Dodaj do ulubionych

Oddalamy sie...?

04.07.09, 13:33
Mam wspaniałego mężczyznę,półtora roczną córeczkę i teraz jestem w 4
miesiącu ciąży.Niby wszystko ładnie,pięknie....ale....od pewnego
czasu wogóle nie możemy z mężem znaleść wspólnego tematu,w zaszdzie
to na dzień dzisiejszy nie rozmawiamy o niczym.On ucieka w pracę a
mi pozostaje dom i dziecko.Już nie nawet ze sobą nie sypiamyzero
czułości,wsparcia....nie wiem co mam zrobić,żeby wróciło to co było-
a byliśmy naprawdę szczęśliwi
Obserwuj wątek
    • mujer_bonita Re: Oddalamy sie...? 04.07.09, 16:12
      Pytanie raczej na forum Życie Rodzinne lub coś w tym stylu.

      Ja bym jedynie radziła sprawdzić czy to 'uciekanie w pracę' nie chodzi w spódnicy.
      • driadea Re: Oddalamy sie...? 04.07.09, 17:38
        Z biologicznego punku widzenie jesteś mu niepotrzebna.
        Życie...
        • driadea Re: Oddalamy sie...? 04.07.09, 18:51
          No dobra - ja trochę żartuję,a Ty pewnie się denerwujesz. No to pamiętaj, że
          ludźmi zazwyczaj nie tylko biologia kieruje.
    • nutka07 Re: Oddalamy sie...? 04.07.09, 17:50
      Rozmawialas z nim?
      • diabel.pl Re: Oddalamy sie...? 04.07.09, 23:02
        a moze jest tak ze to ty sie gwaltownie denerwujesz,by najmniej ja mam tak i
        moje kochanie niechce mnie denerwowac ze zwgledu na ciaze.napoczatku tez mialam
        brak ochoty na sex ale teraz jest wszystko ok.moze popatrz troche z jego punktu
        widzenia
        • the_pariah Re: Oddalamy sie...? 15.07.09, 16:36
          diabel.pl napisała:

          >a moze jest tak ze to ty sie gwaltownie denerwujesz,by najmniej ja
          >mam tak i
          > moje kochanie niechce mnie denerwowac ze zwgledu na ciaze.

          bynajmniej I «partykuła wzmacniająca przeczenie zawarte w
          wypowiedzi, np. Nie twierdzę bynajmniej, że jest to jedyne
          rozwiązanie.»
          bynajmniej II «wykrzyknik będący przeczącą odpowiedzią na pytanie,
          np. Czy to wszystko? – Bynajmniej.»

          Ze strony PWN.
    • lamia.1 Re: Oddalamy sie...? 04.07.09, 23:26

      Agnieszka, Wasze życie kompletnie się zmieniło i nigdy nie będzie już tak jak
      dawniej ;( ale to nie znaczy, że nie będzie dobrze ;) poczekaj, wyluzuj trochę a
      potem "popracuj" trochę nad mężem, Ty chyba już wiesz jak ;D)
      • agniesz-ka1 Re: Oddalamy sie...? 15.07.09, 14:16
        Po głębszych przemyśleniach doszłam do wniosku,że może troszkę
        przesadzam?-może faktycznie to z powodu ciąży mam takie nastroje i
        czasem wyrzywam się na nim bez powodu i czepiam się dosłownie
        wszystkiego:-(.No ale fakt,faktem,trochę przesadza z tą pracą-
        zapominając zupełnie o innych obowiązkach.Nie mamy nawet czasu na
        taką poważną rozmowę,bo zawsze wypada nam coś ważniejszego:-(
        • cyklista6 Re: Oddalamy sie...? 15.07.09, 16:37
          A może facet zapitala w pracy bo czuje, że będą spore wydatki i powodowany
          odpowiedzialnością stara się odłożyć trochę forsy?

          Jak nie zarabia - źle, jeżeli pracuje aby zarobić - też źle.
          • uczula Re: Oddalamy sie...? 15.07.09, 18:24
            bo najwazniejszy jest tzw. zloty srodek, czyli nie za malo , nie za
            duzo a w sam raz.
            no ale to tez nie jest takie latwe bo ten srodek kazdy ma w innym
            srodku :)
        • urquhart Uciekają w pracę i z domu 15.07.09, 19:02
          agniesz-ka1 napisała:
          > zapominając zupełnie o innych obowiązkach.Nie mamy nawet czasu na
          > taką poważną rozmowę,bo zawsze wypada nam coś ważniejszego:-(

          Faceci uciekają w pracę wtedy najczęściej dlatego że tam są wciąż ważni zauważeni i doceniani, w domu przy dziecku nie dość że spadają na daleki plan i stają sie nieważni, a dotychczasowe pozytywne uczucia związku dostaje dziecko, oni negatywne głównie których przy nowych stresach nie brakuje, a mamy przy dzieciach je blokują i kumulują, przy mężach zaś rozładowują i uwalniają:)
          Wasze sprawy są tak w tle że jak sama zauważasz nawet na nie nie ma czasu. Na inne ważne sprawy czas jest, wiec po prostu stały się nieważne. :)
          Polecam książecznę "Para z dzieckiem" Zofii Milskiej na początek żeby to zrozumieć i dać związku szansę.
          • cyklista6 Re: Uciekają w pracę i z domu 16.07.09, 11:57
            To prawda, świetna książka - a najbardziej przejmujące są przykładowe kłótnie -
            bo są tak cholernie prawdziwe...

            Koniecznie do przeczytania i to najlepiej przed porodem we dwoje (można na głos).
    • agniesz-ka1 Re: Oddalamy sie...? 17.07.09, 17:54
      Nie chodzi mi o to,że brakuje kasy i dlatego tak ciężko pracuje-to
      jest typowy pracoholik i bez pracy nie potrafi żyć-nic innego go nie
      interesuje poza pracą i takie też są nasze rozmowy-temat jego
      pracy.A dziecko?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka