floton
23.08.09, 22:20
mam potrzebę napisania swoich mysli i mnóstwo problemów - kryzys może?, może ktoś spojrzy obiektywnym wzrokiem:
1. rosnące potrzeby sexualne (moje, bo mężowskie spadają, problem tkwi w przyczynach jego postawy, mówimy sobie otwarcie, ale on chyba nie jest szczery)
2. mąż otwarcie mówi, że jem za dużo, przytyłam (15 lat po slubie i +15 kg), ale wiem , ze jestem elegancką kobieta i wielu mężczyznom sie podobam...co będzie kiedy dostanę zmarszczek? postarzeję sie , zachoruję? Jestem postawna, wysoka, mąż nieco niższy i dosyc przeciętny...nigdy mi to nie przeszkadzało...
3. twierdzi, że dawno mówił, że on nie będzie mnie zmuszał do niczego... więc inicjatywa po mojej stronie, ale kiedy z nią wystepuję, czuję, że on nie jest z tego zadowolny, nawet miał do mnie zarzut, że "od rana widać , że cos odemnie chcesz..."
4. spimy w oddzielnych łóżkach od dawna, po urodzeniu dzieci - on nie potrafi spać z druga osobą - tak twierdzi...
5. w ciągu dnia nie ma szans na zwykłe przytulenie, komplement, cmoknięcie.... on jakby się wstydził
mogę tak pisac i pisac, mnozyć i mnozyć....wszystko widzę ale nie wim gdzie rozwiazanie tych problemów?