Dodaj do ulubionych

Na krawędzi

16.06.08, 23:54
Kilka lat temu bardzo zakochałam się w żonatym mężczyźnie, ze wzajemnością..
długo walczyłam ze sobą, próbowałam dystansować się, bo nie chciałam nikogo
krzywdzić i chyba zawsze miałam duże poczucie lojalności w stosunku do innych
ludzi. Ale on bardzo szybko działał i długo nie musiałam czekać, rozwiódł się,
po niedługim czasie zostałam jego żoną. Myślałam,że złapałam Pana Boga za
nogi, niem sądziłam, że życie może być takie wspaniałe, nie sądziłam, że tak
będę z kimś związana. Moje szczęście trwało półtora roku, zachorował, po kilku
miesiącach odszedł. Słowa nie opiszą tego, co czuję, właściwie nie czuję się
juz człowiekiem, żyję jakby na krawędzi, za jakąś mgłą. Jestem wyzuta z tego,
co ludzkie, już nie pamiętam, co to znaczy żyć. Nie zabiję się, nie
potrafiłabym. Staram się być silna, pracować, normalnie żyć i nie dawać po
sobie poznać, tego, że chyba...umieram.Coraz częściej choruję, czuję sie
osłabiona, cierpienie potrafi zabić, ale chyba ja juz nie chcę z tego wyjść.
Obserwuj wątek
    • monikka38 Re: Na krawędzi 17.06.08, 01:44
      Bardzo Ci współczuję i prawie rozumiem. Prawie, bo mój ukochany
      mężczyzna nie umarł, ale dla mnie jest tak, jakby nie żył.
      Rozstaliśmy się i nigdy do siebie nie wrócimy. I chociaż minęło już
      10 lat i wiele wody w rzekach upłynęło, to... nadal myślę, że był to
      ktoś z kim chciałam być na zawsze. Nie udało się.

      Pomyśl, że miałaś szczęście być z kimś, kto naprawdę cię kochał i
      kogo ty mogłaś kochać tak naprawdę. I chociaż trwało to krótko, to
      było to prawdziwe uczucie i szczęście.
      Wiem, że to slogan co napiszę teraz, ale pomyśl, że Twój mąż nie
      chciałby, żebyś się zadręczała. Chciałby, żebyś była szczęśliwa.
      Postaraj się o to dla Niego. Może nie uda ci się od razu, ale po
      jakimś czasie może się udać. On pozostanie w twoim sercu, ale życie
      będzie się toczyło dalej, a ty będziesz potrafiła się znowu nim
      cieszyć.
      Życzę ci tego.
      • romano111222 Re: Na krawędzi 17.06.08, 09:15
        ej to nie to forum

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka