Dodaj do ulubionych

Coś Wam opowiem

21.09.07, 10:12

o kimś, kto został zgaszony, w kim umarła część duszy.
Tak czuje się człowiek, który pojął, że przestaje być kochany,
a może już nie jest.

Ale jeszcze ma nadzieję, jeszcze chce walczyć i okłamuje
się, że być może nie jest za późno, a faktycznie jest
już chyba skazany na przegraną.
Swoje potrzeby, pragnienia przestaje okazywać, chowa w sobie.
Już wie, że nie zostaną zauważone, spełnione.

W jakim jest teraz stanie ?
W stanie pogodzonej rezygnacji, powoli się do tego
przyzwyczaja. Nie ma innego wyjścia, musi się nauczyć
tej dziwnej samotności. Samotności we dwoje.
Przechodzi na inny etap.
Etap porzuconych prób, opuszczenia wyciągniętej ręki, nie
manifestuje, nie daje żadnych znaków, nie rozdziera błagalnym
skowytem ciszy.
Jest wyciszony, ale uśmięchnięty - choć smutno.
Nie miota się, nie rozpacza, nie ma już w nim emocji.

Idąc ulicą, nie widzi tego, co go otacza.
Pozostaje jak autystyk - w swoim świecie.
Świecie wymarzonym.
Już nie ma złudzeń, jednak nie użala się nad sobą.
W głowie ma tysiące myśli, tworzy następną wizję,
swojego doskonałego życia.
I znów niezmordowanie, jak Syzyf, bedzie próbował
ją urzeczywistnić.

Ten człowiek to silna istota i nie wyobraża sobie,
że mógłby paść i nie podnieść się więcej.

:)

Pozdrawiam
c.e
Obserwuj wątek
    • misssaigon Re: Coś Wam opowiem 21.09.07, 10:47
      Amen
    • imaginanto Re: Coś Wam opowiem 21.09.07, 10:49
      Są sprawy, które muszą pozostać niedokończone.
      Ten korytarz jest za długi a światło na końcu to fatamorgana.
      Jestem wdzięczna jednak i za nie.
      Będę obok, choćby nawet przeźroczysta za kilka chwil.
      Przy każdej jednej wizji doskonałego życia.
    • lilyrush Re: Coś Wam opowiem 21.09.07, 10:50
      Pytanei czy spędiz reszte życia na tworzeniu tej swoje wspaniałej
      wizji w głowie czy zrobić cos, żeby ja w realnym swiecie
      zrealizowac?????
    • oczydiabla Re: Coś Wam opowiem 21.09.07, 11:34
      No piękne...możesz spróbować to wydać.
      Silna istota szybko wyląduje na ziemi. Przestanie użalac się nad
      sobą i zacznie działać by zaspokoić swoje pragnienia :)
    • sagittka Re: Coś Wam opowiem 21.09.07, 14:25
      > Etap porzuconych prób, opuszczenia wyciągniętej ręki, nie
      manifestuje, nie daje żadnych znaków, nie rozdziera błagalnym
      skowytem ciszy.

      Nie jest gramatycznie, ale chyba raczej chodziło o zrobienie
      wrażenia pewnej głębi przemyśleń i wyszukanych metafor :)

      • misssaigon Re: Coś Wam opowiem 21.09.07, 14:30
        hmmm.. moze raczej sublimacja stanu duszy???hm;>
        • woman-in-love Re: Coś Wam opowiem 21.09.07, 15:43
          prawie rozkoszowanie się, dekadencka melancholia. Najlepsze na to
          jest ciasto drożdzowe ze śliwkami :-)
          • herbatka.jasminowa Re: Coś Wam opowiem 21.09.07, 16:24
            a jak to sie ma do seksu lub jego braku???

            czy znów nie doczytałam?
            • notsogoodgirl Re: Coś Wam opowiem 21.09.07, 16:57
              To jakby o mnie ...kiedys,dawno...
              Ale kiedy jest tak zle ze juz gorzej byc nie moze to jest dno od
              ktorego zawsze mozna sie odbic...Bo gdyby zamiast tego dna nie bylo
              kompletnie nic...to dopiero byloby fatalnie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka