Mój mąż bierze depakine chrono 1500 mg na dobę, zalastę 20 mg/doba
od paru już lat. Od mniej więcej trzech miesięcy dziwne rzeczy
dzieją się z jego skórą głowy, oraz paznokciami. Mąż widzi całkowity
związek między lekami, a tymi zmianami. Zresztą dermatolog utwierdza
go w tym przekonaniu. Dermatolog - filozof (patrz mój blog)
zastanawia się nad diagnozą już kolejny, bodajże czwarty
raz. "Grzybica, albo nie grzybica- oto jest pytanie", a po
chwili: "Ale łuszczycy nie wykluczam." I: "Nawet jeśli wyniki będą
wskazywały grzybicę na 100% grzybica to być nie musi, ale może
być..."..Lekarzy filozofów ci u nas w Polsce mamy dostatek.
Dermatolog ten uważa, że leki te mogą wywoływać takie zmiany skórne
i paznokciowe. Mąż waha się teraz: Brać leki, czy nie brać leków-
oto jest pytanie.
I bądź tu człowiecze mądrym i pisz wiersze...A ponoć to ja pokręcona
jestem