sofi84
11.09.07, 09:23
Pojawił się od jakiegoś czasu problem, ale postaram sie podejść do tego luźno
;) Ale od początku. Od jakiegoś czasu czuję się mało atrakcyjna. Ciąża,
gazetki, nowa moda na baloniaste szczupaki itd, poza tym straciliśmy z mężem
nić porozumienia, było w swoim czasie sporo kłótni, mało rozmów, co za tym
idzie zaczęliśmy obydwoje dostrzegać "niezłe dupy" naokoło, każdy odmienne
swojej płci, no a utwierdzeń sobie sami że jesteśmy atrakcyjni po tym
wszystkim nie dawaliśmy - jednym słowem - kompleksy. No i potrzebuję, aby mąż
mi to okazywał, z drugiej strony sama na te stosunki nie mam ochoty, ponieważ
pojawił się schemat :( a ponieważ również to, że przytył nie pomaga, to
kończy się tym, że sama nic nie zaczynam. On również przestaje, ponieważ czeka
na moją inicjatywę, co doskonale rozumiem. Problem w tym, że nie jest już
taki atrakcyjny, poza tym świadomość że zaczynam coś co wiem kiedy jak będzie
wyglądało nie dodaje mi chęci. Rozmawiałam z nim, powiedziałam mu to wprost,
ale jakoś nie możemy się dogadać, czekamy obydwoje na ruch drugiej strony.