Dodaj do ulubionych

Smędzenie

31.03.08, 17:03
Ostatnimi czasy flaki mi się wywracają jak czytam kolejne narzekania że on
taki świnia że mnie nogą odpycha w łóżku a ja to normalnie tylko się do niego
przytulam i miziam po uchu bo chcę seksu. Może mała porada. Na mój koszt bez
zobowiązań.
Raz. Kupujemy przeźroczysty peniuar bądz inne fikuśne wdzianko.
Dwa. W tajemnicy.
Trzy. Wypożyczamy DVD z pornosem.
Cztery. Też w tajemnicy.
Pięć. Proponujemy lubemu zrobienie nam zdjęć w naszym tajemniczym wdzianku.
Sześć. Pozujemy do zdjęć a w tle leci sobie pornusek.
Siedem. Jak nie zadziała to jak boga kocham posypię sobie głowe popiołem i
przez miesiąc będę tylko przytakiwał wszystkim paniom na forum.
Osiem. Sposób nie dotyczy małżeństw w trakcie permanentnej walki sądowej lub
nienawidzących się już totalnie.
Dziewięć. To wszystko.

Alleluja i do przodu...
Obserwuj wątek
    • songo3000 Re: Smędzenie 31.03.08, 17:27
      Eh, Konefka. Twoje rady, choć światłe i praktyczne nie pomogą bo ... tutaj ludkowie przychodzą posmęcić własnie a nie cokolwiek robić ze swoim życiem :(
      • aandzia43 Re: Smędzenie 31.03.08, 20:27
        Eh, Konefka...Rady twe choć światłe i praktyczne, zużyte cokolwiek, albowiem
        połowa tego forum przećwiczyła je już w te i z powrotem.
        Ale druga połowa niech ćwiczy, a jakże. A nuż okaże się, że ich pies tu właśnie
        pogrzebany i nie zdechł jeszcze do końca.
    • lilyrush Re: Smędzenie 31.03.08, 20:58
      Rady dobre czy nie dobre, ale sie uśmiałam.
      normalnie za takiego posta od czasu do czasu to ja Cię kocham Konefka
    • blue_lena Re: Smędzenie 31.03.08, 22:56
      mnie sposób nęcenia też ubawił ;-)) wszystko w punktach nawet.
      slicznie.
    • sylwiamich Re: Smędzenie 31.03.08, 23:03
      > Raz. Kupujemy futerko leciutkie bądz inny drobiażdżek od jubilera.
      > Dwa. W tajemnicy.
      > Trzy. Wypożyczamy salę w najlepszej knajpce w romantycznym miejscu.
      > Cztery. Też w tajemnicy.
      > Pięć. Proponujemy lubej zrobienie jej zdjęć próbnych do filmu z
      Małaszyńskim.
      > Sześć. Patrzymy czy na Małaszyńskiego poleci.
      Bo jak nie...rozwiedżcie się szybko.Jeśli tak...To ona złoży pozew z
      waszej winy.
      • miskolorowy Re: Smędzenie 01.04.08, 00:00
        oj dobre,dobre,zwłaszcza ta parafraza niezła
        ale
        mój stary np jakis taki pruderyjny się zrobił,pornosik?zwariowałaś?zdjecia?tym
        bardziej,a bielizny nie zauwazy
        popiołem w konewkę:-)
        • miedzianakonefka Re: Smędzenie 01.04.08, 07:34
          Hehe. A on o tym wie że jest taki pruderyjny ?

          Alleluja i do przodu...
          • sylwiamich Re: Smędzenie 01.04.08, 09:42
            A ja jestem rozczarowana Tobą konefka.I "głębią " przemyśleń
            • woman-in-love Re: Smędzenie 01.04.08, 10:30
              Pierwsze cztery punkty popieram, ale od piatego proponuję: wynieść się w
              nieznanym kierunku i pozwolić się poszukiwać hehehe
            • miedzianakonefka Re: Smędzenie 01.04.08, 10:49
              Taaa... Lepiej sobie z dziubków spijać. Ale ja tak nie potrafię.
              Piszę to co myślę. Taki już jestem. Przepraszam że Cię rozczarowałem.


              Alleluja i do przodu...
              • sylwiamich Re: Smędzenie 02.04.08, 08:58
                miedzianakonefka napisał:

                > Taaa... Lepiej sobie z dziubków spijać. Ale ja tak nie potrafię.
                > Piszę to co myślę. Taki już jestem. Przepraszam że Cię
                rozczarowałem.

                Och...gdyby życie było takie proste.Fatałaszki dla faceta,zmycie
                naczyń dla kobiety..
                Wersja "na batmana" bardziej do mnie przemawia.
                • miedzianakonefka Re: Smędzenie 03.04.08, 09:51
                  sylwiamich napisała:

                  > Och...gdyby życie było takie proste.Fatałaszki dla faceta,zmycie
                  > naczyń dla kobiety..

                  Ech co Ty tak z tym zmywaniem. Ja też myję gary jak widzę że leżą
                  brudne i się nie chwalę :P Do tego jeszcze piorę, prasuję i nawet na
                  maszynie nogawki od portek umiem sobie skrócić. A co.

                  Alleluja i do przodu...
                  • sylwiamich Re: Smędzenie 03.04.08, 20:36
                    miedzianakonefka napisał:
                    > Ech co Ty tak z tym zmywaniem. Ja też myję gary jak widzę że leżą
                    > brudne i się nie chwalę

                    Bo obiegowa wersja jest taka że kobiety nie chcą seksu ze
                    zmęczenia.Ale masz racje....naczyń pasjami nie znoszę zmywać.
    • menk.a Re: Smędzenie 01.04.08, 23:43
      Konefka, nie rozumie po co te całe ceregiele? To taka gra przedwstępna? Za długa;PPP
      • miedzianakonefka Re: Smędzenie 02.04.08, 06:55
        Wersja krótka.
        Ona rozkłada nogi a on skacze na nią z szafy furkocząc prześcieradłem jak
        superman czy inny tam heros. Może kierować lotem za pomocą drążka sterowego
        oczywiście też bohatersko sterczacego.

        Alleluja i do przodu...
        • miskolorowy Re: Smędzenie 03.04.08, 00:30
          RAZ mi sie udało na loda:-))
          ale teraz to musiałbym go chyba reanimować
        • kawitator Re: Smędzenie 03.04.08, 09:14
          Konefka
          Trzeba ostrzegać
          Poplułem poranna kawą monitor jak oczmi wyobrazni zobaczyłem opisywaną przez Ciebie scenę
          • ewelina-s-82 Re: ale sie usmiałam:))) 23.04.08, 00:47
            normalnie leże i kwiczę:))))))))))))))
        • al9 loty koszące konefki ze szterczącym drążkiem 03.04.08, 16:57
          Wersja krótka.
          Ona rozkłada nogi a on skacze na nią z szafy furkocząc
          prześcieradłem jak
          superman czy inny tam heros. Może kierować lotem za pomocą drążka
          sterowego
          oczywiście też bohatersko sterczacego.

          Alleluja i do przodu...


          ---------------
          Konefka a masz może dokumentację fotograficzną swoich lotów???
          jestem pewien, że forumowe Panie tu chetnie by rzuciły okiem...
          :-))
          aleluja konefka
          al
          • miedzianakonefka Re: loty koszące konefki ze szterczącym drążkiem 03.04.08, 17:16
            Na razie nie mam na kogo skakać z szafy. Odreagowuję związek i nie mam ochoty na
            inne. Ale jakby co, to będę pamiętał żeby Ci nagrać film instruktażowy o ile
            szafa się nie rozleci albo się nie połamię jeżeli nie dociągnę do lotniska :P
            Najważniejsze żeby nie mieć przelotu, bo okno na wprost a to drugie piętro.
            Sąsiedzi by mieli o czym opowiadać.

            Alleluja i do przodu...
            • zlosnica100 Re: loty koszące konefki ze szterczącym drążkiem 03.04.08, 21:19
              Proponuje przemyśleć miejsce zamocowania kamery.Rzuty z rożnych miejsc spotęgują
              efekt.
          • sylwiamich Re: loty koszące konefki ze szterczącym drążkiem 23.04.08, 07:17
            al9 napisał:
            > Konefka a masz może dokumentację fotograficzną swoich lotów???
            > jestem pewien, że forumowe Panie tu chetnie by rzuciły okiem...
            > :-))


            www.maxior.pl/film/10713/Fallen_Art_Sztuka_Spadania
        • sylwiamich Re: Dla onanistów 04.04.08, 22:45
          > Wersja krótka.
          > Ona rozkłada nogi a on skacze na nią z szafy furkocząc
          prześcieradłem jak
          > superman czy inny tam heros. Może kierować lotem za pomocą drążka
          sterowego
          > oczywiście też bohatersko sterczacego.
          >
          > Alleluja i do przodu...

          Dobra...teraz jeszcze inna wersja.Rozbierają sie do naga, stają
          naprzeciw siebie w rogach pokoju.Na "trzy-cztery" zacznają biec.Ona
          robi unik, podstawia mu nogę.Wtedy on jest szansa że on sam się
          wypieprzy
    • eeela Re: Smędzenie 21.04.08, 17:31
      > Ostatnimi czasy flaki mi się wywracają jak czytam kolejne narzekania że on
      > taki świnia że mnie nogą odpycha w łóżku a ja to normalnie tylko się do niego
      > przytulam i miziam po uchu bo chcę seksu.


      Ja ostatnio nie miałam zbytnio czasu na forumowanie, ale mnie się nie chce
      wierzyć w to, co wypisujesz, drogi Konefko :-) Przecież są tu przeważnie
      kobiety, które nie miziają po uchu, ale zakladają przezroczyste koronki albo
      lateksy i tańczą taniec hula, usiłując zasłonić swym kuszącym ciałem ekran
      telewizora, ewentualnie biorą się do bezpośrednich działań na męskim rozporku, a
      to i tak nic nie daje.

      I wtedy to jest prawdziwa tragedia. Nie do naprawienia przez takie zbawienne rady.
      • prosty_facet Re: Smędzenie 25.04.08, 08:52
        eeela napisała:

        > Ja ostatnio nie miałam zbytnio czasu na forumowanie, ale mnie się nie chce
        > wierzyć w to, co wypisujesz, drogi Konefko :-) Przecież są tu przeważnie
        > kobiety, które nie miziają po uchu, ale zakladają przezroczyste koronki albo
        > lateksy i tańczą taniec hula, usiłując zasłonić swym kuszącym ciałem ekran
        > telewizora, ewentualnie biorą się do bezpośrednich działań na męskim rozporku,
        > a
        > to i tak nic nie daje.


        Akurat .... W życiu nie spotkałem kobiety która podjęłaby jakiekolwiek aktywne
        działania w zakresie seksu..... Dla większości to małżeński obowiązek. A facet
        ma zarabiać pieniązki i dać jej święty spokój. Nieliczne wyjątki tylko
        potwierdzają regułę.

        • dziki_kot Re: Smędzenie 25.04.08, 14:39
          Wiesz, że uogólniasz ? I to pewnie w oparciu o swoje przykre
          doświadczenia.
          Akurat na tym forum gołym okiem widać, że Pań jest więcej niż Panów
          czyli te przypadki są bardzo liczne i mogą stanowić regułę. Myślę,
          że takich kobiet jest więcej, tylko nie potrafią o tym mówić, nawet
          przyjaciółkom.

          Szkoda, że człowiek nie ma czole napisane, jakie ma podejście do
          seksu - zaoszczędziłoby to dużo rozczarowań.
          • prosty_facet Re: Smędzenie 26.04.08, 09:29
            dziki_kot napisała:

            > Szkoda, że człowiek nie ma czole napisane, jakie ma podejście do
            > seksu - zaoszczędziłoby to dużo rozczarowań.

            Z tym się zgadzam :-) Jest tylko jeden problem - podejście do seksu z czasem się
            zmienia ..... i tak oto namiętna kochanka przed ślubem, po ślubie zamienia się w
            babę w zadeptanych kapciach i papilotach, i co najgorsze z wałeczkami sadła na
            biodrach .... fuj :-/
        • eeela Re: Smędzenie 25.04.08, 15:51
          > Akurat .... W życiu nie spotkałem kobiety która podjęłaby
          jakiekolwiek aktywne
          > działania w zakresie seksu..... Dla większości to małżeński
          obowiązek. A facet
          > ma zarabiać pieniązki i dać jej święty spokój. Nieliczne wyjątki
          tylko
          > potwierdzają regułę.


          Pierdoly wacpan gadasz, az zal czytac.
          Poczytaj pierwej to forum, a potem sie produkuj.
          • prosty_facet Re: Smędzenie 26.04.08, 09:24
            eeela napisała:

            > Pierdoly wacpan gadasz, az zal czytac.
            > Poczytaj pierwej to forum, a potem sie produkuj.

            A czytam, czytam .... I co z tego czytania? - czy którakolwiek z Pań takich
            niedopieszczonych poderwała na tym forum równie niedopieszczonego Pana w celu
            wspólnego rozwiązania nurtujących ich problemów ????
            - A może to jednak tylko narzekania i takie pierdu, pierdu bo anonimowość (tylko
            pozornie) zapewniona ????
            • eeela Re: Smędzenie 26.04.08, 12:15
              A to ty tu biedaku na podryw licząc przylazłeś? :-) My tu się skupiamy bardziej
              na tym, jak poderwać do działania naszych dotychczasowych, stałych partnerów.
              Szczekasz nie pod tym drzewem, co trzeba ;-)
              • prosty_facet Re: Smędzenie 26.04.08, 14:42
                eeela napisała:

                > My tu się skupiamy bardziej na tym, jak poderwać do działania
                > naszych dotychczasowych, stałych partnerów

                Ależ wzbudzenie zazdrości to jedna z najlepszych metod na osiągnięcie tego celu
                :-) A dopóki strona bierna nie czuje "bata na d..ie" to tejże nie ruszy sprzed
                telewizora ....
                A poza tym to sobie jakoś nie mogę wyobrazić, że facet woli mecz w TV od
                tańczącej w skąpej bieliźnie kobitki. No chyba że ta kobitka się w tej bieliźnie
                nie mieści .... ;-)
                • eeela Re: Smędzenie 26.04.08, 14:51
                  W tym celu można uciąć sobie mały, niewinny flirt ze wspólnym kolegą, ale iść z
                  nim do łóżka - to przekroczenie granic, których wiele pań na forum nie chciałoby
                  przekraczać. Stąd właśnie nasze tutaj długie rozmowy, w których forumowiczki (i
                  forumowicze również) szukają jakichś innych rozwiązań dla swoich problemów, niż
                  zdrada.
                  • prosty_facet Re: Smędzenie 26.04.08, 15:26
                    eeela napisała:

                    > Stąd właśnie nasze tutaj długie rozmowy, w których forumowiczki (i
                    > forumowicze również) szukają jakichś innych rozwiązań dla swoich
                    > problemów, niż zdrada.

                    To życzę powodzenia :-) - szczerze..... ale ja jestem już raczej złudzeń
                    pozbawiony. A wynika to z badań psychologicznych nad rozwojem związku, które sa
                    dostępne w necie. Po 10 latach w najlepszym przypadku pozostaje tylko przyjaźń.
                    I nie bierzcie tego Panie/Panowie do siebie - tak po prostu jest .... Z punktu
                    widzenia biologii dziecko jest zdolne do samodzielnego życia więc natura zmusza
                    to szukania innego zestawu genów w celu zwiększenia szans potomka na przekazanie
                    ich dalej .....
                    Ot i cały romantyzm miłości .....
                    • sagittka Re: Smędzenie 26.04.08, 15:44
                      > Po 10 latach w najlepszym przypadku pozostaje tylko przyjaźń.

                      A dlaczego uważasz, ze w związku, który wszedł na etap miłości
                      przyjacielskiej (psychologowie uznają ją za najwartościowszą i
                      najtrwalszą), nie ma miejsca na seks?
                      Owszem, nie jest to już raczej dziki seks oparty na fascynacji i
                      niepohamowanej żądzy, ale nadal może być to seks satysfakcjonujący.
                      Piszę to po 16 latach związku, nie wiem co bedę o tym mysleć po
                      kolejnych 10.
                      • prosty_facet Re: Smędzenie 26.04.08, 15:56
                        sagittka napisała:

                        > A dlaczego uważasz, ze w związku, który wszedł na etap miłości
                        > przyjacielskiej (psychologowie uznają ją za najwartościowszą i
                        > najtrwalszą), nie ma miejsca na seks?
                        > Owszem, nie jest to już raczej dziki seks oparty na fascynacji i
                        > niepohamowanej żądzy, ale nadal może być to seks satysfakcjonujący.
                        > Piszę to po 16 latach związku, nie wiem co bedę o tym mysleć po
                        > kolejnych 10.

                        Może być satysfakcjonujący jeżeli partnerzy są dobrani temperamentami (a w fazie
                        zakochania trudno to stwierdzić) i pracują nad tym, by seks był
                        satysfakcjonujący. Ale niestety zdarza się to niezwykle rzadko bo jest do tego
                        potrzebny odpowiedni poziom świadomości. No i jaka jest praktyka widać na tym
                        forum ....

              • prosty_facet Re: Smędzenie 26.04.08, 14:43
                eeela napisała:

                > A to ty tu biedaku na podryw licząc przylazłeś? :-)

                A przy okazji, to na podryw ja zawsze liczę ;-) Nawet idąc do parku na spacer z
                psem ;-)
        • sagittka Re: prosty-facet 26.04.08, 15:13
          > Akurat .... W życiu nie spotkałem kobiety która podjęłaby
          > jakiekolwiek aktywne działania w zakresie seksu....


          Współczuję.
          Jak widać, albo masz niewielkie doświadczenie w dziedzinie seksu,
          albo nie jesteś mężczyzną, który wzbudza w kobietach chęć do
          aktywnych działań seksualnych, albo miałeś pecha trafiając tylko na
          kobiety bierne.
          Na tej podstawie nie uogólniaj i nie wrzucaj wszystkich do jednego
          wora.
          I szczerze życzę ci żebyś choć raz zobaczył jak to jest, gdy kobieta
          ma ochotę na mężczyznę i do czego jest wtedy zdolna.
          • prosty_facet Re: prosty-facet 26.04.08, 15:21
            sagittka napisała:

            > I szczerze życzę ci żebyś choć raz zobaczył jak to jest, gdy kobieta
            > ma ochotę na mężczyznę i do czego jest wtedy zdolna.

            Dziękuję za życzenia - też nie mogę się doczekać :-)~~~~~
            • sagittka Re: prosty-facet 26.04.08, 15:23
              > Dziękuję za życzenia - też nie mogę się doczekać :-)~~~~~


              tylko, że czekanie nie wystarczy, trzeba sobie zapracować na to,
              żeby być pociągającym dla kobiet (choćby dla własnej kobiety)

              • prosty_facet Re: prosty-facet 26.04.08, 15:28
                sagittka napisała:

                > tylko, że czekanie nie wystarczy, trzeba sobie zapracować na to,
                > żeby być pociągającym dla kobiet (choćby dla własnej kobiety)

                Dla własnej to już mi się nie chce - to się nazywa wyuczona bezradność :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka