Dodaj do ulubionych

Nie umiemy wspolzyc:(

31.08.07, 12:26
Witam wszystkich!Jestem zalamana...mam ogromny problem...jestem mezatka od
roku i jeszcze ani razu nie odbylismy z moim mezem stosunku...wiem,ze to moze
wydac sie smieszne,ale tak jest:(I ja i maz jestesmy niedoswiadczeni...mam
wrazenie,ze nie umiemy tego zrobic z powodow technicznych...jaka najlepiej
pozycje wybrac,zeby w koncu sie udalo?>Prosze o rade....
Obserwuj wątek
    • eu_gieniusz Re: Nie umiemy wspolzyc:( 31.08.07, 12:29
      ale przedmałżeńskie nauki w kościele - macie zaliczone?
    • twins_aaaster Re: Nie umiemy wspolzyc:( 31.08.07, 12:32
      Mam nadzieje, ze to nie prowokacja.

      Przede wszystkim powinniscie sie bardzo rozluznic, zaczac od delikatnych
      pieszczot, pocaunkow calego ciala. Przepraszam za slowo, ale poprostu "obejrzec"
      sie dokladnie. Twoj maz powinien wiedziec gdzie wlozyc swoja meskosc i nie z
      trzesacymi sie rekom, ale ze stoickim spokojem. Proponuje pozycje klasyczna i
      przy wlaczonym swietle.

      Podaj prosze wiecej szczegolow, byc moze jestes poprostu zbyt "sucha"

      Pozdrawiam
      • czarekania Re: Nie umiemy wspolzyc:( 31.08.07, 12:44
        Pana gieniusza prosze,zeby wiecej juz sie nie odzywal,bo jest wredny!A Tobie
        dziekje za powazne potraktowanie sprawy i odpowiedz:)Ja naprawde nie
        sciemniam,wiem,ze brzmi komicznie,ale to koszmar...mam wrazenie,ze jestem
        nawilzona...na pewno jestem...tylko jakos nasze narzady jakby nie chcialy sie
        zlaczyc...
        • eu_gieniusz Re: Nie umiemy wspolzyc:( 31.08.07, 12:49
          jeśli to co piszesz jest prowokacją - to bardzo marną,
          jeśli jest prawdą - to jest to dramat XXI wieku.
        • twins_aaaster Re: Nie umiemy wspolzyc:( 31.08.07, 12:58
          Nie bede sie rozwodzil na temat wielkosci jego narzadu, podejrzewam, ze jest na
          tyle odpowiedni, aby moc sie z Toba kochac. Jednak jesli jest zdenerwowany,
          przestraszony, ma przed soba wizje kolejnego nieudanego stosunku na nic moje,
          czy tez innych osob rady. Zapomnijcie o problemach, wiem, ze to trudne, ale
          skupcie sie przede wszystkim na czulosciach, okazywaniu sobie uczuc. Mozecie sie
          wczesniej wspomoc lampka wina, aby troche sie "wyluzowac".

          Poloz sie na lozku, na plecach, On niech kleknie przed Toba, na podlodze, chwyc
          reka jego penisa i sama delikatnie naprowadz go w odpowiednie miejsce. Sama
          wyczujesz jak i gdzie ma byc skierowany. A pozniej to juz z gorki, z kazdym
          nastepnym razem bedzie coraz latwiej. Pozniej dojdziecie do takie sprawnosci, ze
          sam bedzie "wskakiwal" :) . Trzymam kciuki za powodzenie.

          Pozdrawiam
          • czarekania Re: Nie umiemy wspolzyc:( 31.08.07, 13:04
            Bardzo,ale to bardzo dziekuje Ci za powazne potraktowanie mojego problemu i tyle
            rad:)Jestem dozgonnie wdzieczna!A pan gieniusz chyba nie zna dramatow XXI
            wieku!I jak ktos jest takim nieprzyjemnym czlowiekiem nie powinien wchodzic na
            fora,na ktorych ludzie chce ze soba porozmawiac i nawzajem sobie pomagac!
            • zlosnica100 Re: Nie umiemy wspolzyc:( 31.08.07, 13:09
              Moze najpierw zrobcie to po francusku, zeby poznac wlasne ciala i
              reakcje.
              Hmmm, no dziwny problem...ja to zrobilam poprostu intuicyjnie.
              • czarekania Re: Nie umiemy wspolzyc:( 31.08.07, 13:12
                No wlasnie...ja tez myslalam,ze to intuicyjnie powinno wyjsc...myslalam,ze to
                proste...po prostu sie kochac i juz...a okazalo sie,ze nie umiemy...
            • eu_gieniusz Re: Nie umiemy wspolzyc:( 31.08.07, 13:11
              Daleki jestem od tego, by kogokolwiek obrażać. Niemniej mój umysł
              nie jest w stanie pojąć, by dwoje dorosłych ludzi w XXI wieku,
              rok po ślubie - mogło mieć tego typu problemy...
              • czarekania Re: Nie umiemy wspolzyc:( 31.08.07, 13:15
                Moj umysl tez nie jest w stanie tego pojac:)Myslisz,ze jest mi fajnie z tym
                problemem...niepotrzebuje,zeby jeszcze ktos pokazywal mi,ze jestem jakas
                nienormalna czy cos w tym stylu...zrozum,ze tak po prostu jest!
                • zlosnica100 Re: Nie umiemy wspolzyc:( 31.08.07, 13:21
                  Przed 2 lampki wina - serio.
                • twins_aaaster Re: Nie umiemy wspolzyc:( 31.08.07, 13:22
                  Niepotrzebna dyskusja, toczaca sie bocznym torem. Sprobuj wcielic moje wskazowki
                  w zycie i nie polemizuj z eu_geniuszem. Ludzie maja rozne problemy, na pierwszy
                  rzut oka moga wydawac sie niedorzeczne, ale o tego jestesmy, zeby pomagac.

                  Pozdrawiam
              • ilragazzo Re: Nie umiemy wspolzyc:( 31.08.07, 13:25
                eu_gieniusz napisał:

                > (...) Niemniej mój umysł
                > nie jest w stanie pojąć (...)

                Ludzka rzecz - każdemu z nas się zdarza czegoś nie zrozumieć,
                niemniej jednak dzielenie się swoimi - zwłaszcza takimi - uwagami na
                tym forum jest co najmniej nie na miejscu. Nie na temat. Ergo -
                niegrzeczne.
              • druginudziarz Re: Nie umiemy wspolzyc:( 11.09.07, 07:59
                eu_gieniusz napisał:

                > Daleki jestem od tego, by kogokolwiek obrażać. Niemniej mój umysł
                > nie jest w stanie pojąć, by dwoje dorosłych ludzi w XXI wieku,
                > rok po ślubie - mogło mieć tego typu problemy...

                Twoje zdziwienie świadczy nie tyle o ich problemie a o stanie Twojego umysłu :P
                Sądzisz zapewne, że wszyscy są tacy sami jak ty i skoro tobie to nie sprawia
                problemu to innym też nie powinno.
      • druginudziarz Re: Nie umiemy wspolzyc:( 11.09.07, 08:16
        twins_aaaster napisał:

        > Mam nadzieje, ze to nie prowokacja.
        >
        > Przede wszystkim powinniscie sie bardzo rozluznic, zaczac od delikatnych
        > pieszczot, pocaunkow calego ciala. Przepraszam za slowo, ale poprostu "obejrzec
        > "
        > sie dokladnie. Twoj maz powinien wiedziec gdzie wlozyc swoja meskosc i nie z
        > trzesacymi sie rekom, ale ze stoickim spokojem. Proponuje pozycje klasyczna i
        > przy wlaczonym swietle.

        Przy włączonym świetle?? matkoboska! ja stawiam beczkę zgniłych śledzi przeciwko
        kartaczom, że przy włączonym świetle to ona się wstydzi patrzeć nawet na swoją
        nagość a co dopiero na mężczyznę. Nie, włączone światło na początek to
        zdecydowanie nie jest dobry pomysł.
    • glosatorr Odruchy seksualne są instynktowne 31.08.07, 13:26
      Od razu mówię - nie wierzę w przedstawioną tutaj bajkę
      z podstawowego powodu. Problem Pani może rozwiązać pierwsza lepsza
      książka o zyciu seksualnym - czemu dwoje podobno dorosłych ludzi
      nie wie za przeproszeniem jak to się robi?!!!!

      Moje pierwsze podejrzenie jest takie, że to napisało dziecko, albo
      jakiś ktoś, kto sobie robi jaja. Czemu?
      Bo reakcje seksualne są po prostu instynktowne. Podniecenie jest
      efektem działających bodźców - wzrokowych, zapachowych, uczuć,
      pożądania etc.

      Dlatego ja w to nie wierzę - dzieci! - tak dzieci wiedzą jak to się
      robi, a po roku małżeństwa ktoś wchodzi tutaj z takim problemem?
      Jest to wszystko bajką.


      czarekania napisała:

      > Witam wszystkich!Jestem zalamana...mam ogromny problem...jestem
      mezatka od
      > roku i jeszcze ani razu nie odbylismy z moim mezem stosunku...

      No i cały rok oraz okres przed ślubem czekałaś by odkryć ten
      problem. Super. Naprawdę super kit!
      To za rok odkryjesz, że istnieją podręczniki - bataki za darmo
      drukuje Gazeta Wyborcza jako dodatek w środy.
      I co? Twój mąż nie wie co to erekcja, Ty nie wiesz gdzie masz swoje
      drogi rodne, on nie może trafić penisem do nich a Ty nie wiesz, jak
      osiąga się podniecenie i co to jest pochwa, łechtaczka i jakie są
      pozycje seksualne. Zwierzęta bezrozumne to wiedzą!

      >wiem,ze to moze
      > wydac sie smieszne,ale tak jest:(

      Tak, jest to niestety śmieszne - szczególnie na tym forum.
      I niewiarygodne - po prostu niewiarygodne.

      >I ja i maz jestesmy niedoswiadczeni...mam
      > wrazenie,ze nie umiemy tego zrobic z powodow technicznych...

      Pisze się więc jakich. Brak łóżka? Wystarczy popatrzeć w sieci
      wpisując w przeglądarkę Google - grafika hasło: sex position i masz
      za friko obrazki. Nawet skrajny idiota, wie, że na prostych
      obrazkach, pierwszym lepszym pornosie można zobaczyć co gdzie
      wsadzać gdzie wyjąć co pieścić i wogóle co z czym się łączy.

      >jaka najlepiej
      > pozycje wybrac,zeby w koncu sie udalo?>Prosze o rade....

      Najlepsza pozycja dla poczatkujących - ona siedzi przy stole, on
      obok niej i czytają poradniki na ten temat.
      Dziecko a ile Ty masz lat? I czy żyliście na samotnej wyspie?
      • astra11 Re: Odruchy seksualne są instynktowne 31.08.07, 13:42
        zaraz pękne ze śmiechu
        glosatorr nic dodać nic ująć
        po co ludziska piszą takie bzdury
        no chyba że faktycznie dzieciska do internetu się dorwały :))))
      • czarekania Re: Odruchy seksualne są instynktowne 31.08.07, 14:05
        I wiesz co glosatorr...dziekuje Ci za wypowiedz...przynajmniej przekonalam
        sie,ze w swiecie jest duzo niezyczliwych ludzi!
        • glosatorr Re: Odruchy seksualne są instynktowne 31.08.07, 14:09
          czarekania napisała:

          > I wiesz co glosatorr...dziekuje Ci za wypowiedz...

          Proszę uprzejmie

          >przynajmniej przekonalam
          > sie,ze w swiecie jest duzo niezyczliwych ludzi!

          Nie jestem Ci ani wrogiem ani nieżyczliwy.
          Ja Ci podałem rade - ale jej już nie doczytałaś.
          Masz tam kilka rad - ale napisz ile masz lat? Ok?
          I nie wciskaj kitu... Można tu o ludziach powiedzieć wiele.
          Ale nie to, że są idiotami.
          • czarekania Re: Odruchy seksualne są instynktowne 31.08.07, 14:13
            Nie napisze ile mam lat,bo znowu mnie wysmiejesz.Przeczytalam caly Twoj post
            dokladnie i nie chodzi o to,ze nic nie wiem o seksie...zreszta nie ma sensu
            dalej o tym rozmawiac!czesc p.s.i tak nie zrozumiesz,skoro jestes facetem:)
      • gatmar Re: Odruchy seksualne są instynktowne 03.09.07, 10:07
        Pełna zgoda glosatorr.
        To tak jak by ktoś napisał: "mam 15 lat i nie umiem chodzić, co robić?"
        Dzieci nikt nie uczy chodzenia, tak samo jak nikt nie uczy ich patrzenia. Same
        się uczą, że obraz soczewek podawany jest "do góry nogami.
        Podobnie jest z prokreacją, bo zachowania seksualne to już możemy zaliczyć do
        dziedziny wiedzy. Nie każdy jest Newtonem i nie każdy potrafi zwerbalizować
        3-cią zasadę dynamiki, ale każdy wie, że jak da komuś kopa to go tez może zaboleć.
        Znaczna część ludzi sama potrafi dopracować się swoistych zachowań poprzez
        wrodzoną ciekawość i eksperymentowanie, ale nie wszyscy.
        Natomiast zachowania prokreacyjne (wsadzić, poruszać, wyjąć) są raczej
        odruchowe. Przychodzi pewien wiek i ciągnie człowieka w tę stronę.
        Jak już się parę razy wsadzi, porusza i wyjmie, to przychodzi chęć na eksperymenty:)
        Ja rozumiem, że tu polega problem na wsadzeniu.
        Zatem, albo wiek jeszcze nie ten (analogia - półroczne dzieci nie chodzą)i
        trzeba poczekać, albo wizyta u lekarza (bo jak ktoś do 3- go roku nie chodzi to
        raczej coś nie tak).
      • druginudziarz Re: Odruchy seksualne są instynktowne 11.09.07, 08:10
        glosatorr napisał:

        > Od razu mówię - nie wierzę w przedstawioną tutaj bajkę
        > z podstawowego powodu. Problem Pani może rozwiązać pierwsza lepsza
        > książka o zyciu seksualnym - czemu dwoje podobno dorosłych ludzi
        > nie wie za przeproszeniem jak to się robi?!!!!

        Nie masz racji gloss, nie będę się rozwodził nad możliwościami takie sytuacji.
        Owszem, są instynktowe, ale z każdym odruchem instynktownym może być coś nie
        tak, np. mam znajomego który na zaburzone (instynktowne!) odczuwanie
        temperatury, może sie poparzyć wrzątkiem i nawet nic nie poczuje. Zresztą to
        wątkodawczyni powinna napisać na czym konkretnie polega ich problem.
        A może być np. jak w tej anegdocie:
        - Józuś...gniewom się...
        - A o cóz sie gniewos Jagna?
        - Nii, ja się nie gniewom, to wom się gnie.

        w każdym razie, ja tu widzę dyskusję o niczym ew. trollowanie.
    • remax2 Re: Nie umiemy wspolzyc:( 31.08.07, 13:41
      > ...mam wrazenie,ze nie umiemy tego zrobic z powodow technicznych...

      czy chodzi Ci o to, że maż nie potrafi wejść w Ciebie.. ? zdarzają sie przypadki
      błon dziewiczych na tyle "opornych", że najlepiej naciąć u ginekologa, a nie
      męczyć sie przez rok samemu ...
      • zlosnica100 Re: Nie umiemy wspolzyc:( 31.08.07, 13:53
        A moze znow ktos badania socjologiczne prowadzi?:)
        • czarekania Re: Nie umiemy wspolzyc:( 31.08.07, 14:02
          Nie jestem dzieckiem!Dziekuje tym,ktorzy byli wyrozumiali:)Jesli ktos nie moze
          uwierzyc w moja historie,nie musi!Nie wiem po co tyle zlosliwych i kasliwych
          uwag...ale nie warto wchodzic w polemike z ludzmi o zbyt niskim poziomie
          empatii-wiec nie bede:)
          • marek_kolomanski [...] 31.08.07, 14:33
            Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
            • czarekania Re: najpierw trzeba rajtuzy zdjąć:) 31.08.07, 14:40
              NIE!!!A naprawde trzeba???Dziekuje Ci-uratowales moje malzenstwo:)) p.s.A Ty
              dolewasz sobie czasem oleju do mozgu,bo w tym miesiacu chyba zapomniales i cos
              szwankuje!!:)
              • glosatorr Jak to się robi... 31.08.07, 15:32
                Ponieważ Pani CzarekAnia posądza nas o to, że nie mamy serca dla
                niej, postanowiłem naprawić swój błąd i podam taką krótką instrukcję
                jak to się robi.

                Jak celnie podpowiedziała koleżanka, na początu Czarku i Aniu -
                powinniście nabyć najlepiej szampana - to ten jasny bombelkowy
                napój o zawartości około 5%-15%o alkoholu. Nie wspomnę abyście
                wcześniej skorzystali z łazienki i się umyli, ale i o tym należy
                pamiętać.
                Wypijcie po kieliszku dla dodania sobie odwagi, uśmiechnijcie się do
                siebie. Życzliwie - oto będzie Wasz pierwszy raz, dawno oczekiwana
                chwila, kiedy zakosztujecie słodkiego owocu miłości.

                Dobrze mieć pod ręką takie oto pomoce: lubrikant durexa,
                prezerwatywę (jeśli Pani Ania się nie zabezpiecza).

                Teraz nim zaczniecie współżycie najpierw poznajcie swoje ciało.
                Aniu, oto Czarek. Jak widzisz, nie ma on piersi, ma sutki, ale nie
                ma piersi. Poniżej mam brzuch i poniżej brzucha, ten dyndający
                wielkości małej parówki organ, to penis w stanie spoczynku.
                Zbliż się do Czarka i dotknij go np. głaszcząc po policzku. Możesz w
                tym czasie np. pocałować go delikatnie wsuwając w jego usta swój
                język. Powinnas podczas pocałunku poczuć, że jego penis robi się
                coraz twardszy. Jeśli się nie robi - musisz poczekać. Dobrze by
                było, by podczas pocałunków i Czarek od czas do czasu np. pogłaskał
                Cię po plecach albo wsunął język do twoich ust.
                A teraz Czarku popatrz na Ewę. Widzisz? Nie ma ona siusiaka - tak
                jak Ty go masz. Za to ma dziurkę. Ma kilka dziurek Twoja Ania.
                Jedną dziurką ona robi kupkę, druga dziurka służy do właśnie -
                przyjemności.
                A jaką dziurką Ania robi siusiu? - zapyta się zapewne Czarek. Taką
                malutką, o której nie musisz sobie zupełnie zaprzątać głowy. Kiedy
                odbędziesz pierwsze 10 stosunków, w końcu ją kiedyś sam odkryjesz.
                Więć widzisz Anię - Ania ma piersi i sutki. Sutki są bardzo
                wrażliwe, więc nie możesz ich trzeć pazurami, gryźć - bo to będzie
                ją bolało. Za to możesz je delikatnie pieścić - np. całując wargami
                i dotykając sutków końcem mokrego, poślinionego języka. Możesz też
                je delikatnie brać w opuszki palców. Ale pamiętaj - delikatnie a nie
                tak jak jakiegoś robala, co byś go chciał wytarmosić lub wyrwać z
                dziury.

                No już się całujecie, teraz dotykajcie się Czarku i Aniu.
                Aniu, czy Czarkowi już siusiak się powiększył i zrobił się duży?
                Nie - to możesz, chociaż za pierwszym razem może to być dla Ciebie
                dziwne - polizać mu siusiaka. To naprawdę może Ci się spodobać, bo
                to, że to się spodoba Czarkowi - możesz być pewna. Możesz sobie jego
                siusiaka wsadzić do buzi i możesz go pozzsać. Ale pamiętaj, byś pod
                żadnym pozorem nie ugryzła go w siusiaka i nie dotknęła siusiaka
                zębami - jeśli to zrobisz, on może się bardzo zdenerwować i nie
                będzie seksu.
                Pozsij mu głowkę siusiaka. Jak poczujesz, że już jest twardy poproś
                go by się Czarek położył. Jak się juz położy weź wyjmij prezerwatywę
                i nałóż ją na na jego siusiaka (instrukcja jak ząłożyć jest na
                opakowaniu). Potem możesz wziąść w usta siusiaka przyozdobionego w
                prezerwatywę i wziąźć go w usta (pamiętaj, nie gryż i nie dotykaj
                zębami). Kiedy poczujesz, że Czarek jest już twardy jakby mi tam w
                siusiaka wsadzili ołówek - kucnij nad tym siusiakiem, potem klęknij
                i wsadź jego siusiaka przyozdobionego prezerwatywą to tej dziurki,
                którą nie robisz kupki. Jeśli jest to Twój pierwszy raz - to nim to
                zrobicie, pójdz do ginekologa i poproś go, by Ci pod znieczuleniem
                otworzył "cudowny ogród rozkoszy", albo "muszelkę" albo cipkę - w
                zależności, jak ją nazywasz. Dzięki temu, tówj pierwszy raz nie
                będzie przykry i nie spowoduje kolejnego roku abstynencji.
                Kiedy już masz usunięta błonę dziewiczą, wsadz twardego siusiaka
                swojego męża do dziurki, która nie kupkasz i po prostu nasuń się na
                siusiaka. Jak już nasuniesz się, rytmicznie się delikatnie unoś się
                i opuszczaj tak, by jego siusiak nie wysunal się z Twojej dziurki,
                którą nie kupkasz. Rob to rytmicznie - raz szybko raz wolno - tak,
                by Ci to sprawialo radość. Pewnie za pierwszym razem, Twój Czarek
                szybko będzie miał orgazm. Poczujesz, jak on nagle, jęknie,
                krzyknie, zrobi się czerwony a jego siusiak w Tobie sflaczeje.
                Odczekaj wtedy kilkalanście minut i powtórz to wszystko od poczatku
                co napisałem. Za którymś razem Twój mąż będzie twardszy dlużej i
                wtedy Ty poczujesz, jakie to przyjemne mieć jego siusiaka w Twojej
                dziurce, której nie kupkasz. Kiedyś odkryjesz przyjemność, jak jest
                mieć jego siusiaka w dziurce, którą kupkasz, ale to już będziesz
                miała wtedy, kiedy ukończysz tę lekcję i doprowadzisz się w ten
                sposób do orgazmu.
                Co to jest orgazm - to szczytowanie, czyli szczyt wszystkich
                przyjemności. Jakl poczujesz, że Ci jest strasznie przyjemnie, jak
                poczujesz, że Ci wszystko drży, brzuszek faluje, w oczach widzisz
                gwiazdy - i nagle wszystko będzie w Tobie przyjemnie fruwać i sama
                się uniesiesz i będziesz przyjemnie się czuła - to znaczy, że miałaś
                orgazm. Pewnie zechcesz to powtórzyć - więc powtarzajcie to do woli.
                Resztę przeczytasz w książce Lwa-Starowicza pt. Mój pierwszy raz

                Mam nadzieję, że teraz już nie będziesz obrażac się na nas.
                • zlosnica100 Glos.. 31.08.07, 15:46
                  skąd Ci sie tam ta Ewa wzieła?:)
                  Moze to nie jest zły pomysł;).
                  • glosatorr Re: Glos.. 31.08.07, 15:53
                    zlosnica100 napisała:

                    > skąd Ci sie tam ta Ewa wzieła?:)

                    Bo jak sobie pomyślałem podczas pisania, że Pramatka Ewa
                    miała by problem Pani Ani, to by choćby nie wiem co -
                    ale ludzkość by nigdy w życiu nie zaistniała!
                    I tak mi Zamiast Ania wskoczyła Ewa - ot skojarzenie...

                    > Moze to nie jest zły pomysł;).

                    Nie wiem - Czarek z Anią się rozeźlili... ja im chleb na ręce a łoni
                    mnie kamieniem!
                • eu_gieniusz glosatorr...:) 31.08.07, 15:54
                  nie wiem kim jesteś azali, aczkolwiek pozwól,
                  że zastosuję się do Twojego manuala :)

                  bossskie...
                • nie_wiem Re: Jak to się robi... 31.08.07, 16:39
                  Mój Boże... człowiek się uczy całe życie!

                  Gloss, piękne, rozchachałam się.:)
                • minsi Re: Jak to się robi... 31.08.07, 18:35
                  mylisz miód z gównem,kolego
                  1. szampan to nazwa własna dla szczególnego gatunku win musujących,
                  produkowanych wg okreslonej procedury , pochodzących z okreslonego regionu. Cała
                  reszta to wina musujące. BTW- nie ma win o zawartości alkoholu 5%, takie słabe
                  to są jakieś nalewki dla nastolatków.
                  2. może twój kolego penis w stanie spoczynku ma wielkość małej paróweczki, u
                  innych samców może osiągać zdecydowanie większe rozmiary. Nie powiedziałeś
                  najważniejszego- o kącie wprowadzania penisa. Jeśli partnerka leży załóżmy na
                  łóżku (w tzw pozycji klasycznej), to partner powinien, wchodząc w nią, obniżyć
                  biodra maksymalnie w dół, tak by atakować od spodu, inaczej faktycznie może być
                  problem z właściwym włożeniem (no chyba ze się ma ten rozmiar małej paróweczki),
                  choć praktycznie i tak zawsze trzeba sobie ręką pomagać przy pozycji klasycznej.
                  3. żelu durexu ostatnio nie można nabyć w postaci zwykłej, tylko są jakieś
                  wynalazki co pieką i szczypią (rzekomo dla wiekszej przyjemnosci), zdecydowanie
                  lepszy jest KY johnson&j.
                  • c.rayback Re: Jak to się robi... 12.09.07, 21:44
                    Ad 1.Czepiasz sie.
                    Ad 2.Jeszcze nalezy policzyc sinus kata wprowadzania,oraz pamietac o aby nie przekroczyc wartosci granicznej sily tarcia,bo grozi dysfunkcja organow.
                    Ad 3.Tu sie zgadzam.Osobiscie polecam Intimel.

          • ewolwenta Re: Nie umiemy wspolzyc:( 31.08.07, 16:17
            remax2 nie żartował. Ta oporność często wynika z nieuświadomionego leku przed
            bólem. Wtedy pomoże tylko terapia.
    • menk.a Re: A gdzie Ty się uchowałaś? 31.08.07, 15:22
      Nawet w najciaśniejszej wsi na biologi już w podstawówce uczą, co to
      penis i pochwa. Wiem, bo sama jestem wiejska dziewucha.
      I z czasem każdy człowiek chociażby z ciekawości, a nierzadko z
      przymusu (mam tu na myśli przymus wkuwania) poszerza swoją wiedzę, a
      potem doświadczenie w tej materii.
      Zatem jak było, a raczej nie było w Twoim przypadku?;)
      • menk.a Re: A gdzie Ty się uchowałaś? 31.08.07, 15:40
        menk.a napisała:

        > Nawet w najciaśniejszej wsi na biologiI już w podstawówce uczą, co
        to
        > penis i pochwa. Wiem, bo sama jestem wiejska dziewucha.
        > I z czasem każdy człowiek chociażby z ciekawości, a nierzadko z
        > przymusu (mam tu na myśli przymus wkuwania) poszerza swoją wiedzę,
        a
        > potem doświadczenie w tej materii.
        > Zatem jak było, a raczej nie było w Twoim przypadku?;)

        Ofc bologii
        Menka czytaj i myśl, nim coś wyślesz!;)
        • czarekania Re: A gdzie Ty się uchowałaś? 31.08.07, 15:44
          Glosatorr!!Jestes naprawde prymitywny...zegnam Panstwa:)
          • zlosnica100 Re: A gdzie Ty się uchowałaś? 31.08.07, 15:51
            Etam, sama nie wiesz czego chcesz.
            • menk.a Re: A gdzie Ty się uchowałaś? 31.08.07, 15:56
              zlosnica100 napisała:

              > Etam, sama nie wiesz czego chcesz.

              Bo to podpucha;)
          • marek_kolomanski [...] 31.08.07, 16:06
            Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
    • ewolwenta Prowokacja czy nie, na tym forum... 31.08.07, 16:13
      odpowiadamy poważnie lub wcale!

      Rozbawionym polecam lekturę sztuki kochania Wisłockiej. Choć podobna do tej
      historia miała miejsce pewnie w latach 60tych nie oznacza, że dziś jest nie
      możliwa.
      Wesołkom zwrócę uwagę, że nie wszyscy mają wielkie potrzeby eksplodujące już w
      wieku lat kilkunastu, bywają ludzie nieśmiali i dlatego długo bez doświadczeń,
      tacy którzy odebrali surowe wychowanie, mają wyraziste poglądy religijne itp.

      Autorce zaś radzę pytać seksuologa lub ginekologa a nie rzucać pytanie na forum,
      które odwiedzają ludzie narzekający na zbyt niski temperament partnera. Będą
      mieć problem by dla Ciebie wykrzesać empatię.

      Chyba zdajesz sobie sprawę, że Twoja sytuacja jest raczej nietypowa i
      pozostawiona bez wyjaśnień musi budzić podejrzenia, co do jej realności. Zatem
      albo wyjaśnij, co spowodowało brak Waszych doświadczeń, opisz szczegółowo jakie
      masz problemy albo nie oczekuj poważnych odpowiedzi.
      • zlosnica100 Re: Prowokacja czy nie, na tym forum... 31.08.07, 16:22
        Byla juz taka historia to fakt, dlatego nie potraktowalam jej
        automatem jako zartu.

        Jedynie zastanawiam sie co tej parze nie wychodzi, skoro nie wiedza
        co ma wychodzic- przynajmniej na to wyglada.
        • ewolwenta Re: Prowokacja czy nie, na tym forum... 31.08.07, 16:49
          Pierwsze co mi się nasuwa to pochwica. Niekontrolowana reakcja zaciśnięcia
          mięśni pochwy i facet nie jest w stanie wprowadzić członka. Prowadzi to tylko do
          bólu i dalszego pogłębiania problemu. Wszystko robią dobrze a nie wychodzi nic.
          Mężczyzna może mieć problem ze wzwodem (niepełnym) i przy pierwszej penetracji
          niewystarczającym do pokonania oporu błony. Po pierwszych niepowodzeniach stres
          może pogłębiać jego problem z erekcją (już ktoś to zauważył).
          Może też być tak, że nie ma patologii a on jest za delikatny i boi się jej
          sprawić ból.

          Dalej może być też szereg przyczyn psychicznych (łącznie z problemem z
          orientacją seksualną czy tożsamością płciową) ale nie wiem, czy to jest problem
          do poruszania bez najmniejszej wiedzy o przyczynie kłopotów.
    • gatmar Film instruktarzowy 31.08.07, 20:21
      Jest taki film z Machalicą i Zamachowskim – „Sztuka kochania”.
      Polecam nie tylko Ani i Czarkowi:)
      • aandzia43 Re: Film instruktarzowy 31.08.07, 20:46
        gatmar napisał:

        > Jest taki film z Machalicą i Zamachowskim – „Sztuka kochania”
        > .
        > Polecam nie tylko Ani i Czarkowi:)


        Że niby w tym filmie Zamachowski z Machalicą...? ;-)
        • gatmar Re: Film instruktarzowy 03.09.07, 09:04
          Machalica jest doktorem seksuologii - doktor Pasikonik.
          A Zamachowski wkręca się na jego asystenta.
          Jest tam taka jedna scena, jak Zamachowski tłumaczy pewnej parze "na laleczkach".
          A głównym wątkiem filmu są seksualne problemy Pasikonika - uznanego eksperta.
          Niezła komedia chyba jeszcze z lat 80-tych.
          • aandzia43 Re: Film instruktarzowy 12.09.07, 23:45
            Eeee, ja tak tylko dla poddzierżki rozgawora. Film wiedziałam i wielbię go, jak
            kilka innych polskich komedii (Machalicę wielbię takoż zarówno). Podobała mi się
            ostateczna konkluzja (filmu).
    • czarekania Re: Nie umiemy wspolzyc:( 01.09.07, 02:13
      Ludzie (a szczegolnie glos)!Przeciez nie chodzi o to,ze nie wiem jak wygladaja
      narzady albo gdzie penis powinien sie znalezc w ciele kobiety...Nie jestesmy
      doswiadczonymi seksualnie ludzmi,ale naprawde nie jest z nami az tak zle:)chodzi
      o to,co wiekszosc zauwazyla,ze my jakby nie mozemy skonczyc stosunku!Dziekuje za
      wszystkie uwagi,byc moze faktycznie to pochwica:(A pan glos naprawde mnie
      zranil...moze Was jego opowiastka rozsmieszyla,ale mnie nie!!Nie chodzi o
      to,zeby bawic sie cudzym kosztem!
      • miszpat Re: Nie umiemy 01.09.07, 03:20
        Forum nie jest miejscem mimo wszystko aby takie problemy roztrząsać. Anonimowość
        nie daje ci pewności że przykre słowa nie trafią do Ciebie i tego powinnaś mieć
        świadomość. Piszę jakbym nie uważał Cię za prowokującą rozmowę choć wszystko za
        tym przemawia - wybacz.
        Mam nadzieję że wasz ślub nie jest tym z pogranicza możliwego prawnie znaczy Ty
        16 on 18? Znasz pojęcie Poradni małżeńskiej? Wiesz Kim jest Troll? Ginekolog?
        Jeśli na choć jedno z tych pytań znasz odpowiedź nie jest źle, a będzie lepiej.
        • czarekania Re: Nie umiemy 01.09.07, 15:04
          Miszpat ma racje!Niepotrzebnie poruszylam tak delikatny i wazny temat na
          forum!Po prostu nie mialam z kim o tym porozmawiac i potrzebowalam wsparcia!Ale
          zostalam zraniona...moj blad!Dziekuje tym, ktorzy okazali serducho:)
          • ewolwenta Re: Nie umiemy 01.09.07, 22:00
            Może i potrzebnie, bo uświadomiło Ci to, że trzeba się przełamać i pójść z tym
            do lekarza. Mam nadzieję?
            Natomiast niektórzy forumowicze rzeczywiście zareagowali z brakiem zrozumienia.
            Nie jest to typowe dla tego forum ale i problem nieco odstaje. Moderatorzy
            powinni byli wyciąć te ironiczne uwagi ale niestety na nie odpowiadałaś co
            zapewne im utrudniało pracę.
            • miszpat Re: Nie umiemy 02.09.07, 18:12
              Nie chcę bronić "modulatorów" ;) ale dobrze zrobili że pozostawili owe kąśliwe
              uwagi, wszak to powiedziało coś dziewczynie choć zabolało.
              No a że do lekarza z tym trzeba to nie powinno ulegać wątpliwości i jeszcze raz
              pragnę to podkreślić.
              • minsi Re: Nie umiemy 02.09.07, 18:47
                tia, masz racje, zawsze warto się z kogoś pośmiać. To i kompleksy leczy, i można
                sobie ego podreperować, i troszkę lansu zrobić swoją elokwencją. I raczej nie
                zabolało, bo zaboleć mogą słowa kogoś z autorytetem, a nie -za przeproszeniem
                -trolla.
                a laska autorka widać że młoda i raczej nie jest mężatką, tylko się bzyka ze
                swoim chłopakiem tak nie do końca udanie, no to się chciała zapytać na foro; w
                sumie głupio zrobiła bo na forum "cosmo" doradziliby jej lepiej.
                Taki wątek przewija się w filmie "Maria Antonina", tam ten jej ludwig 14 czy 16
                miał z tym spore kłopoty, w ogóle polecam film- zajebista aktoreczka gra
                (kirsten dunst) a i film bardzo malowniczy.
                • miszpat Re: Nie umiemy 02.09.07, 20:51
                  Nie twierdzę że warto się z kogoś pośmiać, jestem po prostu przeciwny
                  cenzurowaniu. A czy zakompleksienie i chęć lansu leży u podstaw trolowania i
                  obrażających postów, nie wiem - nie robię tego. Znaczy nie obrażam celem
                  znajdowania klakierów. Mogę snuć domysły co do trolującego ale komu one i na co.
                  Co zaś do Pytającej ciekaw jestem czy zdecyduje się na wizytę u lekarza czy też
                  faktycznie jest to jakaś 14 która nie klasyfikuje się do "poradni". I na
                  marginesie zastanawiam się czy jest jakiś wiek od którego tego typu poradę można
                  uzyskać bowiem wiadomo jak to jest z prawnego punktu widzenia...
        • gatmar Re: Nie umiemy 03.09.07, 09:07
          Kim jest Troll?
          • miszpat Re: Nie umiemy 03.09.07, 11:25
            gatmar napisał:

            > Kim jest Troll?

            To zazwyczaj ściśle szczerzona tajemnica.
      • zlosnica100 Re: Nie umiemy wspolzyc:( 03.09.07, 09:25
        Nie opisalas dokladnie problemu, z tekstu wynikalo ZE NIE WIECIE JAK
        TO ROBIC- co gdzie wsadzic, dlatego odpowiedzi byly jakie byly, bo
        uznalismy to za zart.
      • bukacz Re: Nie umiemy wspolzyc:( 07.09.07, 17:27
        masz racje, ale nie sprecyzowalas swojeo problemu a termin 'natury
        technicznej' moze rowniez obejmowac to ze nie wiadomo ktora dziurka
        sie kupka a ktora nie ;/


        pozdro dla pana glosa :D genialny tekst XDDDD
    • aaaster Re: Nie umiemy wspolzyc:( 02.09.07, 22:47
      Jest tylko jedna rada - odejść i znaleźć innego faceta. Im dłużej to
      trwa tym większe spustoszenie osobowości. Dzisiaj to wiem - nie
      czekać, spier...ć !
    • gatmar Re: Nie umiemy wspolzyc:( 03.09.07, 10:33
      A tyle jest materiałów dydaktycznych w necie:
      uncontrollable.wrzuta.pl/audio/6d5XaZoDBS/porady_seksualne_by_radio_maryja
    • czarekania Re: Nie umiemy wspolzyc:( 03.09.07, 17:10
      Macie racje-moj post zabrzmial tak,jakbysmy nie umieli biologii:)
      • ewolwenta Re: Nie umiemy wspolzyc:( 03.09.07, 23:33
        Troszeczkę.
        Choć z drugiej strony nie jest to takie znowy dziwne bo trudno tak o
        detalach na forum.
        • sangritt Re: Nie umiemy wspolzyc:( 04.09.07, 12:40
          autorko wątku, naprawdę ci współczuję, miałam podobnie, nie rok a 9
          miesięcy
          od stony fizjologicznej było ze mną ok, miałam błonę dziewiczą, nie
          małą ale i nie dużą, gin mowił ze nie ma żadnego problemu, wystarczy
          bym pozwoliła mężowi "zrobić swoje"
          ...ale pękała 3 razy, 3 razy krwawiłam i bolało jak .;'[;'
          pozniej niestety dalej bolało, przy próbie wejscia, bardzo
          ale w koncu się udało, zmienilismy pozycję, ja byłam na
          górze, "pokierowałam tym" i poszło
          kilka pierwszych stosunków było bolesnych, ale systematycznie coraz
          mniej
          teraz jest fajnie i nawet troszkę "molestuję" męża, bo nie potrafię
          jeszcze tak pracować mięsniami i wszystkim by mieć orgazm, a bardzo
          chcę się nauczyć
          trzeba wiele CIERPLIWOSCI

          a do tych ktorzy sadzą, ze każdemu to przychodzi naturalnie a jesli
          nie to wystarczy lektura, chciałabym napisać, że lektura kilka
          dokłanie przeczytałam, znam swoje ciało i się go nie obawiam, lecz
          to nie wszystko...
          dwóm osobom bez doświadczenia naprawde nie jest łatwo
          (a wczesniej nie sądziłam, ze moge mieć kiedykolwiek
          tak "zabawny problem")
          • xwanker Re: Nie umiemy wspolzyc:( 07.09.07, 10:32
            motasz sie trochę w zeznaniach najpierw piszesz:
            Jestem zalamana...mam ogromny problem...jestem mezatka od
            roku i jeszcze ani razu nie odbylismy z moim mezem stosunku...wiem,ze to moze
            wydac sie smieszne,ale tak jest"

            a poźniej ze jednak sie bzykaliscie ".Nie jestesmy
            doswiadczonymi seksualnie ludzmi,ale naprawde nie jest z nami az tak zle:)chodzi
            o to,co wiekszosc zauwazyla,ze my jakby nie mozemy skonczyc stosunku!Dziekuje za
            wszystkie uwagi,byc moze faktycznie to pochwica"

            no to jak było w końcu.

            Jeśli to nie durna prowakacja - to jest jedno wyjscie seksuolog
            • w_isienka Re: Nie umiemy wspolzyc:( 10.09.07, 18:38
              Szczerze polecam to samo co sangritt. Spróbuj wejśc "na górę" i oprzec sie na
              lokciach. Wierze, że Wam sie uda i bedziecie udanym malzenstwem :) Pozdrowienia!

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka