeni,
      że w życiu erotycznym niczego im nie brakuje, i że NAPRAWDĘ realizują się w
      sferze seksualnej nie siądą do komputera żeby opisywać swoje pragnienia lub
      szczegóły z ich realizacji, z tych samych powodów nie staną się także ich
      czytelnikiem.

      Zapominasz zupełnie o istnieniu tej drugiej grupy. Ci ludzie, mimo że w życiu
      erotycznym niczego im nie brakuje, i że NAPRAWDĘ realizują się w sferze
      seksualnej, nadal będą bez wytchnienia dążyli do jego wzbogacania,
      urozmaicania, będą poszukiwali nowych wrażeń, poszerzali swoją wiedzę,
      umiejętności, poszukiwali nowych doświadczeń, eksperymentowali. I w tym
      wypadku blog erotyczny może być JEDNYM Z etapów ich niekończącego się
      poszukiwania.

      To nie faktyczny stan życia seksualnego wpłynie na decyzję człowieka, czy brać
      udział w blogu, czy nie. To raczej ich charakter, i ta chęć do ciągłego
      wzrostu, doskonalenia, poznawania. Nieprawdą jest więc, że udział w blogu
      erotycznym to oznaka, że czegoś brakuje im w życiu erotycznym, lub że coś z
      nimi nie tak.


      Victta:

      Na koniec chciałbym zwrócić Twoją uwagę na fakt, że większość psychologów, czy
      seksuologów poleca właśnie dążenie do wzbogacania, urozmaicania sfery
      seksualnej, poszukiwanie nowych wrażeń, poszerzanie swojej wiedzy,
      umiejętności, poszukiwanie nowych doświadczeń, eksperymentowanie jako receptę
      na uniknięcie nudy i rutyny w związku i na zapewnienie długiego i udanego
      pożycia seksualnego. Może nie ma więc się o co martwić, a więc przeciwnie,
      pochwalić Twojego męża i samemu również wykazać inicjatywę?

      Pozdrawiam,
      • leesiczka Re: do Leesiczka i Victta 21.12.06, 22:45
        To prawda, może i tak, jak piszesz, nie spieram się więc.
        Nie szuka bo brakuje lecz bo to taki typ, ok nie wzięłam tego pod uwagę.
        Pozdrawiam również :)
      • victta Re: do bomba44 22.12.06, 00:08
        Ja tez czytuje blogi erotyczne i nie widze w tym nic zlego.Chodzi mi raczej o
        fakt,ze moj maz szuka kontaktu z autorkami.Byc moze tez to wynika z checi
        poszukiwania,eksperymentowania i rozwijania sie,ale jakos mnie to nie przekonuje.
        Po przemysleniach doszlam do wniosku,ze jest to forma flirtu, ktora wiadomo
        dodaje zyciu rumiencow.Ale...czy nie jest niebezpieczna dla zwiazku?I nie chodzi
        mi raczej o to,ze sie zakocha,spotka i nasze malzenstwo sie rozpadnie(chociaz
        kto to wie).Chodzi mi raczej o obnizanie jakosci zwiazku.Latwiej sie flirtuje z
        obca namietna,pobudzajaca wyobraznie panna ,niz z wlasna zona.Bo po co? Zone
        mozna bzyknac wieczorem dla orgazmiku przed snem i tyle,od czasu do czasu
        odpowiedziec na :Kocham Cie,ja Cie tez-zeby nie marudzila i tyle.
        • your_and Re: do bomba44 23.12.06, 12:41
          victta napisała:
          > kto to wie).Chodzi mi raczej o obnizanie jakosci zwiazku.Latwiej sie flirtujez
          > obca namietna,pobudzajaca wyobraznie panna ,niz z wlasna zona.Bo po co? Zone
          > mozna bzyknac wieczorem dla orgazmiku przed snem i tyle,

          No i sama opisałaś powód. Te na blogach pisza o seksie z fantazją, pobudzaja
          wyobraźnie. Ty oczekujesz na bzykniecie dla ograzmiku przed snem i tyle...
        • bomba44 Re: do bomba44 25.12.06, 09:33
          victta napisała:

          > Ale...czy nie jest niebezpieczna dla zwiazku?I nie
          > chodzi mi raczej o to,ze sie zakocha,spotka i nasze
          > malzenstwo sie rozpadnie(chociaz kto to
          > wie).Chodzi mi raczej o obnizanie jakosci zwiazku.
          > Latwiej sie flirtuje z obca namietna,
          > pobudzajaca wyobraznie panna ,
          > niz z wlasna zona.Bo po co? Zone mozna
          > bzyknac wieczorem dla orgazmiku przed
          > snem i tyle,od czasu do czasu
          > odpowiedziec na :Kocham Cie,
          > ja Cie tez-zeby nie marudzila i tyle.

          Jeśli masz takie obawy, to miej oczy i uszy otwarte. Moim zdaniem bardzo
          pozytywne jest, że o tym wiesz. Gdyby to miało być niebezpieczne, to Twój mąż
          pewnie by się przed Tobą z tym skrywał. Pozytywne jest też że nie jest Ci to
          obojętne. Mam nadzieję, że Twój mąż dostrzega i docenia Twoją postawę: że
          myślisz o tym i rozmawiasz, ale nie obrażasz się i nie próbujesz zabraniać.

          Jeśli chodzi o obniżanie jakości związku, to czy to co piszesz ma miejsce? To
          znaczy bzyka Cię wieczorem dla orgazmiku przed snem i tyle, od czasu do czasu
          odpowiada na: Kocham Cię, ja Cię też - żebyś nie marudziła i tyle? Bo jeśli
          rzeczywiście tak jest, to trochę zmienia postać rzeczy i może rzeczywiście
          trzeba coś z tym zrobić.

          Pozdrzwiam,
          • kot-333 Re: do bomba44 05.11.14, 10:04
            takie blogi moim zdaniem sa całkiem spoko można np. podzielić sie ciekawą opinią na temat czegoś, jakiejś zabawki np. albo tego co sie wypróbowało i jak będziesz sobie cos kupowac to masz chociaż czyjąś opinię. albo polecić komuś coś stronę seks shopu czy coś. A niektórzy piszą opowiadania erotyczne całkiem fajne. kto co lubi i nikomu to nie szkodzi więc co za problem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka